Ks. Władysław Kłapkowski
Kronika Gimnazjum św. Kazimierza w Sejnach
[1932 – 1938]

Suwalszczyzna dzisiejsza wyróżnia się znaczną młodością kulturalną w porównaniu z innymi dzielnicami Polski, a nawet znacznej części Litwy.
Okolice te pokryte przez długi czas gęstą puszczą, poprzecinaną jedynie jeziorami, były zamieszkałe przez ludność leśną, która więcej żyła z lasu a niżeli z roli. Pogaństwo trzymało się tutaj długo i w XVI wieku ognie na cześć bogów po lasach płonęły. Do tego czasu nie udało się stwierdzić istnienia żadnej parafii przed XVI wiekiem na zachód od Niemna, a pierwszą wzmiankę o szkole na tych terenach spotykamy w akcie uposażenia kościoła parafialnego w Puńsku w roku 1600 1 (Dokument pergaminowy przechowywany na plebanii w Puńsku).
Dominikanie, których wprowadził do Sejn Jerzy Grodziński w roku 1602, prowadzili szkółkę przy swej parafii, lecz dane o niej mamy dopiero z roku 1777, w którym to czasie uczyło się w niej 4 dzieci szlacheckich i 20 włościańskich. Nie była to liczba zbyt mała, gdyż równocześnie przy szkółce parafialnej w Berżnikach podano 2 dzieci szlacheckich, a 6 włościańskich, a w Suwałkach 2 szlacheckich i 4 włościańskich2 (T. Wiczkowski: Szkoły parafialne w Polsce i na Litwie za czasów Komisji Edukacji Narodowej 1773-1794, Kraków 1921, s.222 i 200). Pamiętać jednak trzeba, iż są to czasy pracy Komisji Edukacyjnej, która położyła bardzo silny nacisk na szkolnictwo parafialne. Wiemy również, iż był w tym czasie projekt utworzenia w Sejnach przy klasztorze wyższej (średniej)szkoły dla młodzieży szlacheckiej tutejszych okolic, lecz zmienność wypadków politycznych nie pozwoliła tego planu zrealizować. Dopiero po trzecim rozbiorze Polski, dominikanie uwzględniając brak potrzebnej szkoły na terenie całej części Litwy zabranej przez Prusy, otwarli w Sejnach trzyklasowe kolegium, które jednak nie odegrało poważniejszej roli, gdyż rząd pruski nie obdarzał go zaufaniem i w roku 1804 usuną z Sejn dominikanów, a w gmachu klasztornym postanowił urządzić państwowe gimnazjum, na co jednak zabrakło mu czasu, ponieważ w roku 1807, na podstawie pokoju tylżyckiego, Sejny weszły w granice nowo utworzonego Księstwa Warszawskiego(K. WT. Kłapkowski; Kolegium księży dominikanów w Sejnach, Lwów 1936/ Odbitka Poll. Zeol. XVII(1936)f.4.)
Departament łomżyński Księstwa postanowił zorganizować w Sejnach wyższą szkołę, co było tym konieczniejsze, iż liceum w Łomży zamknięto z powodu zajęcia gmachów szkolnych na potrzeby rządu. Zorganizowanie szkoły w Sejnach powierzono (Izba Edukacyjna) Księdzu Szwejkowskiemu, późniejszemu rektorowi uniwersytetu warszawskiego, temu którego portret zdobi dziś główną aulę uniwersytetu Józefa Piłsudskiego. Liceum to istniało w Sejnach do roku 1817/18, w którym z woli Komisji rządzącej W.R. i O. P. zostało przeniesione do Łomży. Drugim rektorem tego liceum był ks. Hieronim Zawadzki, który później na tym stanowisku występuje również w Łomży(1824). Znamy cały skład personalny Liceum Łomżyńskiego w roku 1824, a przypuszczając, iż jeśli nie wszyscy nauczyciele to przynajmniej znaczna ich większość pracowała poprzednio w Sejnach, podajemy ich zespół:
Rektor - ks. Hieronim Zawadzki scholastyk katedry augustowskiej, daje język francuski
1. Profesor Maciej Majewski – nauki przyrodnicze
2. Profesor Daniel Truskolaski - hist. powsz.pol.
3. Profesor Michał Szumkowski-matem.
4. Profesor Walenty Makulski-j.łaciński i grecki
5. Profesor Ignacy Stankowski-j. pol.łać.
Prefekt ks. Józef Giecewicz- relig.moral.
Nauczyciel-Michał Olęcki-literat. starri.
Zast. naucz. Klaudiusz Langry-rysunku
Zast. naucz. Izydor Lanceur-jęz.franc.
Kollakorator handl. do stypend.-Pallady Filonowicz-jęz.łać.pol.
Kollakor. Filip Przyrowski-jęz.pol.hist.natur.4(Rocznik instytutów religijnych i edukacyjnych w Królestwie Polskim, Warszawa 1924, s.203.

Szkoła wydziałowa

Po przeniesieniu liceum do Łomży w Sejnach powstała szkoła wydziałowa obejmująca początkowo cztery, a od roku 1822 pięć klas2 (Komisja województwa ang. Zawiadomiła publiczność dnia 28/X 1822 roku, iż z umowy dozwolenia Kom. Rząd. W.R.I.O.P. z d. 10/X przy szkole wydziałowej sejneńskiej z czterech klas dotąd składającej się utworzoną została klasa(...). Skład rady pedagogicznej był następujący:
Rektor Ks. Paweł Chrzanowski-literat.pol.
Prefekt Ks. Maciej Helman-relig.i nural.
1. Prof. Jan Jasiński –jęz.pol. hist.powsz.
2. Prof. Tadeusz Lipiński –matem.
3. Zastęp.prof. Marcin Okoń-mag.fil.-jęz.pol. i łać.
4. Zastęp.prof. Leopold Sumiński –mag.filoz.,-jęz.łać. i niem.
Nauczyciel Ks. Hipolit Szastakowski –fiz., chem.technolog.
Nauczyciel Ks. Maciej Dąbrowski-fizyka.chem.
Kollaborator kand. Do stipend. Mikołaj Obrybski-geog. Hist. powsz. Pol. geom.
Liczba uczniów:
w kl. I 40
kl. II 50
kl. III 30
kl. IV 19
kl. V 6
Razem 145


Szkoła Wojewódzka

Zbiory naukowe. Biblioteka obejmuje 859 książek, wzorów rysunkowych 218. Mieszkańcom północnej części województwa Augustowskiego zbyt daleko było posyłać dzieci do szkoły wojewódzkiej (liceum) w Łomży. Uproszono o podobną szkołę bliżej. Na tej podstawie Komisja Rządowa W.R. i O.P. podniosła szkołę sejneńską do godności wojewódzkiej z początkiem roku szkolnego 1824/25, dodając jej jedną (szóstą) klasę i zmieniając tytuł.
Skład grona nauczycielskiego w roku 1826/27 był następujący:
Rektor X.Kolumban Żagier uczył religii i jęz. łać.
Prefekt X. Maciej Helman – rel., moral. i obycz.
Profesor Jan Jasiński – język pol. łać. geom.
Profesor Stanisław Dogiel – jęz.łać., grecki i liter. pol.
Zastępca prof. Józef Herlimawski – algeb, aryt, geom, geogr, astr., jęz. pol.
Zastępca prof. Bonawentura Bekanowski – hist. natur. pol, jęz. niem, franc.
Nauczyciel Józef Adamski – jęz. łać. grecki
Zastępca naucz. Maciej Dąbrowski – fiz, aryt, jęz. ros
Zastępca naucz. Michał Nędzyński – jęz. łać, pol, franc, hist. powsz. Pol.
Zastępca naucz. Wojciech Rybiński – geogr, hist, pol.
Zastępca naucz. Xawery Weyland – jęz. niem, franc, rys.
Kallaborator Karol Ostrawski – jęz. łać., pol, kaligr.
Liczba uczniów:
Kl. I 44
Kl. II 48
Kl. III 43
Kl. IV 30
Kl. V 21
Kl. VI 15
Razem: 201
Zbiory naukowe. Biblioteka książek 1062, atlasów geogr. 7, kart geogr. 45, pism periodycznych tom. 14, wzorów rysunkowych 208, muzeum narzędzi matem. I fiz. 165, gabinet mineral. sztuk 58, zoologiczny szt. 5 1(Rocznik instytutów religijnych...j.w., Warszawa 1826/27., s.317.
W archiwum szkolnym gimnazjum męskiego w Suwałkach jest przechowywane świadectwo szkolne Wujtkiewicza Bonawentury, ucznia kl. IV szkół sejneńskich, podpisane przez rektora Pawła Chrzanowskiego dnia 5 kwietnia 1822 roku. Treść świadectwa jest taka:
Sprawowanie się jego było Chwalebne, Pilność Dobra.
Postępek
w naukach
w religii i moralności – Dobry
w literaturze -
w historii dziejów – Dobry
w prawie -
w geografii – Średni
w matematyce – Średni
w fizyce i chemii – Dobry
w historii naturalnej – Średni
w historii filozofii-
w logice-

w językach:
w polskim – Dobry
w łacińskim – Średni
w greckim-
w niemieckim – Średni
w francuskim – Średni

w rysunkach – Dobry
w kaligrafii -
Dom Sejny, dnia 5 m. kwietnia 1822, P. Chrzanowski1(Muzeum Z. Suwalskiej nr.73.)
W czasie Powstanie Listopadowego Bonawentura Wojtkiewicz dnia 21 stycznia 1831 został wcielony w stopniu podporucznika do pułku jazdy augustowskiej, a w sierpniu tegoż roku spotykamy go w pułku jazdy podlaskiej w okolicach Kielc2(j.w.nr.83, 84, 85.).
Bardzo wątpliwą jest rzeczą, czy liczba uczniów tej szkoły doszła do 800, jak to podano w Słowniku Geograficznym3(Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego t.10, 417.patrz ”Sejny”). Dla ułatwienia uczniom pomieszczenia przy szkole nauczyciel Waga wystawił za pozwoleniem rektora dom w ogrodzie w roku 1813, koło narożnej baszty od trony południowo-zachodniej. W roku 1832 dom ten objął Aleksander Parys na lat 20 tj. do roku 1852, mając płacić 30 zł. czynszu rocznie na rzecz funduszu edukacyjnego4(Archiwum Skarbowe, Akta tyczące się probostwa Sejn, przy końcu zeszytu).

Gimnazjum

Szkoła wojewódzka została przemianowana na gimnazjum i pod takim tytułem istnieje już w roku 1835/36. W tym roku z polecenia władz szkolnych została sporządzona księga kar na uczniach wymierzanych i księga złota, przeznaczona do zapisywania najlepszych uczniów. Obydwie te księgi przechowały się do dziś w archiwum gimnazjum męskiego w Suwałkach. Z księgi kar dowiadujemy się jaka była liczba uczniów w tym czasie.
Kl. I 34
Kl. II 52
Kl. III 63
Kl. IV 53
Kl. V 24
Razem 226
Od roku 1835/36 stwierdzamy co roku powiększanie gimnazjum o jedną klasę, także w roku 1838/39 gimnazjum jest już ośmioklasowe. Jeśli jednak zwrócimy uwagę na liczbę uczniów to choćbyśmy nawet podważali przekazaną nam ilość w 1835/36 to jeszcze dalecy być musimy od liczby 800 przesadnie podanej, widocznie na podstawie fantazji, w Słowniku geograficznym. Księga kar poucza nas o metodach dyscyplinarnych, stosowanych wobec łamiących przepisy szkolne, opuszczających się w powinnościach religijnych, lub czyniących jakieś psoty. Najczęściej powtarzającą się karą jest areszt i rózgi (chłosta). Złota księga jest prowadzona artystycznie, zdobiona rysunkami i obejmuje okres 1835/36 – 1859/60. Wśród zapisanych w niej uczniów są takie nazwiska: Wejkszner Kazimierz, Smólski Stanisław, Senkowski Tomasz, Miszkiel Bartek, Łapuski Ludwik i Franciszek, Ołdakowski Bruno, Pawłowski Ludwik, Ejdukiewicz Mat, Sawicki Jakub, Konstantynowicz Aleksander, Szulc Oskar, Aleksandrowicz Jerzy, Bar Adam, Chomyczewski Konstanty, Czapowicz Maciej, Tomaszewski Julian, Brzozowski Karol. Zdanowski podpisów członków rady pedagogicznej, czasem bardzo niezależnych, daje się również ustalić w przedłużeniu skład personelu nauczycielskiego. Niżej podaje według przepisów w roku 1839.
Dyrektor Zdanowski pełnił obowiązki opieki nad szkołami elementarnymi. Z racji tego stanowiska pisał w marcu i sierpniu 1839 roku do opiekuna honorowego ks. Krehańskiego, prob. w Wiżajnach w sprawie deputału drzewa dla szkoły elementarnej w Wiżajnach, o który się starał i powiada 20 marca 1839, że przedstawił rządowi gubernianemu 10/22 września listę szkół elementarnych pod jego zwierzchnictwem będących, które popierają deputat drzewa z lasów państwowych. Z tego listu ten obowiązek wynika (Arch. w Wiżajnach, akta dotyczące szkoły element. W Wiżajnach fol.(1-3).
Dyrektor Zdanowski Władysław Piotr
N. Kotowski – naucz. religii
Inspektor Zielonka
Michał Nędzyński, prof. jęz. łać
Aleksander Konstantynowicz, prof. jęz.i liter. pol.
Franciszek Zatorski, prof. historii
Sylwester Olwlów(?), prof. nauk matem. i przyrod. kand. filozofii
Szczepan Barański, naucz. rys. i kal.
Grzegorz Woysław, magr. nauk i sztuk pięknych
A. Uugry, naucz jęz. i liter. franc.i pol.
Emczyk Rodziewicz naucz. matem. K.R.
Karol Izuicki naucz. jęz. niemieckiego
.........................? naucz. jęz. ros.
Zdanowski na stanowisku dyrektora występuje do roku 1846, lecz już przedtem, mianowicie w roku 1843 jako dyrektor i inspektor jest podpisany za Zielonka. Od roku 1847 dyrektorem jest Czyczerin. Skład personelu nauczycielskiego ulegał również pewnym zmianom. W roku 1836/37 Maciej Dąbrowski jest nauczycielem przyrody, Apolinary Grodecki A.J. Fil. M(atematyki?), Józef Szczepan jęz. Łać. i niem. W roku 1837/38 Aleksander Jawin jest prof. liter. ros, a Józef Chrapczyński mgr. fil prof. N.N.P.P.(nauki przyrodnicze?)1(Księga Złota przeznaczona do zapisywania uczniów gimnazjum Sejneńskiego wzorcowym uprawnianiem się i pilnością stałą szczególniej celujących, która w roku 1835/36 powstała(Archiwum gimn. Męskiego w Suwałkach).
Gimnazjum to istniało w Sejnach do roku 1839, w którym to czasie, razem z dyrektorem Zdanowski i personelem nauczycielskim, biblioteką [niektóre książki z napisami gimnazjum sejneńskiego jeszcze dziś są w śród zbiorów biblioteki gimnazjum suwalskiego], zbiorami i całością sprzętu zostało przeniesione do Suwałk, gdzie rozpoczęło nowy rok szkolny 1839/40. W Sejnach zaś w gmachu poklasztornym zaczęło urządzać Seminarium Duchowne, istniejące dotychczas w bardzo skromnych rozwiązaniach w Tykocinie, gdyż liczba alumnów w roku 1826/7 nie wykraczała ponad 202(Rocznik instytutów religijnych i edukacyjnych w Królestwie Polskim, Warszawa 1826/27 s. 143). W miejsce gimnazjum Sejny posiadały obecnie jedynie szkołę 4-klasową, której pomieszczenia nie znamy, przeniesioną później do Mariampola3(„Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego.t.10.patrz.Sejny”).
Postać Dyrektora Władysława Piotra Zdanowskiego zarysowuje się w wielu szczegółach w jego testamencie z dnia 25 kwietnia/7 maja 1856 roku. Powiada sam o sobie, iż był wielkim grzesznikiem i pochodził z Kaliskiego, jest synem Mikołaja i Bogumiły z Haraszkiewiczów Zdanowskich, a po swej śmierci przeznacza dla kościoła w Sejnach 150 rb=1000zł. pol., dla kościoła w Suwałkach 150 rb=1000zł.pol., dla O. Kapucynów w Łomży 150rb.=1000zł. pol. i dla instytutu moralnie zaniedbanych dzieci w Warszawie 150 rb z tym warunkiem, by w wyżej wymienionych kościołach odprawiane były Msze Św. za spokój jego duszy. Ozalezy św. Itan słowa z komżą i św. Włodzimierza, oraz znak honorowy poleca oddawać rządowi, a manuskrypt swego tłumaczenia księdza de la Uenuis: „Fur indifference (nafu samo” bindifference”) en matieze ale la religion „oddać ks. Piotrowi Stajakowskiemu wikariuszowi w Brzezinach. W roku 1860 7 sierpnia jest nazwany „niegdy” Władysław Piotr dwóch imion Zdanowski... co by wskazywało, iż już w tym roku nie żył4(...)

Seminarium mniejsze i Gimnazjum św. Kazimierza

Ks. bp. Romuald Jałbrzykowski, związany wspomnieniami długoletniej pracy na terenie Sejn, gdzie przez długi czas spełniał obowiązki profesora Seminarium Duchownego i vice-zegeusa oraz organizował miejscową Polonię w walce z obcymi rządami, postanowił po przeniesieniu stolicy diecezji do Łomży stworzyć w gmachu podominikańskim placówkę, któraby stanowiła poważny bastion polskości na terenie półwyspu Suwalskiego pod granicą litewską. W tym celu powierzył zorganizowanie mniejszego Seminarium i gimnazjum ks. Dr. Stanisławowi Pardo, dotychczasowemu dyrektorowi prywatnego gimnazjum „Unita” w Łomży.
Ks. Dr Pardo otrzymał w Sejnach stanowisko proboszcza i dziekana, by przy pomocy zwiększonych środków materialnych mógł łatwiej przystąpić do odrestaurowania gmachu zniszczonego działaniami wojennymi i zaopatrzenia go w odpowiedni sprzęt szkolny. Było to zadanie ciężkie, gmach przedstawiał obraz opłakany, bez drzwi, okien, ściany porozbijane i pełne żołnierskich napisów. W katedrze gospodarzyli księża Litwini podtrzymujący silnie swój ruch narodowy. Pamięć powstania sejneńskiego z 1919 była bardzo świeża i czuć jeszcze było zapach krwi, jaka spłynęła ulicami miasta. Ks. Kan. Dworanowski, były kustosz katedry z żalem rozstawał się z prawami wynikającymi z tego tytułu, a razem z ks. Marianem Jasionowskim zaprezentowali żądania i pretensje narodowości litewskiej. Z ks. E. Gosiewskim, przysłanym do pomocy ks. Pardo w pracy parafialnej bardzo często dochodziło do nieporozumień nawet w kościele, gdyż ten odprawiał nabożeństwa według rytuału Piotrkowskiego, polskiego, księża zaś litwini byli temu przeciwni. Wzajemne pisanie sobie listów było na porządku dziennym, a delegacje litewskie chodziły do nowego proboszcza z żalami. Ks. Dworanowski, który głównie całą tą akcją kierował dążył do usunięcia polskiego kazania głoszonego w czasie sumy. Chciałby kazanie polskie było przed sumą, a litewskie po sumie. Ponieważ to przeprowadzić mu się nie dało i jak dawniej za czasów niewoli kazanie polskie było w czasie nabożeństwa tak pozostało i teraz, co z resztą z góry nakazał ks. bp. Jałbrzykowski, Litwini demonstracyjnie po przeczytaniu Ewangelii na czas kazania polskiego z kościoła wychodzili wprowadzając przez to wielkie zamieszanie w całym kościele. To przyzwyczajenie karygodne a prowokacyjne drażniło społeczeństwo polskie i jeszcze dziś (1938) nie zostało usunięte, chociaż nastroje zmieniły się znacznie. Uroczyste otwarcie szkoły obyło się 12 października 1923 roku w obecności prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława Wojciechowskiego, właściciela szkoły - ks. biskupa R. Jałbrzykowskiego i licznie reprezentowanych władz cywilnych i wojskowych. Szkoła miała charakter wyższego klasycznego gimnazjum a na początek otwarto jedną klasę (czwartą), która stała się podstawą rozwijającej się szkoły. W idei ks. bp. Jałbrzykowskiego miało ono wyróść na drugi Chyrów, którego potrzeba okazałaby się szczególnie dla Polaków po unormowaniu się stosunków z Litwą, gdyż wówczas mogliby tu przysyłać swoje dzieci. Na razie jest to pium desiderium.

[Zdjęcie] ks. bp. Stanisława Pazdo, dyrektor gimnazjum, fot. Z 1935r.
[Zdjęcie] Wycieczka Gimnzjum na Polskiej Wystawie Krajowej 1928.
[Zdjęcie] kl. III na wycieczce w Wilnie, w r. 1932 z J. Eksc. Romualdem Jałbrzykowskim.
[Zdjęcie] kl. III nad jez. Troki.
Rok 1932

W październiku odwiedził Zakład J.E.ks.bp.Łukomski. Bywał na lekcjach i udzielał się młodzieży poza lekcjami.
[Zdjęcie] J.E.Ks.Bp.Łukomski w zakładzie
Dnia 11 listopada 1932 roku odbyło się odsłonięcie pomnika 3 Żwirki i Wigury usypanego w kształcie piramidy przez uczniów w ogrodzie zakładu. Obok widzimy hufiec szkolny, publiczność i delegację K.O.P. Ks.bp. St. Pardo, dyrektor Gimnazjum przemawia przy odsłonięciu pomnika.
[Zdjęcie] Odsłonięcie pomnika Żwirki i Wigury
[Zdjęcie] Ks. Dyrektor bp. St. Pardo przy odsłonięciu pomnika

Rok 1933

22 styczeń 1933

Ks. Dr. Wł. Kłapkowski z klasą VIII w rocznicę powstania styczniowego w borku Sejneńskim, w którym ukrywali się powstańcy
[Zdjęcie] W gęstwinie leśnej
[Zdjęcie] na placu kleryckim
[Zdjęcie] kl. VIII z p. prof. Michałem Dziubackim w ogrodzie

Klasa ósma urządził sobie uroczysty karnawałowy wieczór. Na takiej szkolnej wyrysowano beczółkę, butelki, pączki i pieczone kąski Harmonija zastępowała orkiestrę. Fotografia przedstawia ks. Wł. Kłapkowskiego i p. M. Dziubackiego w otoczeniu uczniów kl. VIII przy tej uroczystości luty 1933 r.

[Zdjęcie] karnawałowy wieczór kl. VIII
Staraniem Zarządu głównego Stowarzyszeń Polskiej Młodzieży, szczególnie ks. E. Łapińskiego generalnego sekretarza, odbyły się w okresie wielkanocnym w kaplicy zakładu zamknięte rekolekcje dla przysłanych delegatów z poszczególnych parafii Suwalszczyzny. Przewodniczył rekolekcjom Ks. Wł. Kłapkowski. Zakończono je 13/4(1933). Fotografia przedstawia młodzież stowarzyszeniową z ks. E. Łapińskim ks. Kan. W. Astasiewiczem, ks. Wł. Kłapkowskim i ks. H. Białoszewiczem na Zakładu.

[Zdjęcie] Rekolekcje dla druhów Stow. Młodź. Męsk. W Sejnach 13/4 1933r.
[Zdjęcie] Członkowie Rady Pedagogicznej gimnazjum w Różanymstoku gośćmi w gimnazjum w Sejnach. R.1933.
Fragmenty z uroczystości dziesięciolecia Gimnazjum
[Zdjęcie] Poświęcenie przystani gimnazjalnej
[Zdjęcie] Poświęcenie przystani gimnazjalnej
[Zdjęcie] Szkoła powszechna z Monkiń
[Zdjęcie] Rekolekcje zamknięte dla maturzystów z Sejn i z Suwałk (czerwiec 1933) Prowadził Ks. Wł. Kłapkowski w środku ks. Sławinas, obok ks. Dyrektor
[Zdjęcie] Rekolekcje zamknięte w Zakładzie dla delegatów Stowarzyszeń męskich prowadził ks. Al. Łada.R.1934.
[Zdjęcie] Jelenie w ogrodzie zool. W Grodnie Fot. 30.IX.33 R. Szwejkowski, vide, „Wycieczka do Grodna”.

Rok [szkolny]1933/34

Początek roku

Rok powyższy rozpoczął się pod znakiem dużych zmian. W związku ze zmianą ustroju szkolnego przybyła jedna klasa mianowicie pierwsza. Obecny stan gimnazjum: I, IV, V, VI, VII, VIII. Klasa pierwsza jest stosunkowo nieliczna, 20 uczniów a to ze względu na niedokładne zorjentowanie się społeczeństwa w zmianie ustroju i dużą konkurencję sąsiednich gimnazjów: Suwałki, Augustów, Różanystok i Grodno. Najwięcej odciągną Augustów, gdzie w tym roku przy Seminarjum Nauczycielskim otwarto pierwszą klasę gimnazjalną. Mimo, iż klasa I jest nieliczna trzeba było wykombinować dla niej nową salę. Nacisk dotychczasowy jeszcze się zwiększył. Przybył również gabinet przyrodniczy. Szczęśliwi, że na sypialnię udało się dostać trzecią salę w pałacu biskupim, gdzie obecnie została urządzona sypialnia dla klas I i IV. Duszpasterstwo i porządek domowy został podzielony. Kl. I i IV objąłem sam, a wyższe prowadzi Ks. Roszkowski. Dzwonek na spanie, a raczej modlitwy wieczorne dla młodszych jest o 8.20 wiecz. a dla starszych 8.50.
Drugą zmianą jest przybycie p. Kowalskiego wychowawcy fizycznego. Spełniły się marzenia Ks. Dyrektora. Obecnie oprócz gimnastyki i hufca mają jeszcze uczniowie kolejno według klas ćwiczenia w grach i zabawach przez 1 i ½ godziny po obiedzie od 2 – 3 1/2.
Ton szkole ma nadawać tradycyjnie kl. VII pokładane są w niej najlepsze nadzieje, bo jest wyrobiona i liczna. Z tej też klasy jest Senjorem B. Burgiel na miejsce ustępującego J. Piekuta.

Wizyta Biskupa

12 września w sam raz w rocznicę odsieczy wiedeńskiej odwiedził Gimnazjum J. Eksc. Ks. Biskup ST. Łukomski przywożąc ze sobą J. E. Ks. Bpa. Radońskiego z Włocławka i Ks. Zakrzewskiego rektora Kolegjum polskiego w Rzymie na via Putro Cawallini 28. Goście przyjechali koło 11 i ½ przed południem byli na akademii szkolnej urządzonej z okazji rocznicy odsieczy i po obiedzie koło 4 po poł. wyjechali.

Rewja

24 i25 września kl. VII urządziła Rewję. 24 była właściwie próba generalna na której byli obecni uczniowie P. prof. Wojtych przedstawienie 24 w (sobotę) urządził przeważnie Ks. Dyrektora, który w niedzielę wyjechał na kurs dyrektorów do Wilna. Uczestnicy rewii niedzielnej wyszli bardzo zadowoleni. Klasa ma dochodu ponad 100zł. na wycieczkę krajoznawczą.

Wycieczka do Grodna

30 września uczniowie VII i VIII kl. pod kierunkiem Ks. Wł. Kłapkowskiego do Grodna. W wycieczce brało udział 38 uczniów wyjechano autobusami o godzinie 6-tej na Augustów. Zwiedzano Kościół augustowski, kanał i koło 11-tej przyjechano do Grodna. O 11.15 wzięła wycieczka udział w powitaniu J. Eksc. ks. Arcybiskupa R. Jałbrzykowskiego na stancji w Grodnie razem z przedstawicielami szkół grodzieńskich, którem w drodze od „ad limina apostolarum” społeczeństwo miasta i wszystkie władze robiły wielką owację. Nasza młodzież wzniosła okrzyk na cześć metropolity.

1.X. Powtórzenie Rewii

Po muzeum pzryrodniczem i w ogrodzie zoologicznym przewodniczył nam p. prof. Kochanowski, po mieście, zamku i kościołach wprowadzał p. Gacperski. Świetny z niego przewodnik. Wrócono do Sejn w nocy w niedzielę koło godz. 3-ciej. 1 paźdź. Została powtórzona rewja. Publiczności niewiele, a co gorsza, że przed samą Rewją popsuła się elektryczność. Tłum, wyszedł jednak zadowolony, bo uczniowie grali dobrze.

22.X. niedziela misyjna

22 października z okazji uroczystości misyjnej kółko historyczne zorganizowało malutką uroczystość na która złożyły się referat Woźniaka kl. VII, przemówienie Olędzkiego kl. VII, referat Berezowskiego kl. VIII i wyświetlenie obrazów z historji polskiej, ilustrujących zasługi misyjne i unijne Polski.

1 XI mecz w Grodnie

1.XI 9 uczniów kółka sportowego wyjechało na mecz z drużyną gimnazjum im. Mickiewicza do Grodna. Równocześnie wyjechało również paru chłopców do rodziców. Wyjazd do Grodna pod opieką P. Kowalskiego.

Sesje uczniowie

Tego roku ks. Dyrektor zarządza wyjątkowo często sesje. Do tego czasu odbywają się prawie co tydzień. Przedmiotem obrad są sprawy programowe, wychowawcze i naukowe.
Już teraz zauważyć też można dużą różnicę w składzie uczniów między rokiem bieżącym a ubiegłym. Tamtego roku o tej porze już kilku chłopców było usuniętych za złe sprawowanie się. Obecnie siedzi jeszcze cały komplet od początku roku, a tylko Kłaporski z Warszawy, uczeń kl. V trzyma się b. Słabo. znać na nim pewną poprawę, lecz dużo brak jeszcze do poziomu dostatecznego.

1.X.1933
Mecz w Grodnie

Wyprawa do Grodna skończyła się klęską uczniowie wrócili okradzieni, poobijani i przegrali na wszystkich meczach.
[Zdjęcie] Fragment z wycieczki niedzielnej „pieczone ziemniaki”

Teatr Ukraiński

Bawi w Sejnach trupa teatralna ukraińska. Gra jest b. dobra, uczniowie są zachwyceni. 12.XI. dali specjalnie dla uczniów .............19.XI. idą uczniowie na Pana Twardowskiego (baśń). P. Obiedziński zawiązał dość miły stosunek ze szkołą.

10.XI. Akademia

W wigilię, jak zwyczajnie, uroczystości Odrodzenia Polski urządzono w Gimnazjum uroczystą Akademię, na którą złożyły się: przemówienie p. prof. Majewskiego o P.O.W., referat Piekuła: Stefan Batory a Piłsudski, próba porównania, śpiewy chóru gimnazjalnego, deklamacje, orkiestra wojskowa i jednoaktówka „Szaleńcy”. Całość wypadła poważnie i podniośle. Z powodu rozbicia się programu akademji w mieście, gimnazjum dało najpierw tę samą akademię w domu ludowym dla miasta (11.XI.), a 12.XI dla żołnierzy. W akademji dla miasta zredukowano program o jednoaktówkę gdyż większość publiczności widziała ja na scenie gimnazjalnej, zaś dla żołnierzy nie dawano odczytów ze względu na poziom umysłowy słuchaczy. Akademia dla żołnierzy została poprzedzona specjalnym okolicznościowym przemówieniem. W jednoaktówce występowali: p. Plesiewiczówna i p. Hetmanówna, Jasionowski, Werczyński, Przekop, Namiotkiewicz, Baczewski.
[Zdjęcie] Aktorzy i aktorki „Szaleńcy” ze ks. Kłapkowskim, reżyserem.

18.XI. Akademja ku czci Św. Stanisława

Kl. VI, której patronem jest św. Stanisław Kostka urządziła ku jego czci uroczystą akademję. W sam dzień patrona ks. Dyrektor poświęcił klasie obraz, a 18 listopada cały personel był obecny na akademji. Uroczystość otworzył wychowawca klasy p. prof. Majewski. Na program złożyły się: przemówienie ks. Wł. Kłapkowskiego, deklamacje i śpiewy wykonane przez samą VI klasę. Nastrój był bardzo miły.

23.XI. Spór o herbatę. Zmiana Senjora

Dziś uczniowie demonstracyjnie domagali się do drugiego śniadania herbaty. Demonstracja ta miała przykrą formę: weszli do refektarza i gdy spostrzegli, że herbaty niema, wyszli nie jedząc. Ponieważ senior jako wyraziciel aluzji i życzeń chłopców nic poprzednio o tym nie wspomniał, został zmieniony. Senjorem zamiast Burgiela został Waluś Klojzy, a Stasiewicz, organizator demonstracji, ma zakład opuścić.

26.XI. Przyjazd J. E. Ks. Bpa. Gawliny

J.E. ks. bp. Gawlina, biskup polowy, przyjeżdża z Grodna do Sejn zamieszka w pałacu biskupim. Przyjazd jest zapowiedziany na godz. 8 wieczorem. J.E. ks. bp. Łukomski polecił przyjąć go jak ordynariusza. Przyjazd nastąpił z półgodzinnym opóźnieniem. Przed bramą z napisem „Pobłogosław Arcypasterzu” witało go wojsko, hufiec szkolny, gimnazjum, szkoła powszechna, Stowarzyszenie młodzieży, Peuwiacy i tłum publiczności. Duchowieństwo czekało przed bramą kościelną. Przy bramie powitał przemówieniem J. Ekscelencję burmistrz miasta, P. Moszczyński i od gminy żydowskiej rabin. Kolacja była w gimnazjum. Zamieszkał w pałacu biskupim. Msza św. pontyfikalna o 8-mej rano 27.XI. Kazanie powiedział ks. Jan Ubrawiński, kapelan szwolerzerów z Warszawy. Po śniadaniu zwiedzanie zakładu i wyjazd nad granice. Obiad w kasynie, odjazd do Suwałk o 4-tej po połud.

10.XII. 1933 wieczorek imieninowy kl. V

Klasa V urządziła b. sympatyczny wieczorek imieninowy, na który złożyły się skecze, improwizowane radjo, śpiewy itp. Szczególnie wyróżniał się swoją artystyczną grą Kłopotowski. Ponieważ całość prawie nadawała się dla rzewnej publiczności ks. Dyrektor pozwolił uczniom odegrania tegoż wieczorku dla rodziców i gości z miasta.

14.XII.1933 Konferencja

Jak zwykle ks. Dyrektor zarządził sesję tygodniową, na której sam referował pracę ks. Adamskiego o wychowaniu państwem. W dyskusji żywo oznaczono stosunek państwa do religii. Potem zastanawiano się nad niektórymi uczniami i postanowiono wezwać rodziców Smylewskiego St. z V, Lewski z IV i Tulli z I. By naradzić się z nimi w sprawie zachowania pierwszego i trzeciego, a słabego zdrowia drugiego (Lewki).

17.XII

Dziś przyjechał ojciec Lewki. Przedstawiono mu, że syn jest słaby na zdrowiu i postępy w nauce słabe. Skończyła się rekonwalescencja p. prof. Paczyńskiego. W ubiegłym tygodniu wrócił do szkoły po chorobie gardła i jakiejś grypie.


Święty Mikołaj

Dorocznym zwyczajem szkoła przed przyjazdem na święta obchodzi św. Mikołaja. Na uroczystość złożyły się: jarmark perski, kolędy, opłatek i rozdzielanie darów przez Św. Mikołaja. Część pierwsza wypadła b. ładnie. Przemówienie Św. Mikołaja (był nim Józef Jasionowski) wypadło b. słabo, dowcipy jałowe. Podobnie prezenty były małoobyślane i mało miały w sobie kultury. Do oryginalniejszych należały: wychowawca dostał krzywą różkę z trzema ogórkami, ks. Roszkowski książkę i muchę (gazetę). Miłą niespodziankę zrobił miły maturzysta Sadowski. Przysłał wierszowany list, w którym opisał wszystkim każdego z zeszłorocznych maturzystów, wplatając swoje wspomnienia i przywiązanie do zakładu

Ferie świąt. 22.XII – 16.I. 34

21.XII – rozjazd na ferie świąteczne. Część uczniów wyjechała zaraz autobusem po poł. reszta ...............na Grodno. W zakładzie został tylko Szedzik, syn artysty trupy ukraińskiej.

Rok 1934

Dla nauczycieli urządzono podczas tych ferii kursy programowo – ustrojowe. P. Majewski wyjechał do Warszawy (polonista), ks. Roszkowski do Lwowa (klasyka), a ks. Kłapkowski do Torunia (historia). Kurs trwał od 8-12 stycznia. Wszyscy wrócili zadowoleni. 15.I Już kilku chłopców zwłaszcza z klas wyższych przyjechało 16.

Trudności materialne

I ks. prokurator Wierzbowski ma duże trudności z wydostaniem od chłopców spłaty za naukę i utrzymanie. 5 uczniów z tego powodu nie przyjechało, a wielu zalega. Nawet tak niezależni uczniowie pod względem materialnym jak Pieleni z kl. VIII proszą o zniżkę. Znikomy procent płaci całość tj. 80 zł. za naukę i utrzymanie. Większość korzystała ze zniżek, opłacając koszta nauki i utrzymania 60,50, a nawet tylko 40zł.

Sesja 18.I.34.

Konferencja, na której referuje sprawozdanie z kursu historycznego w Toruniu ks. Wł. Kłapkowski i polonistycznego p. Majewski. Pozatem omawiano sprawę urządzenia czytelni czasopism w kancelarji nauczycielskiej z czarna kawą w godzinach popołudniowych. Podano również projekt przeniesienia biibljoteki pedagogicznej z biblioteki do kancelarji, by każdy miał te prace pod ręką.

28-31 stycz. Wizytacja Szkoły

W południe dnia 28 stycznia przyjechał p. wizytator Rzeszowski. Zamieszkał, jak zwykle w mieszkaniu ks. Kłapkowskiego. Tak się złożyło, że w tym dniu p. major Wójcik wręczał ks. Dyrektorowi oznakę K.O.P.u. jako dowód zasług dla pogranicza. Orkiestra wojskowa grała podczas obiadu, wznoszono toasty na cześć księdza Dyrektora i K.O.P.u. Wieczorem tegoż dnia (28.I.) odbyła się uroczystość z okazji uchwalonej 26-I konstytucji. Pochód uformował się przed domem ludowym i z stąd ruszył w stronę rynku na plac św. Agaty i wrócił pod magistrat, gdzie do zebranych przemówił p. Majewski. Na zakończenie orkiestra odegrała hymn narodowy i wiązankę innych pieśni. Charakter obchodu, w którym najlepiej prezentowali się chłopcy z gimnazjum, podobała się p. wizytatorowi. W poniedziałek 2g-I ks. Dyrektor musiał wyjechać do Białegostoku; w jego zastępstwie towarzyszył p. wizytatorowi ks. Kłapkowski. W tym dniu wizytacją była objęta przeważnie I klasa (4 godziny). W dwóch następnych dniach były wizytowane różne klasy, lecz pierwsza była dalej przedmiotem szczególnej obserwacji. Ogólny wynik wizytacji wypadł dobrze. Klasy niższe maja duże w pewnych przedmiotach niedociągnięcia z powodu niedostatecznego przygotowania, z jakim tu przychodzą kandydaci, lecz w klasach wyższych, już od 5-tej, poziom jest normalny, a nawet w pewnych przedmiotach wyższy niż w innych gimnazjach np. łacina. Pod względem dydaktycznym największe pochwały otrzymał ks. Roszkowski. Kl. VII wizytatora nie miała. Jakoś tak się złożyło. P. wizytator odbył z gronem nauczycielskim dwie konferencje. W pierwszej podkreślił zmiany w obecnej szkole, w drugiej (31.I) o mówił wyniki poszczególnych obserwacyj poczynionych na lekcjach, na podstawie zeszytów i w internacie. Z każdego słowa, z każdej uwagi przebijała wielka życzliwość dala zakładu, a uwagi były czynione z wielką delikatnością. Wrażenie pozostało bardzo miłe. Odjechał o 5-tej rano 1.II. specjalną taksówką do Suwałk na stację.

1.II. 1934 Zabawa

Wieczorem 1 lutego b.r.kl. VI pod kierunkiem p. prof. Majewskiego urządziła „Kinder bal” od 5-11wiecz. W Sali teatralnej. Pomimo dobrej organizacji ogólna atmosfera na tej zabawie była b. kontrastująca z murami zakładu. Każdemu, kto by myślał na przyszłość o tem, radziłbym najkategoryczniej się tego rodzaju imprezom przeciwstawić. Za zasadniczy błąd należałoby uważać fakt, że zamiast ustalić zasadę, że kl. VI obmyśla zabawki różnego rodzaju dla dzieci, to zgromadzono dzieci, a jeszcze więcej starszych i dużym procencie czasu dzieci szły w kąt, a starsi się bawili. Gdy zaś bawiły się dzieci starsze panny szukały zajęcia okazyjnego po klasach, czy na korytarzach.

4.II.1934 Wycieczka „Kulig” do Berżnik

Kl. I, korzystając z zaproszenia rodziców owego kolegi, Leszczyńskiego miała w dniu 4.II. miły kulig. P. Leszczyński przysłał trzy pary koni. Dwoje sań rozkładanych „rozwaliska” dla uczniów, jedne znowu dla ks. Kłapkowskiego, wychowawcy. Na wycieczkę wyjechali wszyscy uczniowie kl. I z wyjątkiem 3.P. prof. Kowalski towarzyszył wycieczce na nartach przyczepiając się kijami narciarskimi do ...................

17.II.34 Akademja Papieska

17.II. odbyła się w Sali teatralnej gimnazjum uroczysta Akademja Papieska ku uczczeniu 12-letniej rocznicy koronacji Piusa XI. Akadademję opracował p. prof. Pacyński. Całość wypadała poważnie. Program: 1) Nowowiejski, Hymn papieski 2) Żukowski, Jeszcze Polska, chór gimn. 3) Słowo wstępne p. prof. Majewski 4) Monitor, Tues Petrus, chór gimn. 5) Rydel Fragment z „Zygmunta Augusta” (III akt, III część); Krasiński Fragment z Irydiona cz. (II str. I) wyk. zesp. dramatyczny gminy samorządowej kl. V. 6) Pololini, Etude Du concert-Br. Jasionowski 7) Chlandowski, na epoce, duet Zb. Zemło i J. Jasionowski 8) Palestrina, Jezu, Rex adminirabilis, chór gimn. 9) Mozart, Pochód kapłanów; Rossini, Stabat Mater; Raendel, Alleluja – orkiestra 24 Baonu K.OP.

5.III.34 Akademja na cześć św. Kazimierza

W poniedziałek 5 marca odbyła się uroczysta Akdemija na cześć patrona szkoły, św. Kazimierza. W niedzielę już zaczęto obchodzić tę uroczystość w kaplicy, gdzie na mszy św. młodzież śpiewała na 4-ry głosy pieśni i przystępowała do Komuniji św. Program uroczystości poniedziałkowej był urozmaicony. Referat o św. Kazimierzu odczytał Wróblewski, uczeń kl. VI, dalsza część obejmował utwory Moniuszki. P. prof. Pacyński miał słowo wstępna o Moniuszce, a dalszy ciąg zapełniały śpiewy solowe, chóralne i koncert orkiestry K.O.P.u.

Rekolekcje 15-17 III

Tego roku rekolekcje prowadził ks. Stanisław Makiel, prefekt Seminarjum Nauczycielskiego z Augustowa. Początek był w środę (14 III) wieczorem, zakończenie w sobotę (17.III). Rekolekcje należy uważać za bardzo udane. Prowadzący miał wszystkie nauki dobrze przygotowane i oddał się chłopcom całą duszą. W czytelni były rozłożone czasopisma i książki treści religijnej, by w wolnych chwilach mogli chłopcy czytać. Frekwencja w czytelni była bardzo liczna i sposób ten należałoby uznać za dobry przy każdorazowych rekolekcjach. Milczenie panowało prawie wzorowe. Tylko młodzi nie mogli wytrzymać. Zapraszanie obcego księdza z rekolekcjami byłoby wskazane i z tego względu, że zwykle, a w danym wypadku obserwowałem to szczególnie, młodzież chętnie idzie do spowiedzi do prowadzącego, a jest to trudniejsze, gdy prowadzącym jest ktoś z przełożonych.

18.III. Uroczystość ku czci Marszałka Józefa Piłsudskiego

18 marca w wigilię imienin marsz. Józefa Piłsudskiego, odbyła się uroczysta akademja, urządzona w Gimnazjum pod kierunkiem p. prof. W. Kowalskiego. Na uroczystość złożyły się: przemówienie p. Kowalskiego, odczyt Al. Walusia, ucz. kl. VII, deklamacje i przedstawienie. Ta sama akademja była w dniu następnym dana dla żołnierzy K.O.P. w Sali ludowej.

Święta Wielkanocne 27.III – 3. IV.

Święta trwały zaledwie tydzień. Z internatu wyjechała zaledwie połowa, zostało 60. Program świąteczny w zakładzie był regulowany uroczystościami w kościele, gdyż uczniowie brali udział we wszystkich nabożeństwach, siedząc ubrani w komże w stallach. Przy grobie adorowali uczniowie w komżach w klęcznikach, a uczniowie – harcerze stali z żołnierzami.

Po świętach

Praca idzie normalnym krokiem. Brak tylko p. prof. M. Dziubackiego, który zatrzymał się na kursie robót ręcznych w Warszawie. Ponieważ od 10-14 IV i ks. Dyrektor bawił w Warszawie, a równocześnie ks. prof. K. Roszkowski zachorował, brak, 3-ech nauczycieli wywoływał duży nieporządek w szkole.
Niektóre klasy po dwie, a nawet trzy godziny dziennie miały wolne. Dziś (14.IV) już lepiej, ks. Roszkowski od wczoraj zdrów, a przed chwilą wrócił ks. Dyrektor. Na boisku w tych dniach wielki ruch, uczniowie zdają na P.O.S. i przygotowują się do rozgrywek międzyklasowych. Zapał udzielił się też i profesorom. Pogodny czas wpływa dodatnio na zawodników. Gimnastyka przedlekcyjna odbywa się na boisku.

24.4.34. Zabawa 25.4.34 bunt kl. VII

Drużyna harcerska urządziła zabawę taneczną w domu ludowym. Zabawa się udała. Trwała od 6.30-11.00 wieczorem. P. Kowalski spotkał się dziś z buntem na terenie kl. VII która nie chciała ćwiczyć rano na gimnastyce. Fakt ten został wywołany tem, że wczoraj p. Kowalski surowo skarcił ucznia kl. VII Miziniaka, który nietaktownie zachował się na boisku siatkówki. Kl. VII, pomimo że tam prócz wspomnianego ucznia nikogo nie było, uczuła się tem obrażona i stąd nieposłuszeństwo. Nie pomogła nawet interwencja p. Wojtycha, wychowawcy kl. VII. Wykłady wobec tego na ten dzień zostały przerwane. Na sesji zmniejszono stopień z zachowania się Miziniakowi, p. Wojtych zrzekł się wychowawstwa kl. VII które ks. Dyrektor oddał p. Dziubackiemu.

Akademija z okazji 3-go Maja

Staraniem Sodalicji Marjańskiej pod kierunkiem ks. prof. Roszkowskiego odbyła się 2-go maja o 8-smej wieczorem uroczysta akademija ku czci Korony Królowej Polski i rocznicy Konstytucji 3-go maja ks. Roszkowski miał przy tem nieprzyjemności, bo uczeń Świeykowski, kl. VI. zabrał klucz od pianina i znikł na czas akademji. Część wokalna wobec tego musiała ulec redukcji. W ogóle z tym uczniem nie wiadomo, co robić, bo jego zachowanie nie budzi dużo zastrzeżeń. 3-maja kl. V urządziła festyn w ogrodzie gimnazjalnym. W tej chwili stroją ogród, a za pół godziny t.j. o 3-ciej ma się festyn rozpocząć. Pogoda prześliczna, upał jakiego w maju nigdy nie było.

5.5.1934 Usunięcie 2 uczniów

Odbyła się sesja nad dwoma uczniami: Sweykowskim kl. VI i Neufeld z kl. VIII. O wykroczeniu Sweykowskiego wspomniano wyżej. Zachowanie się Neufelda budziło już od dłuższego czasu zastrzeżenia. Ostatnim jego wykroczeniem był wypadek następujący. Dnia 3 maja uczniowie mieli wyjście popołudniu do godz.2-giej. Neufelda spotkano z panną ..............................o 5-tej, a wrócił do zakładu koło 8-smej. W tym czasie kl. VIII prosiła o pozwolenie wyjścia na akademiję do domu ludowego, powiedziałem im, że otrzymają odpowiedź, gdy będą klasą w komplecie. Że z chwilą, gdy Neufeld przyszedł, zawiadomili mnie, że już są wszyscy. Wezwałem Neufelda do siebie i zwróciłem mu uwagę a za karę zakazałem mu iść na akademiję, na co zezwoliłem, kl. VIII. Koło 9-tej, kiedy kontrolowałem sypialnie Neufeld leżał w łóżku. Gdy po pewnym czasie zaszedłem po raz wtórny zastałem w łóżku manekina zamiast ucznia. Powiedziałem jego kolegom żeby się zameldował, gdy wróci. Poszedłem spać o 11, nie doczekałem się Neufelda. Przeszedł cały dzień następny(4,5) nie przyszedł się usprawiedliwić. Przyszedł do przekazania, że wszystko sobie lekceważy, że wpływ mój na niego skończony na sesji głosowałem za tem za usunięciem. Sweykowski miał początkowo otrzymać świadectwo odejścia dopiero z końcem roku i taka uchwała nawet przeszła. Potem jednak postanowiono jednak tę sprawę rozpatrywać łącznie z Neufoldową, bo ks. Cybulski inaczej nie godził się na usunięcie Neyfelda. Tak usunięto obydwóch. Sam po lekcji wyszedłem pod wrażeniem niesmaku i z kamieniem na sercu. Wieczorem przyszedł Neufeld. Długo opowiadał mi o sobie, o tem, że jest sierotą, że był wychowywany w ochronce, że dziś tylko siostra się nim opiekuje, przyznał się do swoich wykroczeń w zakładzie. Teraz staną mi przed oczyma inny człowiek. Doszedłem do wniosku, że popełniłem 2 błędy. Pierwszy, że nie porozmawiałem z nim przed sesją drugi, że stanąłem na zasadzie, iż środki pedagogiczne wobec Neufelda są już wyczerpane Postanowiłem przedstawić swoje wątpliwości pod dyskusję i 6 maja tj. w niedzielę poprosiłem członków rady pedagogicznej do siebie. Nie było p.p.m Majewskiego i Przepińskiego, ponieważ bawili w Suwałkach. Przekonałem się, że nie są oni przeciwni rewizji uchwały. Postanowiłem do tego doprowadzić. Korzystając z akademji na cześć Dyrektora 7.VI poradziłem im, by tam publicznie przeprowadzili ks. Dyrektora i uczniów za dane zgorszenie. To odbyło się pięknie.

Zawody w Augustowie 10-11 maja

Na zawody międzyszkolne w Augustowie wyjechała drużyna naszego gimn. Pod przewodnictwem p. prof. Kowalskiego, razem z ks. prof. Roszkowskim. Roku ubiegłego w Suwałkach z uczniami był ks. Kłapkowski. W Suwałkach Sejny dostały miejsce ostatnie, lecz miały niektóre wyniki b. Ładne np. rzut ucznia, Płańskiego oszczepem, pierwsze miejsce. Tego roku wyniki były znacznie lepsze, ładna praca p. Kowalskiego wydała już wyniki. Zdobyliśmy drugie miejsce. Pierwsze po raz drugi Augustów, drugie Sejny, trzecie Różanystok, czwarte Suwałki. Ponadto szkoła ma dużo satysfakcji za piękne zachowanie się uczniów na zawodach. Wzrósł również autorytet p. Kowalskiego. Uczniowie przekonali się, że jest fachowcem i jako taki znakomicie orientował się w sytuacjach wątpliwych, wymagających rozstrzygnięcia ustawowego.

Sprawa mieszkań p. p. Profesorów

Od półrocza prawie jest omawiana sprawa mieszkań Profesorów w domu kapitulnym. Od r.1934/35 trzeba znaleźć lokal na warsztaty i jest możliwość, że ks. Biskup przegra proces o pałac, gdzie śpi obecnie 40 chłopców. W związku z tym zachodzi konieczność eksmisji profesorów z domu kapitulnego i urządzenia tam sypialni i warsztatów. Dotyka to szczególnie p. Majewskiego i Pacyńskiego, ponieważ oni zajmują po trzy pokoje i kuchnię. Ci też prawie jeździli w tej sprawie, jak i w kwestii uposażenia do Łomży i na razie stanęło na tem, że dostaną pożyczkę na remont domu matki żon w mieście, a z mieszkań ustąpić muszą. Sprawa ta narobiła dużo kwasów i wniosła nawet nieporozumienie między członków rady pedagogicznej, gdyż po poruszeniu wysokości uposażenia ustalono nowe formy, które obniżą pobory i tym, którzy się wymienionymi dwoma panami nie solidaryzowali.

Wycieczka do Wilna 3-7 czerw.

P. Paczyński wyjechał z kl. V na wycieczkę do Wilna. Początkowo miała być wycieczka międzyszkolna do Gdyni, lecz nie doszła do skutku. Do kl. V dołączyło się paru uczniów z innych klas. Wycieczka wróciła z dużem zadowoleniem, choć Nadalmy właściciel autobusu, jadąc z nimi z Suwałk do Sejn, zostawił ich za lasem, bo popsuł mu się autobus i na naprawianie stracił tyle czasu, że musiał wrócić po prostu znowu do Suwałk. Tam nabrał pasażerów i chłopcy zmieścić się nie mogli. Poszło dopiero auto Kopu i z Krasnopola przywiozło wycieczkowiczów.

6-8 czerwc. Wycieczka kl. VI do Kukli

P. prof. Wojtych urządził z kl. VI wycieczkę łódkami do Kukli. Uczniowie zapoznali się z jeziorami, nocowali u gospodarz Kiewlaka, zapoznali się z typem porządnego gospodarstwa. We czwartek tj. 7.VI. byli w Berżnikach. Zwiedzili kościół, obiad dostali na folwarku u pp. Leszczyńskich, zapoznali się z hodowlą karpi w stawach i uczestniczyli na procesji oktawy B. Ciała w parafii. Odwiedził wycieczkę ks. dyr. St. Pardo, ks. Wł. Kłapkowski i ks. prok. St. Wierzbowski. Nad wieczorem wyjechał do nich p. prof. Majewski z ks. H. Białokiewiczem. Powrót z Kukli łódkami do Sejn 8/VI, w południe byli na miejscu.

11-14 czerw. Matura piśemna

Tego roku jako delegat na maturę przyjechał p. Burakiewicz, dyr. gimn. z Suwałk. Zamieszkał w mieszkaniu ks. prof. Wł. Kłapkowskiego. Sesja wstępna odbyła się 10.VI. wieczorem, po zakończeniu uroczystości P.W., na którem był obecny p. Starosta. Na święcie najpiękniej wypadła lekcja pokazowa gimnastyki pod kierunkiem p. prof. W. Kowalskiego. Było to coś naprawdę pięknego. Na sesji p. Delegat dał kilka wskazówek, jak należy zachować przepisy egzaminu pisemnego, zwrócił uwagę, że zadanie nie na temat należy uważać za niedostat. Jako termin początkowy wyznaczył godź. 8.30 11-go tj. w poniedziałek. W pon. Przyszli abiturienci zadania z jęz. pol. i historyji. II pisało temat historyczny, 8 polski. Napisali dość dobrze. Z historii było 7 dobrych, 4 dost., z jęz. pol. 1 bd., 4 db. i 3 dst.

18-19 VI Egzaminy wstępne

Jęz. łaciński(12.VI): 4 db., 3 dst., 2 ndst.; jęz. niemiecki: 3 bd., 1 db., 3 dst., 3 ndst.; matematyka: 1 db., 7 dst.; fizyka: 1 bd., 2 db., 4 dst., 4 ndst. W niedzielę po południu o 15.30 odbyła się sesja pod przewodnictwem p. del. Barkiewicza, na której przewodniczący wyraził zadowolenie z oceny i poprawienia zadań. Do matury ustnej dopuszczono wszystkich abiturientów tj. 19, a termin egzaminów ustnych ustalono na 23,25 i 26 czerwca.

18 i 19.VI Egzaminy wstępne

Do egzaminu wstępnego 18 czerw. Zgłosiło się 17 chłopców do kl. I i 2 – ch. do kl .II. Do kl. I kilku dostało poprawkę na wakacje, teoretycznie zdali wszyscy. Do kl. II zdał z poprawką jeden. Drugi, Krasicki, prosił by go przyjąć do kl. II, lecz decyzję odłożono do porozumienia się z gimnazjum w Suwałkach i Augustowie, gdzie był już w ubiegłym roku szkolnym. Poza terminem egzaminacyjnym zgłosiło się też paru chłopców. Jest, więc nadzieja, że kl. I będzie dość liczna.

Zdjęcie Widok zakładu z lotu ptaka

Podczas tegorocznego próbnego ataku gazowego w Sejnach lotnik dokonał zdjęcia lotnik dokonał zdjęcia fotograficznego klasztoru wraz z okolica najbliższą. Na pierwszym planie od dołu ulica Suwalska i kościół ewangelicki. Za klasztorem rzeka i ulica Kalwaryjska. Lewa baszta klasztoru przechylona z powodu wzruszenia z powodu nakręcania.

Ossendowski w Gimnazjum 20.VI.1934

Dnia 20 czerwca b.r. przyjechał razem ze starostą augustowskim p. Siwikiem pisarz Ossendowski. W te strony przyjechał, by zebrać materiał do pracy o puszczach polskich. W Gimnazjum był parę godzin, obiad dla gości był u ks. Dyrektora, następnie zwiedził Zakład, Kościół i sfotografował i sfotografował się z naszymi abiturientami. U góry jego podpis, niżej wspomnienia fotografie. W rozmowie p. Ossendowski jest nadzwyczajnie miły. W salonie żartował, opowiadała przygody po Syberii i o tem jak marszałek Piłsudski przeprowadził mu inspektorat kawalerii.

Matury ustne 23, 25, 26 czerw.

Matura ustna rozpoczęła się dnia 23 czerw. tj. w sobote przewodniczył p. Burakiewicz, dyr. gimn. męsk. W Suwałkach. W sobotę po południu przyjechał pan wizytator E. Rzeszowski. W niedzielę urządzono gremialną wycieczkę do Wiłkokuku. W wycieczce wzięło udział kilka osób i z poza personelu nauczycielskiego. Całość wypadła bardzo miło. Wszyscy byli zadowoleni. W poniedziałek tj. 15 czerw. matury składali abiturienci w obecności p. Rzeczowskiego, który wyjechał tegoż dnia po południu. We wtorek zmęczenie dawało się odczuć. Egzamin trwał tylko przed południem. Po południu podpisano protokóły i p. dyr. Burakiewicz wyjechał. Z 19 maturzystów świadectwo dojrzałości otrzymało 18. Padł przy egzaminie Gałaszewski Fr. najgorzej wypadła mu fizyka, słabo łacina i historyja. 27 czerw. p. Pacyński wyjechał po numery świadectw do kuratorium. Rozdanie świadectw w piątek 29 czerw. w uroczystość św. Piotra i Pawła. Do Seminarium Duchowego wybiera się 10. Mam wyjechać z nimi samochodem w sobotę wczesnym rankiem.

Pożegnanie pp. Majewskiego i Pacyńskiego 13/8.34.

Dziś ks. Dyrektor poprosił na pożegnalny obiad pp. Majewskiego Witolda i Pacyńskiego Franciszka, którzy opuszczają szkołę. P. Majewski dostał posadę w Lidzie, p. Pacyński w Suwałkach. W przemówieniu Ks. Dyrektor podniósł zasługi obydwóch panów dla szkoły podczas ich siedmioletniej pracy i podkreślił trzy ich wielkie zalety: przygotowanie naukowe, pracowitość i umiłowanie młodzieży. Ze strony odchodzących p. Pacyński podniósł wielkie zasługi, jakie ma Ks. Dyrektor w wyrobieniu pedagogicznym młodych nauczycieli, szczególnie jego samego i podziękował za koleżeński stosunek Ks. Dyrektora do swych nauczycieli. P. Majewski również przemówienie skierował głównie do ks. Dyrektora jako swego dawnego prefekta w Łomży i zwierzchnika w pracy nauczycielskiej. Głęboko wzruszony życzył szkole pomyślnego rozwoju. P. Dziubacki pożegnał odchodzących w imieniu kolegów – nauczycieli, ks. kan. Astasiewicz w imieniu parafii.

Rok [szkolny] 1934/35

20/8.37 Początek roku

Urwanie głowy dzisiaj. Do kl. I przyjechało b. dużo chłopców. Klasa będzie liczyć ponad 40 chłopców. Do kl. II jest też kilku kandydatów z Warszawy, ale bardzo zaniedbani. W zakładzie ścisk. Bo pomimo zabrania lokalu po p. Pacyńskim na sypialnie przemieścić chłopców trudno. Od całodziennej fatygi głowa boli.
Senjorem zakładu tego roku został Monikowski Antoni, ucz. Kl. VII, syn aptekarza z Rajgrodu. Nabożeństwo odprawił dzisiaj na otwarcie roku Ks. Dyrektor dr. St. Pardo i w przemówieniu podkreślił, że po raz 12-ty zbierają się w tej kaplicy uczniowie gimnazjum na nabożeństwo oficjalne z początkiem roku. Za każdym rokiem uczniów coraz więcej. Rozpoczęło się od 30, dziś około 180. Dalej odmalował obowiązki ucznia względem rodziców szkoły, państwa i Kościoła, a odpowiadając na pytania gdzie mieści się sekret powodzenia naszych uczniów wskazał kaplicę, gdzie każdy uczeń czerpie siły do pracy umysłowej i uosobieniem wewnętrznem szukajcie Królestwa Bożego, które jest w was. W tem królestwie zmieszczą się wasze obowiązki względem rodziców, szkoły, państwa i Kościoła. Na nabożeństwie byli obecni również przyjezdni rodzice uczniów. Personel nauczycielski z nowym polonistą p. Marczewskim w komplecie.

Urlop Ks. Roszkowskiego i Ks. Kłapkowskiego

Tego roku przygotowywali się do państwowego egzaminu nauczycielskiego Księża Kłapkowski i Roszkowski. Ks. Dyrektor udzielił im na czas przygotowania urlop od 15 września do złożenia egzaminu (...).

Dziesięciolecie harcerstwa 27.X.34.

Drużyna harcerska urządziła dziś uroczysty wieczór ku uczczeniu dziesięciolecia istnienia szkolnej organizacji harcerskiej. Na uroczystości przemówił w imieniu harcerzy uczeń Paweł Olędzki, ucz. kl. VIII, ks. Dyrektor w imieniu szkoły podkreślił wartości wychowawcze harcerstwa, a Ks. Kłapkowski rozwinął słowa tytułowe wstępu jednodniówki, wydanej z okazji wspomnianego dziesięciolecia „Idziemy jak fala, by zalać cały świat”. W imieniu władz harcerskich zabrał głos p. prof. Fr. Pacyński, naucz. gimn. W Suwałkach. P. mjr. Jan Wójcik podniósł dwie rocznice: dziesięciolecie i dwudziestolecie pierwszej bitwy, w której w r. 1914 wzięli udział harcerze. Dalszy program wypełniły sprawy harcerskie, przyrzeczenie nowych harcerzy i wyświetlenie klisz ze zlotu międzynarodowego w Gódele na Węgrzech. Na uroczystości było dużo gości z miast, oraz trupa zawodników, przybyłych dziś na zawody międzyszkolne z Suwałk.

17.XI.1934. Konferencja rejonowa w Suwałkach

Dnia 17.XI b.r. Rada Pedagogiczna razem z Ks. Dyrektorem uczestniczyła w konferencji Rejonowej w Suwałkach, na której były Rady Pedagogiczne trzech gimnazjów suwalskich: męskiego, żeńskiego i żydowskiego i gimnazjum koedukacyjnego z Augustowa. Tematem obrad było zagadnienie organizacji pracy domowej ucznia. Referat na ten temat miał dyrektor gimnazjum z Augustowa p. Wołąsewicz. Dyskusja była bardzo ożywiona. Po dyskusji uczestnicy konferencji byli podejmowani herbatą przez nauczycielstwo żeńskiego gimnazjum, gdzie konferencja się odbyła. Na konferencji miał być obecny p. wizytator Rzeszowski, lecz nie przyjechał.

19.XI. 1934 Akademija św. Stanisława Kostki

Kl. VII, której patronem jest św. Stanisław Kostka, urządziła 19.XI. uroczystą akademiję. Słowo wstępne powiedział Ks. prof. K. Roszkowski, referat o cnotach św. Stanisława, modlitwie i pracy miał Swiejkowski uczeń kl. VII. Resztę programu zajęły śpiewy, deklamacje i przezrocza.

Zagajnik 11 listopada

Koniec października i początek listopada uczniowie przeżyli pod wrażeniem stworzenia parku, czy zagajnika 11-listopada. P. prof. Kowalski, który do tego czasu plantował boisko pod kort tenisowy koło sadzawki od strony zakładu, oprawował plan zagajnika i poświęcił dużo czasu nad splantowaniem terenu. wykorzystał na to leżący do tego czasu bezużytecznie plac po drugiej stronie sadzawki, między sadzawką a murem. 11-go listopada po zasadzeniu drzewek odbyło się uroczyste, choć nie bardzo uroczyste otwarcie tego zagajnika przez Ks. Dyrektora. Uroczystość ta zastąpiła też tradycyjną akademiję z okazji Odrodzenia Polski. W zakładzie żadnego przedstawienia nie było, natomiast chór gimnazjalny wziął udział w akademji urządzonej przez miasto, a ks. Wł. Kłapkowski miał na niej okolicznościowe przemówienie.

20.XI.34 Min. Butkiewicz w Zakładzie

Dziś przed południem zwiedził szkołę p. Butkiewicz, minister komunikacji razem z wiceministrem St. Kocem, Bobleowskim oraz świtą, do której wchodzili: major Rudnicki, podpułkownik B. Kunc i starosta suwalski p. Kaczmarczyk. Ks. Dyrektor wprowadził gości do klas, objaśniając stopniowy rozwój szkoły. Następnie odbyło się w refektarzu śniadanie. Przed odjazdem goście sfotografowali się razem z uczniami na tle kościoła, a raczej bramy kościelnej i pojechali zwiedzić pogranicze. Na pamiątkę swego pobytu złożyli w kronice szkolnej swoje podpisy. (Patrz str. następna). Młodzież szkolna na pożegnanie gości zgromadziła się przed bramą kościelną koło aut ministerjalnych i w chwili odjazdu wzniosła okrzyk: „niech żyją” na cześć p. Ministra i całej dostojnej świty.

Obchód 29 listopada

Wieczorem 29 listopada (1934) kółko historyczne urządziło akademiję celem uczczenia rocznicy powstania. Referat wygłosił Paweł Olędski: Przyczyny powstania i noc 29 listopada ( 1830 roku)następnie odegrano fragment z nocy listopadowej, obrazek uczennicy napisany przez Wróblewskiego Adama, ucz. Kl. VII, była to pierwsza praca ucznia na scenie tutejszej. Koledzy sprawili autorowi huczną owację. Sam autor miał w niej grać Goszczyńskiego, lecz niestety na dwa dni przed wystawieniem dostał silnej anginy i nawet na przedstawieniu nie był i nie słyszał oklasków na swoją cześć. Treścią tego utworu jest namawianie Chłopickiego, by staną na czele powstania. Chłopicki początkowo oburza się na powstańców, potępia ich czyn, lecz w końcu ulega. Całość kończy się śpiewem: „Jeszcze Polska nie umarła...” W części trzeciej programu była recytacja: Marsz za Bug Seweryna Goszczyńskiego. Deklamował Buzakiewicz z kl. VII, refren chóralny kilku innych uczniów. Na zakończenie wyświetlono historyczna przezrocza.

1.XII.1934.Wieczór hist. i kultury starożyt.

1-go grudnia wyświetlił ks. Wł. Kłapkowski z ks. R. Roszkowskim klisze (przezrocza) do historji i kultury starożytnej. Wieczór wypadł b. dobrze. Kl. I i II były na tem wyświetleniu obowiązkowo, inne według życzenia. Tego rodzaju pogadanki są bardzo pouczające i pożyteczne. Dziś okazało się to pożyteczne w dwójnasób, bo zgasło światło i młodzież błąkała się po ciemnych korytarzach

Angina

Przy końcu listopada i na początku grudnia duży procent uczniów zachorowało na anginę. Czas to był bardzo nie zdrowy. Wyjątkowo długa jesień bez, mrozu, częste deszcze, dni mgliste i ponure, wiatry. 5.XII zaczął po raz pierwszy padać na zmoknięta ziemię śnieg.

5.XII.1934 Uczniowie przy pożarze

5. grudnia (1934) między godziną 4-5 zapalił się dom Bieniewskiego w Radziuszkach. Łuna zalała całe niebo nad Sejnami, uczniów zwolniłem, pobiegli wszyscy prawie i, jak mi opowiadano spisywali się dzielnie. Spalił się dom, zabudowania gospodarskie i świnie, których nie dało się uratować. Uczniowie spisywali się tak dzielnie, że niektórzy, w formie pochwały, mówili, że oni powinni stanowić straż pożarną.

6.XII 34. Św. Mikołaj

Uroczystość tradycyjnego św. Mikołaja wypadła tego roku bardzo mile i podniośle. Całość programu opracowała Bratnia panna pod przewodnictwem p. prof. J. Wojtycha. Napisano najpierw do rodziców, by na ten czas przysłano chłopcom paczki, zatrzymano z kilku dni korespondencję, zwrócono się o prezenty do kolegów i w ten sposób przygotowano sporo większych i mniejszych paczek. Dla trzech najmłodszych klas I, II i III przygotowano prezent dla każdego ucznia, gdyż ks. prokurator dla biednych kazał upiec odpowiednią ilość kruczych ciasteczek i każdy dostał torebkę słodyczy. Św. Mikołajem był Jasionowski Józef, ucz. Kl. VIII, przemówienie przygotował dobre. Szczególnie szczerym był zwrot pod adresem ks. Dyrektora nawet wycisną ks. Dyrektorowi łzy. Ks. Dyrektor nie chciał się zdradzić otarciem chusteczką oczu i duże, duże łzy spłynęły po twarzy. Chór uczniów kl. I śpiewał refren przy deklamacji Burakiewicza ody do wąsów św. Mikołaja, napisanej przez Żakowicza lud. kl. VIII. Uroczystość miała się rozpocząć punktualnie o godzinie 6.30, lecz o 5-tej był św. Mikołaj w basenie oficerskiem gdzie asystowały nasze diabły trzeba było przeczekać do godziny, aż diabły wrócą. Prócz personelu nauczycielskiego na uroczystości byli obecni: p. mjr. Jan Wójcik i p. kpt. Dr. ST. Mickaniewski.

Mowa św. Mikołaja

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Witam was wszystkich! – czy mały czy wielki
Bo przed obliczem Pana – równy żywioł wszelki!
Szedłem tu do was przez gwiazd mleczne szlaki,
- A ciężko było dźwigać te ogromne paki!
Pan kazał – a gdy jego wola
- My milczeć powinniśmy – taka człeka wola
- My milczeć powinniśmy – taka człeka dola......
Błogosławiąc na drogę – rzekł mi: „Mikołaju!
Dziel mądrze, a prawie – w każdym ziemskim kraju!
A najpierw bądź – patrzaj! – tu pomiędzy chmury
Ujrzałem ja podłe miasteczko hen z góry.
- „Ale – pytam – skąd te promienie koło kościoła?”
- „O widzisz – Pan odrzeknie – moja jest to szkoła!
Stąd na całą Polskę promyki swe rodzę –
A ich ognisko widzisz w tej światła pożodze!”
- „Widzę Panie – choć mocno wzrok się z światłem pora
- Tak już widzę tę jasność: Księdza Dyrektora!”
„ Tak – Pan odpowie – mój to sługa godny!
Srogi dla złych – dla dobrych łagodny ....
Lecz cóż – Moje królestwo nie jest tego świata!
- Więc cierpi – Po śmierci czeka go zapłata.
Ja mu błogosławię w jego zacnych czynach
W nim żyję - i z nim będę w ostatnich godzinach.
„ Spełnię wszystko! Odrzekłem – tam przed majestatem.
Ale dar jaki trzeba dać przecie pozatem,
A ja mam tylko lalki i pajace
Dla takiego człowieka – za jego prace
Żadna ci to nagroda! Cóż z ziemskiej namowy?
Ja Mu za wszystkich życzę, by zadowolony
Był z uczni, by życiem się cieszył.
A po wieczną nagrodę zaprędko nie spieszył!”
Czyń, jak uważasz!” Rzekł Pan - wziąłem dary
I ruszyłem ku bramie na ziemskie obszary.
Wtem, co to? ktoś z tyłu za wór przytrzymuje –
Odwracam się: „A dokąd Ojciec podróżuje? –
Z uśmiechem młodzieniec święty Kazimierz pyta –
Na ziemię? – to przy okazji niech Ojciec powita
Moich chłopaków, dojść do nich dość ślisko...
Po ojcach dominikanach mają swe siedlisko.
Ale traficie łatwo – rzekł – gmach olbrzymi
Daję wszelką obronę za murami twymi,
Cztery obronne baszty: harcerska, o
Dyrektorska, chemiczna i spichlerska,
Gdzie siostra różne strawy trzyma
Wszystko to ujrzysz ojcze własnemi oczyma
Ale, ale, bym zapomniał – dodał święty –
Teraz naprawdę jest mój zakład zamknięty,
I tylko mój imiennik po ósmej piętnaście
Wokoło drzwi „pan, panie” odmyka, a na poście
Na one drzwi są ciągłe! Ekstreniści gną karki.
Ze wszystkich stron nie wejdziesz, nie ma żadnej łaski!
Dobrze, zajdę do nich! – odrzekłem z pośpiechem,
I pierś ma stara znowu wznosi się oddechem...
Przychodzę do bramy – zawarta! Spieszę do klucznika,
Słyszę już w progu głos z mieszkanka, wymyka
Się i okrzyk raz po raz – i cóż to za gości
Myślę – ma Piotr – pewnie ludzi prosi,
Że aż tak krzyczą, wchodzę: „Pochwalony”...
I cóż widzę: moc świętych! Z dala Piotr pochylony
Podąża ku mnie: „Mikołaju! – krzyczy –
Na Ciebie czekamy! A któż ci wyliczy
Naszych zleceń rój mnogi! Taka wielka rzesza!
A zatem – rzekłem – niech każdy pośpiesza
Wyłuszczyć swe sprawy, bo na ziemię czas!
Więc zaczęli rozmawiać święci wszystkich klas...
Ale Piotrze! – powiadam – gdzie się Witold z Franciszkiem podziewa?
Bronisława słyszałem, jak w kościele śpiewa.
Ale tamtych ni krzty! Ano – Piotr odpowie –
Poszli dalej nauczać – w Polsce uczni uczniowie!
A nowe pokolenia z wolna narastają,
I ci, których uczono, sami nauczają!
Tak było i będzie: od ucznia do szefa!
Acha! Miarkuje – rzeknę – To nauczy Józefa!
Ano „Szczęść mu Boże!” W jego poczynaniach,
Oby tam stawiał piątki uczniom w zadaniach.
A teraz – Piotr powiada – pierwszy zacznę:
Już od dłuższego czasu zwracam oko baczne
Na gimnazjum, co Kazimierza wzięło za patrona.
Jak okręt ono płynie. A choć zbałwaniona –
Fala uderza w boki, choć woda przenika
Uchodzi cało! To wprawna ręka sternika
Z wirów zbadanych wyzywa i prowadzi
Okręt tam, gdzie o podwodną skałę nie zawadzi,
Cel osiągnie i jemu pieśń wieku złowroga,
Bo na fladze krzyż widać, a dąży do Boga!
A niech sternika w opiece ma zawsze Zbawiciel!
Odrzeknie w okularach poważny Jan Chrzciciel:
A ja bym tak porównał gimnazjum do floty:
Treść okrętów to klasy, a admirał złoty!
Toć, broń Boże! Nie żaden skrzywiony correctr
Ale wszystkim sercem miły, kochany Dyrektor.
... Mój okręcik do portu Matury dobija,
Załoga się rozejdzie, boć wszystko przemija,
Ale żal ich. Chłopaki to żwawe
Bo czy akademija, czy to na zabawę –
Wszędzie się zdadzą – a i humor jaki!
Tak! tak! – mimo wszystko – to dobre chłopaki!
A moje, to co?! Krzyknie Józef z Arymatei
Ot, że czasem z tej dzieciarni, który łobuzuje,
Że na ścianach ołówkiem często wymazuje,
Że tam któryś do nauki mało się przykłada
A może i na lekcji większa część ich gada
To jedna nie dziw: koziołki! młode to i żywe!
No zawieś mi Mikołaju i ode mnie wiązki życzeń tkliwe!
... Ojcze średniowiecza! Ach proszę ja Ciebie –
Rzeknie święty Władysław – Ja choć siedzę w niebie
Wiem o każdym, każdym co uprawia rolę,
Czy w bitwie, czy w fabrykach spędza dzionek cały
I wiem, jakie i kiedy które pracowały.
Dlaczegóżbym nie wiedział o swoich wychowankach!
Wszak z nowym systemem pierwsi idą w szrankach.
W jak się uczą: ho! Ho! System nowy
Włazi tam bez trudności do najcięższej głowy!
A jak niemiecki lubią, ciągle się go uczą
I po korytarzach goniąc – słówka tylko mruczą.
No, chociaż ja wątpię – Władysław powiada –
Czy prawdziwy Niemiec z nimi się dogada.
Ale za dobre chęci, ja im też dziękuję!
A moja klasa – to źle się sprawuje?
Święty Michał zawoła. Jest u nich harmider?
Ja sam – rzeknie – zmieniłem miecz wojny na świder!
I hebluje w spokoju i ciszy dąb czarny,
Boć walka dawno skończona – pobity wróg marny.
A, że chłopaki w mą zdane opiekę
Siedzą cicho – to dobrze! otwartą powiekę
Mam na nich! Niechaj dojdą wyżej,
To okaże się klasą, która może chyżej
Od innych postąpi – ale teraz cisza.
Więc – Mikołaju – rzekł – mózgu twego klisza
Niech łaskawie zapamięta i moje życzenia:
Niech pracują, jak dotąd. Bez tchu i wytchnienia!”
Ależ, co znowu!? po co ich przemęczać?!
Stanisław odpowie:
Głowa nie akumulator! trza szanować zdrowie!
I dlatego ja twoim coraz to folguję:
Niech mój każdy się mniej uczy, a więcej harcuje!
Bo przecie cóż im z tego, że tam deltę znajdą,
Gdy każdy z nich będzie wiecznie w życiu niedorajdą!
Mikołaju – zakrzyknie – mym chłopakom rzeknij,
By się wszechstronniej ćwiczyli – bo piękniej
Być we wszystkich dziedzinach wysportowany, niż być w liczbie przez całe życie zagrzebany!
Niech z nich każdy się uczy, wykaże, wybryka!
Wszak i mnie nie dziw pono – co to Ameryka!
Racja! To prawda zawoła Konstanty
Niech ma klasa tez swawoli, niech obija kanty,
Ale niech też pamięta, że za rok nad niemi
Jak miecz Demoklesa – matura ze swemi
Okropnościami czeka złych, popisem cnych uczni!
Pytania ugodzą słabych na kształt włóczni
Achillesowych! Niech się biorą – o tem pamiętając,
By jeden z drugim na maturze nie trząsł się jak zając!
Tężyzny im nie brak: mają pokaz, żetony...
Więc też, ojcze, i ode mnie prześlij im ukłony!
Tylko jeszcze spytam – rzekł – często widuję,
Jak cna uczniów gromada po wioskach grasuje...
Czy aby nie w złych zamiarach może?
Ach, gdzieżby tam?! Uchowaj Boże!
- Odkrzyknie Jan Chrzciciel – wszak to chłopcy nowi!
Uważacie! akademiję ich gromadka bawi
I oświatę krzewi pośród wiejskich ludzi,
„Pro publico bono” każdy się z nich trudzi!
„Co chcecie?! mają talenty, czy do malowania,
Czy do dekoracji, czy też do śpiewania.
A i park urządzili, gromadzili drzewka...
Wszystkiem Witold dowodził, co to jak soczewka
Skupia prace fizyczne. Czyn to jest rozumny!
Tak. Tak!. Wszędzie moja ósma! Kończył Chrzciciel dumny!

[Zdjęcie] Minister Rutkiewicz przed odjazdem z Sejn w otoczeniu świty, profesorów i uczniów gimn. 20.XI.1934.

Cambridge kresowy. (Z cyklu Polska malownicza”) [zdjęcie artykułu]

Wyjechawszy na szosę suwalską i pozostawiwszy poza sobą zwarty masyw puszczy, podróżnik przecina czyste, jakieś niezwykle przytulne Suwałki, ozdobione pięknym parkiem, malowniczym bulwarem, pełnym kwiatów, słońca i uśmiechów ludzkich. „Najzdrowsze miasto w Polsce”! – mówią o Suwałkach tutejsi mieszkańcy. Podobno tak jest w samej rzeczy. Złożyły na to dwa najważniejsze czynniki: doskonała niemal przepuszczalność piaszczystej gleby, nie zatrzymującej zanieczyszczonej wody, oraz przewiewność, wentylująca idealnie ulice miasta. O czystość jego i przyjemny, estetyczny wygląd dbał niezmiernie starosta Olgiert Malinowski, mój „collega minor” z uniwersytetu petersburskiego. Mijamy miasto z jego elektrownią, jasnemi gmachami koszar i okazałemi kościołami. Samochód wybiega na szosę. Znowu obstępuje nas puszcza. Mój towarzysz i wspaniały przewodnik – p. Kazimierz Siwik, starosta Augustowski, również młodszy kolega petersburski, od dawna rządzący rejonem puszczańskim, z rozkoszą, wciąga żywiczne powietrze i dodaje gazu. Skręcamy wkrótce na boczną, piaszczystą drogę i, zrobiwszy po niej kilka kilometrów, wjeżdżamy do kotliny jeziora Wigry. Niby wieloramienna gwiazda jarzy się ono w słońcu, leżąc spokojnie w otoku zielonych brzegów i tam i sam wznoszący swe korony gajów. Na cyplu, wcinającym się głęboko w jezioro, stoi kościół, rękami młodych Kamedułów wzniesiony w w. XVII-ym. Pociągnęła ich tu sława dawnego „eremu, gdzie na wysepce jeziornej szukali ciszy i osamotnienia różni pustelnicy reguły św. Pawła. Kameduli krakowscy, mając w królu Janie Kazimierzu swego orędownika i protektora otrzymali olbrzymie dobra wigierskie, połączyli wyspę z brzegiem szeroką groblą, zbudowali klasztor i kościół, z biegiem czasu ozdobiwszy go wewnątrz pięknemi obrazami Smuglewicza i malarzy włoskich. Gospodarny to był zakon, a czerpane z ziemi, puszczy i jeziora dochody zużywał na budowę pełnych nastroju, godnych Domu Bożego gmachów, dla mnichów zaś stawiając małe, ciasne pustelnie. W roku 1800 rząd pruski zasekwestrował dobra zakonne, kamedułów osiedlił po Warszawą, na bielanach; na Wigrach zaś powstało biskupstwo, 23 lat później przeniesione do Sejn. Wielka wojna światowa zadała nowy cios kościołowi i całej parafji wigierskiej. Znikło bez śladu kilka gmachów, stojących poza warownemu murami kościoła. W nim zaś gospodarowało żołdactwo, niszcząc obrazy, posągi, malowidła ścienne i ołtarze i unosząc ze sobą wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Nawet krypty z trumnami mnichów zostały zrabowane a kości braci zakonnych rozrzucone po posadzce lochów. Wielki ołtarz, rzeźbiony w drzewie, odznacza się dużemi walorami artystycznemi, wymaga jednak gruntownego odrestaurowania. W chwili obecnej kościół doprowadza się do porządku, lecz zapewne dużo wody w Wigrach przybędzie, zanim osiągnięta będzie dawna wspaniałość tej świątyni kresowej. Warto po krętych schodach wejść na szczyt dzwonnicy, bo z niej na dziesiątki kilometrów odkrywa się widok na kotlinę jeziora, na jego błyszczącą taflę i na ciemno-granatowe ściany puszczy okolicznej. Od tej pięknej niegdyś, jednej z najbogatszych świątyń wieje dziś smutkiem i skargą. Zburzona, opuszczona i znieważona przez dzikich najeźdźców, dźwiga się z rumowisk mozolnie. Piaszczystym traktem poprzez pagórkowatą miejscowość rolną dojeżdżamy do Sejn. Jest to nasz kresowy „Cambridge”, ośrodek oświaty i nauki z dawien dawna i takim ośrodkiem do dziś pozostaje. Miasto Sejny powstało w w.XV - ym, a Al. Połujański w swych „Wędrówkach po gub. Augustowskiej” (Warszawa 1859) twierdzi, że nazwa ta pochodzi od litewskiego słowa „senai” – starzy, gdyż trzech jakichś starych rycerzy osiedliło się tu za panowania Jagiełły po powrocie z wyprawy grunwaldzkiej. Kościół i klasztor murowany zbudowali ojcowie Dominikanie w r. 1619 starościna zaś sejneńsko-wiżańska, Róża z Platerów Strutyńska, gmach powiększyła i kazała zbudować od nowego frontu dwie wieże. W r. 1796 ta połać Polski była wcielona do Prus, o.o. Dominikanie - pozbawieni swych posiadłości i prawa pobytu. Klasztor i kościół otrzymali nowego rektora był nim o. Tomasz Piłsudski – jedyny pozostały tu Dominikanin. Wtedy to udało się założyć w obrębie klasztoru liceum, do którego tęskniąca do nauki i oświaty młodzież polska i litewska garnęła się z prawdziwym zapałem. Różne losu koleje przechodziła ta zasłużona szkoła, po presją zaborców emigrując nieraz do Suwałk, Łomży a nawet do Rosji! Przetrwała jednak najcięższe czasy i powracała do dawnych murów kościelnych, gdzie wonczas nie znano jeszcze waśni polsko-litewskiej i wspólnie stawiano czoło zakusom rusyfikantów, jak np. w dobie pamiętnego strajku szkolnego w r. 1904. Obecnie mieści się tam seminarjum mniejsze i gimnazjum męskie im. św. Kazimierza kurii biskupiej. Ze szkoły sejneńskiej wyszło kilku ludzi zasłużonych ojczyźnie lub kościołowi. Tu pobierał nauki Szymon Konarski, emisarjusz „Młodej Polski”, więziony i skazany na śmierć w Wilnie. Tu w murach szkół sejneńskich hartowała się niezłomna wola Konarskiego o moc jego czynu. Tu przebywał do kl. V Kazimierz Dahlen, dzielny oficer, uczestnik powstania listopadowego i styczniowego. Z seminarium sejneńskiego wyszli tacy kapłani, jak arcybiskup Ruszkiewicz, ks. Śliwowski- ostatni biskup katolicki w Rosji sowieckiej, arcybiskup Jałbrzykowski i inni. Na czele seminarium i gimnazjum stoi dyrektor ks. dr. Stanisław Pardo, wybitny pedagog i kapłan o słonecznym sercu, które opromienia wszystkich wokół: grono młodych, zapalonych profesorów duchownych i świeckich, jak również wychowanków obu szkół. Młodzież, mimo iż pozbawiona zwykłych w wielkich miastach rozrywek i za (...) czuje się w granicach obszernego terytorjum kościelnego doskonale. Sporty ćwiczenia wojskowe, prawdziwie koleżeńskie życie zastępuje im to, co warszawski młodzieniec uważa za niezbędne, jak powietrze. Postępy uczniów stoją na jednym z najwyższych poziomów wśród naukowych zakładów polskich. Szkoła sejneńska uczy i wychowuje dobrych, uczciwych i moralnych obywateli. Sejny posiadają kilka zabytków historycznych. Kościół zdobią piękne obrazy włoskie – „Nawiedzenie Matki Boskiej” i „Chrystus na Krzyżu” oraz hiszpańskiej roboty cudowna statua Bogurodzicy z Panem Jezusem na ręku. O pochodzeniu jej z Królewca istnieje wzruszająca legenda. Posąg ten otwiera się i tworzy tryptyk, przedstawiający Trójcę Świętą. Na rynku wielkim przetrwały miejscowe „Sukiennice” – dawny ratusz – biały czworobok o przesadzistych filarach podcieni. Niestety, do wewnętrznego dziedzińca tej ciekawe budowli wtargnęła już czyjaś posesja prywatna. Tam i sam widnieją stare z w. XVIII domy murowane z przyporami. W jedynym z nich podobno spędził noc Napoleon w.r. 1812. Ciekawa jest stara bóżnica żydowska i kapliczka św. Agaty, patronki od pożarów. Sejny stanowiły po wojnie główny ośrodek separatystów litewskich, lecz obecnie ten rwący potok wszedł do normalnego koryta, a polskość odniosła moralne zwycięstwo, z którego skorzystały natychmiast regjonalne władze polskie. Niezrównany spokój i łagodna pogoda panują w mieście. Zdać się może, że ludność jego zapatrzona jest w jakieś dalsze, wyższe cele, a więc nie wzrusza jej zbytnio twarde życie współczesne, bezwzględna walka o jutro i różne dotkliwe nieraz trudności, z kryzysem światowym połączone. Ton całemu życiu Sejn nadaje z poza swych murów milczący pozornie i odseparowany od świata dawny klasztor, w którym wrą młode siły i dążenia wychowanków i gdzie rozlega się poważny, doradczy, miłością ogrzany głos rektora – kapłana.
F.A. Ossendowski
„Kurjer Warszawski”, dnia 4 października 1934 Nr. 273.str. 3us.

7.XII.34 Filmy z Polski współczesnej

Dziś wieczorem o godzi. 4-tej p. kpt. Jamka wyświetlił dla uczniów kl. VIII filmy z nauki o Polsce współczesnej. Wyświetlono geografię Polski, górnictwo, przemysł, ludność i komunikację. Uczniowie dużo skorzystali, zwłaszcza ci, którzy do tego czasu nie mięli okazji widzieć odpowiednich objektów w rzeczywistości. Wieczór dzisiejszy był jednym z fragmentów współpracy naszego Zakładu z Korpusem Ochrony Pogranicza.

13.XII.34 Oczekiwanie wizytatora

Wizytacja p. wizytatora jest już zapowiedziana na jutro tj. 14 b. m. Wszyscy żyjemy pod znakiem tego oczekiwania. Mieszkanie przygotowano tego roku dla p. E. Rzeszowskiego w domu kapitulnym, tam gdzie dotychczas mieszkał p. prof. Dziubacki. Uczniowie też byli uprzedzeni o przyjeździe wizytatora. Po południu telefon z Suwałk vol. p. dyr. Burakiewicza: „P. Wizytator do Sejn nie jedzie, zostaje jeszcze jeden dzień w Suwałkach, następnie wraca do Wilna”. Ks. Dyrektor wobec tego postanawia pojechać do Suwałk i tam się zobaczyć z p. wiz. E. Rzeszowskim.

14.XII.34 Wieczór sztuki(architektury)

Sprowadzono .................................... przezrocza do historji rozwoju sztuki w Polsce od X-XVIII wieku. Ponieważ gimnazjum obfituje w pomoce do ilustracji zabytków klasycznych, najpiękniejszych, postanowiono zadęmonstrować dziś zabytki polskie. Nie zbyt bogato był reprezentowany styl romański, lecz i te zabytki pozwoliły na zwrócenie uwagi na główne rysy charakterystyczne. Bogato wystąpił natomiast gotyk, podobnie renesans i barok. Pożytek z takiego wyświetlenia jest bardzo wielki i po skończonym programie dałem na próbę kilka zabytków, by je chłopcy określili, co do stylu; chóralnie odpowiedziano za każdym razem trafnie. Wieczór zaszczycił swą obecnością ks. Dyrektor i prawie wszyscy profesorowie. W Suwałkach ks. Dyrektor widział się z p. Wizytatorem. Przyrzekł być u nas przy końcu stycznia 1935. W przyszłym zaś roku szkolnym przyobiecał bywać częściej i to nie tylko w drodze urzędowej, lecz również w charakterze prywatnym, ponieważ ma zamiar tutaj oddać swego syna do gimnazjum.

15.XII. 34

Uroczystość ku uczczenia 30-letniej pracy naukowej Prezydenta Rzeczpopolitej prof. Ignacego Mościckiego, na którą złożyło się: przemówienie ks. dyr. Dr. St. Pardo, odczytanie artykułu o pracy naukowej Pana Prezydenta uniwersytecie fryburskim, lwowskim i ostatnio na zamku warszawskim. Zaznajomienie to miało miejsce przy wyświetlonym portrecie Pana Prezydenta. Następnie wyświetlono klisze, sprowadzone od hrc. z Warszawy, ilustrujące nasz przemysł i górnictwo. Na zakończenie odśpiewano hymn narodowy. Na uroczystości byli obecni wszyscy pp. profesorowie i młodzież wszystkich klas.
Nastrój Świąteczny

Od niedzieli trzeciej adwentu tj. od 16.XII. zapanował w Zakładzie nastrój świąteczny. Po Mszy św. miała pożegnalny opłatek sodalicja marjańska, o 4-tej po południu harcerze na Sali rekreacyjnej zasłali stół obrusem, ułożyli opłatki i w towarzystwie ks. Dyrektora, ks. Wł. Kłapkowskiego, p. prof. Kowalskiego i p. b. Jasionowskiego złożyli sobie wspólnie życzenia i połamali się opłatkiem. W imieniu drużyny przemówił Naruszewicz z kl. VIII, ks. Dyrektor podkreślił wartość i znaczenie tej organizacji dla Zakładu, państwa i Kościoła, a ks. Wł. Kłapkowski omówił znaczenie krzyża na opłatku, nawiązał do harcerskiego krzyża na piersiach harcerza porównując ideał pracy skauta z ideałami rycerzy krzyżowych, którzy przed wyprawą przyszywali sobie na piersi krzyż. Kolędami zakończono uroczystość.

Rok 1935

Kurs harcerski 3-13-I-1935

Podczas feryj B. Narodzenia Chorągiew Białostocka urządziła 10-dniowy kurs harcerski w gmachu gimnazjum. Harcerze rozpoczęli się zjeżdżać 3/I w południe. O swoim tutaj pobycie najlepiej sami napiszą. Oddaje im w tym celu kronikę.

Kurs Drużynowych 3-12-I 1935

[rysunek]Zastęp – Świstaków Kurs Drużynowych
Z okazji pobytu na Harcerskim Kursie Zimowym w Sejnach wpisujemy się do tradycyjnej kroniki tutejszego Zakładu
Sejny dn. 9-I – 1935r.

Drugie półrocze [roku szkolnego]1934/35

W drugiem półroczu 1934/35 na początku nastąpiło kilka zmian. Przede wszystkiem przybył nowy nauczyciel do fizyki, p. Marjan Bittner, ponieważ ks. prof. St. Cybulski nie mógł objąć wszystkich godzin matematyki i fizyki. P. M. Bittner pochodzi z Rawicza i tam kończył uniwersytet. Obejmuje na razie matematykę kl. VII i fizykę w kl. VI i VII. P. J. Moraczewski dostał urlop celem przygotowania się i złożenia egzaminu na uniwersytecie wileńskim. Dostał, bowiem prawo nauczania bez magisterjum. Brak jest również p. prof. J. Wojtycha, który bawi na zdrowotnym urlopie w Zakopanem, czy też w Krzeszowicach. Rozkład materiału jest, więc tak dostosowany, by wszystkie lekcje były zajęte. W Zakładzie zrobiło się ciaśniej, gdyż wyjechał tylko jeden uczeń, a kilku przybyło. Obecnie w internacie jest 128. Jest to najwyższa cyfra, jaka kiedykolwiek istniała. Ze świąt wrócili wszyscy, kilku się spóźniło. Obecnie mają powodzenie łyżwy i narty. Sadzawka po południu podobna do mrowiska.

19-I-35 Konferencja rejonowa w Suwałkach

Na konferencję rejonową do Suwałk, która odbyła się 19 stycznia 1935 pod przewodnictwem p. wizytatora E. Rzeszowskiego, wyjechali z naszego Gimnazjum: ks. Dyrektor St. Pardo, ks. prof. St. Cybulski, ks. prof. K. Roszkowski, ks. Wł. Kłapkowski, p. prof. M. Dziubacki i p. M. Bittner. Na konferencji było omawiane zagadnienie organizacyj młodzieży na terenie szkoły. Referat miał p. Deptuła, nauczyciel gimnazjum męskiego w Suwałkach. W dyskusji zabierali głos nauczyciele wszystkich gimnazjów rejonowych i z tych przemówień p. wizytator E. Rzeszkowski wyprowadzał wnioski o pewnych specyficznych cechach charakterystycznych pojedyncze szkoły. Zwrócił też bardzo silnie uwagę na konieczność położenia nacisku w wychowaniu młodzieży na czynne zainteresowanie się wsią.

23-26-I-1935 Wizytacja Szkoły

Dnia 23 stycznia przyjechał na wizytację szkoły p. wizytator E. Rzeszowski. Zaraz z samochodu poszedł na lekcję p. J. Moraczewskiego do kl. VII. W ogóle p. Moraczewski był obecnie uprzywilejowany, gdyż był u niego na 6-ściu lekcjach. Nigdy chyba nie przedstawiała się tak tragicznie wizytacja jak obecnie; szczęście, że p. Wizytator Rzeszowski jest już dobrze zapoznany ze stanem szkoły. P. prof. J. Wojtych bawił jeszcze na urlopie zdrowotnym, a ponadto w przeddzień przyjazdu p. Rzeszowskiego zachorowało trzech nauczycieli: ks. K. Roszkowski, p. M. Dziubacki i p. M. Bittner, ks. St. Cybulski ledwie chodził, lecz gardło płukał na każdej pauzie i trwał na posterunku do końca. Ratował w dużej mierze sytuację p. B. Jasinowski, który wziął codziennie po pięć godzin śpiewu. Język niemiecki zamieniono na śpiew. Najgorszy był czwartek(24.I.), rano na pierwszą lekcję na sześć klas było dwóch nauczycieli czynnych na terenie szkoły. W piątek sytuacja się poprawiła: wstał ks. Roszkowski i p. Bittner. Jakaś chorobopsychozo opanowała do tego stopnia szkołę, że w sobotę 10 uczniów z kl. I zostało rano w łóżku w przekonaniu, że są ciężko chorzy i dopiero mocna interwcncja wychowawcy wypędziła chorobę i postawiła ich na nogi. Grypa jednak panuje w całych Sejnach i w Zakładzie jest sporo uczniów naprawdę chorych. Dość sympatycznie wypadło powitanie przez uczniów p. wiz. E. Rzeszowskiego. Uczniowie odśpiewali trzy pieśni, następnie wyświetlono film „Polska na morzu”, a na zakończenie harcerze pokazali parę miłych „figlików”. Wyróżniał się w tem Józef Jasionowski z kl.VIII. Jutro(29-I-1935) rozpoczyna się praca prawie normalna, gdyż p. prof. M. Dziubacki wstaje. Byle tylko nie położył się p. W. Kowalski – dziś ma dreszcze.

2-II-1935 Kulig kl. drugiej

Z okazji święta M. B. Gromnicznej klasa II zorganizowała sobie kulik do Berżnik. PP. Leszczyńscy, których syn jest uczniem tej klasy, przysłali 3 sanie, jedne dał ks. Prokurator i 23 chłopców wyjechało na trzech saniach – rozwalinach, na czwartych towarzyszył uczniom ks. Wł. Kłapkowski, wychowawca klasy i p. M. Bittner, a p. W. Kowalski jechał na nartach za sankami. Sanna była cudowna, konie szły dobrze. Wyjazd nastąpił koło II-tej. przy ślicznej pogodzie. Po herbacie u pp. Leszczyńskich, która – nawiasem mówiąc - świetnie smakowała i kiełbasa zabrana na drogę raptownie znikała raptownie, zrobiono ogólną wycieczkę do lasu. Las był zaczarowana bajką. W przeddzień panowała mgła i szron posrebrzył drzewa i w chwili wycieczki padał gęsty śnieg, na polach zawierucha, kurzawa śnieżna, w lesie spokojnie, tylko w góry szum. Jedna para koni poszła do lasu. Przejażdżka pełna wzlotu. Chłopcy śpiewali, bili się śniegiem, a na środku leśnego jeziora wśród śnieżycy p: Kowalski zorganizował zabawę: biegali starsi i młodzi. Mały Leszek od pp. Lezszczyńskich najwięcej był nią przejęty. Z powrotem na sankach jechało coś koło 20 chłopców. Leżeli jeden na drugim. O 17/2 powrót szosą do Sejn. P. Kowalski na nartach. Chłopcy śpiewają, konie idą dobrze, tylko dzwonki dzwonią. Sejny, sanie stają przed bramą. „Niech żyje ks. Wychowawca pp. Profesorowie” wołają gromko chłopcy. „Niech żyje klasa druga” wznosi ks. Wychowawca. „Niech żyje”, „Niech żyje”, „Niech żyje” zrywa się okrzyk.

2.II-35 Chorzy w szpitalu

Tegoż dnia odesłano do szpitala do Suwałk dwóch chorych uczniów, Zygmunta Rydlewskiego z kl. VIII i Kardela z kl. V(eksternista) Rydlewski jest chory od sześciu dni, ma wysoką temperaturę i jest osłabiony, ponieważ organizm nie przyjmuje pokarmów. SS. Sakramentami został zaopatrzony 31.I. Kardel ma zdaje się, zapalenie opłucnej.

2-II-35 Akademja w Berżnikach ku czci Prezydenta

Uczniowie wyższych klas urządzili w Berżnikach uroczystą akdemję ku czci prezydenta Rzeczypospolitej, prof. Ign. Mościckiego. Jak się im udała nie wiem jeszcze, lecz podobne imprezy robione przez naszych uczniów cieszą się zawsze tak w Berżnikach, jak i w Krasnopolu dużem powodzeniem.
W Zakładzie uroczystość ta miała miejsce 1.II. zaraz po nabożeństwie. Ks. Dyrektor przemawiał o stosunku katolika do władzy państwowej. Śpiewy pod kicr. p. Br. Jasionowskiego wypadły dobrze.

Fundusz na szkołę polską za granicą

Z rozporządzenia kuratorjum odbyła się zbiórka w pierwszych dniach lutego na Fundusz szkoły polskiej zagranicą. Zbiórkę zorganizowano w ten sposób, że każda klasa zbierze i wyśle od siebie specjalnym przekazem. Metoda ta okazała się o tyle praktyczną, że każda klasa postarała się dla własnej ambicji załatwić sprawę jak najlepiej. Nawet niektóre klasy uniosły się ambicją i złożyły dość dużo np. najmniejsza klasa druga złożyła 12 zł, 80 gr. Pierwsza 7zł.67gr., piąta 7zł.60gr.,szósta 6zł.5gr.,siódma 4zł.95, ósma 6zł.

Normalna praca od 4.II.1935

3-go lutego wrócił z urlopu p. J. Wojtych. Są już wszyscy profesorowie, praca po świętach weszła na normalne tory. Skończyła się też epidemja grypy. Poza lekcjami młodzież pracuje nad przygotowaniem uroczystości 30-letniej walki o szkołę polską. Obchód odbędzie się w niedzielę 17/II, kółko historyczne odegra w Sali Domu Ludowego sztukę J. Hertza „Młody las”. W przedstawieniu bierze udział w czwartym akcie 50 osób na scenie i na to scena gimnazjalna jest absolutnie za mała. Dochód jest przeznaczony na fundusz szkoły polskiej za granicą. Obchód urządza ks. prof. Wł. Kłapkowski. Ks. prof. St. Cybulski przygotowuje również przedstawienie na 4 marca a ks. prof. K. Roszkowski akademję papieską na 12 lutego.

12.II.1935 Akademja papieska

Akademja papieska odbyła się dnia 12 lutego w Sali teatralnej gimnazjum z następującym programem 1. Zagajenie ks. K. Roszkowski, 2. Oremus pro pontifice nastro Pio. X. Chlendowskiego, chór gimnazjalny, 3. Na opoce, X. Chlendowskiego – chór gimn. 4. Odczyt – Waluś Alojzy, ucz kl. VIII. 5. Cześć papiestwu. X. Nowowiejskiego – chór gimn. 6. Pod białe znamię, deklamacja Burakiewicz, ucz. Kl. VII. 7. Tu es Petrus, J. Kolitora, chór gimn. 8. Pokój wam, deklam. Namiotkiewicz, kl. VI. 9. Modlitatwin „Ave Maria”, skrzypce H. Jacewicz, kl. VIII, Orkiestra K.O.P. – u.Quo Vadis – przezrocza 12. Błękitne rozwińmy sztandary. Akademję urządziła Sodalicja marjańska, pod kierunkiem ks. prof. K. Roszkowskiego, przezrocza sprowadzono z „Naszego Sklepu” z Warszawy.

17.II.35. Obchód 30-letniej rocznicy o szkołę polską Fundusz na szkołę pol. zagr.

Staraniem koła historycznego odbył się w Sejnach w Sali Domu Ludowego uroczysty obchód 30-letniej rocznicy walki o szkołę polską. Początek o godz. 7-mej wiecz. Pogoda wypadła fatalna: deszcz ze śniegiem, odwilż, woda nabierała się do kaloszów, na niektórych ulicach przejść nie można było. Mimo wszystko sala była pełna. Uroczystość zagaił ks. dyrektor dr. St. Pardo, podkreślając zasługi niektórych pań w tworzeniu szkoły polskiej, szczególnie p. Emmy Domosławskiej, Marji Hybawiczówny, Stanisławy Wiszniewskiej i Kamilli Kuleszówny, które zasiadły na miejscach honorowych w Sali. Ks. dz. Wł. Kłapkowski wygłosił referat pt. „Krótki rys historyczny walki o szkołę polską w Sejnach”. Przedstawił w nim rolę kierowniczą ks. Romualda Jałbrzykowskiego w organizowaniu szkoły polskiej w Sejnach i pracę osób, które w tej dziedzinie położyły większe zasługi. Dla miejscowego społeczeństwa referat był bardzo ciekawy. Uczniowie z gimnazjum odegrali sztukę teatralną J. Hertza: „Młody las”. Gra była na bardzo wysokim poziomie i cała publiczność była zachwycona. Dziś(18/II) otrzymałem bardzo dużo gratulacyj i wyrazów uznania. Wyróżnili się finezją w swych rolach Zbigniwe Zimło – inspektor ucznia St. Werczyński – Attenot, Czesław Chmielewski – dyrektor. Po przedstawieniu ogarnął uczniów entuzjazm, podnosili w górę w oczach publiczności opiekuna koła, ks. dr. Wł. Kłapkowskiego. Możliwe, że uczniowie wyjadą jeszcze dalej z tem przedstawieniem. Na razie brane są pod uwagę Suwałki. Dochód przeznaczono na dochód szkoły polskiej zagranicą. Wysłano 120zł.

18.II.35 Akad. Papieska dla wojska

Dziś o godz. 7-dmej gimnazjum urządza akademije papieską dla wojska. W szczególnym programie jest to powtórzenie akademji urządzonej w gimnazjum dnia 12.II. tylko, że obecnie słowo wstępne wygłosi ks. prałat Pardo, jako kapelan Baonu.

Uroczysty obchód 30 – letniej rocznicy walki o szkołę polską!

Dnia 17 lutego b.r o godz. 19 –tej odbędzie się w Sejnach w sali Domu Ludowego uroczysty obchód 30 – letniej rocznicy walki o szkołę polską. Koło Historyczne Gimnazjum im. św. Kazimierza w Sejnach odegra sztukę J. Hertza.

Młody Las

Ks. dr W. Kłapkowski przedstawi krótki rys historyczny o powstaniu szkoły polskiej w Sejnach. Na uroczystość tą ma zaszczyt zaprosić J.W.P.......
Zarząd

Dochód przeznacza się na „Fundusz Szkoły Polskiej Zagranicą”
Komitet honorowy uroczystości tworzą:
W.P. Emma Domosławska, W.P Marja Heybowiczówna, W.P Stanisława Wiśniewska, W.P Kamilla Kuleszówna, W.P Franciszek Myszczyński, burmistrz, W.P. mjr Jan Wójcik, dowódca K.O. P-u. W.P. Józef Klimko – kier. szk.
[Zdjęcie] „Młody Las” Aktorzy z ks. Dz. Wł. Kłapkowskim po przedstawieniu

20. II. 1935 Kradzież

Dnia 20.II b.r skonstatowano kradzież kilku atlasów historycznych na terenie szkoły. W klasie V zginęło 5, w klasie II – 2. Atlasy były nowe po 15.50 zł za egzemplarz. Ponadto w kl. V zginął słownik wyrazów obcych. Złodzieja nie wykryto.

23.II.1935 Zabawa harcerska

W sobotę dnia 23.II. 1935 odbyła się tradycyjna zabawa harcerska pod kierunkiem i opieką p. prof. W. Kowalskiego. Wywołała ona dysonans szczególnie na terenie klasy VII, która czuła się pokrzywdzona tam, że harcerze zaprosili kl. VIII, a kl. VII nie. Dla uleczenia zbolałej ambicji postanowili prosić ks. Dyrektora o pozwolenie urządzenia zabawy, na którą chcą zaprosić wszystkich, a dochód przeznaczyć na szkołę powszechną w Lasance. Kuratorjum poleciło tego roku, by każda z klas gimnazjum otoczyła opieką i zawiązała bliższy kontakt z najbiedniejszą szkołą powszechną w okolicy. Klasie VII dostała się szkoła w Lasance. Personel z takiego obrotu sprawy jest niezadowolony, bo to przeszkadza w normalnej pracy, a co gorsza po każdej zabawie pozostaje – jak powiada ks. Dyrektor – niepożądane pokłosie.

27.II.1935 Zabawa Gimnazjalna

Zabawa odbyła się Domu Ludowym. Organizowała ją kl. VII. Ks. prof. K. Roszkowski miał w związku z nią dość dużo przykrości, bo niektórzy profesorowie ustosunkowali się do niej negatywnie, uważając ją - i to słusznie - za akt wymierzony przeciw ograniczeniu, jakie wprowadził na zabawie harcerskiej p . prof. Kowalski, nie prosząc kl. VII. Zabawa udała się i była na dużym poziomie. Tancmistrzem był Andrzej Świetlicki, ucz. Kl. VII. Zaproszone były wszystkie klasy z wyjątkiem I – szej i II – giej.
W związku z obydwiema zabawami zastanawiano się 1.III (marca) nad sposobem organizowania tych atrakcyj na przyszłość. Ogólnie przyjęto zasadę ks. Kłapkowskiego, że zabawa może być czynnikiem wychowawczym na terenie szkoły, ale musi odpowiadać pewnym warunkom.
1.Organizować ją winna szkoła a nie ta czy inna organizacja mogąca pozostawać w złych stosunkach z jakąś drugą. 2 muszą byś wykluczone tańce o niskiej ideologji moralnej, a w programie należy natomiast uwzględnić takie jak: polonez, krakowiak, mazur, polka, kujawiak, walc. 3 dobierać odpowiedni zespół panien, najlepiej byłoby, gdyby to była młodzież szkoły średniej. Na terenie sejneńskim jest to jednak problem najtrudniejszy, gdyż na zabawę przychodzą czasami panie ubrane nagannie.

LICZNE ATRAKCJE
Klasa VII Gimnazjum im. Św. Kazimierza w Sejnach ma zaszczyt prosić Ks. dr. Wł. Kłapkowskiego na WIECZÓR TANECZNY, który odbędzie się w Sali Domu Ludowego. Całkowity dochód przeznacza się na szkołę powszechną w LASANCE ZARZĄD klasy siódmej
Wstęp dla Pań 49 gr, dla Panów 74 gr. POCZĄTEK o godz. 18 – tej

28.II.35 tłusty czwartek

Od rana na korytarzach ruch wyjątkowy. Przed godz. 8 uczniowie zamknęli woźnego, który jak się później okazało przesiedział parę godzin w sypialni 1 – szej. Następnie ustawili klasę na korytarzu, p. U. Bittnera wnieśli do kancelarii na ramionach ks. Władysław Kłapkowski dwa razy szedł do klasy i dwa razy odnosili go uczniowie. Rozpoczynało się od śpiewu „Sto lat ...”, potem grała muzyka i tak opanowywali sytuację uczniowie. Ks. Dyrektor wezwał senjora, nakazał mu, by do następnej godziny wszystkie klasy były w porządku i oświadczył, że po trzeciej lekcji nauka się skończy. Na lekcji drugiej uczniowie pozmieniali klasy: I-sza w drugiej, II-ga w I-szej, VIII-ma w siódmej, siódma w VI-tej, szósta w VII-mej, Tylko V była na miejscu. To wprowadziło duże zamieszanie wśród profesorów. P. U. Bittner trafił w klasie siódmej na uczniów kl. ósmej, w której w ogóle nie wykłada. Na kolacji zrobili sobie muzykę. Orkiestra składała się z harmonji, skrzypiec i trąbki. Orkiestra zbierała niemilknące oklaski refektarz się trzęsł. Obok muzyki były chóralne śpiewy. Skład: Harmonja, Jacewicz H, kl. VIII, - skrzypce, Gromadzki H. Kl. VIII, -Trąbka, Zemło H., do chóru prócz powyższych wchodzili: Miziniak Zygm., kl. VIII, Werezyński St., kl. VII.

Potwierdzenie dla wpłacającego 120zł.0gr. Nr.21.895 Właściciel konta: Fundusz Szkolnictwa Polskiego Zagranicą.

4.III.35 Święto Patrona Szkoły

W myśl ustalonego z początkiem roku programu uroczystość patrona Szkoły. Św. Kazimierza, zorganizował ks. prof. St. Cybulski. Na te uroczystość kl. VI, której jest wychowawcą odegrała sztukę Zofii Glosówny: Serca Czarnych. W sobotę 2.III. odegrano tę sztukę dla młodzieży szkolnej a 4.III. w poniedziełek dla gości z miasta. Frekwencja na przedstawieniu w poniedziałek była dość słaba, gdyż zbiegły się ostatki i imieniny na mieście. Dopisali jednakowoż wojskowi. Przedstawienie było opracowane zupełnie dobrze i udało się ks. Cybulskiemu wyjść z trudnej sytuacji, wytworzonej ...................... . Przekopa, aktora w roli Kanchy: Grał tę rolę Zemło z kl. VIII i pomimo iż nie znał nie tylko roli, ale nawet treści sztuki, zorientował się szybko. W sobotę był bardzo zależny od suflera, lecz w poniedziałek grał dobrze i swobodnie. Szczególnie piękne były dekoracje.

6-9.III. Rekolekcje

Wieczorem w środę popielcową rozpoczęły się rekolekcje. Młodzież została podzielona na dwie grupy: starszych i młodszych. Do starszych zaliczono całe gimnazjum dawnego typu, do młodszych dwie klasy typu nowego. Dla starszych nauki głosił ks. Dyrektor, dla młodszych ks. Wł. Młynarczyk, prefekt szkoły powszechnej w Sejnach. Według zeszłorocznego wzoru urządzono czytelnię w Sali rekreacyjnej. Na dwóch długich stołach ułożono pisma i książki religijne młodzież korzysta z czytelni gremjalnie i przed chwilą, zwiedzając panujący tam porządek, nie znalazłem ani jednego wolnego miejsca.

15.III.1935 Samorząd kl. II-giej

Już od dłuższego czasu w śród uczniów kl. II dały się słyszeć głosy o wprowadzeniu samorządu. Wychowawca klasy, ks. Wł. Kłapkowski, objaśnił im na kilku pogadankach, co to jest samorząd, a następnie wybrano komisję do ułożenia statutu. Do komisji weszli: Milewski Zbigniew, Leszczyński Stanisław, Kuszarski Edward i Kuźma Kazimierz. Poprawki i uzupełnienia trwały dość długo, z trzech czytań statutu, na każdem coś dodawano, lub zmieniano. W pierwszych dniach marca praca była b. intensywna. Po przyjęciu statutu przystąpiono do wyborów. Agitacja przedwyborcza była bardzo gorąca. Na zebraniu wyborczem nieobecny był Kruczewski z powodu choroby, a z 23 obecnych uczniów 12 głosów na prezesa otrzymał Tylkowski Wacław, 11 Barciński Zdzisław. Walka rozgorzała tak namiętnie, że niektórzy, jak np. Milewski Zb., widząc, że ich kandydat nie przechodzi, chcieli z całego zarządu zrobić parodię i proponowali do zarządu najsłabszych uczniów. Zebranie przerwałem i odłożyłem na kilka dni. 15 marca, po uspokojeniu, odbyło się zebranie, na którem stronnictwo Zb. Milewskiego spodziewało się mieć teraz przewagę. Wziąłem od chłopców słowo, że będą głosować zgodnie ze swojem imieniem. Przeszedł i tym razem na prezesa Tylkowski Wacław. Opozycja przyjęła już obecnie ten fakt spokojnie. Pracę rozpoczęto od urządzenie Sali szkolnej i pomocy koleżeńskiej słabszym uczniom.

Kradzież

W tych dniach miały miejsce dwa wypadki kradzieży: jeden do szafki Rachalewskiego z kl. VI, w której trzymał prowiant przysłany z domu, drugi w domu kapitulnym, skąd zabrano walizkę Sosińskiego z kl. V.

9 luty 1935 Samowolne opuszczenie lekcji

We wtorek 9 lutego opuścili samowolnie lekcję greki dwaj uczniowie kl. VI.: Napiórkowski i Gerwel, przez co, stosownie do niedawno wydanego przepisu wystąpili „ipso facto” ze szkoły. Za Gerwelem wstawiał się 11/4. Burmistrz p. Myszczyński (chrzestny ojciec), a 12/4 był u ks. Dyrektora ojciec.

25/4.1935 Wyjazd ks. Kłapkowskiego

K. prof. Wł. Kłapkowski wyjechał na pogrzeb swojego proboszcza ks. Jakuba Jazosza prob. w Komborni (diec. przemyska). Wrócił 2 maja.

5/5.1935. wycieczka

Dnia 5/5 B.R. wyjechała pod przewodnictwem p. prof. J. Wojtycha wycieczka złożona z 22 uczniów do Warszawy – Górny Śląsk – Kraków – Częstochowa – Warszawa – Sejny. Z profesorów wyjechał obok p. J. Wojtycha ks. K. Roszkowski i ks. prof. St. Wierzbowski. Najwięcej, bo około 50% wyjechało uczniów z kl. II.

13/5.1935. zgon marsz. Józefa Piłsudskiego

Rano przed lekcjami przyszła hiobowa wiadomość o zgonie pierwszego marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego. Ks. Dyrektor zarządził na pierwszej lekcji krótką pogadankę w klasach o zasługach zmarłego i dwuminutowe milczenie. Na boisku powiewa sztandar, wywieszony do połowy masztu. Marszałek umarł 12-go maja o 20.45. Uczniowie ubrali portret Marszałka w Sali rekreacyjnej w czarną krepę, a niektóre klasy, jak np. II w swej sali czarną krepą udekorowali portret. W środę odbyło się uroczyste nabożeństwo w kolegjacie za duszę Zmarłego, na którem byli obecni uczniowie, wojsko, urzędnicy i publiczność. W całej Polsce nakazano uroczyste modły w piątek, gdy w Warszawie odbędą się nabożeństwa żałobne. Dzień ten był wolny od nauki szkolnej. O godz. 11-tej 17.V. ks. Dyrektor odprawił uroczystą Mszę św. a ks. prof. St. Cybulski powiedział krótkie, ale podniosłe kazanie do wojska. W kolegjacie prześlicznie ubrany był katafalk, wokoło którego trzymali wartę oficerowie, podoficerowie i żołnierze. Po nabożeństwie odbył się pochód do domu ludowego, gdzie złożono wieńce. Wieczorem w tym domu odbyła się uroczysta akademja.

18.V.1935. Przyjazd J. Eks. Ks. bpa. St. Łukomskiego

Deszcz padał od rana. Nastrój w mieście był ciężki. Z jednej strony była nakazana żałoba przez cały dzień, gdy na Wawelu składano zwłoki Marszałka, z drugiej przyjazd Jego Ekscelencji ks. bpa. Ł ukomskiego pierwotnych planach miał być wielką manifestacją a ks. Dyrektorowi bardzo na tem zależało. Przyjazd nastąpił koło godz. 16-tej. Powitanie odbyło się stosownie do życzenia ks. Biskupa, ze względu na żałobę narodową, przy bramie kościelnej, a nie przy tryumfalnej. Z władz państwowych i wojskowych nie było nikogo. Młodzież gimnazjum ustawiła się szpalerem od bramy kościelnej do wielkiego ołtarza. W kazaniu J. Ekscelencja bardzo pięknie i ku wielkiemu zdumieniu tych, którzy obawiali się wziąć udział w powitaniu przemówił o śp. Marszałku Polski, zachęcając wiernych do modłów o spokój jego duszy.

19.V.1935 Wprowadzenie relikwij Św. Jana Bosko

W niedzielę, dnia 19 maja, przy pięknej pogodzie po nieszporach miała miejsce podniosła uroczystość wprowadzenia relikwij św. Jana Bosko do kaplicy gimnazjalnej z kolegjatu. W kolegjacie wygłosił bardzo ładne kazanie okolicznościowe jeden z salezjanów z Różanegostoku, następnie J. Ekscelencja pod baldachimem procesjonalnie przeniósł relikwie do kaplicy. Tu chór gimnazjalny odśpiewał kilka okolicznościowych pieśni i wszyscy przytąpili do ucałowania relikwij które później umieszczono na specjalnie urządzonym ołtarzyku pod obrazem św. Jana Bosko. Wieczorem na cześć tego świętego odbyłasię uroczysta akademia, na której przemawiał ks. dyrektor St. Pardo, referat wygłosił p. prof. Józef Mraczewski, a na zakończenie przemówił J. Ekscelencja, zaznaczając, że oddając relikwje świętego, wielkiego wychowawcy do tego zakładu chce bardzo oddać wychowawców jak i młodzież, pod jego szczególną opiekę.

20.V.1935. Matury piśmienne

W poniedziałek, 20 maja, rozpoczęły się pisemne egzaminy dojrzałości. Jako delegat przyjechał tego roku p. Marian Pęczalski, prof. gimn. Mickiewicza w Grodnie.

Kontakt poszczególnych klas ze szkołami powszechnymi

Pod koniec maja poszczególne klasy odwiedziły przydzielone im szkoły. Kl. II była 28 i 29 w Głębokim Brodzie, kl. V 29 w Kuklach, kl. VI w Skustelach, ponadto na wycieczce parodniowej była kl. I w Wigrach lekcje w tym czasie szły bardzo kulawo.

25 – 26 maja Zawody lekkoatletyczne międzyszkolne

Tego roku na zawody lekkoatletyczne międzyszkolne przyjechali tylko uczniowie z Augustowa. Na ogół siły były równe. Sejny miały przeważnie miejsce pierwsze i czwarte, Augustów drugie i trzecie. Zwycięstwo Sejny zawdzięczają koszykówce, którą wygrana z druzgocącą przewagą 50:5 Augustów w tej konkurencji nie miał treningu.

Uroczystości w Sejnach

Z powodu śmierci pierwszego marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego, honorowego obywatela miasta Sejn, odbyły się tutaj podniosłe uroczystości żałobne. Rada miasta Sejn po uroczystym posiedzeniu wysłała do Prezesa Rady Ministrów kondolencyjny telegram. W środę, 15 maja, zostało odprawione o godz. 8-smej żałobne nabożeństwo, na którem uczestniczyły szkoły, wojsko i urzędnicy. W piątek o godz. 11-tej, 17-go maja odbyło się drugie bardzo uroczyste nabożeństwo żałobne. Po nabożeństwie odbył się żałobny pochód z wieńcami przez ulicę miasta do domu Ludowego im. Józefa Piłsudskiego. Wieczorem w przepełnionej po brzegi sali Domu Ludowego urządzono uroczystą akademiję. Dnia 18 maja rozpoczęła się kanoniczna wizytacja parafji przez J. Eksc. Ks. biskupa Dr. Stanisława Łukomskiego. Już od dłuższego czasu Sejny przygotowywały się na tę uroczystość. Tak się niepomyślnie złożyły, że termin przyjazdu był jeszcze objęty żałobą po śmierci marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. Z tej racji J. Ekscelencja zarządziłby powitania uroczystego przy bramie nie było. W kolegjacie od ołtarza powitał Arcypasterza miejscowy proboszcz ks. kan. W. Astasiewicz, J. Ekscelencja w dłuższem przemówieniu, wygłoszonem z ambony do zebranych tłumów, zachęcił wiernych do sumiennego spełnienia obowiązków religijnych, a nawiązując do uroczystości żałobnych w kraju, podkreślił, iż przykład narodu polskiego wielką wdzięczność śp. Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu za jego miłość i pracę do Ojczyzny winien nas zachęcić do ofiarnej pracy dla ojczyzny-królestwa niebieskiego. Polecił by wieczorem, w chwili składania ciała Zmarłego na Wawelu uderzono w dzwony kolegjaty i zachęcił wiernych, by w czasie modłów za zmarłego pomodlili się o spokój duszy, śp. Marszałka. Następnie udzielił J. Ekscelencja Sakramentu Bierzmowania. W niedzielę, 19-go maja, odprawił uroczystą Mszę św. i udzielał w dalszym ciągu Sakramentu Bierzmowania. Po majowym nabożeństwie odbyła się podniosła uroczystość wprowadzenie do kaplicy zakładu św. Kazimierza relikwij św. Jana Bosko. Podniosłe kazanie wygłosił ks. Marian Kubrycht salezjanin z Różanegostoku. O godz. 20-tej odbyła się w zakładzie uroczysta akademja na cześć św. Jana Bosko. Słowo wstępne wygłosił dyrektor gimnazjum ks. Dr. St. Pardo, kilka pieśni wykonał chór gimnazjalny pod kierunkiem p. Bronisława Jasionowskiego, referat p. T. „Metody wychowawcze św. Jana Bosko” wypowiedział p. prof. Józef Moraczewski. Na zakończenie przemówił Jego Ekscelencja, stawiając Świętego za wzór wychowawcom i młodzieży i oddając cały Zakład po Jego szczególna opiekę. W poniedziałek 20 maja, rozpoczęły się egzaminy dojrzałości. Do matury zasiadło 29 abiturjentów. Jako delegat Kuratorjum przyjechał p. Marjan Pęczalski, profesor gimnazjum państwowego im. A. Mickiewicza w Grodnie. Jego Ekscelencja złożył abiturjentom życzenia pomyślnych wyników i cały dzień przeznaczył na wizytację szkoły W. K.
„Życie i praca” z dnia 2 czerw. 1935

Matura Ustna 3-6.VI.

Matura ustna rozpoczęła się w poniedziałek 3-go czerwca. Z 29 dopuszczonych do egzaminów zdali wszyscy. Było trochę kłopotu z trzema: Burgielem, Jacewiczem i Przestrzelskim, jednak wizytator przewodniczący nie był za ścinaniem i mimo braków przeszli. Wielu zdało b. dobrze i chyba takiej matury jeszcze nie było, a długo trzeba czekać na drugą taką. Najlepsi uczniowie wybierają się przeważnie do Seminarjum duchownego. P. Mraczewski pojechał do Wilna opieczętować matury. Rozdanie nastąpi w tych dniach.

10.VI.35 Rozdanie matur

W niedzielę dnia 10 czerwca odbyło się uroczyste rozdanie świadectw dojrzałości. O piątej godzinie w sali teatralnej zebrali się absolwenci w liczbie 27, bo dwóch wyjechało wcześniej: Zb. Zemło i W. Gołaszewski, publiczność sejneńska, szczególnie sztab K.O.P.u. i młodzież gimnzjalna. Uroczystość otworzył dłuższem przemówieniem do absolwentów ks. dyr. Dr. St. Pardo. Poczem orkiestra odegrała hymn narodowy. W imieniu K.O.P.u. i publiczności sejneńskiej przemawiał p. major Jan Wójcik gdy skończył orkiestra odegrała pierwszą brygadę. Przemówienie p. Majora było, nacechowane uznaniem dla absolwentów za ich pracę społeczną i wiarą, iż w przyszłości potrafią tak pracować, by mogli oddać, „co cesarskiego cesarzowi, a co boskiego Bogu”. W imieniu absolwentów bardzo ładnie przemówił Paweł Olędzki. Po swoim przemówieniu ks. Dyrektor wręczył świadectwa dojrzałości każdemu z absolwentów.

15.VI.35 koniec roku

13 czerwca odbyła się sesja klasyfikacyjna. Profesorowie przyszli na sesję w wielu wypadkach z uzgodnioną opinią na specjalnym zebraniu. To znacznie ułatwiło orientację. Na trudności natrafiono dopiero przy klasie VII, gdzie procent uczniów słabych był bardzo wielki. Wiele przykrości miał również od tej klasy p. Kowalski na gimnastyce, szczególnie brak karności wykazywał Grabowski i Zienkiewicz. Nad Grabowskim debatowano coś z godzinę i ostatecznie p. Kowalski ustąpił, lecz zaraz na drugi dzień spotkał się z niesubordynacją. W sobotę 15 czerwca, o godz. 9-tej odbyło się nabożeństwo, odprawiane przez ks. dyrektora St. Pardę. Po nabożeństwie i nauce w kaplicy ks. Dyrektor zebrał uczniów na Sali i tam ich pożegnał. Następnie każdy wychowawca klasowy udał się do swej klasy na rozdanie świadectw. Stosunkowo mały procent otrzymał świadectwa, gdyż z powodu zaległości w spłatach wiele świadectw zostało u ks. Prokuratora. Większość uczniów wyjechała zaraz do Suwałk furmankami. W ten sposób odbył się cichy bojkot Żydów z okazji wypadków grodzieńskich i suwalskich. Klasyfikacja najłagodniej przeszła w kl. II i V. Najsurowiej w kl. VI i VII. Zakład oczyszczono również z elementu gorszego i wielu uczniów dostało świadectw odejścia. To „oczyszczanie ze śmieci” objęło nie tylko klasy niższe, lecz również VI i VII. Opierając się również na dotychczasowym doświadczeniu postanowiono z jak największą ostrożnością przyjmować uczniów do klas wyższych. Przekonano się bowiem, że mało jest pociechy z tego wędrującego narodu. Przeważnie wnoszą ferment i oddziaływują ujemnie, a pod względem naukowym maja ogromne braki. Jeśli przychodzi chłopiec do klasy I powoli się wyrabia i wyniki są dobre.

Sejny, „Życie i Praca”16.VI.35
Egzaminy maturalne w biskupim gimnazjum w Sejnach.
W biskupiem Seminarjum mniejszem i gimnazjum pod wezwaniem św. Kazimierza w Sejnach w diecezji Łomżyńskiej odbyły się egzaminy maturalne. Stanęło do nich 29 kandydatów i wszyscy egzamin zdali, większa część z wynikiem dobrym. Egzaminom przewodniczył delegat Kuratorjum Wileńskiego. Gimnazjum Sejneńskie na pograniczu litewskiem położone, uwzględniające wszystkie dziedziny wychowania duchowego i fizycznego cieszy się wielkiem uznaniem władz szkolnych i jak najlepszą opinią w całej Polsce, dzięki wytrawnemu kierownictwu ks. Prałata Pardy, oddanej pracy profesorów pedagogów i wysokiemu poziomowi naukowemu tego gimnazjum.

16.VI.1935. Ziemia na Kopiec Marszałka

Staraniem K.O.P. odbyła się w niedziele 16 czerwca uroczystość podjęcia ziemi z pobojowisk o niepodległość Polski na kopiec Marszałka na Sowińcu pod Krakowem. Równocześnie wieczorem miały być rozpalone ogniska na całej granicy polskiej i odbyte odpowiednio okolicznościowe pogadanki do ludności. W Sejnach ustawiło się wojsko i ludność w formie czworoboku na placu św. Agaty koło godz. 8 wieczorem. Wszystkie organizacje zjawiły się ze sztandarami. Z trybuny przygotowanej specjalnie przemówił ks. prof. Wł. Kłapkowski, podkreślając znaczenie tej uroczystości jako faktu, mającego z jednej strony wykazanie wdzięczności dla wodza narodu, a z drugiej symboliczne wzięcie udziału w sypaniu kopca, który będzie miał dla przyszłych pokoleń taką wartość historyczną, jaka ma dla nas kopiec Krakusa i Wandy i Tadeusza Kościuszki. Pierwszy mówi nam o początkach Polski, drugi oddaje cześć ostatniemu bojownikowi dawnej Polski, a ten stwarza epokę Polski oswobodzonej. Następnie pochód udał się na ulicę Zawadzkiego, gdzie podjęto ziemie z tego miejsca, w którem w r. 1919, w czasie powstania sejneńskiego padł ugodzony litewską kulą por. Zawadzki. Stąd pochód udał się pod las, gdzie przy palącym się stosie p. major Wójcik odczytał orędzie Prezydenta Rzeczpospolitej o śmierci Marszałka i rozkaz dowódcy Korpusu Ochrony Pogranicza. Tam odbyło się dalsze podjęcie ziemi z miejsca, gdzie ginęli na szubienicy powstańcy 1863r. Ziemie zawiozła do Krakowa specjalna delegacja z p. kapt. Jamką na czele.

Wakacje

Na wakacje rozjechali się częściowo profesorowie gimnazjum z Sejn. Ks. Dyrektor wyjechał na kurację do Ciechocinka. Daj Boże, by wrócił zupełnie zdrów, bo dużo jego zdrowia potrzebuje szkoła i społeczeństwo miejscowe. W Sejnach pozostał p. prof. J. Wojtych, ks. prof. St. Cybulski i ks. prof. W. Kłapkowski.
[Zdjęcie] klasa I 1934/5 z częścią personelu naucz. Siedzą: p. Dziubacki, ks. Kłapkowski, p. Moraczewski, ks. Roszkowski.
[Zdjęcie] klasa II w r. 1934/35 Siedzą: p. Bittner, p. Moraczewski, ks. Cybulski, p. Dziubacki, ks. Dyrektor St. Pardo, ks. Kłapkowski, ks. Roszkowski, p. Wojtych, p. Kowalski.

9.VII.1935. Wyjazd Siostry Przełożonej

Dziś wyjechała siostra Aniela Stabryłówna, przełożona tutejszych sióstr od dwóch lat. Po niej pozostaje w Zakładzie trochę zmian na lepsze. Ona bowiem wywalczyła talerze do refektarza, gdyż przedtem chłopcy jedli zupę z misek, wprowadziła wazy na zupę i zmieniła na lepsze wydawanie potraw. Przedtem wydawano każdemu na talerz z kotła, który wnoszono do refektarza, ona poleciła nakrywać stoły w ten sposób, że uczniowie wchodząc zastawali już na stole wazy z zupą, mięso zaś w sosie w większych miskach, a dodatki na półmiskach. To przyspieszyło znacznie obiad. Drugą sprawą, będącą również zasługą tej siostry jest urządzenie szpitalika. Kupiono odpowiednia ilość łóżek i nakryć i w ten sposób chorzy nie muszą przynosić ze sobą pościeli. Mimo tych zasług uczniowie jej nie lubili, gdyż była nierówna i często dawała się unosić nerwom.

Z objazdu Ziemi Suwalskiej przy opracowaniu „Ilustrowanego Przewodnika po Suwalszczyźnie”. Jestem zachwycony urokiem prześlicznym tutejszego krajobrazu i gościnności mieszkańców Suwalszczyzny. Przyszłość tej ziemi leży w rozwoju turystyki i niewątpliwie każdy Polak powinien ją poznać i poznawszy – pokochać.

30.VII.1935 Sukces Przysposobienia Wojskowego

Na obóz P. W. Wyjechało tego roku z naszego gimnazjum 19 uczniów. W obozie P. W. Znajdowali się uczniowie całego pogranicza od Litwy aż na południe po Zbrucz. Na zawodach w wieloboju największą konkurencje Sejnom, bo tylko nasza szkoła reprezentowała rejon brygady Grodno, robili Podolacy, lecz mimo tej walki udało się naszym uczniom zdobyć pierwsze miejsce. Dyplom otrzymany brzmi „Zespół Junaków Hufców szkolnych Rej. P. W. Bryg. Grodno – zdobył w międzyrejonowym wieloboju P. W. Pierwsze miejsce (10 punktów). Racki – Bur 30.VII.1935 W koszykówce zdobyli miejsce IV, w siatkówce V.

Rok [szkolny]1935/36

Początek tego roku przyniósł pewne innowacje, z których do najważniejszych należy ta, iż przyjechał na prefekta do gimnazjum ks. Dr. Józef Wądołowski, świeżo po studiach na wydz. Teol. W Warszawie. Początkowo jako dodatkowe zajęcie otrzymał kaplicę, lecz po miesiącu nastąpiła zmiana. Ks. Wł. Kłapkowski wziął kaplicę, a ks. Wądołowski dyżury podczas silentium w internacie. Przez miesiąc brakowało ks. Wł. Kłapkowskiego i ks. St. Wierzbowskiego, prokuratora, którzy wyjechali na miesięczną wycieczkę do Ziemi Świętej. Wychowawstwo na terenie internatu sprawował przez ten miesiąc p. prof. M. Dziubacki. Panowała wszędzie dyscyplina wojskowa. Szkoła powiększyła się o jedną klasę przez stworzenie dwóch oddziałów klasy pierwszej: „A” i „B”. Liczba ogólna uczniów wynosi 205, w internacie 130. P prof. Wojtycha spotkał ciężki krzyż – dnia 14 paźdz. umarła mu w Warszawie żona. Cios ten przeżyliśmy wszyscy bardzo dotkliwie. P. Wojtychowa znana była nam od dziewczynki, odznaczała się zawsze wyjątkowa uprzejmością i uczynnością; umarła niespodziewanie w chwili, gdy nowe życie miało przyjść na świat. Dziecko żyje. R. in. P.

11/XI.35. Akademja

Uroczystość niepodległości na terenie Sejn wypadła tego roku poważnie. W niedzielę dnia 10 list. Po sumie odbył się poranek dla ludu, po południu o czwartej akademja w gimnazjum, a o 7.30 w koszarach dla wojska. W gimnazjum uczniowie grali sztukę teatralną Andrzeja Oracza: „Szlakiem kompanii kadrowej”. W sam dzień uroczystości tj. w poniedziałek uroczysta akademja odbyła się w Domu Ludowym. Uczniowie grali tam znowu wspomniana sztukę, żeńska drużyna harcerska dała dwie inscenizacje, śpiew chór Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, a orkiestra K.O.P.u. Referat miał J. Moraczewski. Na akademji w gimnazjum dobry referat p.t. „Udział młodzieży w walce o wolność” wygłosił ucz. Kl. VIII. Kaź. Burakiewicz. Na początku roku szkolnego szkoła miała dostojnych gości. W towarzystwie biskupa ordynarjusza przyjechał nuncjusz apostolski F. Marniaggi. Oto ich podpisy.

20/XI.35.

W szkole nastrój bardzo miły. Młodzież pracuje z zapałem personel uczęszcza nawzajem sobie na lekcje. Urządza się wiele lekcyj pokazowych. Zapał ogarną wszystkich. Ksiądz Dyrektor wizytuje dość często i jest zadowolony, powiada że jeszcze tak dobrego nastroju w szkole nie pamięta i boi się, by nie była to cisza przed jakąś burzą. Wielu uczniów wykorzystuje wolny czas na pracę ponadprogramową. Vol 1-XI został otwarty kurs języka francuskiego. Zebrał się komplet tworzący jedną klasę. Uczęszczają uczniowie vol. II – VIII klasy, tylko zdolni. Kurs prowadzi ks. Wł. Kłapkowski.

22 i 23/XI.36 Wizytacja szkoły

Wieczorem dnia 21 listopada przyjechał do Zakładu p. Wizytator E. Rzeszowski. Jak każda wizytacja E. Rzeszowskiego, wielkiego przyjaciela naszej szkoły tak i ta została powitana z dużą radością. P. Wizytator Rzeszowski ma ten system, iż nie przyjeżdża, by kogoś na czymś „przyłapać”, lecz nauczycielowi doradzić. Najwięcej też czasu poświęca nauczycielom młodym. Obecnie interesował się wszystkimi, lecz szczególnie p. J. Moraczewskim. Z klas wizytował przede wszystkim ósmą. Po skończonej wizytacji zebrał całą rade pedagogiczną na konferencję, którą rozpoczął słowami, iż z wielką przyjemnością bywa zawsze w Sejnach, gdzie młodzież pracuje w specjalnych warunkach, mieszkając, bowiem w internacie, jest poddana cały dzień wpływowi szkoły, a położenie w jakim znajduje się szkoła, prawie wieś, sprawia to, że szkoła jest dla młodzieży największą atrakcją. Podkreślił również wielką korzyść z systemu pracy nauczycielstwa na terenie szkoły. Nauczyciel nie zrywa z końcem lekcji ze szkołą, lecz pod jego kierunkiem uczniowie pracują, odrabiając lekcje. Na zakończenie Ks. Dyrektor podziękował p. Wizytatorowi za rady i serdeczną życzliwość z jaką odnosi się do szkoły.

1/XII.1935 Akademja listopadowa

Wieczorem o godz. 5-tej odbyła się akademia ku czci powstania listopadowego, urządzona staraniem Kółka historycznego z następującym programem 1)słowo wstępne X.Wł. Kłapkowski, 2)referat „Noc listopadowa w Warszawie wg. M. Mochnackiego opr. K. Burakiewicz, kl. VIII. 3)deklamacja „Śmierć pułkownika” A. Mickiewicza – Kościk kl. VII. 4)deklamacja „29 listopad” – Namiatkiewocz, kl. VII. 5)Echo powstania listopadowego listopadowego sejneńszczyźnie – Ks. Wł. Kłapkowski, 6)Przezrocza (..).

15.VII.35. Św. Mikołaj

W niedziele dnia 15 grudnia odbył się w Zakładzie tradycyjny św. Mikołaj. Rodzice nadesłali dla wielu uczniów okazyjne podarunki. Zatrzymano również z poza kurii pocztę. P. Dominet Warszawy, ojciec dwóch chłopców, przysłał prócz podarunków dla swych synów 10zł. dla biednych uczniów dekoracje na choinkę. Mikołajem był Przekop A. z kl. VII, senjor. Całość wypadła dobrze. Rego roku jak i zeszłego uniknięto bolesnych wycieczek pod obozem niektórych kolegów. Wiersz, jakkolwiek nie dokładnie ofiarowany miał w sobie parę momentów dowcipnych. Odczytano również list kleryka Falkowskiego, absolwenta Zakładu, z życzeniami okolicznościowemi. Dowcipne było ogłoszenie magistratu w formie listy do mieszkańców pokoju nr. 4, w którem magistrat donosi, iż robi prezent lokatorom tego pokoju w rocznem bezpłatnem dawaniu elektryczności. Dowcip ten miał swe tło w tem, iż ks. Prokurator zażądał od uczniów tej sypialni opłaty za elektryczność, ponieważ korzystają z przywileju uczenia się w sypialni przy specjalnie większej żarówce i w czasie, gdy wszyscy pracują w klasach.

21.XII.1935 Rozjazd na Święta

Dnia 21 grudnia zakończono pierwsze półrocze. Z powodu trudności komunikacyjnych była tylko pierwsza lekcja. Początkowo uczniowie mieli korzystać z autobusów miejscowych i auta ciężarowego K.O.P.u. W ostatniej jednak chwili z otrzymaniem auta wojskowego powstały trudności. Trzeba więc było zwolnić uczniów wcześniej, by autobus komunikacyjny mógł ich odwieść między normalną jazdą. Część uczniów pojechała wprost na Grodno, część autobusem o godz. 10 do Suwałk, a potem dalej na Łomżę, reszta wieczorem o godz. 4 na stację kolejową w Suwałkach i z stamtąd dalej. Na kolacji zostało już tylko trzech. Klasyfikacja tego roku wypadła dość łagodnie. W niektórych klasach jest duży procent uczniów bez dwój. Do takich należy kl. VIII i III. Najgorzej jest w kl. II, lecz praca tam jest bardzo trudna z powodu przepełnienia. Klasy I-sze są dobre. Klasa I A. lepsza.

27-31/12.35 Rekolekcje dla S.M.P.

Podczas feryj świątecznych odbyły się w Zakładzie rekolekcje zamknięte dla żeńskiego Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, zorganizowane staraniem ks. A. Bargielskiego, wikariusza z Suwałk, dla dekanatu suwalskiego i sejneńskiego. Dekanat suwalski przysłał druhny z następujących parafii. Pawłówka 2, Jeleniewo 4, Filipów 4, Suwałki 11, Prudziszki 2, Biała Woda 1, Raczki 5. Wszystkie te druhny mieszkały w Zakładzie, razem 29. Dekanat sejneński reprezentowało stowarzyszenie miejscowe, z którego przychodziło na rekolekcje 31. z Berżnik była również 1, mieszkająca na mieście. W zakładzie prócz wymienionych mieszkała jedna panienka z Sejn, nienależąca do Stowarzyszenia. Razem brało udział w rekolekcjach 62. Nastrój panował bardzo dobry, milczenie było obserwowane wzorowo. Większą część czasu spędzały w kaplicy. Po ćwiczeniach tylko wyjątki wychodziły. Dużo w pracy pomagała siostra Marja. Ona prowadziła czytania duchowne i opiekowała się gorliwie dziewczętami, mieszkającymi w Zakładzie. Kierownikiem rekolekcji był ks. Wł. Kłapkowski.

Rok 1936

Wieczorem dnia 1-I-1936r. miały się rozpocząć rekolekcje dla Stowarzyszeń męskich. Niedoszły jednak do skutku z powodu zbyt małej ilości zgłoszeń.

[Zdjęcie] Uczestniczki rekolekcji zamkniętych.

Zjazd po ferjach

9/I już od godziny 10-tej rano zjeżdżali się uczniowie z feryj świątecznych. Jedni przyjeżdżali z Suwałk samochodami inni wozami. Za każdym transportem coraz to gwarniej w Zakładzie. Przybyło również 3 nowych uczniów: Januszko do kl. III, Przydacki i Świderski do kl. I Dziś w klasach nie brak było nikogo, prócz tych, którzy są chorzy. Jest jednak obawa, że może wkraść się jakaś epidemia do Zakładu. Powietrze jest niezdrowe, gęste mgły, pochmurno i deszcze. Takiej zimy nikt nie pamięta.
Z personelu nauczycielskiego przyjechali wszyscy prócz p. Wojtycha, który ma wrócić 12 – go b.m.

18-I-36 Uroczystość harcerska

Wieczorem o godz. 19.30 odbyła się miła uroczystość harcerska z okazji złożenia przyrzeczenia harcerskiego nowych kandydatów drużyny gimnazjalnej i szkoły powszechnej. Na uroczystość przybył p.prof. Pacyński z Suwałk. Sala domu ludowego była przepełniona publicznością. Po przyrzeczeniu drużyna Tad. Kościuszki (gimnazjalna) wykonała kilka obrazków scenicznych (skeczów), przeplatanych śpiewami. Przygrywała orkiestra K.O.P.u.

19-I-1936 Z opieki nad szkołami powszechnymi

Klasa III, która ma sobie powierzoną opiekę nad szkołą w Głębokim Brodzie (Frąckach), urządziła do tej szkoły wycieczkę. Wyjazd nastąpił o 12 – tej na
4 – cch saniach. Sanna była dobra. Niektórzy uczniowie jechali na nartach za saniami. Kolo Frącek w lesie, w czasie gdy padał gęsty śnieg, spotkało nas kilku chłopców szkolnych, którzy wyszli naprzeciwko. Na miejscu uczniowie gimnazjum przygotowali w bocznej izbie choinkę udekorowaną ołówkami, piórami, gumkami, zeszytami i słodyczami, poczem przy śpiewie kolęd wznieśli ją uroczyście do sali szkolnej, gdzie zebrała się długo przedtem młodzież szkolna. Choinkę powitano oklaskami. Rozpoczęły się wspólne kolędy. Potem fotografia. Stoły były nakryte obficie pączkami. To było przyjęcie dla gości. Uczniowie dzielili się własnemi zapasami z dziećmi. Następnie gimnazjaliści wykonali dla dzieci i ludności zgromadzonej kilka wesołych skeczów, a dziewczynki popisywały się deklamacjami i śpiewami. Ludność brała udział w chóralnym śpiewaniu kolend. Rozstanie było serdeczne i miłe. P. Dymosławska, kierowniczka szkoły, pracuje w szkole i poza szkołą z nadzwyczajnem poświęceniem. Jest to nauczycielka pełna ideału.

[Zdjęcie] Piętnastka internistów klasy VIII na spacerze w borku 12-I-1936

Akademia w rocznicę powstania styczniowego 26/I 1936

W sobotę dnia 25/I 36 uczniowie gimnazjum grali dla żołnierzy w koszarach z okazji rocznicy powstania styczniowego sztukę teatralną Adama Staszczyka: „Dziesiąty Pawilon”. W niedzielę odbyła się z tejże okazij akademja o godz. 17 –tej dla uczniów, a o 19.30 dla zaproszonych gości. Na akademję złożyły się: 1) słowo wstępne ks. prof. Wł. Kłapkowskiego, 2) chór gimnazjalny odśpiewał kilka pieśni obozowych z czasów powstania, 3) Święcicki Eug, ucz. Kl. VIII wygłaszał referat pt. Marszałek Piłsudski a rok 1863, 4) wyświetlenie klisz powstania podczas odczytywania mowy Mamczta Wandalli o śmierci Romualda Traugutta (gazeta Polska 23/I 36 nr 23, str. 3), 5) odegranie Dziewiątego Pawilonu. W rolach występowali: Konrad – Przekop Aut, kl. VIII, Ludwika – Paciubanisówna Janina, Żandarm – Burewski Kazim.VII, Kryłow – Waczyński Stan. VIII, Oficer – Poobroza Jan. Kl. VIII, Żołnierz - Szymborski Jerzy VII. Uroczystość była urządzona staraniem kółka historycznego. (...)

26/I/II 36 Stos. pol – lit.

W niedzielę dnia 26/I 36 odbył się po nabożeństwie (sumie) na placu św. Agaty wiec protestacyjny przeciwko prześladowaniu Polaków na Litwie. Przemawiał p. prof. J. Moraczewski. Echa tego wiecu dały się zauważyć w tygodniu. Ludność miejscowa polska .....................stale na „uprzywilejowaniu” stanowisko litwinów w kościele. Niepodobna się wielu, iż w czasie prześladowania polaków na Litwie, tutaj mają kazanie po litewsku, nabożeństwa dodatkowe i co niedzielę o 7 – mej Mszę św. Na której śpiewają w swoim języku religijne pieśni. Wskutek poruszenia na wspomnianym wiecu ucisku litewskiego, gorętsi patrioci postanowili demonstrować w kościele 2 lutego w niedzielę w czasie nabożeństwa litewskiego śpiewać po polsku. Ks. Dyrektor wzywał 31/I prowodyrów i zobowiązał ich, by podobnych awantur nie wszczynano.

Kółko klasyczne

Tego roku powstało kółko klasyczne pod opieką ks. prof. Roszkowskiego. Zebrania są urozmaicane odczytami, deklamacjami i obrazami. Do kółka zapisało się b. Dużo uczniów z różnych klas. Opiekun kółka oddaje się tej pracy z zapałem.

2/II 36 Zawiedzione zawody

Zapowiedziane zawody hokeyowe na lodowisku gimnazjalnem nie odbyły się z powodu odwilży. Czas dobry na zawody kajakowe. W kościele żadnych awantur nie tylko; posterunki żandarmenji i policji stały w pogotowiu.

9/II 36
Rocznica odzyskania morza. Zawody

Celem uczczenia rocznicy odzyskania morza harcerze wyjechali z akademją wczoraj tj. w sobotę, do Gib, a dziś zaraz po sumie odbył się poranek dla ludu, na którym słowo wstępne wygłosił p. mjr. Jan Wójcik, a dalsze części zapełniły śpiewy, deklamacje itp. harcerskie. O 3.15 po poł. harcerze dawali w rozszerzonym programie akademję dla żołnierzy w koszarach. Wieczorem odbyła się podobna uroczystość zorganizowana staraniem koła historycznego. Wczoraj wyjechali również uczniowie w liczbie 10 do Suwałk na zawody ping pongowe z tamtejszem gimnazjum. Na miejscu odbył się na lodowisku gimnazjalnem mecz hokejowy między KL. III i VI z wynikiem 3:2 na korzyść kl. VI. W Suwałkach przegrana. Ping Pong 4:3 na korzyść Suwałk, siatkówka 16:14 również na korzyść Suwałk.

14-15 II 36 Wizytacja szkoły

W czwartek 13 lutego w południe przyjechał do szkoły p. wizytator E. Rzeczowski. Wizytował szkołę przez dwa dni: 14 i 15 zwracając uwagę przeważnie na pierwszą klasę. Zauważył szczególne braki w wypracowaniach piśmiennych z jęz. Polskiego i łacińskiego. W sobotę na szóstej lekcji do uczniów miał pogadankę o współdzielczości p. kpt. Cz. Janika. Na ten temat przemówił również p. Wizytator. Po obiedzie odbyły się popisy łyżwiarskie na lodowisku gimnazjalnem. Po tej imprezie o godz. 4 – tej p. Wizytator odjechał.

15-16 lut.1936 Uroczystość papieska

Ku uczczeniu 14 –tej rocznicy koronacji papieża Piusa XI uczniowie gimnazjum przygotowali przedstawienie na podstawie sztuki Omarisa: „ Za Boskiego Króla”, dramat w IV aktach osnuty na tle prześladowania Kościoła w Meksyku. W sobotę dnia 15 lutego wieczorem grano tę sztukę dla gimnazjum: wojska, w niedzielę po obiedzie wystawiano jeden, czwarty akt dla ludności wiejskiej na poranku w domu ludowym, a wieczorem o 19.30 odegrano całość dla gości z miasta za biletami. Tu spotkał artystów wielki zawód – gości było bardzo mało, kasa wynosiła 59 zł, ledwie na pokrycie kosztów. Dochód był przeznaczony na biedne szkoły powszechne. W okolicy, niestety cały trud, a był to trud bardzo ciężki, na darmo. Nie możem wytłumaczyć tej abstynencji społeczeństwa. Może było mało reklamy, gdyż nie rozesłano imiennych zaproszeń, do czego tu się przyzwyczajeni, może bilety były zbyt drogie od 50 gr. – 2 zł, a może religijna treść nie była zbyt nęcąca. Żal mi było uczniów, którzy włożyli dużo pracy i grali dobrze.

16.II/36 Mecz hockeyowy

W niedzielę popołud. Odbył się na lodowisku gimnazjalnem mecz hockeyowy między kl. III a reprezentacja gimnazjum, uwieńczony zwycięstwem kl. VIII 4:2

20.II.36 Tłusty czwartek

Podobnie jak w latach poprzednich tłusty czwartek uczczono „bałaganem”. Na korytarzu rano zrobiono barykady, a w klasach uczniowie porozumiewali się klasa z klasą. Wieczorem przy kolacji grała orkiestra K.O.P.u, uczniowie gościli profesorów i tak przy muzyce i śpiewie spędzono przyjemnie tłusty czwartek.

[Zdjęcie] „Pączek”
fragment zabawy tłustoczwartkowej

Zakończeniem zabawy tłustoczwartkowej była fotografia przy stole kl. VIII z ks. Dyrektorem i profesorem p. Wojtyckim, Wędołowskim i Wł. Kłapkowskim. Inni zaproszeni z personelu nie chcieli wziąć udziału.Ks. prof. K. Roszkowski urządził dla całej klasy (VIII) ostatki 25/II w tłusty wtorek. Całe przyjęcie z „pączkiem” odbyło się w wieczornych godzinach w sali kl. VIII.

[Autograf] Ks. Roszkowski 29/II 36r

27-29/36 Rekolekcje

W środę popielcową dnia 26/II rozpoczęły się nabożeństwem wieczornem i nauką wstępną rekolekcje wielkopostne. Prowadził je ks. J. Roszkowski, prefekt gimnazjum w Suwałkach. Zakończono je w sobotę uroczestem „Te Deum”

5-7/III 36 Awantura kl. VII

W środę dnia t marca p. prof. J. Mraczewski kazał wyjść z klasy za aroganckie zachowanie się Przekopowi. W czwartek, gdy się to powtórzyło za Przekopem wyszła cała klasa. Była to demonstracja bardzo przykra dla szkoły i profesora. W sobotę ks. Dyrektor zwołał na omówienie tej sprawy sesję, na której postanowiono dać Przekopowi świadectwo odejścia. W niedzielę po nabożeństwie zebrał ks. Dyrektor klasy wyższe III-VIII w sali rekolekcyjnej i tam wyraził wobec wszystkich swój żal gorszącego się zachowania klasy III. Przypomniał im, iż naturalnym pośrednikiem pomiędzy uczniami i profesorem w chwili niepowodzeń jest wychowawca klasy lub dyrektor. Cała demonstracja zrobiła ogromne wrażenie. Ks. Dyrektor był bardzo przejęty, kiedy fizycznie i duchowo i ogół uczniów okazał mu bardzo dużo współczucia. Klasa VII zrozumiała również, iż ten w ich zrozumieniu demonstracyjny dowcip wywołał takie dla nich i dla ks. Dyrektora przykre momenty.

7-8.III 36 Zawody ping pongowe Sejny – Suwałki

Na zawody ping – pongowe (rewanż) przyjechali uczniowie z Suwałk z nauczycielem wychowania fizycznego. Pierwsze rozgrywki były w sobotę, podwójne w niedzielę. W obydwóch nasi uczniowie przegrali.

Chlebus Edw. swnjorem

Po wyjeździe Przekopa Aut. senjorem został Chlebus Edward, uczeń kl. VII. Jest to dobry uczeń i bardzo solidny. Jest nadzieja, że będzie umiał dobrze reprezentować Zakład. Przekopa zamianowano senjorem w nadziei, że ten dowód zaufania podniesie go wewnętrznie i zmusi do rygoru względem siebie.

18/3/36 Wyjazd kl. IA do Macharc

W środę wyjechała kl. IA ze swoim wychowawcą p. prof. J. Wojtychem do Macharc z odwiedzinami do szkoły, którą się kl. IA opiekuje. Zabrano na prezenty: piłkę, siatkówkę, 20 m perkalu na sukienki dla dziewcząt i cukierki. Wrócili pod wielkim wrażeniem nędzy, panującej wśród ludności tych leśnych wsi. Dzieci bose, obdarte, zgłodniałe, bułka byłaby dla nich wielkim prezentem.

27/3 1936 antysemityzm

Wśród uczniów atmosfera antyżydowska. Wytworzyła ją sprawa uboju rytualnego w sejmie. Od kilku już dni uczniowie zaczęli reagować na kupowanie mięsa od Żyda dla zakładowej kuchni. Wczoraj wieczorem odbili specjalne ulotki. Jedna z nich przedstawia u góry zakład, a u dołu dwóch żydów: żeraka sejneńskiego Szymańskiego i Icka z dorżniętym cielęciem. Podpis: Szumeński: „ Nu, Icek zaniesz ta padlina do klasztor dla pan ksiądz, żeby te chlapaki miały cze jeszcz”. Druga przedstawia granice Polski objęte pajęczyną, na której siedzi tłusty pająk z głową żyda. Napis: „Polacy! Uwolniliście z pajęczej sieci swój kraj! .....................sklepy i firmy”

[Autograf] Ze szczerą wdzięcznością za niezwykle miłą i serdeczną gościnność

Trzecia ulotka przestawia Polskę w postaci niewiasty w koronie królewskiej oplecioną pazurami mątwy – żyda. Podpis: „Polacy! żydowska mątwa wysysa naszą krew. Niech każdy z nas walczy z nią wytrwale, kupując u Polaków. Swój do swego po swoje” Ksiądz dyrektor wydał w związku z tem kurendę, w której potępił szerzenie szowinizmu mniejszościowego, a zachęcił uczniów do okazania zrozumienia dla naszej niezależności gospodarczej w popieraniu organizującej się na terenie szkoły spółdzielni uczniowskiej.

[Rysunek] Polacy Żydowska Mątwa Wysysa Naszą Krew Niech Każdy Z Nas Walczy Z Nią Wytrwale, Kupując U Polaków. „ Swój Do Swego Po Swoje” Jedna z ulotek uczniowskich

Konferencja okresowa 2/4 1936

Obecna konferencja okresowa odbyła się w atmosferze wzmocnionych wymagań. W niektórych klasach liczba dwój z jednego przedmiotu przekroczyła 50%. Do takich należy szczególnie język łaciński i niemiecki. Chłopcy nie mają zbyt wielkiej ochoty jechać na święta.

Powiększanie boiska

P. prof. Kowalski wysunął potrzebę powiększenia obecnego boiska szkolnego. Postanowiono przedłużyć je przez zajęcie trawnika aż do ścieżki koło samego zakładu. Drzewka owocowe przeniesiono, a uczniowie przeprowadzają plantacje terenu.

[Zdjęcie] Ping pong Sejny-Suwałki 7-8/3 1936
[Zdjęcie] 5/4 1936 Grupa małych gości – szkolne dzieci z Lasanki u uczniów klasy ósmej

15/4 36 Wyjazd ks. Dyrektora na kurację

Dziś rano wyjechał na kurację ks. Dyrektor. W Warszawie ma się dowiedzieć o terminie matur. Jeżeli matury będą przyspieszone, wróci zaraz oddając kurację, jeśli termin matur nie ulegnie zmianie w stosunku lat poprzednich, przeprowadzi sobie kurację 3 tygodniową.

Początek kwartału 16/4 36

Początek 4-go kwartału rozpoczyna się po świętach kulawo. Ks. Dyr. wyjechał, p. Moraczewski ma urlop, p. Dziubacki przedłużył sobie, p. Kowalski wyjechał na kurs do Grodna. Nie ma kto prowadzić łata jak można. Dyrektora zastępuje ks. Wł. Kłapkowski. Kwartał rozpoczęto po świętach z jednodniowem opóźnieniem spowodowanym zbyt krótkich feryj świątecznych i dużego procentu chłopców (...) z dalekich stron.

22/4 36 manifestacja antyżydowska

Nad wieczorem, dnia, 22/4 36 gdy uczniowie zobaczyli żyda z mięsem na dziedzińcu Zakładu zaczęli w niego rzucać z piętra staremi książkami, butami, czem kto mógł. Przestraszony koń uciekł w stronę lodowni wozem, mały żydek coś oberwał i zaczął wrzeszczeć, a stary nie wiedział co robić, a w końcu wsiadł na wóz i uciekł do miasta. Gromady uczniów z okien wołały „zabierz ze sobą tę padlinę”

[Zdjęcie] Wielki przyjaciel szkoły Dr. H. Sienkiewicz z Rodziną u nas
[Zdjęcie] kontemplacje z ogrodu
[Zdjęcie] Tu się modlimy „kaplica” z (...)

Antysemityzm

W kilka dni po obrzuceniu żyda Szymańskiego staremi książkami, gdy znowu zobaczyli go uczniowie na podwórzu z mięsem, posypały się na niego kamienie. W tym wypadku demonstrowała kl. III, a szczególnie Milewski Zbigniew, Bielecki Tadeusz i Laskus Andrzej. Celem stępienia ostrza temu źle zrozumianemu antysemityzmowi dyrekcja gimnazjum wezwała rodziców więcej winnych uczniów. Ogromnie strapił się ojciec Milewskiego.

Kort tenisowy i boisko gimn.

P. prof. Kowalski prowadzi bardzo intensywne roboty przy budowie kortu tenisowego i rozszerzenia boiska. Sprowadzono do kortu specjalistów z Grodna, którzy mają ukończyć pracę do 12 maja. Dużo trudu włożono w wykarczowanie drzew i zrównaniu terenu.

2.5.1936 Sejny – Macharce

W sobotę dnia 2 maja p.prof. Wojtych urządził z kl. I A wycieczkę do Macharc. Chłopcy zawieźli „gościńca” z bułek zaoszczędzonych na drugim śniadaniu. Zrobiono też przy tej okazji kilka zdjęć fotograficznych.

[Zdjęcie] Szkoła powsz. w Macharcach
[Zdjęcie] kl. IA z dziećmi szkoły w Macharcach

3.5.36

W święto narodowe 3 – go maja po nabożeństwie w kościele młodzież wzięła udział w defiladzie, po której zaproszeni goście przybyli na uroczystą akademję, urządzoną staraniem sodalicji marjańskiej ku czci Królowej Korony Polskiej.
Po południu odbyły się biegi. Zwycięzcą został Tomkiewicz z kl. II o 3 – ciej
( 15 – tej) G.K.S rozgrywało mecz w piłkę nożną z klubem sportowym K.O.P. Wynik 5:3 na korzyść K.O.P.u

św. Stanisław 8.5.36

W uroczystość św. Stanisława pod nieobecność ks. Dyrektora – solenizanta lekcje odbywały się normalnie, tylko na drugiej lekcji cała szkoła wzięła udział w nabożeństwie w intencji ks. Dyrektora. Do Tuskowca wysłano przedtem listy i depesze tak od poszczególnych klas (...) od całej Rady Pedagogicznej. Uroczyste powinszowanie odbędzie się w niedzielę 10b.r. po przyjeździe ks. Dyrektora.

[Zdjęcie] 3. V. 1936

9.5.1936 Wyjazd delegacji do Wilna

Na uroczystości przeniesienia serca marszałka Józefa Piłsudskiego i zwłok jego matki z kościoła św. Teresy w Wilnie na cmentarz na Rossie jako reprezentacja szkoły wyjechali: ks. Wł. Kłapkowski z 3 uczniami Adolfem Pogorzelskim, Gosiewskim Janem i Wmótowskim Bolesławem. Delegacja udała się do Wilna 9 maja ze sztandarem szkolnym i wróciła 14 t.m. w przejeździe przez Grodno zwiedzono zamek, wykopaliska koło zamku, kościół garnizonowy, fosę i dom E. Orzeszkowej. W Wilnie otrzymała zakwaterowania w Seminarium nauczycielskiem na ul. Ostrobramskiej. Dnia 10 maja razem z delegacjami innych szkół brała udział w nabożeństwie odprawianym w Żuławie, 11 złożyła kwiaty na grobach poległych o Wilno wr. Spoczywających na Rossie, a 12 przyglądała się z sąsiedniego wzgórza, vis. a vis Rossy całej uroczystości. Miejsce miała b. dobre i każdy szczegół mógł być dobrze widoczny. Dokładnie chłopcy widzieli msze, trumnę, biskupa Giwlinę, arcybiskupa Jałbrzykowskiego, Prezydenta, żonę marszałka z córkami i przedstawicieli rządu. Dziwili się niektórzy, że ci wielcy ludzie podobni do innych. W wolnych chwilach chłopcy zwiedzali Wilno pod kierunkiem specjalnych przewodników. Pogoda dopisywała przez cały czas, a wiosna prześlicznie ustroiła. (...).

16-17.5.36 Zawody sportowe międzyszkolne

16 maja rozpoczęły się na boisku gimnazjalnem międzyszkolne zawody sportowe, w których wzięli udział uczniowie trzech gimnazjów: Augustowa, Sejn, Suwałk. W pierwszym dniu zawodów prowadzą Sejny, za Sejnami Augustów, Augustów na trzecim miejscu Suwałki. W drugim dniu zawodów okazało się, iż walka o miejsce pierwsze będzie miedzy Augustowem a Sejnami ponieważ Suwałki zostały daleko w tyle. Po przegranej w siatkówkę nauczyciel wychowania fizycznego z Suwałk p. Sypała chciał już swoich zawodników wycofać. Uległ jednak perswazjom i brali udział do końca. Zwyciężyły Sejny przewagą 3 punktów nad Augustowem, zdobywając statuetkę po raz trzeci.

[Zdjęcie] Skok wzwyż 17/V.36.

18/V.36. Kurpiowskie Wesele

Wczoraj przybyła do Sejn trupa aktorów kurpiowskich, która odegrała 19/V.36. w sali K.O.P.u. sztukę teatralną: ”Wesele na Kurpiach”. Uczniowie zobaczyli piękny obraz zwyczajów regionalnych. Nadzwyczajnie pięknie prezentowały się stroje kurpianek. Dużo uroku miały w sobie również tańce i pieśni. W melodiach pieśni przebija się smutek wschodni, tańce są pełne temperamentu. Z trzech części: swaty, wesele i oczepiny, najpiękniejszą była ta trzecia. Ganianie w koło stołu przywoływało burzę oklasków. Na zakończenie odśpiewano pieśń „Co widziano na pogrzebie Marszałka”.

[Zdjęcie] Wesele na Kurpiach.
[Zdjęcie] Z wycieczki do Macharc
[Zdjęcie] Drużyna sejneńska i augustowska 17/V.1936.
[Zdjęcie] Z wycieczki kl. I A do Macharc

18.19.20/5.36. Piśmienny egzamin dojrzałości

Podobnie jak w latach poprzednich, tego roku wyznaczono dla naszej szkoły drugi termin do egzaminu dojrzałości. Do egzaminu piśmiennego zasiadło 19 abiturientów. Przewodniczącym jest p. W. Pelc, dyrektor Sem. Naucz. Z Grodna. Prace piśmienne z historji wypadły dość dobrze, tematy były dogodne. Z historii pisze 12, z jęz. Pol. 7. jęz. Niemiecki obrało 3, łaciński 16. podobne rozbicie nastąpiło również między matematyka i fizyką na korzyść fizyki. Najsłabiej wypadły prace z jęz. Łacińskiego. Test był trudny i niejasny. Czy wszyscy pójdą do egz. ustnego, jeszcze nie wiadomo. Pewne decyzje zależeć będą od Przewodniczącego.

Z opieki nad szkołami. Kl. I B 2.V.36. odwiedza szkołę w Lasance

[Zdjęcie] Szkoła w Lasance
[Zdjęcie] kl. I B w drodze do Lasanki
[Zdjęcie] Zbratanie w Lasance

18 maja 3-go czerw. Egzamin dojrzałości

Początek egzaminów dojrzałości w terminie drugim wyznaczono tego roku na 18 maja. W tym dniu pisano z historji i jęz. pol., 19-go z łaciny i niem., a 20 z matematyki i fizyki. Przewodniczącym egzaminów był p. Wacław Pelc, dyrektor seminarium nauczycielskiego w Grodnie. Z 24 uczniów w kl. VIII do egzaminu dojrzałości dopuszczono 19-tu. Po piśmiennym odpadło 5-ciu, a na ustnym 1. w ten sposób matury otrzymało 13-tu. Przewodniczący nie pozostawił miłych wspomnień po sobie. Człowiek młody, arbitralny. Zwracało uwagę jego negatywne ustosunkowanie do praktyk i zagadnień religijnych.

7-12 czerw. Wycieczka kl. III do Wilna

X. prof. Wł. Kłapkowski urządził tego roku wycieczkę do Wilna i Trok z kl. III. Wyjazd nastąpił 7 tj. w niedziele rano po mszy św. Autobusem do Suwałk, a z stąd już pociągiem już pociągiem do Grodna, gdzie była 3 godzinna przerwa, i do Wilna. W Grodnie zwiedzono dom Orzeszkowej, zamek, kościoły i ogólnie zleciały trzy godziny wykorzystano bardzo dobrze. Przyjazd do Wilna nastąpił o 17 wieczorem. Zakwaterowanie było na ul. Ostrobramskiej 9 w gim. białoruskiem. Śniadania i kolacje urządzano sobie w schronisku, a z obiadów korzystano w mensie akademickiej na ulicy Wakszta. Przewodniczył wycieczce i oprowadzał po Wilnie ks. Wł. Kłapkowski.
Zdjęcie: Grupa maturzystów z ks. prof. Roszkowskim
Całość wycieczki wypadła bardzo dobrze. Cały program wyczerpano w 100%. Na ………………….. o kościele miał wykład ks. Dr. Śledziewski. W Ostrej Bramie uczniowie 8-go czerw. Przystąpili w czasie Mszy św. do Komunji św. Zapoznali się z najważnieszemi Kościołami, miastem, uniwersytetem, muzeum Tow. Przyj. Nauk, byli 2 razy w teatrze, raz na komedii: „świerszcz za kamieniem”, drugi raz na operze: „Hrabina Marica”. Większe uznanie uzyskała ta druga. Podobały się też na ogół Werki i Kalwaria a szczególnie Troki. Do Trok wyjechali uczniowie już w drodze powrotnej w ten sposób, że w czwartek po procesji Bożego Ciała odjechano Lux Torpedą do Laudwarowa a z stąd na na piechotę do Trok 8 km.W Trokach podziw wywołały śliczne jeziora i stare zamki, po których oprowadzał nas stary, oryginalny dozorca, dyskutujący stale z teoriami uczonych. Głównie nie mógł się pogodzić z tem, że przewodniki podają 4 baszty, gdy jest tylko trzy i o jednej od zamku obstawał, że to jest wędzarnia a nie, jak twierdzą uczeni inżynierowie, łazienka. Na poparcie swych twierdzeń pokazywał znalezione w tej sali kosteczki różnych ptaków tam znalezione.

[Zdjęcie] W drodze do Werek.
Na „Panu Tadeuszu” fot. Rozemblicki kl. III.

Z Trok późnym wieczorem wypłynęli uczniowie łodziami do Żydziszek (6 km), a stąd piechota do Landwarowa. Zwiedzenie stacji hydrobiologicznej kościoła i wylęgarni. W Wigrach wyczerpano program wycieczki. Chłopcy skorzystali b. dużo pod wieloma względami i czas na wycieczkę był wybrany szczęśliwie. Pogoda dopisywała nam przez cały czas, dopiero na odcinku Wigry-Sejny skropił nas deszcz.

[Zdjęcie] Wycieczka z Sejn i Suwałk. W oczekiwaniu na ks. Dz. Śledziewskiego.
[Zdjęcie] Z ks. Śledziewskim przed kościołem.

Rok szkolny 1936/37.

Dnia 3 września rozpoczął się rok szkolny uroczystym nabożeństwem w kaplicy gimnazjalnej. Obecni byli wszyscy profesorowie z wyjątkiem ks. Wł. Kłapkowskiego, którego prace naukowe zatrzymały jeszcze na dzień w Warszawie. Po nabożeństwie ks. Dyrektor miał wstępną konferencję do wszystkich uczniów na Sali teatralnej, w której zachęcił do pracy i zapowiedział, iż tego roku nie będzie się zostawiać w klasie na drugi rok, ale niedbali uczniowie będą usuwani w ciągu roku ze szkoły. Wykreślił też program prac, między którymi znalazła się również budowa basenu kąpielowego. Rok szkolny otwarto przy 250 uczniach rozmieszczonych w klasach: I A, I B, II A, II B, III, IV, VII i VIII. Wychowawstwa rozdzielono I A ks. Wędołowski, I B p. Bittner, II A p. Wojtych, II B ks. Roszkowski, III p. Moraczewski, IV ks. Kłapkowski, VII p. Dziubacki, VIII ks. Cybulski. Przybył tego roku nowy nauczyciel do robót p. Kononowicz. Cały zakład jest odmalowany wewnątrz, korytarze olejną farbą. Zrobiono też nowe klasy przez wyjęcie kilku ścian. Całą tą pracą kierował przez wakacje Ks. Dyrektor, który z tego względu nie wyjeżdżał nigdzie z Sejn. Budowano też ubikacje i natryski z umywalniami. Te jednak z początkiem roku nie zostały ukończone i dla uczniów wybudowano tym czasem w ogrodzie „Pohulankę”. Pogoda panuje piękną, więc niewygoda nie daje się odezwać.

17/IX 36. wycieczka do Gib

Korzystając z pięknej, jesiennej pogody urządzono jednodniową wycieczkę całej szkoły do Gib nad jezioro. Pluton rowerzystów pojechał szosą. Piechurzy przez Posejankę krótszymi drogami. Obiad przywiózł woźny. Wieczorem, w radosnym nastroju odbył się powrót.

[Zdjęcie] Fotografia przedstawia grupę personelu nauczycielskiego na polanie: ks. Cybulski, p. Bittner, X. Wędołowski, p. Kowalski, X. Roszkowski, stoją X. Kłapkowski i p. Moraczewski.

Pełen głębokiego podziwu dla pracy gimnazjum sejneńskiego Ludomir Rubenf Red. Expresu Porannego z Warszawy 21/IX 1936r.

Wycieczka na wystawę 6-9/ X.

We wtorek rano, dnia 6 pazdź. wyjechała wycieczka złożona z 80 uczniów pod przewodnictwem p. prof. Wojtycha, ks. Wędołowskiego i p. prof. Koronowicza na wystawę metalową i elektrotechniczna do Warszawy. Równocześnie wyjechał również na pogrzeb swojego ojca p. prof. Kowalski, a p. prof. Moraczewski zachorował. W zdekompletowanych klasach zorganizowano lekcje w ten sposób, iż połączono kl. I A i I B, II A i II B, III i IV, VII i VIII, i ułożono na te dni specjalny czterogodzinny rozkład lekcyj.

Kłopot z ubikacjami

W październiku zostały ukończone nowe ubikacje i rozpoczęto je wykorzystywać, jednak wynikła nowa trudność – zabrakło wody. Studnia w wirydarzu okazuje się niewystarczająca. Na drzwiach wejściowych do ubikacji wisi karta: „Korzystanie z ubikacji, aż do odwołania surowo wzbronione”. Ks. Prokurator myśli o (budowaniu) wierceniu nowej, głębokiej studni, lub pompowaniu wody z rzeki. W związku z tym stoi również trudność utrzymania czystości w gmachu, chłopcy biegają po błocie do „Pokulanki” noszą błoto na butach do zakładu, a butów im zdjąć nie można, gdyż wychodzenie w pantoflach jest niemożliwe.

1/X 36.

Dziś kaplica zakładu otrzymała piękne chodniki sznurkowe. Wyglądają bardzo efektownie.

Kursy dla nauczycieli

W październiku był na kursie dla nauczycieli geografii p. prof. Wojtych w Wilnie, dziś (1/XI) wyjechał na podobny kurs nauczycieli robót ręcznych p. Kononowicz również do Wilna na cztery dni.

Ucieczka uczniów z internatu na miasto.

Dość dużo uczniów od początku roku do początku listopada wyprowadziła się na miasto. Jedni mówią, że teraz będą mieli więcej czasu do pracy, drudzy obliczają na większe oszczędności finansowe, że „wyjdzie im taniej”, a są również tacy, którzy, jak twierdzą, nie mogą wytrzymać w regionie .................. przez ks. Wędołowskiego.

11/XI. 1936 r. Akademja w Rocznicę Niepodległości

Dnia 10/XI 36 W wigilię rocznicy odbyła się uroczysta akademia w Domu Ludowym, w której wzięli udział również uczniowie. W dniu następnym po defiladzie odbył się w gimnazjum na sali teatralnej, dekorowanej przez p. prof. Koronkiewicza, uroczysty poranek, na który przybyło dużo gości: rodziców młodzieży z rodzin oficerskich, leśnictwa i mieszczan. Odczyt o Śmigłym – Rydzu miał z kl.(...) Klukowski, dano kilka deklamacji, z których najlepiej wypadła Chlebusa z kl. VII chór śpiewał na 4 głosy, na zakończenie odegrano inscenizację: „Polska zmartwychwstająca”. Publiczność wyszła b. zadowolona.

Zdjęcie: Widok spod muru nad sadzawką „Jesienią”

Radio w klasach

Ks. Dyrektor polecił na początku roku zaprowadzić głośnik w każdej klasie do korzystania auducyj szkolnych. Technicy wojskowi mieli przeprowadzić instalację i rzeczywiście zrobili, lecz źle i odbiór jest tak słaby, że odczytu słuchać nie można; muzyka tylko coś nie cos wychodzi.

Uroczystość św. St. Kostki

Dnia 13./XI. Młodzież uczciła swego patrona św. Stanisława Kostkę. Komunią św. lekcji pierwszej nie było. Ze względu na imieniny właściciela szkoły J. E. Ks. bp. Łukomskiego, zwolniono również uczniów z szóstej lekcji.

22/XI 1936. Poświęcenie sztandaru drużyny harcerskiej

O godzinie 10,30 ks. Dyrektor dokonał uroczystego poświęcenia sztandaru drużyny harcerskiej im. T. Kościuszki przy gimnazjum. Chrzestna matką była p. ................................. i p. major J. Wójcik, którego zastępował kpt. Tijałek. Po poświęceniu odbyło się wbijanie gwoździ w drzewie sztandaru. Składki przy tej okazji dały 150zł. po południu harcerze pojechali z uroczystą akademią do Berznik. Publiczności mięli dużo, dochód z niej, w sumie 12 zł. przekazali berznickiemu komitetowi pomocy dla bezdomnych. Wieczorem ks. Wł. Kłpkowski miał odczyt pt. „Śladami działalności Chrystusa Pana” ilustrowany przezroczami miejsc historyczno-religijnych z Ziemi Świętej. Dochód z tego odczytu, w sumie 15zł. Przekazano Komitetowi pomocy zimowej dla bezrobotnych. Słowo wstępne wypowiedział p. kpt. Cze. Jamka.

[Zdjęcie] kl. IV pauza koszykówki 16/XI 1936.

2/XII 1936. Wyjazd do Truskawca ks. Dyrektora

Ks. Dyrektor wyjechał na urlop wypoczynkowy do Truskawca na sześć tygodni. Ma wrócić dopiero na początek lekcji dopiero po świętach B. Narodzenia tj. na 11 stycznia.

Choroby

7/XII zachorował ks. J. Wędołowski na grypę. 9/XII dostał grypy P. M. Bittner. Zastępstwa trudno jest organizować, gdyż równocześnie J.P. Moraczewski doczekał się córki i dom odrywa go od szkoły.
Wiele wolnych lekcji poświęca się obecnie na śpiew, gdyż P.B Jasionowski z kapelmistrzem wojskowym organizują koncert muzykalno – chóralny 12 grudnia. Mówiąc o uroczystościach trzeba również wymienić bardzo pożyteczny i pięknie zorganizowany odczyt p. pułkownika ...............o potrzebie kolonii dla Polski, odbyty 5/XII na Sali Kopu.

11/XII jest Woda! Światło!

Dziś ostatecznie odbito się od wody źródlanej w studni wirydarzowej. Teraz nie ma już obawy o brak wody. Wkrótce też otrzymamy światło z Suwałk. Będziemy mieli elektryczność cały dzień. Szkoła na tym dużo zyska, szczególnie lekcje przy epidiaskopie.

15/XII.36. Pogrzeb Kopczyńskiego

Dnia 14 grudnia wprowadzono uroczyście ciało zmarłego ucznia. Śp. Stefana Kopczyńskiego z domu do kościoła. W tej żałobnej uroczystości wzięli udział wszyscy uczniowie i personel nauczycielski gimnazjum. Eksportacja rozpoczęła się o godz. 15.30. Jutro o godz. 8 Msza św. i eksportacja na cmentarz. Weźmie w niej równie ż cała szkoła. Kopczyński był uczniem tutejszego gimnazjum od kl. IV. W zeszłym roku szkolnym miał przystąpić do egzaminu dojrzałości, lecz zapadł na płuca, a rozwijająca się choroba podcinała mu siły, aż zgasł. W chorobie dużo pomocy materialnej, obok personelu gimnazjum użyczyła mu pani inspektorowa Przyrowska, Pani Pieńczykowska; ta pierwsza z prawdziwie chrześcijańską miłością i wzruszającą czułością, od początku września p. prof. Kononowicz razem z Panią Przyrowską.

[Zdjęcie] By lód na sadzawce był gładki p. prof Kowalski organizuje zmiatanie śniegu. Oto klasa VIII przy pracy na lodzie. Łopaty i miotły na ramieniu.
Aby gimnazjum na kresowej placówce było zawsze krzewicielem wiary i pobożnymi, nie tylko broniąc się, lecz zdobywając nowe dla Polski placówki, szerząc wiedzę i formując silne, prawe charaktery.

Św. Mikołaj 20/XII.36.

Tegoroczna uroczystość św. Mikołaja miała początkowa odbyć się wcześniej, lecz uczniowie nie przygotowali na czas swoich części i nadeszłe od rodziców prezenty zostały prywatnie rozdzielone. Na program tej uroczystości złożyły się: 1) przemówienie ks. Kłapkowskiego 2) Mowa św. Mikołaja – Łęgiewicz kl. VII, 3) Choinka, opłatek wspólny, kolędy. Na uroczystość byli zaproszeni goście i ci, którzy z zaproszenia skorzystali,. Wrócili zadowoleni. P. prof. Kononowicz ubrał bardzo pięknie salę i scenę. To kosztowało b. pracy, lecz efekt był wspaniały. Między gośćmi widziano byłych uczniów szkoły, studentów uniwersytetu, którzy wcześniej przyjechali na święta. Niektórzy z nich np. Józef Jasionowski, brali nawet czynny udział w dekoracji sali.

Zakończenie półrocza 22/XII.36.

Dnia 22 zamknięto pierwsze półrocze w ten sposób, że po dwóch lekcjach odbyła się ogólna konferencja na Sali teatralnej, w której ks. Kłapkowski zwrócił uczniom uwagę na sposób zachowania się w drodze, na stosunek ucznia do rodziców i rodziny oraz na konieczność zajęcia obywatelskiego stanowiska wobec polskiego handlu. Później odbyło się rozdanie świadectw przez każdego z wychowawców w swojej klasie i rozjazd. W ciągu paru godzin zakład opustoszał.

Odesłanie ks. Wędołowskiego

Rozjechali się też prawie wszyscy profesorowie. Pozostał tylko p. Dziubacki i ks. Kłapkowski.

Rok 1937


W czasie ferii decydowała się w Kurii Biskupiej sprawa ks. Wędołowskiego, wynikła na skutek uderzenia Wysokiego z kl. VIII. ks. Wędołowski został z Sejn odwołany pismem z dnia 26/XII 1936. Na jego miejsce przybył od początku drugiego półrocza ks. mgr Henryk Kulbat, dotychczasowy kapelan ks. Biskupa w Łomży.

Kuracja ks. Dyrektora

W grudniu wyjechał na kurację do Truskowca ks. Dyrektor, powierzając obowiązki na terenie szkoły w okresie swej nieobecności ks. Wł. Kłapkowskiemu. Część pierwszą kuracji odbył ks. Dyrektor w Truskowcu, następnie przyjechał do Iwonicza, gdzie przebywał do 20 stycznia. Dnia 22 t. m. wrócił do Sejn, witany owacyjnie przez młodzież i objął obowiązki na terenie szkoły.

Zabawa harcerska 30/I 37.

W sobotę 30 stycznia p. prof. W. Kowalski urządził ze swoją drużyną harcerską zabawę taneczną, połączoną z rewią w Sali domu katolickiego. Na zabawę zaproszono uczniów klas wyższych i wszystkich harcerzy. Koło przyjaciół harcerzy zorganizowało bufet.

Imieniny Prezydenta i dzień szkoły pol. zagranicą 1/II 37.

W dniu imienin Prezydenta Rzeczpospolitej, prof. Ignacego Mościckiego uczniowie byli na wspólnym nabożeństwie w kościele ze sztandarami i gimnazjalnym i harcerskim. Po nabożeństwie na Sali teatralnej odbył się poranek, którego cześć pierwsza była poświęcona imieninom dostojnego Solenizanta, druga Polonii polskiej zagranicą. Życiorys i zasługi prof. Ign. Kościckiego przedstawił w swoim referacie brzózka z kl. VIII, władzę prezydenta w ujęciu Nowej Konstytucji Burakiewicz Kaz. z kl. VIII. Referat P.T. „Jesteśmy jednej krwi” o Polonii za granicą wypowiedział ustnie Klukowski z kl. VII, drugi o Polakach poza granicami państwa opracował Chlebus z kl. VIII, lecz z powodu jego nieobecności, odczytał go Sobolewski z kl. VII. Lekcji szkolnych w tym dniu nie było.

Wizytacja szkoły 13-16 stycz.1937.

Dnia 13 stycznia o godz. 12 – tej przyjechał p. wizytator Balicki na wizytację szkoły. Wizytację rozpoczął tegoż dnia od kl.
IIA, gdzie był na lekcji matematyki. Po obiedzie przeglądał zadania piśmienne z różnych przedmiotów. W czwartek, piątek i sobotę wizytował w dalszym ciągu lekcje przed południem, a popołudniu pracował długo w noc, orientując się o stanie naukowym i wychowawczym zakładu wg materiałów piśmiennych. W czasie urzędowania zamieszkał w hotelu u Tliegeltanbowej. Nie chciał korzystać z mieszkania w szkole. Nauczył się też porządnie, bo hotel ma urządzenie zupełnie prymitywne. Na wszystkich nauczycieli zrobił wrażenie nadzwyczajnie miłe. Uczniowie też wszyscy przylgnęli do niego. Zapoznał się również z urządzeniem zakładu, zwiedził sypialnię, refektarz i kuchnię. Księdza Dyrektora w czasie wizytacji nie było, bawił jeszcze na kuracji w Iwoniczu.

Zdjęcie: P. wizytator Balicki z ks. Wł. Kłapkowskim na tle zakładu

Epidemia grypy

Z nastaniem mrozów pojawiła się w Zakładzie epidemia grypy. W internacie leży dziś 5 stycznia przeszło 40 chorych, z pośród eksternistów też tyle mniej więcej. Klasy obydwie drugie połączono w jedną, podobnie 3 i 4. Jest nadzieja, że to jednak potrwa niedługo. Zachorował również ks. H. Kulbat i p. W. Kowalski.

Zbiórki na szkołę polską zagranicą

Uczniowie po informacyjnych referatach w dniu1.II, otrzymali do każdej klasy osobne listy, na które składali ofiary. Wyniki są następujące: kl.IA.1.40zł, IB. 1,60zł, IIA 5,55 zł, IIB 1,30zł, III. 4,00zł, IV 5,00zł, VII 3,90zł, VIII 3,40zł, nauczycielstwo 12,75zł, razem 38,90gr
Uczniowie kl. IV przygotowali ponadto reklamowe programy na koncert orkiestry K.O.P.u. na szkołę pol. zagranicę. Niektóre z tych programów były bardzo efektowne. Oto jeden z nich. Akcja zbiórki w mieście dała bardzo małe rezultaty. Raz przeszkadzał mróz, potem znowu śnieg i deszcz. Publiczność na koncert nie dopisała.

[Rysunek] ZŁÓŻ GROSZ NA BUDOWĘ SZKÓŁ W POLSCE I ZAGRANICĄ, J. Tarnowski

Rekolekcje 10-13 luty

Tradycyjnym zwyczajem odbyły się tego roku rekolekcje zaraz na początku W. Postu od środy popielcowej począwszy. Rekolekcje prowadził Ksiądz Dyrektor i włożył w głoszenie nauki dużo serca. Na uczniach znać było przeżywane prawdy. Komunia św. odbyła się w sobotę 13 lutego. Niech Bóg błogosławi wszystkie dobre postanowienia!

[Zdjęcie] Nad trumną ucznia St. Kopczyńskiego 15/XII.1936

28/II. 1937 Z opieki nad szkołami powsz.

W niedzielę 28 lutego klasa IV urządziła kulig do Frącek (Głęboki Bród), szkoły powszechnej, którą się opiekuję. Kulig miał dużo poezji. Chłopcy jechali pod opieką ks. Wł. Kłapkowskiego. Częściowo na saniach, a częściowo na nartach. Dzieciom zawieziono w prezencie zabawki, książeczki, cukierki i bułki. Radości było bardzo dużo. Najwięcej sprawiła mechaniczna żabka. Chłopcy pokazali parę wesołych skeczów dzieciom, urządzono wspólne zabawy i śpiewy. P. Kozłowska zrobiła sobie zupełnie niepotrzebnie duży wydatek, przyjmując wszystkich uczniów z obiadem. Powrót był trudniejszy, gdyż silna odwilż popsuła sannę. Równocześnie kl. IIA urządziła wycieczkę złożoną z ośmiu uczniów do Macharc. Ta grupa wyjechała znacznie wcześniej zastała Macharce jeszcze śpiące.

[Zdjęcie] Kl. IV z dziećmi szkoły w Głębokim Brodzie 27/II1937.

4 marzec św. Kazimierz

Św. Kazimierza, Patrona szkoły, uczczono w ten sposób, że Mszę św. rano odprawił ks. Dyrektor i powiedział uczniom okolicznościową naukę. W czasie nabożeństwa obydwa sztandary, szkolne i harcerski stały po bokach. Po południu o godz. 17.Sodalicja marjańska urządziła akademię, na której program złożyły się: słowo wstępne ks. Wł. Kłapkowskiego, śpiewy chóru gimnazjalnego, referat W. Zęgiewicza, ucznia z kl. VII, deklamacja Błańskiego z kl. I, śpiew solo, Kostanka z kl. VIII i gra na skrzypcach Krochmalskiego. Akompaniował p. Jasionowski.

Urlop p. prof. Dziubackiego

P. prof Dziubacki czuł się w drugim półroczu przepracowanym, a nie mając apetytu opadał na siłach. Dla przetrwania zdrowia otrzymał na dwa tygodnie przed świętami wielkanocnymi urlop i wyjechał do Krynicy.

Wyjazd ks. K. Roszkowskiego i Wierzbowskiego do Rzymu

Dnia 18 marca wyjechał do Rzymu Ks. prof.K. Roszkowski i Ks. prok. Wierzbowski.

16/41937 p. Kurator Grodecki w Zakładzie
................................................................................................
[Zdjęcie] Pan kurator Grodecki (w środku) przed zakładem
[Zdjęcie] Pan kurator Grodecki (drugi od lewej) na tle Zakładu
....................................Sejny, 18/5.37 z red. „.....” i z ramienia prasy wojska
Dnia 16 kwietnia odwiedził szkołę p. kurator Grodecki. Był na kilku lekcjach, a następnie zapoznał się z młodzieżą na sali teatralnej. Tam powitał go ks. Dyrektor, a w imieniu uczniów przemówił E. Chlebus z kl. VIII. P. Kurator dziękując za powitanie, opowiedział uczniom o swej pracy w Łomży, gdy jako młody nauczyciel pracował z ks. Dyrektorem i doznawał z jego strony dużo serdeczności. Wspomniał również, jak pracowano w czasie wojny, gdy nad Łomżą krążyły niemieckie samoloty, a uczniowie słuchali lekcji siedząc pod ławkami. Zachęcił uczniów na pięknym przykładzie z czasów wojny by byli zawsze surowi i wiele wymagający od siebie, a wyrozumiali i życzliwi dla innych. Przed wyjazdem zrobiono wspólną fotografię.

Zbiórka na Dar Narodowy 3- go maja

Zbiórka na Dar Narodowy 3 – go maja wyniosła tego roku w szkole 103 zł 91 gr. Rada Pedag. 62 zł, kl. VIII 4.00zł, kl. VII 4.47 zł, kl. IV 4.35, kl. III 4.27, kl. IIA 16.40zł. Wysłano 103 zł 51 gr.

POTWIERDZENIE DLA WPŁACAJĄCEGO NA WPŁATĘ zł 103 gr 51 na konto czekowe w Pocztowej Kasie Oszczędności. Właściciel konta: Komitet Zbiórki na Dar Narodowy 3 – go Maja. WARSZAWA. Konto czekowe Nr.21.121.Sejny 11 V 37

3-ci maj

Uroczystość 3 – go maja wypadła tego roku bardzo pięknie. Przy jasnej pogodzie odbyła się defilada wojska i organizacji, którą przyjął p. ppułkownik J. Wójcik. Nabożeństwo celebrował Ks. Pardo, kazanie wygłosił ks. W. Astasiewicz, proboszcz. Dnia 2 – go maja w wigilię uroczystości odbyła się uroczysta akademia w Domu Ludowym, urządzona przez K.O.P. z przemówieniem ks. Wł. Kłapkowskiego i udziałem chóru gimnazjalnego. W gimnazjum Sodalicja mariańska urządziła wewnętrzną akademię, na której program złożyły się: przemówienie (słowo wstępne) ks. Wł. Kłapkowskiego, odczyt J. Brzózki, kl. VIII, deklamacje Błońskiego z kl. I i Klukowskiego z kl. VIII, oraz śpiew solowy Kostanka z kl. VIII. Salę udekorował pięknie p. prof. Kononowicz. 3/V po obiedzie odbyły się zawody sportowe: bieg na przełaj i mecz piłki nożnej conta drużyna K.O.P.u. Zwycięstwo przypadło drużynie wojskowej. Rano 3/V odbyło się również uroczyste przyjęcie nowych członków do Sodalicji mariańskiej. Przyjęcia dokonał ks. Kłapkowski, moderator Sodalicji. Nigdy prawie na jedną uroczystość nie złożyło się tyle różnych imprez, co na to święto. Uczniowie też niektórzy byli tak zajęci, że chwili wolnego czasu nie mieli.

[Zdjęcie] Hufiec i drużyna harcerska po defiladzie 3/V 1937.

29-30.V Zawody w Augustowie

Na zawody międzyszkolne: Augustów, Grajewo, Różanystok, Sejny, Suwałki wyjechali zawodnicy z zakładu specjalnym autobusem pod opieką p. prof. Kononowicza, który umiał zastąpił nieobecnego p. prof Kowalskiego bawiącego w Wilnie na egzaminie nauczycielskim. Nowy typ gimnazjum zdobył trzecie miejsce, stary drugie.

1.VI.37 Matury ustne

Dnia 1 czerwca rozpoczęły się egzaminy ustne. Do piśmiennych dopuszczono wszystkich uczniów klasy VIII, po piśmiennej odpadł jeden Godlewski Albin, do ustnych dopuszczono 26. w pierwszym dniu (1.VI) na 7 składających zdali wszyscy.

Wizyta ks. Biskupa

W tym dniu odwiedził również szkołę J. Eksc.ks. bp. St.Łukomski. Powitanie odbyło się najpierw na Sali teatralnej, pięknie dekorowanej przez p .prof. Romonowicza, następnie Ekscelencja był chwilę na egzaminie maturalnym i zwiedził zakład, szczególnie nowe higieniczne urządzenia. Wieczorem, po kolacji odjechał do Suwałk. W drugim dniu matury na 8 składających padł 1 – Krawczyk. W następnym 3 czerwca, na 7 składających padło dwóch: Archacki Wł. i Winiewicz Witold. Z dużymi trudnościami dostał również maturę Grabowski St. W piątek 4 marca, złożyli wszyscy. Razem, więc na 27 dopuszczonych do matury złożyło 23.

Egzamin p. prof. Kowalskiego

Dnia 5 czerwca wrócił z Wilna po egzaminie nauczycielskim p. prof. Kowalski, który na okres przygotowania się do egzaminu korzysta ł z kilkutygodniowego urlopu. Do Wilna po ostemplowaniu matur wyjechał 4 czerwca ks. Wł. Kłapkowski. Powrócił 8/VI. Uroczyste rozdanie matur nastąpiło 9/czerwca w środę na sali teatralnej. Wieczorem maturzyści urządzili sobie tańczącą herbatkę w basenie oficerskim.

[Zdjęcie] klasa III z p. prof. Moraczewskim 26/V 1937
[Zdjęcie] klasa I B z p. prof. Bittnerem i ks. Wł. Kłapkowskim 28/maja 1937.

Wycieczki wiosenne

Dnia 5 czerwca klas III pod przewodnictwem p. prof. J. Moraczewskiego do Grodna. Dnia 14 czerwca udał się p. prof. Wojtych z klasą IIA do Krasnogrudy na zaproszenie Państwa Lipskich, rodziców ucznia tejże klasy. Chłopcy kapali się w jeziorze i łapali ryby. 15 czerwca klasa IV z ks. Wł. Kłapkowskim urządziła rowerową wycieczkę do Państwa Leszczyńskich w Berżnikach, rodziców ucznia tejże klasy, gdzie uczniowie byli podejmowani kwaśnym mlekiem i otrzymali pozwolenie na połów ryb. Kąpiel w jeziorze w lesie sprawiła ogromnie miłą przyjemność. Wieczorem na stancji jednego z uczniów była uczta rybna.

Koniec roku

Dnia 12 czerwca Rada Pedagogiczna omówiła uczniów klasy IV. W poniedziałek dnia 14 t.m maja Rady Pedagogicznej objęła inne klasy od I – VII. Postanowiono również dla drużyny harcerskiej wyznaczyć subsydium 250 zł na obóz nad jez. Narocz. Ponieważ bardzo dużo uczniów nie uiściły jeszcze wszystkich opłat, zadecydowano nie wydawać im świadectw, dopóki nie wyrównają zaległości. Dnia 16 czerwca nabożeństwo odprawił ks. Kłapkowski i powiedział okolicznościową naukę. Na zakończenie odśpiewano „TeDeum laudamus” i Boże coś Polskę. O godz. 10 na Sali teatralnej maił do uczniów konferencje ks. Dyrektor po czym wychowawcy klasowi rozdali świadectwa lub zakomunikowali jakie są wyniki końcowej klasyfikacji. Najgorsza rzecz rozpoczęła się teraz; płacz i błagania o złagodzenie stopni. Ks. Dyrektor podobno miał 30 płaczących. Zakład powoli zaczął się wyludniać. Wyjechali na Suwałki i na Grodno. Okropnie zmordowała się taksówka Nadolnego.
Nie wiem czy kiedykolwiek przy końcu roku nagromadziło się tyle różnych spraw co obecnie. P. prof. Kowalski składał podanie na zwrot kosztów o wyjazd na konferencję do Suwałk; ks. J. Wędołowski, który wrócił do Sejn na poprzednie stanowisko walczy o wysokość wyposażenia i mieszkanie. Ks. Prokurator zdenerwowany postanawia prosić o translokatę. Atmosfera ciężka w te upalne dni.
[wpis]
Zachwycone Sejnami i niezwykłą uprzejmością, o prowadzących nas po ich zabytkach ks. Prof. Kłapkowskiego i p. Prof. Wojtycha wyrażamy tutaj swoje serdeczne podziękowania uczestniczki inst. Kursu krajoznawczego w Gibach

3 VII – 26 VII 1937
Wycieczka kursu krajoznawczego w Sejnach 29/VII 37.

19 lipca przybyło kilka uczestniczek kursu krajoznawczego bawiącego w Gibach na zwiedzanie Zakładu naszego. Informacji fachowych udzielił im p. prof. Wojtych i ks. Wł. Kłapkowski. Uczestniczki zapoznały się z historią Sejn i całego Zakładu od czasów dominikańskich do chwili obecnej. W zakrychstii kościoła oglądały mszał wojska polskiego z czasów Królestwa, obraz z ołtarza polskiego, a w kościele statuę M.B, portrety fundatorów oraz rzeźbę świątyni. Na zakończenie weszły na wieżę kościelna skąd obserwowały okolicę. Wieczorem odbyła się cieniutka herbatka. Miłe wspomnienia pozostaną dla nas, a może i dla nich.

Ognisko harcerskie w Posejnelach 18/VII 37.

Obóz harcerski drużyny łomżyńskiej urządził w niedzielę w dn. 18.VII ognisko na które przybyło b. dużo gości z Sejn i całej okolicy. Widziało się nie tylko młodzież lecz i wiejskie stare kobiety. Pięknie dobrane miejsce w głębokim borze nad jeziorem stanowiło tło nastroju. Do późnego wieczora trwały popisy harcerzy – gospodarzy, harcerzy obozu warszawskiego i piękne tańce uczestniczek kursu krajoznawczego z Gib. Wróciliśmy, po trudach wyjechania w ciemna noc z lasu, i pod wielkim wrażeniem przeżytych wspólnie chwil.

Od 10/VII – 24/VII 1937

Mając do wyboru bliskie nam Podhale lub …………… zdecydowaliśmy się jednak na uciążliwą podróż, by spędzić wczasy letnie w Sejnach, z którym wiąże nas nigdy niewygasający sentyment. Dnia 26 sierpnia 1937 roku przywiozłem tu do Sejn swoich bratanków z poznania, którzy w swej podróży poślubnej zwiedzając te strony, zachwyceni zostali nie tylko krainą wielkich jezior i lasów, ale też olśnieni placówką kultury gimnazjum św. Kazimierza w Sejnach, szerzących dowolnie oświatę na kresach Polski.
W dowód wdzięczności i na pamiątkę Przewielebnemu Ks. Prałatowi – Dyrektorowi kulturalnej placówki na płn rubieszach R.P najserdeczniejsze podziękowanie za tyle wrażeń odmierzonych w czasie grzecznego przyjęcia w odwiecznej krainie jezior i lasów.

[Zdjęcie] Gibiański kurs krajoznawczy w Sejnach.

POTWIERDZENIE DLA WPŁACAJĄCEGO na wpłatę zł 51 gr 65 na konto czekowe w Pocztowej Kasie Oszczędności Nr. 146.190
Gimnazjum na samolot złożyło 51, 65 zł.

Rok [szkolny]1937/38

Remont

Przez całe poprzedzające wakacje trwała praca przy Zakładzie. Ksiądz p. prokurator St. Wierzbowski postanowił wybudować nową kuchnię i w tym celu zerwano całe sklepienie półokrągłe na starą kuchnię i postanowiono dać nowe płaskie, by w ten sposób zyskać więcej powietrza. W czasie łamania sklepienia pokazało się z jaką sumiennością były robione mury. Rozbić było trudno, a gruzu, raczej dobrej cegły jeszcze wyrzucono tak dużo, że zbudowano z niej mur od strony północnej posesji, a gruzem zasypano .........................w ogrodzie. Praca przy tej inwestycji przedłużyła się, bo firma mająca przysłać żelazne belki na sklepienie opóźniła przysłanie o sześć tygodni i na początek roku ani kuchnia, ani znajdujący się nad nią refektarz nie były gotowe.
Ksiądz Dyrektor odłożył z tych powodów rozpoczęcie roku szkolnego o tydzień, z 3 na 10 września. I to jeszcze nie rozwiązało sprawy, gdyż na 10 września kuchnia nie była gotowa i trzeba było postawić kuchnie polową w ogrodzie, a obok stoły dla młodzieży. Dopiero 13 t. m. nastąpiło pierwsze wejście do refektarza. Zmiana sklepienia praktycznie rozwiązała dużą trudność, lecz jak każda zmiana w zabytkowym domu, przyniosła również szkodę, ponieważ nie można było ograniczyć się do samej zmiany sklepienia, lecz trzeba było równocześnie podnieść znacznie podłogę w refektarzu przez co ta najpiękniejsza sala zakładu została obniżona i straciła dużo na swym wyglądzie. Równocześnie z przebudową kuchni wstawiono również motor do pompowania wody. Firma, licząc na naiwność odbiorców, przysłała motor stary. Na telefoniczną interwencję przyobiecano wymienić. Wszystko to sprawia dużo kłopotu ks. Dyrektorowi, gdyż ks. Prokurator zostawił mu rozpoczęte roboty, a sam wyjechał na kurację do Buska.

Początek roku

Dnia 8 i 9 września odbyły się wstępne egzaminy do klasy I. Napływ był dość duży. Ponieważ razem z kandydatami przedwakacyjnymi jest przyjętych przeszło 60, postanowiono zorganizować dwie klasy równoległe. Wychowawcą I A został ks. Stanst. Roszkowski, I B ks. St. Cybulski: opieka nad klasami następnymi ks. Dyrektor powierzył: II A ks. J. Wędołowski, II B p. M. Bittner, III p. J. Wojtych, IV p. J. Moraczewski, I lic. Ks. Wł. Kłapkowski, VIII p. M. Dziubacki. Nabożeństwo uroczyste odbyło się w kaplicy gimnazjalnej dnia 10 o godz. 9. Mszę św. odprawił i powiedział wstępną egzortę ks. Wł. Kłapkowski, następnie na Sali ogólnej powitał uczniów dłuższym przemówieniem ks. Dyrektor. Na samym początku dużo kłopotu sprawił niepomyślny wynik egzaminu poprawnego trzech uczniów: Kościka Mariana, Szymborskiego Jerzego i Ropelewskiego Bolesława. Ponieważ kl. VII nie można ich było zostawić, bo jej już nie ma, a do Liceum nie chciano ich przesuwać, postanowiono dać im promocje do kl. VIII ze świadectwem odejścia. Rodzice zaczęli jednak używać wszystkich sposobów, by zostali przyjęci do kl. VIII. Wielkie demonstracje Landowskich po którym wszystkim się odbija. Ostatecznie profesorowie

Urzędy

Seniorem tego roku został Klukowski Stan. Z kl. VIII zakrystianem w dalszym ciągu Jarmutowski Bolesław z kl. V, organistą po Krupce, który nie przyjechał, Grakarski Edward z kl. IV.

[Zdjęcie] Sielanka z musu. Uczniowie przy obiedzie w ogrodzie.

Wizytacja szkoły 25/9 1937.

Dnia 25 września południowym autobusem przyjechał do gimnazjum wizytator szkolny p. dz. Balicki. Zaraz po przyjeździe zwizytował lekcje śpiewu i robót ręcznych, a po obiedzie odbył konferencje z nauczycielami humanistycznych przedmiotów: p. Moraczewskim, ks. Kłapkowskim, ks. Roszkowskim, p. Dziubackim i p. Wojtychem. Tematem konferencji, odbytej z każdym z nauczycieli z osobna była przedewszystkim możliwość realizacji programu w I kl. licealnej. P. Wizytator zwrócił uwagę na konieczność zrobienia w kl. I lic. pułki z książkami do przedmiotów humanistycznych, która by zastąpiła tymczasowo pracownię. Zwiedził również dokładnie inwestycje tegoroczne, kuchnie i refektarz oraz elektryczny motor do pompowania wody. Kuchnia i refektarz bardzo mu się podobały. Odjechał tegoż dnia wieczorem autem wojskowym wprost na stancję do Suwałk, zdążając na pociąg idący do Wilna. Ta pierwsza konferencja wniosła wiele optymizmu do szkoły.

[Zdjęcie] Na pierwszym planie prowizoryczna kuchnia, dalej uczniowie przy stołach.

Ciekawe zjawisko niebieskie 30/9. 1937 Zorza Polarna

Dnia 30 września w czwartek o godz. na północnej stronie nieba panowała długi czas czerwień zmieniająca się chwilami w obejmującą bardzo szeroko przestrzeń. Słupy czerwieni wychodziły na znaczną wysokość nieba i robiły silne wrażenie. Jedna ze służących gdy wyszła na podwórze zemdlała. Woźny, Kazik wpadł do mnie o godz. 9-tej blady i przestraszony, mówiący urywanym głosem, że na niebie coś się dzieje. Obserwowaliśmy to zjawisko do 11-tej. Czerwień raz występowała silniej, to znowu bladła, raz była w okolicach tylnych kół wielkiego wozu, to znowu słup jej obejmował ostatnią gwiazdę dyszla. Uczniowie z wielkim zainteresowaniem śledzili to zjawisko. Na drugi dzień radio wyjaśniło, iż była to zorza polarna.

Kółko Klasyczne

Podobnie jak w latach ubiegłych rozpoczęło tego roku pracę kółko klasyczne. Pierwszym występem kółka była wycieczka do Klejw, do kapliczki Borewiczów, zbudowanej w stylu doryckim. Kółkiem kieruje ks. Romat. Roszkowski. Patronem kółka jest ks. Maciej Sarbiewski. Sekcja starszych liczy 38 członków, młodszych więcej. Prezesem jest Sobolewski z kl. VIII, sekretarzem Milewski Zb. z I Lic., viceprez. Ruszewski z I Lic. Zebrania odbywają się regularnie z programem urozmaiconym.

[Zdjęcie] Wystawa rolnicza w Kranopolu 14./X. 1937.

Dnia 14.X.1937. przysposobienie rolnicze urządziło w Kranopolu wystawę rolniczą połączoną z dożynkami. Na wystawę poszły z gimnazjum dwie klasy I lic. i IV gimn. Uczniowie skorzystali dużo. Niektórzy po raz pierwszy zetknęli się bezpośrednio z tego rodzaju pracą. Szczególnie było to dobre uzupełnienie do zagadnień życia współczesnego wsi.

Kino

Tego roku Sejny mają szczęście do filmów kinowych. W październiku dawane były dobre dźwiękowe filmu jak: „Dzień wielkiej przygody” przedstawiający życie harcerzy na tle ślicznej przyrody polskich gór, „Antek Policmajster” ośmieszający stosunki rosyjskie, lub „Rapsodia Bałtyku”, przedstawiający dobre obrazy z rosnącej naszej floty morskiej. W listopadzie wyświetlano również dobre obraz. Dziś (5.XI) byli uczniowie na filmie „Młody Las”. Dużo z niego skorzystali, poznali warunki w jakich uczyli się wówczas chłopcy w szkole rosyjskiej. Zadowolenie było ogólne.

Przedstawienie 4/XI 37.

Wczoraj byli nie wszyscy, lecz większość, na przedstawieniu w Domu Katolickim „Dla Chrystusa Króla” – sztuce przygotowanej przez St. Młodź. Na uroczystość Chrystusa Króla. Dekoracje i stroje były dobre, gra również na ogół stała na dobrym poziomie.

Pożegnanie p. pp. J. Wójcik 4.XI. 1937.

Na szóstej godzinie lekcyjnej w dniu 4.XI b.r. zgromadzili się uczniowie wszystkich klas na Sali teatralnej. Na salę w otoczeniu ks. Dyrektora i wszystkich Profesorów wszedł p. ppułkownik Wójcik Jan, doradca tutejszego baonu K.O.P.u. W imieniu uczniów pożegnał go Klukowski z kl. VIII, w imieniu hufca Jasiński z I lic. Następnie w serdecznych słowach pełnych szczerej przyjaźni przeniósł ks. Dyrektor. P. Pułkownik w dłuższym przemówieniu podniósł znaczenie zakładu i dodatnie strony uczniów kształcących się w nim. Na zakończenie zaśpiewano „sto lat”... Szkoła traci w p. ppułk. J. Wójciku wielkiego i szczerego przyjaciela, wszyscy też szczerze życzą mu pomyślności na nowym stanowisku w Jarosławiu.

Uroczystość 11/XI 37.

Obchód 19 lecia odzyskania niepodległości obchodziła szkoła w ten sposób, że p. prof. Moraczewski rozdał 3 uczniom z kl. VIII tematy okolicznościowe: Rapolewski – Walka o odzyskanie wolności, Szumowski – Co zrobiono w Polsce odrodzonej? Klukowski – nasze potrzeby gospodarcze. P. prof. Kononowicz udekorował pięknie salę i opracował krótką inscenizację, a p. prof. śpiewy. Po nabożeństwie w kolegiacie i defiladzie odbył się na Sali teatralnej poranek, na którego program złożyły się wyżej wymienione części.

Akademia ku czci św. St. Kostki 13 i 14/XI 37.

[Zdjęcie] Aktorzy i organizatorzy akademii ku czci św. St. Kostki.

Staraniem Sodalicji Marjańskiej została zorganizowana akademia ku czci jej Patrona – św. St. Kostk. Hur przygotował p. prof. Jasionowski, przemówienie Gromadzki, ucz. Kl. VIII, a przedstawienie sztuki teatralnej p.t. „Do większych ja rzeczy stworzony” ks. prof. Wł. Kłapkowski. W sobotę dnia 13 list. odegrano przedstawienie dla dzieci szkoły powszechnej i niższych klas gimnazjum. W niedziele odbyła się uroczysta akademia dla zaproszonych gości i wyższych klas gimn. W czasie akademii ks. Dyrektor odczytał treść depeszy wysłanej J. Eksc. z okazji Imienin.

Św. Mikołaj w szkole powsz. 6.12. 1937.

W dniu św. Mikołaja uczniowie wszystkich klas byli zwolnieni z lekcji celem urządzenia uroczystości w szkołach powszechnych. Kl. I A i B. udała się do Daniłowiec, kl. II A i B do Kukli, kl. III do Kleje, kl. IV do Żłobina, I Lic. Do Gib i Froncek, kl. VIII do Skustel (jako Sodalicja Mariańska). Wszędzie uroczystość odbyła się pięknie, dzieci otrzymały prezenty, biedniejsze cos z ubrania, a wszystkie choć po parę słodyczy. We Fronckach na uroczystości był obecny p. inspektor Przyrowski.

Łyżwiarze w Sejnach 15-16.12.37

Dnia 15 grudnia autobusem wieczornym przyjechali z Suwałk najlepsi polscy łyżwiarze: p. Janusz Kalbarczyk vice – mistrz świata, p. Ż. Zofia Nehringowa, mistrzyni świata i p. Lisiecki. Wieczorem na Sali teatralnej odbyła się b. miła pogadanka, w której młodzież dowiedziała się o karierze łyżwiarskiej gości, po czem p. Kalbarczyk wyświetlił swe zdjęcia z zawodów zorganizowanych w kraju.

[Rysunek] J. Kalbarczyk
Z okazji pobytu szybkobiegaczy na lodzie, t. zwanych „łyżwiarzy” w gimnazjum i liceum św. Kazimierza w Sejnach w dniu 16.XII.1937ro. Wpisują się...

Dnia 16 grudnia mili goście zwiedzili gimnazjum i kościół, a bawiąc u piszącego p. Janusz Kalbarczyk skreślił podobizny powyższe: p. Sykuły, p. Lisieckiego i gospodarza ks. Wł. Kłapkowskiego. Po obiedzie o godź. 2 przy zupełnej odwilży na jeziorze odbył się pokaz stylowej szybkiej jazdy na łyżwach startował p. Kalbarczyk z p. Lisieckim, p. Nehringowa z Krzesickim ucz. Kl. III , następnie Kościk ucz. Kl. VIII z Ostrowskim, a na zakończenie trójka miłych łyżwiarzy p. Nehringowa, p. Kalbarczyk i p. Lisiecki. Dużo ....................... dowcipu włożył p. Kalbarczyk pomagając głową, p. Nehringowej czyniąc z niej niebezpieczną konkurentkę p. Lisickiego.

[Zdjęcie] p. Zofia Nehringowa
[Zdjęcie] Start p. J. Kalbarczyka
[Zdjęcie] „Łyżwiarze” wśród nas. 16.12.1937.

Rok 1938

2. półrocze [roku szkolnego] 1937/38

Półrocze drugie rozpoczęło się regularnie 10 stycznia. Na trudności natrafiło wielu uczniów w drodze powrotnej z ferii, ponieważ w sobotę i niedzielę t. j. 8 i 9 padała śnieg, do leżącego już przeszedł nowy, drogi w wielu miejscach zostały tak kurhanami zawalone, że komunikację autobusową przerwało. Ci więc uczniowie, którzy chcieli wrócić w ostatniej chwili przed rozpoczęciem nauki, musieli z Suwałk jechać sankami. Liczba uczniów w drugim półroczu uległa też zmniejszeniu, gdyż nierokujący nadziei szczególnie z klas pierwszych, nie wrócili: Pawrek I B, Budaj, Popowski, i Pawełek I A., a Wojziechowski z kl. II B. już po przyjeździe został usunięty za wykroczenia. Praca rozpoczęła się b. systematycznie, rozkład lekcji wisiał gotowy na parę dni przed 10 i każdy mógł zrobić sobie rozkład zajęć na cały tydzień. Profesorowie wrócili wszyscy zdrowi, tylko p. Kononowicz przeziębił się mocno, gdy dorożka ugrzęzła się w śniegi i w półbucikach i jedwabnych skarpetkach musiał ją popychać. Dnia 16 stycznia wyjechał do Wilna na konferencje nauczycielską jęz. starożytnych ks. K. Roszkowski. Wrócił 19-go.

Wilki w Borku.

Dnia 25 stycznia pojawiło się w miejscowym borku stado wilków. Ludność została tym poruszona. Nad wieczorem zrobiono obławę, wypędzono 7 sztuk, ubito jednego. Bohaterem polowania był p. Borewicz, sztuka ubita jest olbrzymia. 6 innych wróciło na nagonkę. 26 była znowu obława, podobno jakiś wojskowy zabił znowu jednego.

1.II.38. Imieniny Prezydenta

W dniu imienin Prezydenta Ignacego Mościckiego był dzień wolny od nauki szkolnej. Po nabożeństwie w kościele odbyła się uroczysta akademia w Domu Ludowym, na której przemawiał ks. prof. K. Roszkowski. Następnie o godz. 12 odbył się poranek w szkole. słowo wstępne miał p. prof. Józef Moraczewski, następnie chór odśpiewał kilka pieśni, a dwóch uczniów, Grygo Czesław z kl. IV. I Szumowski Marian z kl. VIII. wygłosili okolicznościowe przemówienia. Szczególnie pięknie i rzeczowo było opracowane przemówienie Grygi o pracy naukowej dostojnego Solenizanta.

(..) 2.II 1938. (...) Święto Sodalicyjne St. (...) 13 (..)

W Święto M. B. Gromnicznej, Patronki tutejszej Sodalicji, miała miejsce podniosła uroczystość. Wieczorem o godz. 16.30 ks. moderator przyjął nowych sodalistów i kandydatów. Chwila to była tak podniosła, że pozostawiła głębokie wspomnienie nie tylko u przyjętych, lecz również wywarła wielkie wrażenia na świadków tej uroczystości. Później odbyło się plenarne zebranie, na którym powitał wszys. przyjętych Gromadzki Jan ucz. Kl. VIII., prefekt Sodalicji, składając im życzenia owocnej pracy nad sobą i dla idei sodalicyjnej.

23.I.1938. Rocznica powstania

Rocznicę powstania styczniowego zorganizowało koło historyczne w dniu 23 stycznia w ten sposób: Prezes koła Milewski Jan i Klukowski, kl. VIII przygotowali okolicznościowe przemówienia J. Jasionowski powtórzył pieśni powstańcze. W niedzielę po południu udali się wszyscy uczniowie do krzyża w Borku, stojącego według tradycji miejscowej na grobie powstańca gdzie wygłaszano przemówienia i odśpiewano pieśni. (...)
Istnieje projekt uczczenia 75 rocznicy powstania na większą skalę przy współudziale miejscowego społeczeństwa i wojska. Na obecnym nowym krzyżu trzeba też przybić pamiątkową tablicę. Krzyż miał na sobie wyszytą date 1864. był, więc postawiony albo w czasie powstania, lub tuż po nim. Obecnie wiele takich historycznych miejsc jest już upamiętnionych w lasach krzyżami taki postawiono też ubiegłego roku w lesie koło Sarnetek, gdzie stał obóz powstańczy, na miejscu polowego ołtarza. (...)

[Zdjęcie] Fragment z uroczystości ku uczczeniu 75 rocznicy powstania. Pod krzyżem w Borku 23. I. 1938

Dnia 10.II.1938 doszło do nieprzyjemnego zajścia w czasie gry hokejowej kl. VIII między uczniem a p. Kowalskim. Ks. Dyrektor zajście załagodził.

Zawody hokejowe 15.II.-16.II.

P. prof. Kowalski urządził tego roku rozgrywki hokejowe między klasami. Brały w nich udział wszystkie klasy z wyjątkiem pierwszych. Rywalizacja o puchar była szczególnie ostra między kl. III, II A i VIII. ostatecznie kl. VIII pokonała najpierw w dniu 15.II. kl. III, a następnie w dniu 16.II.kl. II A 3:2. Zanosiło się początkowo że wynik meczu VIII – III będzie rozstrzygnięty na korzyść kl. III, gdyż atak tej kl. był bardzo dobry i szybki. Z gwizdkiem wynik był remisowy 3:3, po przedłużeniu zwycięską bramkę zdobyła kl. VIII.

[Zdjęcie] Fragment meczu VIII contra III. Krzywiński (VIII) w przeboju między graczami z kl. III.

Tego roku zaczyna się również więcej młodzież interesować jazdą na nartach. Potworzyły się grupki amatorów, spędzających na nartach, przy sprzyjających warunkach, wolny czas, szczególnie w niedzielę.

[Zdjęcie] Kandydaci Sodalicji przyjęci w dniu 2 lutego 1938.

20.II.1938. Akademia papieska

Staraniem Sodalicji odbyła się w niedzielę dnia 20.II. na sali teatralnej uroczysta akademia papieska ku uczczeniu 16-letniej rocznicy koronacji Jego Świątobliwości papieża Piusa XI, na którą złożyły się: Przemówienie Grabarskiego z kl. II p.t. „Papież Pius XI” Szumowskiego z kl. VIII „Znaczenie papiestwa”, reprodukcje chóru gimnazjalnego, oraz deklamacja Namiotkiewicza z kl. VIII wiersza Stafa „Idą gościńcem”. Całość wypadła b. dobrze, chór śpiewał jak rzadko, a występ czwórki śpiewnej był mile przyjętą nowością.

Kl. VIII a gimnastyka

Uczniowie kl. VIII 18.II wysłali do ks. Dyrektora delegację, która oświadczyła, iż na lekcję gimnastyki nie pójdą, choćby cała klasa miała być zawieszona Jako powód podawali surowe potraktowanie ich na grach i zabawach. Przed paroma dniami miał p. Kowalski incydent powodu nieopanowania nerwów z Budzyńskim (kl. VIII) na lodzie, dawniej wyprosił z sali rezerwistów kilku uczniów z kl. VIII, za co poczuli się bardzo dotknięci. To w sumie były, zdaje się powody takiego stanowiska kl. VIII. Ksiądz Dyrektor bardzo się całą sprawą zmartwił, odłożył ją jednak na później. Dziś (22.II.) zaczyna już wygasać.

[Zdjęcie] Fragment meczu VIII contra III. Krzywiński (VIII) w przeboju między graczami z kl. III.

Rekolekcje 2-5 lut.

Dnia 2 lutego wieczorem rozpoczęły się rekolekcje prowadzone przez ks. Wład. Kąkowskiego, prefekta gimnazjum w Augustowie. Nauki rekolekcyjne były bardzo dobrze dostosowane do młodzieży i dużo z nich uczniowie skorzystali. Prócz nauk było codziennie rozmyślanie i czytanie duchowne. To czytanie odbyło się w klasach. Ta pierwsza próba czytania duchownego może być uważana za udana i na przyszłość trzeba ją zawsze w rozkładzie ćwiczeń rekolekcyjnych uwzględniać. Każda msza św. była słuchana inaczej. W czwartek śpiewano pieśni religijne, w piątek śpiewał chór Mszę „de angelis”, a w sobotę recytowano wspólnie tekst polski. Pożegnanie ks. Kąkowskiego odbyło się na Sali teatralnej, gdzie w imieniu uczniów podziękował uczeń Baczyński Zdz. Z I lic., a Trytko z kl. I A wręczył laurkę.

[Zdjęcie] Po komunii św. rekolekcyjnej, 5. III 1938.

Wizytacja 16-17 marca

Dnia 15 marca wieczorem przyjechał do Sejn p. wizytator J. Balicki. Wizytację przeprowadzał przez dwa dni, zwracając szczególną uwagę na I Lic. Zapoznał się również z wszystkimi organizacjami szkoły przez bezpośrednie zetkniecie się z uczniami pracującymi w zarządzie poszczególnych organizacji. Pobyt p. Wizytatora pozostawił w szkole u personelu nauczycielskiego i uczniów miłe wrażenie.

Nastroje antylitewskie 18/III

Z powodu zajść granicznych w Marcinkańczach , gdzie zastrzelony został polski żołnierz Serafin, w całym kraju doszło do manifestacji antylitewskich, szczególnie od chwili posłania Litwie ultimatum. W Sejnach podniecenie doszło do punktu kulminacyjnego w dniu 18 marca. W szkole uczniowie tylko myśleli o ewentualnej wojnie z Litwą, czego większość życzyła sobie z całego serca. Wrażenia i oderwanie się od książki nęciły. Wieczorem tegoż dnia odbył się caprzyk z okazji rocznicy im. Józefa Piłsudskiego, w czasie którego młodzież i publiczność idąca z tyłu znosiła okrzyki antylitewskie. 19 w południe fala się odwróciła, gdy doszła radiowa wiadomość o przyjęciu przez Litwę warunków polskich.

Koniec pierwszego półrocznego kwartału

Dnia 12 kwietnia zakończono pracę trzeciego kwartału uroczystym nabożeństwem w kaplicy, na którym byli obecni wszyscy uczniowie i nauczyciele z wyjątkiem ks. Wł. Kłapkowskiego, który wyjechał 8 t. m. z rekolekcjami do Augustowa do gimnazjum. Ks. Dyrektor zarządził, iż zjazd poświąteczny będzie o jeden dzień później aniżeli w szkołach państwowych, by uczniowie mieli w ten sposób rekompensatę za czas, jaki muszą zużyć na podróż do odległych domów rodzinnych. W internacie nie pozostaje nikt, wszyscy wyjeżdżają.

Czwarty kwartał

Rozpoczął się normalnie. Personel nauczycielski w zdrowiu, nauka idzie normalnie. Dnia 17 kwietnia wyjechał na kurs księży moderatorów Sadalicji, w Warszawie ks. Wł. Kłapkowski, z tego powodu przez trzy dni nie było lekcji historii. Przy tej okazji miał poszukać na przyszły rok nauczyciela historii, gdyż J. Eks. Ks. Biskup zawiadomił ks. Dyrektora, iż od przyszłego roku ks. Kłapkowski ma być przeniesiony do Łomży.

Poranek ku uczczeniu 3. maja

Po nabożeństwie i defiladzie zebrali się uczniowie na sali teatralnej na Uroczysty Poranek, urządzony staraniem Sodalicji Marjańskiej, ku uczczeniu Królowej Korony Polskiej i rocznicy Konstytucji 3 maja. Akademję zagaił prezes Sodalicji Gromadzki Jan kl. VIII, chór gimnazjalny pod kierunkiem p. Jasionowskiego odśpiewał kilka pieśni, Barydło, kl. I A, wygłosił deklamację, napisaną przez Kruszewskiego z I Lic. „O Kazio”, Grygo Czesław kl. IV. Miał okolicznościowe przemówienie, a Kłapkowski Wł. Kl. IV zaśpiewał przy akompaniamencie fortepianu „Trzej grenadierzy”. Hymnem „Błękitne rozwińmy sztandary” zakończono uroczystość.

Imieniny ks. Dyrektora 8. 5. 38

Dnia 7 maja młodzież szkoły złożyła życzenia imieninowe ks. Dyrektorowi dr. Stan. Pardo uroczystą akademie na sali teatralnej. Życzenia imieniem młodzieży złożył senior Barciński Zdzisław z I Lic. Następnie składały życzenia poszczególne organizacje. Szczególnie pięknie wystąpiło koło klasyczne, które przez Kuźmę Kazim. z I Lic. wyraziło życzenia po łacinie i złożyło piękną laurkę. Redakcja głosu z Baszty ofiarowała okolicznościowy numer z fotografiami profesorów i poszczególnych klas. Następnie chór wykonał kilka pieśni a Kłapkowski Wł. Z kl. IV odśpiewał kilka pieśni przy akompaniamencie pianina. Ks. Dyrektor podziękował młodzieży za życzenia i ze swej strony przypomniał uczniom, by w dążeniu do celu miała zawsze na uwadze dobro Kościoła, państwa i swe własne szczęście. W dniu następnym (8.5.) na Mszy św. w kaplicy, udekorowanej witrażami zrobionymi przez uczniów po kierunkiem p. prof. Kanonowicza, uczniowie śpiewali mszę „De angelis” Mszę św. celebrował ks. Dyrektor.

Matura piśmienna 9-10 maja

Egzamin dojrzałości rozpoczął się tego roku po przewodnictwem ks. Dyrektora 9 maja: zwyczajne kolejności szły w dniach następnych poszczególne przedmioty tylko 12.V., w rocznicę śmierci Marszałka, był wolny dzień od nauki i pracy w szkole. Matury też przerwano. Prace piśmienne napisali abiturienci dobrze i wszyscy zostali dopuszczeni do egzaminu ustnego na sesji w dniu 19. t. m. Egzamin ustny rozpocznie się we wtorek dn. 24 maja. Egzamin dojrzałości składa 22 abiturientów, cała klasa ósma w komplecie, tylko Winiewicz nie był uczniem i do matury zasiada drugi raz. Godlewski Albin zasiada również po raz drugi, lecz on (...) kl. VIII tego roku.

[wpis] Placówce kultury polskiej na granicy narodowych obszarów polskiego i litewskiego, - służącej sprawie pojednania dwu bratnich narodów, serdeczne życzenia jak najpomyślniejszego rozwoju składają przybyli z Białegostoku dziennikarze.
Sejny, 27 marca 1938 r.

[Zdjęcie] Rada Pedagogiczna wz. 1937/38

Prymicje

Dnia 22 maja odbyły się uroczyste Prymicje dwóch wychowanków tutejszego zakładu: ks. Józefa Biniewskiego i ks. Pawła Tawrel. Ks. Biniewski odprawił Mszę św. o godz. 9 w asystem ks. Dyrektora, kazanie wygłosił ks. Wł. Kłapkowski. W czasie sumy, odprawianej przez ks. Tawrela kazanie okolicznościowe wygłosił ks. Ruklewicz, proboszcz z Wąsosza, archidiakonował neoprałatowi ks. dziekan Astasiewicz.

[Zdjęcie] Defilada hufca w dniu 3 maja 1938.
[Zdjęcie] Rada Pedagogiczna na wz. 1937/38

Matura ustna

Egzamin ustny złożyło 21 abiturientów, odpadł Marian Kościk. Maturzyści urządzili na pożegnanie zabawę w kasynie, której dochód przeznaczyli na Fundusz Obrony Narodowej. Rozdanie matur odbyło się tego roku skromnie, gości z miasta na tej uroczystości nie było. Stało się to z powodu nietaktownych wystąpień maturzystów, czym poczuł się dotknięty personel nauczycielski.: Ksiądz Dyrektor miał też dużo kłopotu ze strony matki Kościka, która pojechała do Kuratorium Wileńskiego, oczerniała szkołę, a potem przyjechała do Sejn i nie panując nad nerwami, gadała głupstwa. Był to uczeń b. słaby i często mało obowiązkowy, przy promocjach w latach poprzednich zawsze były z nim trudności. Wykazywał jednak dużo sprytu życiowego.

Kłopoty internackie

Maturzyści wyjechali. Rozluźnienie wprowadzone przejściowym okresem i warunkami na mieście, jak przyjazd flirciarek, odbiły się na zachowanie się chłopców w internacie. Niedozwolone eskapady doprowadziły do usunięcia Milewskiego Zbigniewa z I lic. ze szkoły w dniu 7 czerwca. Był to chłopiec zdolny i dziecko b. porządne rodziców, lecz ostra forma zmian wieku dojrzewania tak dalece obniżała jego etykę że pozostawanie dłużej w szkole groziło rozluźnieniem dyscypliny w szkole i w internacie.

Pożegnanie mjra. Cz. Janki 7.VI.38

Z miejscowego Bomu Kopu został przeniesiony do Klocka wielki przyjaciel szkoły p. major Czesław Janka. Szkoła urządziła mu oficjalne pożegnanie na wspólnej kolacji, na której byli miejscowi profesorowie szkoły i przedstawiciele Kopu: pp. Major Swaczyna, dowódca Kopu i major Mickaniewski lekarz. P. Jamka pozostawia po sobie najpiękniejsze wspomnienia.

Wycieczka do Wilna 2-6.VI.

Klasa IV urządziła w bieżącym roku szkolnym wycieczkę do Wilna pod kierunkiem p. prof. Moraczewskiego. Wycieczka trwała od 2-6 czerwca. Chłopcy wrócili zadowoleni i jak wynika ze sprawozdań, skorzystali b. dużo.
Kl. III.
Z dwóch klas II powstała tego roku jedna kl. III. Pamiętam jak w roku zeszłym na ostatniej sesji, dawano dość obficie dwójki, chciano mieć porządną klasę trzecią. Nawiasem mówiąc kl. II A była zupełnie dobra. Tego roku okazało się że wybrańcy z dwóch klas II stworzyli słabą kl. III. Dlaczego? Po pierwsze jest ich w klasie za dużo, pytani są rzadko, a po drugie dostali b. marny lokal klasowy – sala wąska i długa w tyle zimna. Uczniowie zupełnie dobrzy w kl. I i II teraz zeszli do rzędu ledwie dostatecznych. Obniżyła się również etyka klasy. Klasyfikacja wypadnie też dla niej prawdopodobnie źle.

[Zdjęcie] Kl. III najliczniejsza kl. w z. 1937/38.
[Zdjęcie] Komitet redakcyjny „Głosu z Baszty”

Tego roku uczniowie wydali gazetkę ścienną „Głos z Baszty”. Miała ona charakter tygodnika ilustrowanego. Wydano 33 numery. Komitet składał się z uczniów kl. IV, współpracowali uczniowie wszystkich klas. Najwięcej zasłużonym ułamkiem komitetu jest Grafowski Edward,, który był duszą (...).

[Zdjęcie] Komitet Redakcyjny „Głos Z Baszty”

9.VII.1938 Zatonięcie żyda na jeziorze

Dziś utopił się na pierwszym jeziorze żyd, właściciel magazynu gotowych ubrań, pochodzący z Suwałk. Jest to pierwszy dotąd znany wypadek zatonięcia śmiertelnego na jez. Sejny. Wrażenie ten wypadek zrobił ogromne, żydów pełno było przy nieboszczyku leżącym na brzegu do późnego wieczora, bo aż tak długo czekano na komisję lekarską. Pomimo upalnego dnia nie widać było ani jednego żyda kąpiącego się. Gdy przechodziłem koło nieboszczyka o godz. 19,30 stała wokoło gromada żydów słychać było płacz rodziców. Utoną przy brzegu, prawdopodobnie w skutek wady serca. Żydzi mówią, że go wziął diabeł bo kąpał się w sobotę.

Zmiany personalne lipiec 1938.

J. Eksc. Ks. Biskup odwołał z Sejn ks. Wł. Kłapkowskiego, na którego miejsce przyjdzie p. Marek Kubiczek Kubeczek Warszawy na prof. historii, a na ojca duchownego jest zamianowany ks. Wł. Samolewicz, obecny wikariusz w Ostrołęce. Ks. Wł. Kłapkowski przechodzi na profesora historii Kościoła do Seminarium Duchownego w Łomży i ma przystąpić do organizacji archiwum i muzeum djecezjalnego. Na tej też wiadomości zamyka odchodzący ks. Wł. Kłapkowski kronikę szkolną. Dnia 11 lipca 1938 roku.

Powrót