|
Czy przy odkrywaniu, przed sobą i przed nim samym, osobowości ucznia oraz
przy zawiązywaniu między nami przyjaźni przedmiot nauczania może się okazać
pomocny? Tak, i to bardzo; pod warunkiem, że nie daje się za pokarm kłamstwa
i nie zapomina, że ilość wiedzy nie ma żadnego związku z dobrem.
Wtajemniczenie w daną dziedzinę wiedzy ma przede wszystkim pomóc młodemu
człowiekowi uchwycić rzeczywistość oraz odnaleźć swoje miejsce w egzystencji
wspólnoty. Należy jednak pamiętać, że zdobycie wiedzy zbliża do prawdy,
kiedy chodzi o wiedzę o tym, co kochamy. Trzeba więc czynić prawdy bliższymi
sercu poprzez transpozycję tych prawd oraz przywrócenie poczucia związków
między poszczególnymi elementami kultury. Ową świadomość zakorzenienia
współczesny człowiek niemal całkowicie utracił, ale tym bardziej nie wolno
ze skarbów przeszłości czynić muzealnych eksponatów! Tylko edukacja przez
doświadczenie doli człowieczej i zapewnienie wolności innym może usunąć
obcość wobec kultury umysłowej. Transponować to wnikać w inny świat, o
którym mówimy, to utożsamiać się, z zupełnym zapomnieniem, z jego
bohaterami. Kultura bowiem jest przesłaniem skierowanym bezpośrednio do
każdego nas. Nauka tradycji winna się łączyć z życiowym doświadczeniem, tak
aby wzajemnie się wyjaśniały, w prawdziwej perspektywie wobec dobra i zła;
tylko wówczas kategorie życia społecznego można rozważać w odniesieniu do
konkretnej wspólnoty.
Zakorzenienie
przeczucie jutra
miejsce w konkretnej przestrzeni
więź ze wspólnotą
skarby przeszłości „utkane z czasu o kolorze wiecznym”
wspólne dziedzictwo
Jak każda wartościowa praca, nauczanie wymaga posłuszeństwa, ale nie
służebności i niewolnictwa. Zgoda na trud wyraża się we wrażliwości na
piękno świata i natury i sztuki oraz umiejętności radowania się. Wówczas
wysiłek zawiązywania przyjaźni jest znakiem nadziei.
Powrót |