|
Suwalszczyzna dzisiejsza wyróżnia się znaczną młodością kulturalną w
porównaniu z innymi dzielnicami Polski, a nawet znacznej części Litwy.
Okolice te pokryte przez długi czas gęstą puszczą, poprzecinaną jedynie
jeziorami, były zamieszkałe przez ludność leśną, która więcej żyła z lasu a
niżeli z roli. Pogaństwo trzymało się tutaj długo i w XVI wieku ognie na
cześć bogów po lasach płonęły. Do tego czasu nie udało się stwierdzić
istnienia żadnej parafii przed XVI wiekiem na zachód od Niemna, a pierwszą
wzmiankę o szkole na tych terenach spotykamy w akcie uposażenia kościoła
parafialnego w Puńsku w roku 1600 1 (Dokument pergaminowy przechowywany na
plebanii w Puńsku).
Dominikanie, których wprowadził do Sejn Jerzy Grodziński w roku 1602,
prowadzili szkółkę przy swej parafii, lecz dane o niej mamy dopiero z roku
1777, w którym to czasie uczyło się w niej 4 dzieci szlacheckich i 20
włościańskich. Nie była to liczba zbyt mała, gdyż równocześnie przy szkółce
parafialnej w Berżnikach podano 2 dzieci szlacheckich, a 6 włościańskich, a
w Suwałkach 2 szlacheckich i 4 włościańskich2 (T. Wiczkowski: Szkoły
parafialne w Polsce i na Litwie za czasów Komisji Edukacji Narodowej
1773-1794, Kraków 1921, s.222 i 200). Pamiętać jednak trzeba, iż są to czasy
pracy Komisji Edukacyjnej, która położyła bardzo silny nacisk na szkolnictwo
parafialne. Wiemy również, iż był w tym czasie projekt utworzenia w Sejnach
przy klasztorze wyższej (średniej)szkoły dla młodzieży szlacheckiej
tutejszych okolic, lecz zmienność wypadków politycznych nie pozwoliła tego
planu zrealizować. Dopiero po trzecim rozbiorze Polski, dominikanie
uwzględniając brak potrzebnej szkoły na terenie całej części Litwy zabranej
przez Prusy, otwarli w Sejnach trzyklasowe kolegium, które jednak nie
odegrało poważniejszej roli, gdyż rząd pruski nie obdarzał go zaufaniem i w
roku 1804 usuną z Sejn dominikanów, a w gmachu klasztornym postanowił
urządzić państwowe gimnazjum, na co jednak zabrakło mu czasu, ponieważ w
roku 1807, na podstawie pokoju tylżyckiego, Sejny weszły w granice nowo
utworzonego Księstwa Warszawskiego(K. WT. Kłapkowski; Kolegium księży
dominikanów w Sejnach, Lwów 1936/ Odbitka Poll. Zeol. XVII(1936)f.4.)
Departament łomżyński Księstwa postanowił zorganizować w Sejnach wyższą
szkołę, co było tym konieczniejsze, iż liceum w Łomży zamknięto z powodu
zajęcia gmachów szkolnych na potrzeby rządu. Zorganizowanie szkoły w Sejnach
powierzono (Izba Edukacyjna) Księdzu Szwejkowskiemu, późniejszemu rektorowi
uniwersytetu warszawskiego, temu którego portret zdobi dziś główną aulę
uniwersytetu Józefa Piłsudskiego. Liceum to istniało w Sejnach do roku
1817/18, w którym z woli Komisji rządzącej W.R. i O. P. zostało przeniesione
do Łomży. Drugim rektorem tego liceum był ks. Hieronim Zawadzki, który
później na tym stanowisku występuje również w Łomży(1824). Znamy cały skład
personalny Liceum Łomżyńskiego w roku 1824, a przypuszczając, iż jeśli nie
wszyscy nauczyciele to przynajmniej znaczna ich większość pracowała
poprzednio w Sejnach, podajemy ich zespół:
Rektor - ks. Hieronim Zawadzki scholastyk katedry augustowskiej, daje język
francuski
1. Profesor Maciej Majewski – nauki przyrodnicze
2. Profesor Daniel Truskolaski - hist. powsz.pol.
3. Profesor Michał Szumkowski-matem.
4. Profesor Walenty Makulski-j.łaciński i grecki
5. Profesor Ignacy Stankowski-j. pol.łać.
Prefekt ks. Józef Giecewicz- relig.moral.
Nauczyciel-Michał Olęcki-literat. starri.
Zast. naucz. Klaudiusz Langry-rysunku
Zast. naucz. Izydor Lanceur-jęz.franc.
Kollakorator handl. do stypend.-Pallady Filonowicz-jęz.łać.pol.
Kollakor. Filip Przyrowski-jęz.pol.hist.natur.4(Rocznik instytutów
religijnych i edukacyjnych w Królestwie Polskim, Warszawa 1924, s.203.
Szkoła wydziałowa
Po przeniesieniu liceum do Łomży w Sejnach powstała szkoła wydziałowa
obejmująca początkowo cztery, a od roku 1822 pięć klas2 (Komisja województwa
ang. Zawiadomiła publiczność dnia 28/X 1822 roku, iż z umowy dozwolenia Kom.
Rząd. W.R.I.O.P. z d. 10/X przy szkole wydziałowej sejneńskiej z czterech
klas dotąd składającej się utworzoną została klasa(...). Skład rady
pedagogicznej był następujący:
Rektor Ks. Paweł Chrzanowski-literat.pol.
Prefekt Ks. Maciej Helman-relig.i nural.
1. Prof. Jan Jasiński –jęz.pol. hist.powsz.
2. Prof. Tadeusz Lipiński –matem.
3. Zastęp.prof. Marcin Okoń-mag.fil.-jęz.pol. i łać.
4. Zastęp.prof. Leopold Sumiński –mag.filoz.,-jęz.łać. i niem.
Nauczyciel Ks. Hipolit Szastakowski –fiz., chem.technolog.
Nauczyciel Ks. Maciej Dąbrowski-fizyka.chem.
Kollaborator kand. Do stipend. Mikołaj Obrybski-geog. Hist. powsz. Pol. geom.
Liczba uczniów:
w kl. I 40
kl. II 50
kl. III 30
kl. IV 19
kl. V 6
Razem 145
Szkoła Wojewódzka
Zbiory naukowe. Biblioteka obejmuje 859 książek, wzorów rysunkowych 218.
Mieszkańcom północnej części województwa Augustowskiego zbyt daleko było
posyłać dzieci do szkoły wojewódzkiej (liceum) w Łomży. Uproszono o podobną
szkołę bliżej. Na tej podstawie Komisja Rządowa W.R. i O.P. podniosła szkołę
sejneńską do godności wojewódzkiej z początkiem roku szkolnego 1824/25,
dodając jej jedną (szóstą) klasę i zmieniając tytuł.
Skład grona nauczycielskiego w roku 1826/27 był następujący:
Rektor X.Kolumban Żagier uczył religii i jęz. łać.
Prefekt X. Maciej Helman – rel., moral. i obycz.
Profesor Jan Jasiński – język pol. łać. geom.
Profesor Stanisław Dogiel – jęz.łać., grecki i liter. pol.
Zastępca prof. Józef Herlimawski – algeb, aryt, geom, geogr, astr., jęz.
pol.
Zastępca prof. Bonawentura Bekanowski – hist. natur. pol, jęz. niem, franc.
Nauczyciel Józef Adamski – jęz. łać. grecki
Zastępca naucz. Maciej Dąbrowski – fiz, aryt, jęz. ros
Zastępca naucz. Michał Nędzyński – jęz. łać, pol, franc, hist. powsz. Pol.
Zastępca naucz. Wojciech Rybiński – geogr, hist, pol.
Zastępca naucz. Xawery Weyland – jęz. niem, franc, rys.
Kallaborator Karol Ostrawski – jęz. łać., pol, kaligr.
Liczba uczniów:
Kl. I 44
Kl. II 48
Kl. III 43
Kl. IV 30
Kl. V 21
Kl. VI 15
Razem: 201
Zbiory naukowe. Biblioteka książek 1062, atlasów geogr. 7, kart geogr. 45,
pism periodycznych tom. 14, wzorów rysunkowych 208, muzeum narzędzi matem. I
fiz. 165, gabinet mineral. sztuk 58, zoologiczny szt. 5 1(Rocznik instytutów
religijnych...j.w., Warszawa 1826/27., s.317.
W archiwum szkolnym gimnazjum męskiego w Suwałkach jest przechowywane
świadectwo szkolne Wujtkiewicza Bonawentury, ucznia kl. IV szkół sejneńskich,
podpisane przez rektora Pawła Chrzanowskiego dnia 5 kwietnia 1822 roku.
Treść świadectwa jest taka:
Sprawowanie się jego było Chwalebne, Pilność Dobra.
Postępek
w naukach
w religii i moralności – Dobry
w literaturze -
w historii dziejów – Dobry
w prawie -
w geografii – Średni
w matematyce – Średni
w fizyce i chemii – Dobry
w historii naturalnej – Średni
w historii filozofii-
w logice-
w językach:
w polskim – Dobry
w łacińskim – Średni
w greckim-
w niemieckim – Średni
w francuskim – Średni
w rysunkach – Dobry
w kaligrafii -
Dom Sejny, dnia 5 m. kwietnia 1822, P. Chrzanowski1(Muzeum Z. Suwalskiej
nr.73.)
W czasie Powstanie Listopadowego Bonawentura Wojtkiewicz dnia 21 stycznia
1831 został wcielony w stopniu podporucznika do pułku jazdy augustowskiej, a
w sierpniu tegoż roku spotykamy go w pułku jazdy podlaskiej w okolicach
Kielc2(j.w.nr.83, 84, 85.).
Bardzo wątpliwą jest rzeczą, czy liczba uczniów tej szkoły doszła do 800,
jak to podano w Słowniku Geograficznym3(Słownik Geograficzny Królestwa
Polskiego t.10, 417.patrz ”Sejny”). Dla ułatwienia uczniom pomieszczenia
przy szkole nauczyciel Waga wystawił za pozwoleniem rektora dom w ogrodzie w
roku 1813, koło narożnej baszty od trony południowo-zachodniej. W roku 1832
dom ten objął Aleksander Parys na lat 20 tj. do roku 1852, mając płacić 30
zł. czynszu rocznie na rzecz funduszu edukacyjnego4(Archiwum Skarbowe, Akta
tyczące się probostwa Sejn, przy końcu zeszytu).
Gimnazjum
Szkoła wojewódzka została przemianowana na gimnazjum i pod takim tytułem
istnieje już w roku 1835/36. W tym roku z polecenia władz szkolnych została
sporządzona księga kar na uczniach wymierzanych i księga złota, przeznaczona
do zapisywania najlepszych uczniów. Obydwie te księgi przechowały się do
dziś w archiwum gimnazjum męskiego w Suwałkach. Z księgi kar dowiadujemy się
jaka była liczba uczniów w tym czasie.
Kl. I 34
Kl. II 52
Kl. III 63
Kl. IV 53
Kl. V 24
Razem 226
Od roku 1835/36 stwierdzamy co roku powiększanie gimnazjum o jedną klasę,
także w roku 1838/39 gimnazjum jest już ośmioklasowe. Jeśli jednak zwrócimy
uwagę na liczbę uczniów to choćbyśmy nawet podważali przekazaną nam ilość w
1835/36 to jeszcze dalecy być musimy od liczby 800 przesadnie podanej,
widocznie na podstawie fantazji, w Słowniku geograficznym. Księga kar poucza
nas o metodach dyscyplinarnych, stosowanych wobec łamiących przepisy
szkolne, opuszczających się w powinnościach religijnych, lub czyniących
jakieś psoty. Najczęściej powtarzającą się karą jest areszt i rózgi
(chłosta). Złota księga jest prowadzona artystycznie, zdobiona rysunkami i
obejmuje okres 1835/36 – 1859/60. Wśród zapisanych w niej uczniów są takie
nazwiska: Wejkszner Kazimierz, Smólski Stanisław, Senkowski Tomasz, Miszkiel
Bartek, Łapuski Ludwik i Franciszek, Ołdakowski Bruno, Pawłowski Ludwik,
Ejdukiewicz Mat, Sawicki Jakub, Konstantynowicz Aleksander, Szulc Oskar,
Aleksandrowicz Jerzy, Bar Adam, Chomyczewski Konstanty, Czapowicz Maciej,
Tomaszewski Julian, Brzozowski Karol. Zdanowski podpisów członków rady
pedagogicznej, czasem bardzo niezależnych, daje się również ustalić w
przedłużeniu skład personelu nauczycielskiego. Niżej podaje według przepisów
w roku 1839.
Dyrektor Zdanowski pełnił obowiązki opieki nad szkołami elementarnymi. Z
racji tego stanowiska pisał w marcu i sierpniu 1839 roku do opiekuna
honorowego ks. Krehańskiego, prob. w Wiżajnach w sprawie deputału drzewa dla
szkoły elementarnej w Wiżajnach, o który się starał i powiada 20 marca 1839,
że przedstawił rządowi gubernianemu 10/22 września listę szkół elementarnych
pod jego zwierzchnictwem będących, które popierają deputat drzewa z lasów
państwowych. Z tego listu ten obowiązek wynika (Arch. w Wiżajnach, akta
dotyczące szkoły element. W Wiżajnach fol.(1-3).
Dyrektor Zdanowski Władysław Piotr
N. Kotowski – naucz. religii
Inspektor Zielonka
Michał Nędzyński, prof. jęz. łać
Aleksander Konstantynowicz, prof. jęz.i liter. pol.
Franciszek Zatorski, prof. historii
Sylwester Olwlów(?), prof. nauk matem. i przyrod. kand. filozofii
Szczepan Barański, naucz. rys. i kal.
Grzegorz Woysław, magr. nauk i sztuk pięknych
A. Uugry, naucz jęz. i liter. franc.i pol.
Emczyk Rodziewicz naucz. matem. K.R.
Karol Izuicki naucz. jęz. niemieckiego
.........................? naucz. jęz. ros.
Zdanowski na stanowisku dyrektora występuje do roku 1846, lecz już przedtem,
mianowicie w roku 1843 jako dyrektor i inspektor jest podpisany za Zielonka.
Od roku 1847 dyrektorem jest Czyczerin. Skład personelu nauczycielskiego
ulegał również pewnym zmianom. W roku 1836/37 Maciej Dąbrowski jest
nauczycielem przyrody, Apolinary Grodecki A.J. Fil. M(atematyki?), Józef
Szczepan jęz. Łać. i niem. W roku 1837/38 Aleksander Jawin jest prof. liter.
ros, a Józef Chrapczyński mgr. fil prof. N.N.P.P.(nauki
przyrodnicze?)1(Księga Złota przeznaczona do zapisywania uczniów gimnazjum
Sejneńskiego wzorcowym uprawnianiem się i pilnością stałą szczególniej
celujących, która w roku 1835/36 powstała(Archiwum gimn. Męskiego w
Suwałkach).
Gimnazjum to istniało w Sejnach do roku 1839, w którym to czasie, razem z
dyrektorem Zdanowski i personelem nauczycielskim, biblioteką [niektóre
książki z napisami gimnazjum sejneńskiego jeszcze dziś są w śród zbiorów
biblioteki gimnazjum suwalskiego], zbiorami i całością sprzętu zostało
przeniesione do Suwałk, gdzie rozpoczęło nowy rok szkolny 1839/40. W Sejnach
zaś w gmachu poklasztornym zaczęło urządzać Seminarium Duchowne, istniejące
dotychczas w bardzo skromnych rozwiązaniach w Tykocinie, gdyż liczba alumnów
w roku 1826/7 nie wykraczała ponad 202(Rocznik instytutów religijnych i
edukacyjnych w Królestwie Polskim, Warszawa 1826/27 s. 143). W miejsce
gimnazjum Sejny posiadały obecnie jedynie szkołę 4-klasową, której
pomieszczenia nie znamy, przeniesioną później do Mariampola3(„Słownik
Geograficzny Królestwa Polskiego.t.10.patrz.Sejny”).
Postać Dyrektora Władysława Piotra Zdanowskiego zarysowuje się w wielu
szczegółach w jego testamencie z dnia 25 kwietnia/7 maja 1856 roku. Powiada
sam o sobie, iż był wielkim grzesznikiem i pochodził z Kaliskiego, jest
synem Mikołaja i Bogumiły z Haraszkiewiczów Zdanowskich, a po swej śmierci
przeznacza dla kościoła w Sejnach 150 rb=1000zł. pol., dla kościoła w
Suwałkach 150 rb=1000zł.pol., dla O. Kapucynów w Łomży 150rb.=1000zł. pol. i
dla instytutu moralnie zaniedbanych dzieci w Warszawie 150 rb z tym
warunkiem, by w wyżej wymienionych kościołach odprawiane były Msze Św. za
spokój jego duszy. Ozalezy św. Itan słowa z komżą i św. Włodzimierza, oraz
znak honorowy poleca oddawać rządowi, a manuskrypt swego tłumaczenia księdza
de la Uenuis: „Fur indifference (nafu samo” bindifference”) en matieze ale
la religion „oddać ks. Piotrowi Stajakowskiemu wikariuszowi w Brzezinach. W
roku 1860 7 sierpnia jest nazwany „niegdy” Władysław Piotr dwóch imion
Zdanowski... co by wskazywało, iż już w tym roku nie żył4(...)
Seminarium mniejsze i Gimnazjum św. Kazimierza
Ks. bp. Romuald Jałbrzykowski, związany wspomnieniami długoletniej pracy na
terenie Sejn, gdzie przez długi czas spełniał obowiązki profesora Seminarium
Duchownego i vice-zegeusa oraz organizował miejscową Polonię w walce z
obcymi rządami, postanowił po przeniesieniu stolicy diecezji do Łomży
stworzyć w gmachu podominikańskim placówkę, któraby stanowiła poważny
bastion polskości na terenie półwyspu Suwalskiego pod granicą litewską. W
tym celu powierzył zorganizowanie mniejszego Seminarium i gimnazjum ks. Dr.
Stanisławowi Pardo, dotychczasowemu dyrektorowi prywatnego gimnazjum „Unita”
w Łomży.
Ks. Dr Pardo otrzymał w Sejnach stanowisko proboszcza i dziekana, by przy
pomocy zwiększonych środków materialnych mógł łatwiej przystąpić do
odrestaurowania gmachu zniszczonego działaniami wojennymi i zaopatrzenia go
w odpowiedni sprzęt szkolny. Było to zadanie ciężkie, gmach przedstawiał
obraz opłakany, bez drzwi, okien, ściany porozbijane i pełne żołnierskich
napisów. W katedrze gospodarzyli księża Litwini podtrzymujący silnie swój
ruch narodowy. Pamięć powstania sejneńskiego z 1919 była bardzo świeża i
czuć jeszcze było zapach krwi, jaka spłynęła ulicami miasta. Ks. Kan.
Dworanowski, były kustosz katedry z żalem rozstawał się z prawami
wynikającymi z tego tytułu, a razem z ks. Marianem Jasionowskim
zaprezentowali żądania i pretensje narodowości litewskiej. Z ks. E.
Gosiewskim, przysłanym do pomocy ks. Pardo w pracy parafialnej bardzo często
dochodziło do nieporozumień nawet w kościele, gdyż ten odprawiał nabożeństwa
według rytuału Piotrkowskiego, polskiego, księża zaś litwini byli temu
przeciwni. Wzajemne pisanie sobie listów było na porządku dziennym, a
delegacje litewskie chodziły do nowego proboszcza z żalami. Ks. Dworanowski,
który głównie całą tą akcją kierował dążył do usunięcia polskiego kazania
głoszonego w czasie sumy. Chciałby kazanie polskie było przed sumą, a
litewskie po sumie. Ponieważ to przeprowadzić mu się nie dało i jak dawniej
za czasów niewoli kazanie polskie było w czasie nabożeństwa tak pozostało i
teraz, co z resztą z góry nakazał ks. bp. Jałbrzykowski, Litwini
demonstracyjnie po przeczytaniu Ewangelii na czas kazania polskiego z
kościoła wychodzili wprowadzając przez to wielkie zamieszanie w całym
kościele. To przyzwyczajenie karygodne a prowokacyjne drażniło społeczeństwo
polskie i jeszcze dziś (1938) nie zostało usunięte, chociaż nastroje
zmieniły się znacznie. Uroczyste otwarcie szkoły obyło się 12 października
1923 roku w obecności prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława
Wojciechowskiego, właściciela szkoły - ks. biskupa R. Jałbrzykowskiego i
licznie reprezentowanych władz cywilnych i wojskowych. Szkoła miała
charakter wyższego klasycznego gimnazjum a na początek otwarto jedną klasę
(czwartą), która stała się podstawą rozwijającej się szkoły. W idei ks. bp.
Jałbrzykowskiego miało ono wyróść na drugi Chyrów, którego potrzeba
okazałaby się szczególnie dla Polaków po unormowaniu się stosunków z Litwą,
gdyż wówczas mogliby tu przysyłać swoje dzieci. Na razie jest to pium
desiderium.
[Zdjęcie] ks. bp. Stanisława Pazdo, dyrektor gimnazjum, fot. Z 1935r.
[Zdjęcie] Wycieczka Gimnzjum na Polskiej Wystawie Krajowej 1928.
[Zdjęcie] kl. III na wycieczce w Wilnie, w r. 1932 z J. Eksc. Romualdem
Jałbrzykowskim.
[Zdjęcie] kl. III nad jez. Troki.
Rok 1932
W październiku odwiedził Zakład J.E.ks.bp.Łukomski. Bywał na lekcjach i
udzielał się młodzieży poza lekcjami.
[Zdjęcie] J.E.Ks.Bp.Łukomski w zakładzie
Dnia 11 listopada 1932 roku odbyło się odsłonięcie pomnika 3 Żwirki i Wigury
usypanego w kształcie piramidy przez uczniów w ogrodzie zakładu. Obok
widzimy hufiec szkolny, publiczność i delegację K.O.P. Ks.bp. St. Pardo,
dyrektor Gimnazjum przemawia przy odsłonięciu pomnika.
[Zdjęcie] Odsłonięcie pomnika Żwirki i Wigury
[Zdjęcie] Ks. Dyrektor bp. St. Pardo przy odsłonięciu pomnika
Rok 1933
22 styczeń 1933
Ks. Dr. Wł. Kłapkowski z klasą VIII w rocznicę powstania styczniowego w
borku Sejneńskim, w którym ukrywali się powstańcy
[Zdjęcie] W gęstwinie leśnej
[Zdjęcie] na placu kleryckim
[Zdjęcie] kl. VIII z p. prof. Michałem Dziubackim w ogrodzie
Klasa ósma urządził sobie uroczysty karnawałowy wieczór. Na takiej szkolnej
wyrysowano beczółkę, butelki, pączki i pieczone kąski Harmonija zastępowała
orkiestrę. Fotografia przedstawia ks. Wł. Kłapkowskiego i p. M. Dziubackiego
w otoczeniu uczniów kl. VIII przy tej uroczystości luty 1933 r.
[Zdjęcie] karnawałowy wieczór kl. VIII
Staraniem Zarządu głównego Stowarzyszeń Polskiej Młodzieży, szczególnie ks.
E. Łapińskiego generalnego sekretarza, odbyły się w okresie wielkanocnym w
kaplicy zakładu zamknięte rekolekcje dla przysłanych delegatów z
poszczególnych parafii Suwalszczyzny. Przewodniczył rekolekcjom Ks. Wł.
Kłapkowski. Zakończono je 13/4(1933). Fotografia przedstawia młodzież
stowarzyszeniową z ks. E. Łapińskim ks. Kan. W. Astasiewiczem, ks. Wł.
Kłapkowskim i ks. H. Białoszewiczem na Zakładu.
[Zdjęcie] Rekolekcje dla druhów Stow. Młodź. Męsk. W Sejnach 13/4 1933r.
[Zdjęcie] Członkowie Rady Pedagogicznej gimnazjum w Różanymstoku gośćmi w
gimnazjum w Sejnach. R.1933.
Fragmenty z uroczystości dziesięciolecia Gimnazjum
[Zdjęcie] Poświęcenie przystani gimnazjalnej
[Zdjęcie] Poświęcenie przystani gimnazjalnej
[Zdjęcie] Szkoła powszechna z Monkiń
[Zdjęcie] Rekolekcje zamknięte dla maturzystów z Sejn i z Suwałk (czerwiec
1933) Prowadził Ks. Wł. Kłapkowski w środku ks. Sławinas, obok ks. Dyrektor
[Zdjęcie] Rekolekcje zamknięte w Zakładzie dla delegatów Stowarzyszeń
męskich prowadził ks. Al. Łada.R.1934.
[Zdjęcie] Jelenie w ogrodzie zool. W Grodnie Fot. 30.IX.33 R. Szwejkowski,
vide, „Wycieczka do Grodna”.
Rok [szkolny]1933/34
Początek roku
Rok powyższy rozpoczął się pod znakiem dużych zmian. W związku ze zmianą
ustroju szkolnego przybyła jedna klasa mianowicie pierwsza. Obecny stan
gimnazjum: I, IV, V, VI, VII, VIII. Klasa pierwsza jest stosunkowo
nieliczna, 20 uczniów a to ze względu na niedokładne zorjentowanie się
społeczeństwa w zmianie ustroju i dużą konkurencję sąsiednich gimnazjów:
Suwałki, Augustów, Różanystok i Grodno. Najwięcej odciągną Augustów, gdzie w
tym roku przy Seminarjum Nauczycielskim otwarto pierwszą klasę gimnazjalną.
Mimo, iż klasa I jest nieliczna trzeba było wykombinować dla niej nową salę.
Nacisk dotychczasowy jeszcze się zwiększył. Przybył również gabinet
przyrodniczy. Szczęśliwi, że na sypialnię udało się dostać trzecią salę w
pałacu biskupim, gdzie obecnie została urządzona sypialnia dla klas I i IV.
Duszpasterstwo i porządek domowy został podzielony. Kl. I i IV objąłem sam,
a wyższe prowadzi Ks. Roszkowski. Dzwonek na spanie, a raczej modlitwy
wieczorne dla młodszych jest o 8.20 wiecz. a dla starszych 8.50.
Drugą zmianą jest przybycie p. Kowalskiego wychowawcy fizycznego. Spełniły
się marzenia Ks. Dyrektora. Obecnie oprócz gimnastyki i hufca mają jeszcze
uczniowie kolejno według klas ćwiczenia w grach i zabawach przez 1 i ½
godziny po obiedzie od 2 – 3 1/2.
Ton szkole ma nadawać tradycyjnie kl. VII pokładane są w niej najlepsze
nadzieje, bo jest wyrobiona i liczna. Z tej też klasy jest Senjorem B.
Burgiel na miejsce ustępującego J. Piekuta.
Wizyta Biskupa
12 września w sam raz w rocznicę odsieczy wiedeńskiej odwiedził Gimnazjum J.
Eksc. Ks. Biskup ST. Łukomski przywożąc ze sobą J. E. Ks. Bpa. Radońskiego z
Włocławka i Ks. Zakrzewskiego rektora Kolegjum polskiego w Rzymie na via
Putro Cawallini 28. Goście przyjechali koło 11 i ½ przed południem byli na
akademii szkolnej urządzonej z okazji rocznicy odsieczy i po obiedzie koło 4
po poł. wyjechali.
Rewja
24 i25 września kl. VII urządziła Rewję. 24 była właściwie próba generalna
na której byli obecni uczniowie P. prof. Wojtych przedstawienie 24 w
(sobotę) urządził przeważnie Ks. Dyrektora, który w niedzielę wyjechał na
kurs dyrektorów do Wilna. Uczestnicy rewii niedzielnej wyszli bardzo
zadowoleni. Klasa ma dochodu ponad 100zł. na wycieczkę krajoznawczą.
Wycieczka do Grodna
30 września uczniowie VII i VIII kl. pod kierunkiem Ks. Wł. Kłapkowskiego do
Grodna. W wycieczce brało udział 38 uczniów wyjechano autobusami o godzinie
6-tej na Augustów. Zwiedzano Kościół augustowski, kanał i koło 11-tej
przyjechano do Grodna. O 11.15 wzięła wycieczka udział w powitaniu J. Eksc.
ks. Arcybiskupa R. Jałbrzykowskiego na stancji w Grodnie razem z
przedstawicielami szkół grodzieńskich, którem w drodze od „ad limina
apostolarum” społeczeństwo miasta i wszystkie władze robiły wielką owację.
Nasza młodzież wzniosła okrzyk na cześć metropolity.
1.X. Powtórzenie Rewii
Po muzeum pzryrodniczem i w ogrodzie zoologicznym przewodniczył nam p. prof.
Kochanowski, po mieście, zamku i kościołach wprowadzał p. Gacperski. Świetny
z niego przewodnik. Wrócono do Sejn w nocy w niedzielę koło godz. 3-ciej. 1
paźdź. Została powtórzona rewja. Publiczności niewiele, a co gorsza, że
przed samą Rewją popsuła się elektryczność. Tłum, wyszedł jednak zadowolony,
bo uczniowie grali dobrze.
22.X. niedziela misyjna
22 października z okazji uroczystości misyjnej kółko historyczne
zorganizowało malutką uroczystość na która złożyły się referat Woźniaka kl.
VII, przemówienie Olędzkiego kl. VII, referat Berezowskiego kl. VIII i
wyświetlenie obrazów z historji polskiej, ilustrujących zasługi misyjne i
unijne Polski.
1 XI mecz w Grodnie
1.XI 9 uczniów kółka sportowego wyjechało na mecz z drużyną gimnazjum im.
Mickiewicza do Grodna. Równocześnie wyjechało również paru chłopców do
rodziców. Wyjazd do Grodna pod opieką P. Kowalskiego.
Sesje uczniowie
Tego roku ks. Dyrektor zarządza wyjątkowo często sesje. Do tego czasu
odbywają się prawie co tydzień. Przedmiotem obrad są sprawy programowe,
wychowawcze i naukowe.
Już teraz zauważyć też można dużą różnicę w składzie uczniów między rokiem
bieżącym a ubiegłym. Tamtego roku o tej porze już kilku chłopców było
usuniętych za złe sprawowanie się. Obecnie siedzi jeszcze cały komplet od
początku roku, a tylko Kłaporski z Warszawy, uczeń kl. V trzyma się b.
Słabo. znać na nim pewną poprawę, lecz dużo brak jeszcze do poziomu
dostatecznego.
1.X.1933
Mecz w Grodnie
Wyprawa do Grodna skończyła się klęską uczniowie wrócili okradzieni,
poobijani i przegrali na wszystkich meczach.
[Zdjęcie] Fragment z wycieczki niedzielnej „pieczone ziemniaki”
Teatr Ukraiński
Bawi w Sejnach trupa teatralna ukraińska. Gra jest b. dobra, uczniowie są
zachwyceni. 12.XI. dali specjalnie dla uczniów .............19.XI. idą
uczniowie na Pana Twardowskiego (baśń). P. Obiedziński zawiązał dość miły
stosunek ze szkołą.
10.XI. Akademia
W wigilię, jak zwyczajnie, uroczystości Odrodzenia Polski urządzono w
Gimnazjum uroczystą Akademię, na którą złożyły się: przemówienie p. prof.
Majewskiego o P.O.W., referat Piekuła: Stefan Batory a Piłsudski, próba
porównania, śpiewy chóru gimnazjalnego, deklamacje, orkiestra wojskowa i
jednoaktówka „Szaleńcy”. Całość wypadła poważnie i podniośle. Z powodu
rozbicia się programu akademji w mieście, gimnazjum dało najpierw tę samą
akademię w domu ludowym dla miasta (11.XI.), a 12.XI dla żołnierzy. W
akademji dla miasta zredukowano program o jednoaktówkę gdyż większość
publiczności widziała ja na scenie gimnazjalnej, zaś dla żołnierzy nie
dawano odczytów ze względu na poziom umysłowy słuchaczy. Akademia dla
żołnierzy została poprzedzona specjalnym okolicznościowym przemówieniem. W
jednoaktówce występowali: p. Plesiewiczówna i p. Hetmanówna, Jasionowski,
Werczyński, Przekop, Namiotkiewicz, Baczewski.
[Zdjęcie] Aktorzy i aktorki „Szaleńcy” ze ks. Kłapkowskim, reżyserem.
18.XI. Akademja ku czci Św. Stanisława
Kl. VI, której patronem jest św. Stanisław Kostka urządziła ku jego czci
uroczystą akademję. W sam dzień patrona ks. Dyrektor poświęcił klasie obraz,
a 18 listopada cały personel był obecny na akademji. Uroczystość otworzył
wychowawca klasy p. prof. Majewski. Na program złożyły się: przemówienie ks.
Wł. Kłapkowskiego, deklamacje i śpiewy wykonane przez samą VI klasę. Nastrój
był bardzo miły.
23.XI. Spór o herbatę. Zmiana Senjora
Dziś uczniowie demonstracyjnie domagali się do drugiego śniadania herbaty.
Demonstracja ta miała przykrą formę: weszli do refektarza i gdy spostrzegli,
że herbaty niema, wyszli nie jedząc. Ponieważ senior jako wyraziciel aluzji
i życzeń chłopców nic poprzednio o tym nie wspomniał, został zmieniony.
Senjorem zamiast Burgiela został Waluś Klojzy, a Stasiewicz, organizator
demonstracji, ma zakład opuścić.
26.XI. Przyjazd J. E. Ks. Bpa. Gawliny
J.E. ks. bp. Gawlina, biskup polowy, przyjeżdża z Grodna do Sejn zamieszka w
pałacu biskupim. Przyjazd jest zapowiedziany na godz. 8 wieczorem. J.E. ks.
bp. Łukomski polecił przyjąć go jak ordynariusza. Przyjazd nastąpił z
półgodzinnym opóźnieniem. Przed bramą z napisem „Pobłogosław Arcypasterzu”
witało go wojsko, hufiec szkolny, gimnazjum, szkoła powszechna,
Stowarzyszenie młodzieży, Peuwiacy i tłum publiczności. Duchowieństwo
czekało przed bramą kościelną. Przy bramie powitał przemówieniem J.
Ekscelencję burmistrz miasta, P. Moszczyński i od gminy żydowskiej rabin.
Kolacja była w gimnazjum. Zamieszkał w pałacu biskupim. Msza św.
pontyfikalna o 8-mej rano 27.XI. Kazanie powiedział ks. Jan Ubrawiński,
kapelan szwolerzerów z Warszawy. Po śniadaniu zwiedzanie zakładu i wyjazd
nad granice. Obiad w kasynie, odjazd do Suwałk o 4-tej po połud.
10.XII. 1933 wieczorek imieninowy kl. V
Klasa V urządziła b. sympatyczny wieczorek imieninowy, na który złożyły się
skecze, improwizowane radjo, śpiewy itp. Szczególnie wyróżniał się swoją
artystyczną grą Kłopotowski. Ponieważ całość prawie nadawała się dla rzewnej
publiczności ks. Dyrektor pozwolił uczniom odegrania tegoż wieczorku dla
rodziców i gości z miasta.
14.XII.1933 Konferencja
Jak zwykle ks. Dyrektor zarządził sesję tygodniową, na której sam referował
pracę ks. Adamskiego o wychowaniu państwem. W dyskusji żywo oznaczono
stosunek państwa do religii. Potem zastanawiano się nad niektórymi uczniami
i postanowiono wezwać rodziców Smylewskiego St. z V, Lewski z IV i Tulli z
I. By naradzić się z nimi w sprawie zachowania pierwszego i trzeciego, a
słabego zdrowia drugiego (Lewki).
17.XII
Dziś przyjechał ojciec Lewki. Przedstawiono mu, że syn jest słaby na zdrowiu
i postępy w nauce słabe. Skończyła się rekonwalescencja p. prof.
Paczyńskiego. W ubiegłym tygodniu wrócił do szkoły po chorobie gardła i
jakiejś grypie.
Święty Mikołaj
Dorocznym zwyczajem szkoła przed przyjazdem na święta obchodzi św. Mikołaja.
Na uroczystość złożyły się: jarmark perski, kolędy, opłatek i rozdzielanie
darów przez Św. Mikołaja. Część pierwsza wypadła b. ładnie. Przemówienie Św.
Mikołaja (był nim Józef Jasionowski) wypadło b. słabo, dowcipy jałowe.
Podobnie prezenty były małoobyślane i mało miały w sobie kultury. Do
oryginalniejszych należały: wychowawca dostał krzywą różkę z trzema
ogórkami, ks. Roszkowski książkę i muchę (gazetę). Miłą niespodziankę zrobił
miły maturzysta Sadowski. Przysłał wierszowany list, w którym opisał
wszystkim każdego z zeszłorocznych maturzystów, wplatając swoje wspomnienia
i przywiązanie do zakładu
Ferie świąt. 22.XII – 16.I. 34
21.XII – rozjazd na ferie świąteczne. Część uczniów wyjechała zaraz
autobusem po poł. reszta ...............na Grodno. W zakładzie został tylko
Szedzik, syn artysty trupy ukraińskiej.
Rok 1934
Dla nauczycieli urządzono podczas tych ferii kursy programowo – ustrojowe.
P. Majewski wyjechał do Warszawy (polonista), ks. Roszkowski do Lwowa
(klasyka), a ks. Kłapkowski do Torunia (historia). Kurs trwał od 8-12
stycznia. Wszyscy wrócili zadowoleni. 15.I Już kilku chłopców zwłaszcza z
klas wyższych przyjechało 16.
Trudności materialne
I ks. prokurator Wierzbowski ma duże trudności z wydostaniem od chłopców
spłaty za naukę i utrzymanie. 5 uczniów z tego powodu nie przyjechało, a
wielu zalega. Nawet tak niezależni uczniowie pod względem materialnym jak
Pieleni z kl. VIII proszą o zniżkę. Znikomy procent płaci całość tj. 80 zł.
za naukę i utrzymanie. Większość korzystała ze zniżek, opłacając koszta
nauki i utrzymania 60,50, a nawet tylko 40zł.
Sesja 18.I.34.
Konferencja, na której referuje sprawozdanie z kursu historycznego w Toruniu
ks. Wł. Kłapkowski i polonistycznego p. Majewski. Pozatem omawiano sprawę
urządzenia czytelni czasopism w kancelarji nauczycielskiej z czarna kawą w
godzinach popołudniowych. Podano również projekt przeniesienia biibljoteki
pedagogicznej z biblioteki do kancelarji, by każdy miał te prace pod ręką.
28-31 stycz. Wizytacja Szkoły
W południe dnia 28 stycznia przyjechał p. wizytator Rzeszowski. Zamieszkał,
jak zwykle w mieszkaniu ks. Kłapkowskiego. Tak się złożyło, że w tym dniu p.
major Wójcik wręczał ks. Dyrektorowi oznakę K.O.P.u. jako dowód zasług dla
pogranicza. Orkiestra wojskowa grała podczas obiadu, wznoszono toasty na
cześć księdza Dyrektora i K.O.P.u. Wieczorem tegoż dnia (28.I.) odbyła się
uroczystość z okazji uchwalonej 26-I konstytucji. Pochód uformował się przed
domem ludowym i z stąd ruszył w stronę rynku na plac św. Agaty i wrócił pod
magistrat, gdzie do zebranych przemówił p. Majewski. Na zakończenie
orkiestra odegrała hymn narodowy i wiązankę innych pieśni. Charakter
obchodu, w którym najlepiej prezentowali się chłopcy z gimnazjum, podobała
się p. wizytatorowi. W poniedziałek 2g-I ks. Dyrektor musiał wyjechać do
Białegostoku; w jego zastępstwie towarzyszył p. wizytatorowi ks. Kłapkowski.
W tym dniu wizytacją była objęta przeważnie I klasa (4 godziny). W dwóch
następnych dniach były wizytowane różne klasy, lecz pierwsza była dalej
przedmiotem szczególnej obserwacji. Ogólny wynik wizytacji wypadł dobrze.
Klasy niższe maja duże w pewnych przedmiotach niedociągnięcia z powodu
niedostatecznego przygotowania, z jakim tu przychodzą kandydaci, lecz w
klasach wyższych, już od 5-tej, poziom jest normalny, a nawet w pewnych
przedmiotach wyższy niż w innych gimnazjach np. łacina. Pod względem
dydaktycznym największe pochwały otrzymał ks. Roszkowski. Kl. VII wizytatora
nie miała. Jakoś tak się złożyło. P. wizytator odbył z gronem nauczycielskim
dwie konferencje. W pierwszej podkreślił zmiany w obecnej szkole, w drugiej
(31.I) o mówił wyniki poszczególnych obserwacyj poczynionych na lekcjach, na
podstawie zeszytów i w internacie. Z każdego słowa, z każdej uwagi
przebijała wielka życzliwość dala zakładu, a uwagi były czynione z wielką
delikatnością. Wrażenie pozostało bardzo miłe. Odjechał o 5-tej rano 1.II.
specjalną taksówką do Suwałk na stację.
1.II. 1934 Zabawa
Wieczorem 1 lutego b.r.kl. VI pod kierunkiem p. prof. Majewskiego urządziła
„Kinder bal” od 5-11wiecz. W Sali teatralnej. Pomimo dobrej organizacji
ogólna atmosfera na tej zabawie była b. kontrastująca z murami zakładu.
Każdemu, kto by myślał na przyszłość o tem, radziłbym najkategoryczniej się
tego rodzaju imprezom przeciwstawić. Za zasadniczy błąd należałoby uważać
fakt, że zamiast ustalić zasadę, że kl. VI obmyśla zabawki różnego rodzaju
dla dzieci, to zgromadzono dzieci, a jeszcze więcej starszych i dużym
procencie czasu dzieci szły w kąt, a starsi się bawili. Gdy zaś bawiły się
dzieci starsze panny szukały zajęcia okazyjnego po klasach, czy na
korytarzach.
4.II.1934 Wycieczka „Kulig” do Berżnik
Kl. I, korzystając z zaproszenia rodziców owego kolegi, Leszczyńskiego miała
w dniu 4.II. miły kulig. P. Leszczyński przysłał trzy pary koni. Dwoje sań
rozkładanych „rozwaliska” dla uczniów, jedne znowu dla ks. Kłapkowskiego,
wychowawcy. Na wycieczkę wyjechali wszyscy uczniowie kl. I z wyjątkiem 3.P.
prof. Kowalski towarzyszył wycieczce na nartach przyczepiając się kijami
narciarskimi do ...................
17.II.34 Akademja Papieska
17.II. odbyła się w Sali teatralnej gimnazjum uroczysta Akademja Papieska ku
uczczeniu 12-letniej rocznicy koronacji Piusa XI. Akadademję opracował p.
prof. Pacyński. Całość wypadała poważnie. Program: 1) Nowowiejski, Hymn
papieski 2) Żukowski, Jeszcze Polska, chór gimn. 3) Słowo wstępne p. prof.
Majewski 4) Monitor, Tues Petrus, chór gimn. 5) Rydel Fragment z „Zygmunta
Augusta” (III akt, III część); Krasiński Fragment z Irydiona cz. (II str. I)
wyk. zesp. dramatyczny gminy samorządowej kl. V. 6) Pololini, Etude Du
concert-Br. Jasionowski 7) Chlandowski, na epoce, duet Zb. Zemło i J.
Jasionowski 8) Palestrina, Jezu, Rex adminirabilis, chór gimn. 9) Mozart,
Pochód kapłanów; Rossini, Stabat Mater; Raendel, Alleluja – orkiestra 24
Baonu K.OP.
5.III.34 Akademja na cześć św. Kazimierza
W poniedziałek 5 marca odbyła się uroczysta Akdemija na cześć patrona
szkoły, św. Kazimierza. W niedzielę już zaczęto obchodzić tę uroczystość w
kaplicy, gdzie na mszy św. młodzież śpiewała na 4-ry głosy pieśni i
przystępowała do Komuniji św. Program uroczystości poniedziałkowej był
urozmaicony. Referat o św. Kazimierzu odczytał Wróblewski, uczeń kl. VI,
dalsza część obejmował utwory Moniuszki. P. prof. Pacyński miał słowo
wstępna o Moniuszce, a dalszy ciąg zapełniały śpiewy solowe, chóralne i
koncert orkiestry K.O.P.u.
Rekolekcje 15-17 III
Tego roku rekolekcje prowadził ks. Stanisław Makiel, prefekt Seminarjum
Nauczycielskiego z Augustowa. Początek był w środę (14 III) wieczorem,
zakończenie w sobotę (17.III). Rekolekcje należy uważać za bardzo udane.
Prowadzący miał wszystkie nauki dobrze przygotowane i oddał się chłopcom
całą duszą. W czytelni były rozłożone czasopisma i książki treści
religijnej, by w wolnych chwilach mogli chłopcy czytać. Frekwencja w
czytelni była bardzo liczna i sposób ten należałoby uznać za dobry przy
każdorazowych rekolekcjach. Milczenie panowało prawie wzorowe. Tylko młodzi
nie mogli wytrzymać. Zapraszanie obcego księdza z rekolekcjami byłoby
wskazane i z tego względu, że zwykle, a w danym wypadku obserwowałem to
szczególnie, młodzież chętnie idzie do spowiedzi do prowadzącego, a jest to
trudniejsze, gdy prowadzącym jest ktoś z przełożonych.
18.III. Uroczystość ku czci Marszałka Józefa Piłsudskiego
18 marca w wigilię imienin marsz. Józefa Piłsudskiego, odbyła się uroczysta
akademja, urządzona w Gimnazjum pod kierunkiem p. prof. W. Kowalskiego. Na
uroczystość złożyły się: przemówienie p. Kowalskiego, odczyt Al. Walusia,
ucz. kl. VII, deklamacje i przedstawienie. Ta sama akademja była w dniu
następnym dana dla żołnierzy K.O.P. w Sali ludowej.
Święta Wielkanocne 27.III – 3. IV.
Święta trwały zaledwie tydzień. Z internatu wyjechała zaledwie połowa,
zostało 60. Program świąteczny w zakładzie był regulowany uroczystościami w
kościele, gdyż uczniowie brali udział we wszystkich nabożeństwach, siedząc
ubrani w komże w stallach. Przy grobie adorowali uczniowie w komżach w
klęcznikach, a uczniowie – harcerze stali z żołnierzami.
Po świętach
Praca idzie normalnym krokiem. Brak tylko p. prof. M. Dziubackiego, który
zatrzymał się na kursie robót ręcznych w Warszawie. Ponieważ od 10-14 IV i
ks. Dyrektor bawił w Warszawie, a równocześnie ks. prof. K. Roszkowski
zachorował, brak, 3-ech nauczycieli wywoływał duży nieporządek w szkole.
Niektóre klasy po dwie, a nawet trzy godziny dziennie miały wolne. Dziś
(14.IV) już lepiej, ks. Roszkowski od wczoraj zdrów, a przed chwilą wrócił
ks. Dyrektor. Na boisku w tych dniach wielki ruch, uczniowie zdają na P.O.S.
i przygotowują się do rozgrywek międzyklasowych. Zapał udzielił się też i
profesorom. Pogodny czas wpływa dodatnio na zawodników. Gimnastyka
przedlekcyjna odbywa się na boisku.
24.4.34. Zabawa 25.4.34 bunt kl. VII
Drużyna harcerska urządziła zabawę taneczną w domu ludowym. Zabawa się
udała. Trwała od 6.30-11.00 wieczorem. P. Kowalski spotkał się dziś z buntem
na terenie kl. VII która nie chciała ćwiczyć rano na gimnastyce. Fakt ten
został wywołany tem, że wczoraj p. Kowalski surowo skarcił ucznia kl. VII
Miziniaka, który nietaktownie zachował się na boisku siatkówki. Kl. VII,
pomimo że tam prócz wspomnianego ucznia nikogo nie było, uczuła się tem
obrażona i stąd nieposłuszeństwo. Nie pomogła nawet interwencja p. Wojtycha,
wychowawcy kl. VII. Wykłady wobec tego na ten dzień zostały przerwane. Na
sesji zmniejszono stopień z zachowania się Miziniakowi, p. Wojtych zrzekł
się wychowawstwa kl. VII które ks. Dyrektor oddał p. Dziubackiemu.
Akademija z okazji 3-go Maja
Staraniem Sodalicji Marjańskiej pod kierunkiem ks. prof. Roszkowskiego
odbyła się 2-go maja o 8-smej wieczorem uroczysta akademija ku czci Korony
Królowej Polski i rocznicy Konstytucji 3-go maja ks. Roszkowski miał przy
tem nieprzyjemności, bo uczeń Świeykowski, kl. VI. zabrał klucz od pianina i
znikł na czas akademji. Część wokalna wobec tego musiała ulec redukcji. W
ogóle z tym uczniem nie wiadomo, co robić, bo jego zachowanie nie budzi dużo
zastrzeżeń. 3-maja kl. V urządziła festyn w ogrodzie gimnazjalnym. W tej
chwili stroją ogród, a za pół godziny t.j. o 3-ciej ma się festyn rozpocząć.
Pogoda prześliczna, upał jakiego w maju nigdy nie było.
5.5.1934 Usunięcie 2 uczniów
Odbyła się sesja nad dwoma uczniami: Sweykowskim kl. VI i Neufeld z kl.
VIII. O wykroczeniu Sweykowskiego wspomniano wyżej. Zachowanie się Neufelda
budziło już od dłuższego czasu zastrzeżenia. Ostatnim jego wykroczeniem był
wypadek następujący. Dnia 3 maja uczniowie mieli wyjście popołudniu do
godz.2-giej. Neufelda spotkano z panną ..............................o
5-tej, a wrócił do zakładu koło 8-smej. W tym czasie kl. VIII prosiła o
pozwolenie wyjścia na akademiję do domu ludowego, powiedziałem im, że
otrzymają odpowiedź, gdy będą klasą w komplecie. Że z chwilą, gdy Neufeld
przyszedł, zawiadomili mnie, że już są wszyscy. Wezwałem Neufelda do siebie
i zwróciłem mu uwagę a za karę zakazałem mu iść na akademiję, na co
zezwoliłem, kl. VIII. Koło 9-tej, kiedy kontrolowałem sypialnie Neufeld
leżał w łóżku. Gdy po pewnym czasie zaszedłem po raz wtórny zastałem w łóżku
manekina zamiast ucznia. Powiedziałem jego kolegom żeby się zameldował, gdy
wróci. Poszedłem spać o 11, nie doczekałem się Neufelda. Przeszedł cały
dzień następny(4,5) nie przyszedł się usprawiedliwić. Przyszedł do
przekazania, że wszystko sobie lekceważy, że wpływ mój na niego skończony na
sesji głosowałem za tem za usunięciem. Sweykowski miał początkowo otrzymać
świadectwo odejścia dopiero z końcem roku i taka uchwała nawet przeszła.
Potem jednak postanowiono jednak tę sprawę rozpatrywać łącznie z Neufoldową,
bo ks. Cybulski inaczej nie godził się na usunięcie Neyfelda. Tak usunięto
obydwóch. Sam po lekcji wyszedłem pod wrażeniem niesmaku i z kamieniem na
sercu. Wieczorem przyszedł Neufeld. Długo opowiadał mi o sobie, o tem, że
jest sierotą, że był wychowywany w ochronce, że dziś tylko siostra się nim
opiekuje, przyznał się do swoich wykroczeń w zakładzie. Teraz staną mi przed
oczyma inny człowiek. Doszedłem do wniosku, że popełniłem 2 błędy. Pierwszy,
że nie porozmawiałem z nim przed sesją drugi, że stanąłem na zasadzie, iż
środki pedagogiczne wobec Neufelda są już wyczerpane Postanowiłem
przedstawić swoje wątpliwości pod dyskusję i 6 maja tj. w niedzielę
poprosiłem członków rady pedagogicznej do siebie. Nie było p.p.m Majewskiego
i Przepińskiego, ponieważ bawili w Suwałkach. Przekonałem się, że nie są oni
przeciwni rewizji uchwały. Postanowiłem do tego doprowadzić. Korzystając z
akademji na cześć Dyrektora 7.VI poradziłem im, by tam publicznie
przeprowadzili ks. Dyrektora i uczniów za dane zgorszenie. To odbyło się
pięknie.
Zawody w Augustowie 10-11 maja
Na zawody międzyszkolne w Augustowie wyjechała drużyna naszego gimn. Pod
przewodnictwem p. prof. Kowalskiego, razem z ks. prof. Roszkowskim. Roku
ubiegłego w Suwałkach z uczniami był ks. Kłapkowski. W Suwałkach Sejny
dostały miejsce ostatnie, lecz miały niektóre wyniki b. Ładne np. rzut
ucznia, Płańskiego oszczepem, pierwsze miejsce. Tego roku wyniki były
znacznie lepsze, ładna praca p. Kowalskiego wydała już wyniki. Zdobyliśmy
drugie miejsce. Pierwsze po raz drugi Augustów, drugie Sejny, trzecie
Różanystok, czwarte Suwałki. Ponadto szkoła ma dużo satysfakcji za piękne
zachowanie się uczniów na zawodach. Wzrósł również autorytet p. Kowalskiego.
Uczniowie przekonali się, że jest fachowcem i jako taki znakomicie
orientował się w sytuacjach wątpliwych, wymagających rozstrzygnięcia
ustawowego.
Sprawa mieszkań p. p. Profesorów
Od półrocza prawie jest omawiana sprawa mieszkań Profesorów w domu
kapitulnym. Od r.1934/35 trzeba znaleźć lokal na warsztaty i jest możliwość,
że ks. Biskup przegra proces o pałac, gdzie śpi obecnie 40 chłopców. W
związku z tym zachodzi konieczność eksmisji profesorów z domu kapitulnego i
urządzenia tam sypialni i warsztatów. Dotyka to szczególnie p. Majewskiego i
Pacyńskiego, ponieważ oni zajmują po trzy pokoje i kuchnię. Ci też prawie
jeździli w tej sprawie, jak i w kwestii uposażenia do Łomży i na razie
stanęło na tem, że dostaną pożyczkę na remont domu matki żon w mieście, a z
mieszkań ustąpić muszą. Sprawa ta narobiła dużo kwasów i wniosła nawet
nieporozumienie między członków rady pedagogicznej, gdyż po poruszeniu
wysokości uposażenia ustalono nowe formy, które obniżą pobory i tym, którzy
się wymienionymi dwoma panami nie solidaryzowali.
Wycieczka do Wilna 3-7 czerw.
P. Paczyński wyjechał z kl. V na wycieczkę do Wilna. Początkowo miała być
wycieczka międzyszkolna do Gdyni, lecz nie doszła do skutku. Do kl. V
dołączyło się paru uczniów z innych klas. Wycieczka wróciła z dużem
zadowoleniem, choć Nadalmy właściciel autobusu, jadąc z nimi z Suwałk do
Sejn, zostawił ich za lasem, bo popsuł mu się autobus i na naprawianie
stracił tyle czasu, że musiał wrócić po prostu znowu do Suwałk. Tam nabrał
pasażerów i chłopcy zmieścić się nie mogli. Poszło dopiero auto Kopu i z
Krasnopola przywiozło wycieczkowiczów.
6-8 czerwc. Wycieczka kl. VI do Kukli
P. prof. Wojtych urządził z kl. VI wycieczkę łódkami do Kukli. Uczniowie
zapoznali się z jeziorami, nocowali u gospodarz Kiewlaka, zapoznali się z
typem porządnego gospodarstwa. We czwartek tj. 7.VI. byli w Berżnikach.
Zwiedzili kościół, obiad dostali na folwarku u pp. Leszczyńskich, zapoznali
się z hodowlą karpi w stawach i uczestniczyli na procesji oktawy B. Ciała w
parafii. Odwiedził wycieczkę ks. dyr. St. Pardo, ks. Wł. Kłapkowski i ks.
prok. St. Wierzbowski. Nad wieczorem wyjechał do nich p. prof. Majewski z
ks. H. Białokiewiczem. Powrót z Kukli łódkami do Sejn 8/VI, w południe byli
na miejscu.
11-14 czerw. Matura piśemna
Tego roku jako delegat na maturę przyjechał p. Burakiewicz, dyr. gimn. z
Suwałk. Zamieszkał w mieszkaniu ks. prof. Wł. Kłapkowskiego. Sesja wstępna
odbyła się 10.VI. wieczorem, po zakończeniu uroczystości P.W., na którem był
obecny p. Starosta. Na święcie najpiękniej wypadła lekcja pokazowa
gimnastyki pod kierunkiem p. prof. W. Kowalskiego. Było to coś naprawdę
pięknego. Na sesji p. Delegat dał kilka wskazówek, jak należy zachować
przepisy egzaminu pisemnego, zwrócił uwagę, że zadanie nie na temat należy
uważać za niedostat. Jako termin początkowy wyznaczył godź. 8.30 11-go tj. w
poniedziałek. W pon. Przyszli abiturienci zadania z jęz. pol. i historyji.
II pisało temat historyczny, 8 polski. Napisali dość dobrze. Z historii było
7 dobrych, 4 dost., z jęz. pol. 1 bd., 4 db. i 3 dst.
18-19 VI Egzaminy wstępne
Jęz. łaciński(12.VI): 4 db., 3 dst., 2 ndst.; jęz. niemiecki: 3 bd., 1 db.,
3 dst., 3 ndst.; matematyka: 1 db., 7 dst.; fizyka: 1 bd., 2 db., 4 dst., 4
ndst. W niedzielę po południu o 15.30 odbyła się sesja pod przewodnictwem p.
del. Barkiewicza, na której przewodniczący wyraził zadowolenie z oceny i
poprawienia zadań. Do matury ustnej dopuszczono wszystkich abiturientów tj.
19, a termin egzaminów ustnych ustalono na 23,25 i 26 czerwca.
18 i 19.VI Egzaminy wstępne
Do egzaminu wstępnego 18 czerw. Zgłosiło się 17 chłopców do kl. I i 2 – ch.
do kl .II. Do kl. I kilku dostało poprawkę na wakacje, teoretycznie zdali
wszyscy. Do kl. II zdał z poprawką jeden. Drugi, Krasicki, prosił by go
przyjąć do kl. II, lecz decyzję odłożono do porozumienia się z gimnazjum w
Suwałkach i Augustowie, gdzie był już w ubiegłym roku szkolnym. Poza
terminem egzaminacyjnym zgłosiło się też paru chłopców. Jest, więc nadzieja,
że kl. I będzie dość liczna.
Zdjęcie Widok zakładu z lotu ptaka
Podczas tegorocznego próbnego ataku gazowego w Sejnach lotnik dokonał
zdjęcia lotnik dokonał zdjęcia fotograficznego klasztoru wraz z okolica
najbliższą. Na pierwszym planie od dołu ulica Suwalska i kościół
ewangelicki. Za klasztorem rzeka i ulica Kalwaryjska. Lewa baszta klasztoru
przechylona z powodu wzruszenia z powodu nakręcania.
Ossendowski w Gimnazjum 20.VI.1934
Dnia 20 czerwca b.r. przyjechał razem ze starostą augustowskim p. Siwikiem
pisarz Ossendowski. W te strony przyjechał, by zebrać materiał do pracy o
puszczach polskich. W Gimnazjum był parę godzin, obiad dla gości był u ks.
Dyrektora, następnie zwiedził Zakład, Kościół i sfotografował i
sfotografował się z naszymi abiturientami. U góry jego podpis, niżej
wspomnienia fotografie. W rozmowie p. Ossendowski jest nadzwyczajnie miły. W
salonie żartował, opowiadała przygody po Syberii i o tem jak marszałek
Piłsudski przeprowadził mu inspektorat kawalerii.
Matury ustne 23, 25, 26 czerw.
Matura ustna rozpoczęła się dnia 23 czerw. tj. w sobote przewodniczył p.
Burakiewicz, dyr. gimn. męsk. W Suwałkach. W sobotę po południu przyjechał
pan wizytator E. Rzeszowski. W niedzielę urządzono gremialną wycieczkę do
Wiłkokuku. W wycieczce wzięło udział kilka osób i z poza personelu
nauczycielskiego. Całość wypadła bardzo miło. Wszyscy byli zadowoleni. W
poniedziałek tj. 15 czerw. matury składali abiturienci w obecności p.
Rzeczowskiego, który wyjechał tegoż dnia po południu. We wtorek zmęczenie
dawało się odczuć. Egzamin trwał tylko przed południem. Po południu
podpisano protokóły i p. dyr. Burakiewicz wyjechał. Z 19 maturzystów
świadectwo dojrzałości otrzymało 18. Padł przy egzaminie Gałaszewski Fr.
najgorzej wypadła mu fizyka, słabo łacina i historyja. 27 czerw. p. Pacyński
wyjechał po numery świadectw do kuratorium. Rozdanie świadectw w piątek 29
czerw. w uroczystość św. Piotra i Pawła. Do Seminarium Duchowego wybiera się
10. Mam wyjechać z nimi samochodem w sobotę wczesnym rankiem.
Pożegnanie pp. Majewskiego i Pacyńskiego 13/8.34.
Dziś ks. Dyrektor poprosił na pożegnalny obiad pp. Majewskiego Witolda i
Pacyńskiego Franciszka, którzy opuszczają szkołę. P. Majewski dostał posadę
w Lidzie, p. Pacyński w Suwałkach. W przemówieniu Ks. Dyrektor podniósł
zasługi obydwóch panów dla szkoły podczas ich siedmioletniej pracy i
podkreślił trzy ich wielkie zalety: przygotowanie naukowe, pracowitość i
umiłowanie młodzieży. Ze strony odchodzących p. Pacyński podniósł wielkie
zasługi, jakie ma Ks. Dyrektor w wyrobieniu pedagogicznym młodych
nauczycieli, szczególnie jego samego i podziękował za koleżeński stosunek
Ks. Dyrektora do swych nauczycieli. P. Majewski również przemówienie
skierował głównie do ks. Dyrektora jako swego dawnego prefekta w Łomży i
zwierzchnika w pracy nauczycielskiej. Głęboko wzruszony życzył szkole
pomyślnego rozwoju. P. Dziubacki pożegnał odchodzących w imieniu kolegów –
nauczycieli, ks. kan. Astasiewicz w imieniu parafii.
Rok [szkolny] 1934/35
20/8.37 Początek roku
Urwanie głowy dzisiaj. Do kl. I przyjechało b. dużo chłopców. Klasa będzie
liczyć ponad 40 chłopców. Do kl. II jest też kilku kandydatów z Warszawy,
ale bardzo zaniedbani. W zakładzie ścisk. Bo pomimo zabrania lokalu po p.
Pacyńskim na sypialnie przemieścić chłopców trudno. Od całodziennej fatygi
głowa boli.
Senjorem zakładu tego roku został Monikowski Antoni, ucz. Kl. VII, syn
aptekarza z Rajgrodu. Nabożeństwo odprawił dzisiaj na otwarcie roku Ks.
Dyrektor dr. St. Pardo i w przemówieniu podkreślił, że po raz 12-ty zbierają
się w tej kaplicy uczniowie gimnazjum na nabożeństwo oficjalne z początkiem
roku. Za każdym rokiem uczniów coraz więcej. Rozpoczęło się od 30, dziś
około 180. Dalej odmalował obowiązki ucznia względem rodziców szkoły,
państwa i Kościoła, a odpowiadając na pytania gdzie mieści się sekret
powodzenia naszych uczniów wskazał kaplicę, gdzie każdy uczeń czerpie siły
do pracy umysłowej i uosobieniem wewnętrznem szukajcie Królestwa Bożego,
które jest w was. W tem królestwie zmieszczą się wasze obowiązki względem
rodziców, szkoły, państwa i Kościoła. Na nabożeństwie byli obecni również
przyjezdni rodzice uczniów. Personel nauczycielski z nowym polonistą p.
Marczewskim w komplecie.
Urlop Ks. Roszkowskiego i Ks. Kłapkowskiego
Tego roku przygotowywali się do państwowego egzaminu nauczycielskiego Księża
Kłapkowski i Roszkowski. Ks. Dyrektor udzielił im na czas przygotowania
urlop od 15 września do złożenia egzaminu (...).
Dziesięciolecie harcerstwa 27.X.34.
Drużyna harcerska urządziła dziś uroczysty wieczór ku uczczeniu
dziesięciolecia istnienia szkolnej organizacji harcerskiej. Na uroczystości
przemówił w imieniu harcerzy uczeń Paweł Olędzki, ucz. kl. VIII, ks.
Dyrektor w imieniu szkoły podkreślił wartości wychowawcze harcerstwa, a Ks.
Kłapkowski rozwinął słowa tytułowe wstępu jednodniówki, wydanej z okazji
wspomnianego dziesięciolecia „Idziemy jak fala, by zalać cały świat”. W
imieniu władz harcerskich zabrał głos p. prof. Fr. Pacyński, naucz. gimn. W
Suwałkach. P. mjr. Jan Wójcik podniósł dwie rocznice: dziesięciolecie i
dwudziestolecie pierwszej bitwy, w której w r. 1914 wzięli udział harcerze.
Dalszy program wypełniły sprawy harcerskie, przyrzeczenie nowych harcerzy i
wyświetlenie klisz ze zlotu międzynarodowego w Gódele na Węgrzech. Na
uroczystości było dużo gości z miast, oraz trupa zawodników, przybyłych dziś
na zawody międzyszkolne z Suwałk.
17.XI.1934. Konferencja rejonowa w Suwałkach
Dnia 17.XI b.r. Rada Pedagogiczna razem z Ks. Dyrektorem uczestniczyła w
konferencji Rejonowej w Suwałkach, na której były Rady Pedagogiczne trzech
gimnazjów suwalskich: męskiego, żeńskiego i żydowskiego i gimnazjum
koedukacyjnego z Augustowa. Tematem obrad było zagadnienie organizacji pracy
domowej ucznia. Referat na ten temat miał dyrektor gimnazjum z Augustowa p.
Wołąsewicz. Dyskusja była bardzo ożywiona. Po dyskusji uczestnicy
konferencji byli podejmowani herbatą przez nauczycielstwo żeńskiego
gimnazjum, gdzie konferencja się odbyła. Na konferencji miał być obecny p.
wizytator Rzeszowski, lecz nie przyjechał.
19.XI. 1934 Akademija św. Stanisława Kostki
Kl. VII, której patronem jest św. Stanisław Kostka, urządziła 19.XI.
uroczystą akademiję. Słowo wstępne powiedział Ks. prof. K. Roszkowski,
referat o cnotach św. Stanisława, modlitwie i pracy miał Swiejkowski uczeń
kl. VII. Resztę programu zajęły śpiewy, deklamacje i przezrocza.
Zagajnik 11 listopada
Koniec października i początek listopada uczniowie przeżyli pod wrażeniem
stworzenia parku, czy zagajnika 11-listopada. P. prof. Kowalski, który do
tego czasu plantował boisko pod kort tenisowy koło sadzawki od strony
zakładu, oprawował plan zagajnika i poświęcił dużo czasu nad splantowaniem
terenu. wykorzystał na to leżący do tego czasu bezużytecznie plac po drugiej
stronie sadzawki, między sadzawką a murem. 11-go listopada po zasadzeniu
drzewek odbyło się uroczyste, choć nie bardzo uroczyste otwarcie tego
zagajnika przez Ks. Dyrektora. Uroczystość ta zastąpiła też tradycyjną
akademiję z okazji Odrodzenia Polski. W zakładzie żadnego przedstawienia nie
było, natomiast chór gimnazjalny wziął udział w akademji urządzonej przez
miasto, a ks. Wł. Kłapkowski miał na niej okolicznościowe przemówienie.
20.XI.34 Min. Butkiewicz w Zakładzie
Dziś przed południem zwiedził szkołę p. Butkiewicz, minister komunikacji
razem z wiceministrem St. Kocem, Bobleowskim oraz świtą, do której
wchodzili: major Rudnicki, podpułkownik B. Kunc i starosta suwalski p.
Kaczmarczyk. Ks. Dyrektor wprowadził gości do klas, objaśniając stopniowy
rozwój szkoły. Następnie odbyło się w refektarzu śniadanie. Przed odjazdem
goście sfotografowali się razem z uczniami na tle kościoła, a raczej bramy
kościelnej i pojechali zwiedzić pogranicze. Na pamiątkę swego pobytu złożyli
w kronice szkolnej swoje podpisy. (Patrz str. następna). Młodzież szkolna na
pożegnanie gości zgromadziła się przed bramą kościelną koło aut
ministerjalnych i w chwili odjazdu wzniosła okrzyk: „niech żyją” na cześć p.
Ministra i całej dostojnej świty.
Obchód 29 listopada
Wieczorem 29 listopada (1934) kółko historyczne urządziło akademiję celem
uczczenia rocznicy powstania. Referat wygłosił Paweł Olędski: Przyczyny
powstania i noc 29 listopada ( 1830 roku)następnie odegrano fragment z nocy
listopadowej, obrazek uczennicy napisany przez Wróblewskiego Adama, ucz. Kl.
VII, była to pierwsza praca ucznia na scenie tutejszej. Koledzy sprawili
autorowi huczną owację. Sam autor miał w niej grać Goszczyńskiego, lecz
niestety na dwa dni przed wystawieniem dostał silnej anginy i nawet na
przedstawieniu nie był i nie słyszał oklasków na swoją cześć. Treścią tego
utworu jest namawianie Chłopickiego, by staną na czele powstania. Chłopicki
początkowo oburza się na powstańców, potępia ich czyn, lecz w końcu ulega.
Całość kończy się śpiewem: „Jeszcze Polska nie umarła...” W części trzeciej
programu była recytacja: Marsz za Bug Seweryna Goszczyńskiego. Deklamował
Buzakiewicz z kl. VII, refren chóralny kilku innych uczniów. Na zakończenie
wyświetlono historyczna przezrocza.
1.XII.1934.Wieczór hist. i kultury starożyt.
1-go grudnia wyświetlił ks. Wł. Kłapkowski z ks. R. Roszkowskim klisze
(przezrocza) do historji i kultury starożytnej. Wieczór wypadł b. dobrze.
Kl. I i II były na tem wyświetleniu obowiązkowo, inne według życzenia. Tego
rodzaju pogadanki są bardzo pouczające i pożyteczne. Dziś okazało się to
pożyteczne w dwójnasób, bo zgasło światło i młodzież błąkała się po ciemnych
korytarzach
Angina
Przy końcu listopada i na początku grudnia duży procent uczniów zachorowało
na anginę. Czas to był bardzo nie zdrowy. Wyjątkowo długa jesień bez, mrozu,
częste deszcze, dni mgliste i ponure, wiatry. 5.XII zaczął po raz pierwszy
padać na zmoknięta ziemię śnieg.
5.XII.1934 Uczniowie przy pożarze
5. grudnia (1934) między godziną 4-5 zapalił się dom Bieniewskiego w
Radziuszkach. Łuna zalała całe niebo nad Sejnami, uczniów zwolniłem,
pobiegli wszyscy prawie i, jak mi opowiadano spisywali się dzielnie. Spalił
się dom, zabudowania gospodarskie i świnie, których nie dało się uratować.
Uczniowie spisywali się tak dzielnie, że niektórzy, w formie pochwały,
mówili, że oni powinni stanowić straż pożarną.
6.XII 34. Św. Mikołaj
Uroczystość tradycyjnego św. Mikołaja wypadła tego roku bardzo mile i
podniośle. Całość programu opracowała Bratnia panna pod przewodnictwem p.
prof. J. Wojtycha. Napisano najpierw do rodziców, by na ten czas przysłano
chłopcom paczki, zatrzymano z kilku dni korespondencję, zwrócono się o
prezenty do kolegów i w ten sposób przygotowano sporo większych i mniejszych
paczek. Dla trzech najmłodszych klas I, II i III przygotowano prezent dla
każdego ucznia, gdyż ks. prokurator dla biednych kazał upiec odpowiednią
ilość kruczych ciasteczek i każdy dostał torebkę słodyczy. Św. Mikołajem był
Jasionowski Józef, ucz. Kl. VIII, przemówienie przygotował dobre.
Szczególnie szczerym był zwrot pod adresem ks. Dyrektora nawet wycisną ks.
Dyrektorowi łzy. Ks. Dyrektor nie chciał się zdradzić otarciem chusteczką
oczu i duże, duże łzy spłynęły po twarzy. Chór uczniów kl. I śpiewał refren
przy deklamacji Burakiewicza ody do wąsów św. Mikołaja, napisanej przez
Żakowicza lud. kl. VIII. Uroczystość miała się rozpocząć punktualnie o
godzinie 6.30, lecz o 5-tej był św. Mikołaj w basenie oficerskiem gdzie
asystowały nasze diabły trzeba było przeczekać do godziny, aż diabły wrócą.
Prócz personelu nauczycielskiego na uroczystości byli obecni: p. mjr. Jan
Wójcik i p. kpt. Dr. ST. Mickaniewski.
Mowa św. Mikołaja
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Witam was wszystkich! – czy mały czy wielki
Bo przed obliczem Pana – równy żywioł wszelki!
Szedłem tu do was przez gwiazd mleczne szlaki,
- A ciężko było dźwigać te ogromne paki!
Pan kazał – a gdy jego wola
- My milczeć powinniśmy – taka człeka wola
- My milczeć powinniśmy – taka człeka dola......
Błogosławiąc na drogę – rzekł mi: „Mikołaju!
Dziel mądrze, a prawie – w każdym ziemskim kraju!
A najpierw bądź – patrzaj! – tu pomiędzy chmury
Ujrzałem ja podłe miasteczko hen z góry.
- „Ale – pytam – skąd te promienie koło kościoła?”
- „O widzisz – Pan odrzeknie – moja jest to szkoła!
Stąd na całą Polskę promyki swe rodzę –
A ich ognisko widzisz w tej światła pożodze!”
- „Widzę Panie – choć mocno wzrok się z światłem pora
- Tak już widzę tę jasność: Księdza Dyrektora!”
„ Tak – Pan odpowie – mój to sługa godny!
Srogi dla złych – dla dobrych łagodny ....
Lecz cóż – Moje królestwo nie jest tego świata!
- Więc cierpi – Po śmierci czeka go zapłata.
Ja mu błogosławię w jego zacnych czynach
W nim żyję - i z nim będę w ostatnich godzinach.
„ Spełnię wszystko! Odrzekłem – tam przed majestatem.
Ale dar jaki trzeba dać przecie pozatem,
A ja mam tylko lalki i pajace
Dla takiego człowieka – za jego prace
Żadna ci to nagroda! Cóż z ziemskiej namowy?
Ja Mu za wszystkich życzę, by zadowolony
Był z uczni, by życiem się cieszył.
A po wieczną nagrodę zaprędko nie spieszył!”
Czyń, jak uważasz!” Rzekł Pan - wziąłem dary
I ruszyłem ku bramie na ziemskie obszary.
Wtem, co to? ktoś z tyłu za wór przytrzymuje –
Odwracam się: „A dokąd Ojciec podróżuje? –
Z uśmiechem młodzieniec święty Kazimierz pyta –
Na ziemię? – to przy okazji niech Ojciec powita
Moich chłopaków, dojść do nich dość ślisko...
Po ojcach dominikanach mają swe siedlisko.
Ale traficie łatwo – rzekł – gmach olbrzymi
Daję wszelką obronę za murami twymi,
Cztery obronne baszty: harcerska, o
Dyrektorska, chemiczna i spichlerska,
Gdzie siostra różne strawy trzyma
Wszystko to ujrzysz ojcze własnemi oczyma
Ale, ale, bym zapomniał – dodał święty –
Teraz naprawdę jest mój zakład zamknięty,
I tylko mój imiennik po ósmej piętnaście
Wokoło drzwi „pan, panie” odmyka, a na poście
Na one drzwi są ciągłe! Ekstreniści gną karki.
Ze wszystkich stron nie wejdziesz, nie ma żadnej łaski!
Dobrze, zajdę do nich! – odrzekłem z pośpiechem,
I pierś ma stara znowu wznosi się oddechem...
Przychodzę do bramy – zawarta! Spieszę do klucznika,
Słyszę już w progu głos z mieszkanka, wymyka
Się i okrzyk raz po raz – i cóż to za gości
Myślę – ma Piotr – pewnie ludzi prosi,
Że aż tak krzyczą, wchodzę: „Pochwalony”...
I cóż widzę: moc świętych! Z dala Piotr pochylony
Podąża ku mnie: „Mikołaju! – krzyczy –
Na Ciebie czekamy! A któż ci wyliczy
Naszych zleceń rój mnogi! Taka wielka rzesza!
A zatem – rzekłem – niech każdy pośpiesza
Wyłuszczyć swe sprawy, bo na ziemię czas!
Więc zaczęli rozmawiać święci wszystkich klas...
Ale Piotrze! – powiadam – gdzie się Witold z Franciszkiem podziewa?
Bronisława słyszałem, jak w kościele śpiewa.
Ale tamtych ni krzty! Ano – Piotr odpowie –
Poszli dalej nauczać – w Polsce uczni uczniowie!
A nowe pokolenia z wolna narastają,
I ci, których uczono, sami nauczają!
Tak było i będzie: od ucznia do szefa!
Acha! Miarkuje – rzeknę – To nauczy Józefa!
Ano „Szczęść mu Boże!” W jego poczynaniach,
Oby tam stawiał piątki uczniom w zadaniach.
A teraz – Piotr powiada – pierwszy zacznę:
Już od dłuższego czasu zwracam oko baczne
Na gimnazjum, co Kazimierza wzięło za patrona.
Jak okręt ono płynie. A choć zbałwaniona –
Fala uderza w boki, choć woda przenika
Uchodzi cało! To wprawna ręka sternika
Z wirów zbadanych wyzywa i prowadzi
Okręt tam, gdzie o podwodną skałę nie zawadzi,
Cel osiągnie i jemu pieśń wieku złowroga,
Bo na fladze krzyż widać, a dąży do Boga!
A niech sternika w opiece ma zawsze Zbawiciel!
Odrzeknie w okularach poważny Jan Chrzciciel:
A ja bym tak porównał gimnazjum do floty:
Treść okrętów to klasy, a admirał złoty!
Toć, broń Boże! Nie żaden skrzywiony correctr
Ale wszystkim sercem miły, kochany Dyrektor.
... Mój okręcik do portu Matury dobija,
Załoga się rozejdzie, boć wszystko przemija,
Ale żal ich. Chłopaki to żwawe
Bo czy akademija, czy to na zabawę –
Wszędzie się zdadzą – a i humor jaki!
Tak! tak! – mimo wszystko – to dobre chłopaki!
A moje, to co?! Krzyknie Józef z Arymatei
Ot, że czasem z tej dzieciarni, który łobuzuje,
Że na ścianach ołówkiem często wymazuje,
Że tam któryś do nauki mało się przykłada
A może i na lekcji większa część ich gada
To jedna nie dziw: koziołki! młode to i żywe!
No zawieś mi Mikołaju i ode mnie wiązki życzeń tkliwe!
... Ojcze średniowiecza! Ach proszę ja Ciebie –
Rzeknie święty Władysław – Ja choć siedzę w niebie
Wiem o każdym, każdym co uprawia rolę,
Czy w bitwie, czy w fabrykach spędza dzionek cały
I wiem, jakie i kiedy które pracowały.
Dlaczegóżbym nie wiedział o swoich wychowankach!
Wszak z nowym systemem pierwsi idą w szrankach.
W jak się uczą: ho! Ho! System nowy
Włazi tam bez trudności do najcięższej głowy!
A jak niemiecki lubią, ciągle się go uczą
I po korytarzach goniąc – słówka tylko mruczą.
No, chociaż ja wątpię – Władysław powiada –
Czy prawdziwy Niemiec z nimi się dogada.
Ale za dobre chęci, ja im też dziękuję!
A moja klasa – to źle się sprawuje?
Święty Michał zawoła. Jest u nich harmider?
Ja sam – rzeknie – zmieniłem miecz wojny na świder!
I hebluje w spokoju i ciszy dąb czarny,
Boć walka dawno skończona – pobity wróg marny.
A, że chłopaki w mą zdane opiekę
Siedzą cicho – to dobrze! otwartą powiekę
Mam na nich! Niechaj dojdą wyżej,
To okaże się klasą, która może chyżej
Od innych postąpi – ale teraz cisza.
Więc – Mikołaju – rzekł – mózgu twego klisza
Niech łaskawie zapamięta i moje życzenia:
Niech pracują, jak dotąd. Bez tchu i wytchnienia!”
Ależ, co znowu!? po co ich przemęczać?!
Stanisław odpowie:
Głowa nie akumulator! trza szanować zdrowie!
I dlatego ja twoim coraz to folguję:
Niech mój każdy się mniej uczy, a więcej harcuje!
Bo przecie cóż im z tego, że tam deltę znajdą,
Gdy każdy z nich będzie wiecznie w życiu niedorajdą!
Mikołaju – zakrzyknie – mym chłopakom rzeknij,
By się wszechstronniej ćwiczyli – bo piękniej
Być we wszystkich dziedzinach wysportowany, niż być w liczbie przez całe
życie zagrzebany!
Niech z nich każdy się uczy, wykaże, wybryka!
Wszak i mnie nie dziw pono – co to Ameryka!
Racja! To prawda zawoła Konstanty
Niech ma klasa tez swawoli, niech obija kanty,
Ale niech też pamięta, że za rok nad niemi
Jak miecz Demoklesa – matura ze swemi
Okropnościami czeka złych, popisem cnych uczni!
Pytania ugodzą słabych na kształt włóczni
Achillesowych! Niech się biorą – o tem pamiętając,
By jeden z drugim na maturze nie trząsł się jak zając!
Tężyzny im nie brak: mają pokaz, żetony...
Więc też, ojcze, i ode mnie prześlij im ukłony!
Tylko jeszcze spytam – rzekł – często widuję,
Jak cna uczniów gromada po wioskach grasuje...
Czy aby nie w złych zamiarach może?
Ach, gdzieżby tam?! Uchowaj Boże!
- Odkrzyknie Jan Chrzciciel – wszak to chłopcy nowi!
Uważacie! akademiję ich gromadka bawi
I oświatę krzewi pośród wiejskich ludzi,
„Pro publico bono” każdy się z nich trudzi!
„Co chcecie?! mają talenty, czy do malowania,
Czy do dekoracji, czy też do śpiewania.
A i park urządzili, gromadzili drzewka...
Wszystkiem Witold dowodził, co to jak soczewka
Skupia prace fizyczne. Czyn to jest rozumny!
Tak. Tak!. Wszędzie moja ósma! Kończył Chrzciciel dumny!
[Zdjęcie] Minister Rutkiewicz przed odjazdem z Sejn w otoczeniu świty,
profesorów i uczniów gimn. 20.XI.1934.
Cambridge kresowy. (Z cyklu Polska malownicza”) [zdjęcie artykułu]
Wyjechawszy na szosę suwalską i pozostawiwszy poza sobą zwarty masyw
puszczy, podróżnik przecina czyste, jakieś niezwykle przytulne Suwałki,
ozdobione pięknym parkiem, malowniczym bulwarem, pełnym kwiatów, słońca i
uśmiechów ludzkich. „Najzdrowsze miasto w Polsce”! – mówią o Suwałkach
tutejsi mieszkańcy. Podobno tak jest w samej rzeczy. Złożyły na to dwa
najważniejsze czynniki: doskonała niemal przepuszczalność piaszczystej
gleby, nie zatrzymującej zanieczyszczonej wody, oraz przewiewność,
wentylująca idealnie ulice miasta. O czystość jego i przyjemny, estetyczny
wygląd dbał niezmiernie starosta Olgiert Malinowski, mój „collega minor” z
uniwersytetu petersburskiego. Mijamy miasto z jego elektrownią, jasnemi
gmachami koszar i okazałemi kościołami. Samochód wybiega na szosę. Znowu
obstępuje nas puszcza. Mój towarzysz i wspaniały przewodnik – p. Kazimierz
Siwik, starosta Augustowski, również młodszy kolega petersburski, od dawna
rządzący rejonem puszczańskim, z rozkoszą, wciąga żywiczne powietrze i
dodaje gazu. Skręcamy wkrótce na boczną, piaszczystą drogę i, zrobiwszy po
niej kilka kilometrów, wjeżdżamy do kotliny jeziora Wigry. Niby
wieloramienna gwiazda jarzy się ono w słońcu, leżąc spokojnie w otoku
zielonych brzegów i tam i sam wznoszący swe korony gajów. Na cyplu,
wcinającym się głęboko w jezioro, stoi kościół, rękami młodych Kamedułów
wzniesiony w w. XVII-ym. Pociągnęła ich tu sława dawnego „eremu, gdzie na
wysepce jeziornej szukali ciszy i osamotnienia różni pustelnicy reguły św.
Pawła. Kameduli krakowscy, mając w królu Janie Kazimierzu swego orędownika i
protektora otrzymali olbrzymie dobra wigierskie, połączyli wyspę z brzegiem
szeroką groblą, zbudowali klasztor i kościół, z biegiem czasu ozdobiwszy go
wewnątrz pięknemi obrazami Smuglewicza i malarzy włoskich. Gospodarny to był
zakon, a czerpane z ziemi, puszczy i jeziora dochody zużywał na budowę
pełnych nastroju, godnych Domu Bożego gmachów, dla mnichów zaś stawiając
małe, ciasne pustelnie. W roku 1800 rząd pruski zasekwestrował dobra
zakonne, kamedułów osiedlił po Warszawą, na bielanach; na Wigrach zaś
powstało biskupstwo, 23 lat później przeniesione do Sejn. Wielka wojna
światowa zadała nowy cios kościołowi i całej parafji wigierskiej. Znikło bez
śladu kilka gmachów, stojących poza warownemu murami kościoła. W nim zaś
gospodarowało żołdactwo, niszcząc obrazy, posągi, malowidła ścienne i
ołtarze i unosząc ze sobą wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Nawet
krypty z trumnami mnichów zostały zrabowane a kości braci zakonnych
rozrzucone po posadzce lochów. Wielki ołtarz, rzeźbiony w drzewie, odznacza
się dużemi walorami artystycznemi, wymaga jednak gruntownego
odrestaurowania. W chwili obecnej kościół doprowadza się do porządku, lecz
zapewne dużo wody w Wigrach przybędzie, zanim osiągnięta będzie dawna
wspaniałość tej świątyni kresowej. Warto po krętych schodach wejść na szczyt
dzwonnicy, bo z niej na dziesiątki kilometrów odkrywa się widok na kotlinę
jeziora, na jego błyszczącą taflę i na ciemno-granatowe ściany puszczy
okolicznej. Od tej pięknej niegdyś, jednej z najbogatszych świątyń wieje
dziś smutkiem i skargą. Zburzona, opuszczona i znieważona przez dzikich
najeźdźców, dźwiga się z rumowisk mozolnie. Piaszczystym traktem poprzez
pagórkowatą miejscowość rolną dojeżdżamy do Sejn. Jest to nasz kresowy
„Cambridge”, ośrodek oświaty i nauki z dawien dawna i takim ośrodkiem do
dziś pozostaje. Miasto Sejny powstało w w.XV - ym, a Al. Połujański w swych
„Wędrówkach po gub. Augustowskiej” (Warszawa 1859) twierdzi, że nazwa ta
pochodzi od litewskiego słowa „senai” – starzy, gdyż trzech jakichś starych
rycerzy osiedliło się tu za panowania Jagiełły po powrocie z wyprawy
grunwaldzkiej. Kościół i klasztor murowany zbudowali ojcowie Dominikanie w
r. 1619 starościna zaś sejneńsko-wiżańska, Róża z Platerów Strutyńska, gmach
powiększyła i kazała zbudować od nowego frontu dwie wieże. W r. 1796 ta
połać Polski była wcielona do Prus, o.o. Dominikanie - pozbawieni swych
posiadłości i prawa pobytu. Klasztor i kościół otrzymali nowego rektora był
nim o. Tomasz Piłsudski – jedyny pozostały tu Dominikanin. Wtedy to udało
się założyć w obrębie klasztoru liceum, do którego tęskniąca do nauki i
oświaty młodzież polska i litewska garnęła się z prawdziwym zapałem. Różne
losu koleje przechodziła ta zasłużona szkoła, po presją zaborców emigrując
nieraz do Suwałk, Łomży a nawet do Rosji! Przetrwała jednak najcięższe czasy
i powracała do dawnych murów kościelnych, gdzie wonczas nie znano jeszcze
waśni polsko-litewskiej i wspólnie stawiano czoło zakusom rusyfikantów, jak
np. w dobie pamiętnego strajku szkolnego w r. 1904. Obecnie mieści się tam
seminarjum mniejsze i gimnazjum męskie im. św. Kazimierza kurii biskupiej.
Ze szkoły sejneńskiej wyszło kilku ludzi zasłużonych ojczyźnie lub
kościołowi. Tu pobierał nauki Szymon Konarski, emisarjusz „Młodej Polski”,
więziony i skazany na śmierć w Wilnie. Tu w murach szkół sejneńskich
hartowała się niezłomna wola Konarskiego o moc jego czynu. Tu przebywał do
kl. V Kazimierz Dahlen, dzielny oficer, uczestnik powstania listopadowego i
styczniowego. Z seminarium sejneńskiego wyszli tacy kapłani, jak arcybiskup
Ruszkiewicz, ks. Śliwowski- ostatni biskup katolicki w Rosji sowieckiej,
arcybiskup Jałbrzykowski i inni. Na czele seminarium i gimnazjum stoi
dyrektor ks. dr. Stanisław Pardo, wybitny pedagog i kapłan o słonecznym
sercu, które opromienia wszystkich wokół: grono młodych, zapalonych
profesorów duchownych i świeckich, jak również wychowanków obu szkół.
Młodzież, mimo iż pozbawiona zwykłych w wielkich miastach rozrywek i za
(...) czuje się w granicach obszernego terytorjum kościelnego doskonale.
Sporty ćwiczenia wojskowe, prawdziwie koleżeńskie życie zastępuje im to, co
warszawski młodzieniec uważa za niezbędne, jak powietrze. Postępy uczniów
stoją na jednym z najwyższych poziomów wśród naukowych zakładów polskich.
Szkoła sejneńska uczy i wychowuje dobrych, uczciwych i moralnych obywateli.
Sejny posiadają kilka zabytków historycznych. Kościół zdobią piękne obrazy
włoskie – „Nawiedzenie Matki Boskiej” i „Chrystus na Krzyżu” oraz
hiszpańskiej roboty cudowna statua Bogurodzicy z Panem Jezusem na ręku. O
pochodzeniu jej z Królewca istnieje wzruszająca legenda. Posąg ten otwiera
się i tworzy tryptyk, przedstawiający Trójcę Świętą. Na rynku wielkim
przetrwały miejscowe „Sukiennice” – dawny ratusz – biały czworobok o
przesadzistych filarach podcieni. Niestety, do wewnętrznego dziedzińca tej
ciekawe budowli wtargnęła już czyjaś posesja prywatna. Tam i sam widnieją
stare z w. XVIII domy murowane z przyporami. W jedynym z nich podobno
spędził noc Napoleon w.r. 1812. Ciekawa jest stara bóżnica żydowska i
kapliczka św. Agaty, patronki od pożarów. Sejny stanowiły po wojnie główny
ośrodek separatystów litewskich, lecz obecnie ten rwący potok wszedł do
normalnego koryta, a polskość odniosła moralne zwycięstwo, z którego
skorzystały natychmiast regjonalne władze polskie. Niezrównany spokój i
łagodna pogoda panują w mieście. Zdać się może, że ludność jego zapatrzona
jest w jakieś dalsze, wyższe cele, a więc nie wzrusza jej zbytnio twarde
życie współczesne, bezwzględna walka o jutro i różne dotkliwe nieraz
trudności, z kryzysem światowym połączone. Ton całemu życiu Sejn nadaje z
poza swych murów milczący pozornie i odseparowany od świata dawny klasztor,
w którym wrą młode siły i dążenia wychowanków i gdzie rozlega się poważny,
doradczy, miłością ogrzany głos rektora – kapłana.
F.A. Ossendowski
„Kurjer Warszawski”, dnia 4 października 1934 Nr. 273.str. 3us.
7.XII.34 Filmy z Polski współczesnej
Dziś wieczorem o godzi. 4-tej p. kpt. Jamka wyświetlił dla uczniów kl. VIII
filmy z nauki o Polsce współczesnej. Wyświetlono geografię Polski,
górnictwo, przemysł, ludność i komunikację. Uczniowie dużo skorzystali,
zwłaszcza ci, którzy do tego czasu nie mięli okazji widzieć odpowiednich
objektów w rzeczywistości. Wieczór dzisiejszy był jednym z fragmentów
współpracy naszego Zakładu z Korpusem Ochrony Pogranicza.
13.XII.34 Oczekiwanie wizytatora
Wizytacja p. wizytatora jest już zapowiedziana na jutro tj. 14 b. m. Wszyscy
żyjemy pod znakiem tego oczekiwania. Mieszkanie przygotowano tego roku dla
p. E. Rzeszowskiego w domu kapitulnym, tam gdzie dotychczas mieszkał p.
prof. Dziubacki. Uczniowie też byli uprzedzeni o przyjeździe wizytatora. Po
południu telefon z Suwałk vol. p. dyr. Burakiewicza: „P. Wizytator do Sejn
nie jedzie, zostaje jeszcze jeden dzień w Suwałkach, następnie wraca do
Wilna”. Ks. Dyrektor wobec tego postanawia pojechać do Suwałk i tam się
zobaczyć z p. wiz. E. Rzeszowskim.
14.XII.34 Wieczór sztuki(architektury)
Sprowadzono .................................... przezrocza do historji
rozwoju sztuki w Polsce od X-XVIII wieku. Ponieważ gimnazjum obfituje w
pomoce do ilustracji zabytków klasycznych, najpiękniejszych, postanowiono
zadęmonstrować dziś zabytki polskie. Nie zbyt bogato był reprezentowany styl
romański, lecz i te zabytki pozwoliły na zwrócenie uwagi na główne rysy
charakterystyczne. Bogato wystąpił natomiast gotyk, podobnie renesans i
barok. Pożytek z takiego wyświetlenia jest bardzo wielki i po skończonym
programie dałem na próbę kilka zabytków, by je chłopcy określili, co do
stylu; chóralnie odpowiedziano za każdym razem trafnie. Wieczór zaszczycił
swą obecnością ks. Dyrektor i prawie wszyscy profesorowie. W Suwałkach ks.
Dyrektor widział się z p. Wizytatorem. Przyrzekł być u nas przy końcu
stycznia 1935. W przyszłym zaś roku szkolnym przyobiecał bywać częściej i to
nie tylko w drodze urzędowej, lecz również w charakterze prywatnym, ponieważ
ma zamiar tutaj oddać swego syna do gimnazjum.
15.XII. 34
Uroczystość ku uczczenia 30-letniej pracy naukowej Prezydenta Rzeczpopolitej
prof. Ignacego Mościckiego, na którą złożyło się: przemówienie ks. dyr. Dr.
St. Pardo, odczytanie artykułu o pracy naukowej Pana Prezydenta
uniwersytecie fryburskim, lwowskim i ostatnio na zamku warszawskim.
Zaznajomienie to miało miejsce przy wyświetlonym portrecie Pana Prezydenta.
Następnie wyświetlono klisze, sprowadzone od hrc. z Warszawy, ilustrujące
nasz przemysł i górnictwo. Na zakończenie odśpiewano hymn narodowy. Na
uroczystości byli obecni wszyscy pp. profesorowie i młodzież wszystkich
klas.
Nastrój Świąteczny
Od niedzieli trzeciej adwentu tj. od 16.XII. zapanował w Zakładzie nastrój
świąteczny. Po Mszy św. miała pożegnalny opłatek sodalicja marjańska, o
4-tej po południu harcerze na Sali rekreacyjnej zasłali stół obrusem,
ułożyli opłatki i w towarzystwie ks. Dyrektora, ks. Wł. Kłapkowskiego, p.
prof. Kowalskiego i p. b. Jasionowskiego złożyli sobie wspólnie życzenia i
połamali się opłatkiem. W imieniu drużyny przemówił Naruszewicz z kl. VIII,
ks. Dyrektor podkreślił wartość i znaczenie tej organizacji dla Zakładu,
państwa i Kościoła, a ks. Wł. Kłapkowski omówił znaczenie krzyża na opłatku,
nawiązał do harcerskiego krzyża na piersiach harcerza porównując ideał pracy
skauta z ideałami rycerzy krzyżowych, którzy przed wyprawą przyszywali sobie
na piersi krzyż. Kolędami zakończono uroczystość.
Rok 1935
Kurs harcerski 3-13-I-1935
Podczas feryj B. Narodzenia Chorągiew Białostocka urządziła 10-dniowy kurs
harcerski w gmachu gimnazjum. Harcerze rozpoczęli się zjeżdżać 3/I w
południe. O swoim tutaj pobycie najlepiej sami napiszą. Oddaje im w tym celu
kronikę.
Kurs Drużynowych 3-12-I 1935
[rysunek]Zastęp – Świstaków Kurs Drużynowych
Z okazji pobytu na Harcerskim Kursie Zimowym w Sejnach wpisujemy się do
tradycyjnej kroniki tutejszego Zakładu
Sejny dn. 9-I – 1935r.
Drugie półrocze [roku szkolnego]1934/35
W drugiem półroczu 1934/35 na początku nastąpiło kilka zmian. Przede
wszystkiem przybył nowy nauczyciel do fizyki, p. Marjan Bittner, ponieważ
ks. prof. St. Cybulski nie mógł objąć wszystkich godzin matematyki i fizyki.
P. M. Bittner pochodzi z Rawicza i tam kończył uniwersytet. Obejmuje na
razie matematykę kl. VII i fizykę w kl. VI i VII. P. J. Moraczewski dostał
urlop celem przygotowania się i złożenia egzaminu na uniwersytecie
wileńskim. Dostał, bowiem prawo nauczania bez magisterjum. Brak jest również
p. prof. J. Wojtycha, który bawi na zdrowotnym urlopie w Zakopanem, czy też
w Krzeszowicach. Rozkład materiału jest, więc tak dostosowany, by wszystkie
lekcje były zajęte. W Zakładzie zrobiło się ciaśniej, gdyż wyjechał tylko
jeden uczeń, a kilku przybyło. Obecnie w internacie jest 128. Jest to
najwyższa cyfra, jaka kiedykolwiek istniała. Ze świąt wrócili wszyscy, kilku
się spóźniło. Obecnie mają powodzenie łyżwy i narty. Sadzawka po południu
podobna do mrowiska.
19-I-35 Konferencja rejonowa w Suwałkach
Na konferencję rejonową do Suwałk, która odbyła się 19 stycznia 1935 pod
przewodnictwem p. wizytatora E. Rzeszowskiego, wyjechali z naszego
Gimnazjum: ks. Dyrektor St. Pardo, ks. prof. St. Cybulski, ks. prof. K.
Roszkowski, ks. Wł. Kłapkowski, p. prof. M. Dziubacki i p. M. Bittner. Na
konferencji było omawiane zagadnienie organizacyj młodzieży na terenie
szkoły. Referat miał p. Deptuła, nauczyciel gimnazjum męskiego w Suwałkach.
W dyskusji zabierali głos nauczyciele wszystkich gimnazjów rejonowych i z
tych przemówień p. wizytator E. Rzeszkowski wyprowadzał wnioski o pewnych
specyficznych cechach charakterystycznych pojedyncze szkoły. Zwrócił też
bardzo silnie uwagę na konieczność położenia nacisku w wychowaniu młodzieży
na czynne zainteresowanie się wsią.
23-26-I-1935 Wizytacja Szkoły
Dnia 23 stycznia przyjechał na wizytację szkoły p. wizytator E. Rzeszowski.
Zaraz z samochodu poszedł na lekcję p. J. Moraczewskiego do kl. VII. W ogóle
p. Moraczewski był obecnie uprzywilejowany, gdyż był u niego na 6-ściu
lekcjach. Nigdy chyba nie przedstawiała się tak tragicznie wizytacja jak
obecnie; szczęście, że p. Wizytator Rzeszowski jest już dobrze zapoznany ze
stanem szkoły. P. prof. J. Wojtych bawił jeszcze na urlopie zdrowotnym, a
ponadto w przeddzień przyjazdu p. Rzeszowskiego zachorowało trzech
nauczycieli: ks. K. Roszkowski, p. M. Dziubacki i p. M. Bittner, ks. St.
Cybulski ledwie chodził, lecz gardło płukał na każdej pauzie i trwał na
posterunku do końca. Ratował w dużej mierze sytuację p. B. Jasinowski, który
wziął codziennie po pięć godzin śpiewu. Język niemiecki zamieniono na śpiew.
Najgorszy był czwartek(24.I.), rano na pierwszą lekcję na sześć klas było
dwóch nauczycieli czynnych na terenie szkoły. W piątek sytuacja się
poprawiła: wstał ks. Roszkowski i p. Bittner. Jakaś chorobopsychozo
opanowała do tego stopnia szkołę, że w sobotę 10 uczniów z kl. I zostało
rano w łóżku w przekonaniu, że są ciężko chorzy i dopiero mocna interwcncja
wychowawcy wypędziła chorobę i postawiła ich na nogi. Grypa jednak panuje w
całych Sejnach i w Zakładzie jest sporo uczniów naprawdę chorych. Dość
sympatycznie wypadło powitanie przez uczniów p. wiz. E. Rzeszowskiego.
Uczniowie odśpiewali trzy pieśni, następnie wyświetlono film „Polska na
morzu”, a na zakończenie harcerze pokazali parę miłych „figlików”. Wyróżniał
się w tem Józef Jasionowski z kl.VIII. Jutro(29-I-1935) rozpoczyna się praca
prawie normalna, gdyż p. prof. M. Dziubacki wstaje. Byle tylko nie położył
się p. W. Kowalski – dziś ma dreszcze.
2-II-1935 Kulig kl. drugiej
Z okazji święta M. B. Gromnicznej klasa II zorganizowała sobie kulik do
Berżnik. PP. Leszczyńscy, których syn jest uczniem tej klasy, przysłali 3
sanie, jedne dał ks. Prokurator i 23 chłopców wyjechało na trzech saniach –
rozwalinach, na czwartych towarzyszył uczniom ks. Wł. Kłapkowski, wychowawca
klasy i p. M. Bittner, a p. W. Kowalski jechał na nartach za sankami. Sanna
była cudowna, konie szły dobrze. Wyjazd nastąpił koło II-tej. przy ślicznej
pogodzie. Po herbacie u pp. Leszczyńskich, która – nawiasem mówiąc -
świetnie smakowała i kiełbasa zabrana na drogę raptownie znikała raptownie,
zrobiono ogólną wycieczkę do lasu. Las był zaczarowana bajką. W przeddzień
panowała mgła i szron posrebrzył drzewa i w chwili wycieczki padał gęsty
śnieg, na polach zawierucha, kurzawa śnieżna, w lesie spokojnie, tylko w
góry szum. Jedna para koni poszła do lasu. Przejażdżka pełna wzlotu. Chłopcy
śpiewali, bili się śniegiem, a na środku leśnego jeziora wśród śnieżycy p:
Kowalski zorganizował zabawę: biegali starsi i młodzi. Mały Leszek od pp.
Lezszczyńskich najwięcej był nią przejęty. Z powrotem na sankach jechało coś
koło 20 chłopców. Leżeli jeden na drugim. O 17/2 powrót szosą do Sejn. P.
Kowalski na nartach. Chłopcy śpiewają, konie idą dobrze, tylko dzwonki
dzwonią. Sejny, sanie stają przed bramą. „Niech żyje ks. Wychowawca pp.
Profesorowie” wołają gromko chłopcy. „Niech żyje klasa druga” wznosi ks.
Wychowawca. „Niech żyje”, „Niech żyje”, „Niech żyje” zrywa się okrzyk.
2.II-35 Chorzy w szpitalu
Tegoż dnia odesłano do szpitala do Suwałk dwóch chorych uczniów, Zygmunta
Rydlewskiego z kl. VIII i Kardela z kl. V(eksternista) Rydlewski jest chory
od sześciu dni, ma wysoką temperaturę i jest osłabiony, ponieważ organizm
nie przyjmuje pokarmów. SS. Sakramentami został zaopatrzony 31.I. Kardel ma
zdaje się, zapalenie opłucnej.
2-II-35 Akademja w Berżnikach ku czci Prezydenta
Uczniowie wyższych klas urządzili w Berżnikach uroczystą akdemję ku czci
prezydenta Rzeczypospolitej, prof. Ign. Mościckiego. Jak się im udała nie
wiem jeszcze, lecz podobne imprezy robione przez naszych uczniów cieszą się
zawsze tak w Berżnikach, jak i w Krasnopolu dużem powodzeniem.
W Zakładzie uroczystość ta miała miejsce 1.II. zaraz po nabożeństwie. Ks.
Dyrektor przemawiał o stosunku katolika do władzy państwowej. Śpiewy pod
kicr. p. Br. Jasionowskiego wypadły dobrze.
Fundusz na szkołę polską za granicą
Z rozporządzenia kuratorjum odbyła się zbiórka w pierwszych dniach lutego na
Fundusz szkoły polskiej zagranicą. Zbiórkę zorganizowano w ten sposób, że
każda klasa zbierze i wyśle od siebie specjalnym przekazem. Metoda ta
okazała się o tyle praktyczną, że każda klasa postarała się dla własnej
ambicji załatwić sprawę jak najlepiej. Nawet niektóre klasy uniosły się
ambicją i złożyły dość dużo np. najmniejsza klasa druga złożyła 12 zł, 80
gr. Pierwsza 7zł.67gr., piąta 7zł.60gr.,szósta 6zł.5gr.,siódma 4zł.95, ósma
6zł.
Normalna praca od 4.II.1935
3-go lutego wrócił z urlopu p. J. Wojtych. Są już wszyscy profesorowie,
praca po świętach weszła na normalne tory. Skończyła się też epidemja grypy.
Poza lekcjami młodzież pracuje nad przygotowaniem uroczystości 30-letniej
walki o szkołę polską. Obchód odbędzie się w niedzielę 17/II, kółko
historyczne odegra w Sali Domu Ludowego sztukę J. Hertza „Młody las”. W
przedstawieniu bierze udział w czwartym akcie 50 osób na scenie i na to
scena gimnazjalna jest absolutnie za mała. Dochód jest przeznaczony na
fundusz szkoły polskiej za granicą. Obchód urządza ks. prof. Wł. Kłapkowski.
Ks. prof. St. Cybulski przygotowuje również przedstawienie na 4 marca a ks.
prof. K. Roszkowski akademję papieską na 12 lutego.
12.II.1935 Akademja papieska
Akademja papieska odbyła się dnia 12 lutego w Sali teatralnej gimnazjum z
następującym programem 1. Zagajenie ks. K. Roszkowski, 2. Oremus pro
pontifice nastro Pio. X. Chlendowskiego, chór gimnazjalny, 3. Na opoce, X.
Chlendowskiego – chór gimn. 4. Odczyt – Waluś Alojzy, ucz kl. VIII. 5. Cześć
papiestwu. X. Nowowiejskiego – chór gimn. 6. Pod białe znamię, deklamacja
Burakiewicz, ucz. Kl. VII. 7. Tu es Petrus, J. Kolitora, chór gimn. 8. Pokój
wam, deklam. Namiotkiewicz, kl. VI. 9. Modlitatwin „Ave Maria”, skrzypce H.
Jacewicz, kl. VIII, Orkiestra K.O.P. – u.Quo Vadis – przezrocza 12. Błękitne
rozwińmy sztandary. Akademję urządziła Sodalicja marjańska, pod kierunkiem
ks. prof. K. Roszkowskiego, przezrocza sprowadzono z „Naszego Sklepu” z
Warszawy.
17.II.35. Obchód 30-letniej rocznicy o szkołę polską Fundusz na szkołę pol.
zagr.
Staraniem koła historycznego odbył się w Sejnach w Sali Domu Ludowego
uroczysty obchód 30-letniej rocznicy walki o szkołę polską. Początek o godz.
7-mej wiecz. Pogoda wypadła fatalna: deszcz ze śniegiem, odwilż, woda
nabierała się do kaloszów, na niektórych ulicach przejść nie można było.
Mimo wszystko sala była pełna. Uroczystość zagaił ks. dyrektor dr. St.
Pardo, podkreślając zasługi niektórych pań w tworzeniu szkoły polskiej,
szczególnie p. Emmy Domosławskiej, Marji Hybawiczówny, Stanisławy
Wiszniewskiej i Kamilli Kuleszówny, które zasiadły na miejscach honorowych w
Sali. Ks. dz. Wł. Kłapkowski wygłosił referat pt. „Krótki rys historyczny
walki o szkołę polską w Sejnach”. Przedstawił w nim rolę kierowniczą ks.
Romualda Jałbrzykowskiego w organizowaniu szkoły polskiej w Sejnach i pracę
osób, które w tej dziedzinie położyły większe zasługi. Dla miejscowego
społeczeństwa referat był bardzo ciekawy. Uczniowie z gimnazjum odegrali
sztukę teatralną J. Hertza: „Młody las”. Gra była na bardzo wysokim poziomie
i cała publiczność była zachwycona. Dziś(18/II) otrzymałem bardzo dużo
gratulacyj i wyrazów uznania. Wyróżnili się finezją w swych rolach Zbigniwe
Zimło – inspektor ucznia St. Werczyński – Attenot, Czesław Chmielewski –
dyrektor. Po przedstawieniu ogarnął uczniów entuzjazm, podnosili w górę w
oczach publiczności opiekuna koła, ks. dr. Wł. Kłapkowskiego. Możliwe, że
uczniowie wyjadą jeszcze dalej z tem przedstawieniem. Na razie brane są pod
uwagę Suwałki. Dochód przeznaczono na dochód szkoły polskiej zagranicą.
Wysłano 120zł.
18.II.35 Akad. Papieska dla wojska
Dziś o godz. 7-dmej gimnazjum urządza akademije papieską dla wojska. W
szczególnym programie jest to powtórzenie akademji urządzonej w gimnazjum
dnia 12.II. tylko, że obecnie słowo wstępne wygłosi ks. prałat Pardo, jako
kapelan Baonu.
Uroczysty obchód 30 – letniej rocznicy walki o szkołę polską!
Dnia 17 lutego b.r o godz. 19 –tej odbędzie się w Sejnach w sali Domu
Ludowego uroczysty obchód 30 – letniej rocznicy walki o szkołę polską. Koło
Historyczne Gimnazjum im. św. Kazimierza w Sejnach odegra sztukę J. Hertza.
Młody Las
Ks. dr W. Kłapkowski przedstawi krótki rys historyczny o powstaniu szkoły
polskiej w Sejnach. Na uroczystość tą ma zaszczyt zaprosić J.W.P.......
Zarząd
Dochód przeznacza się na „Fundusz Szkoły Polskiej Zagranicą”
Komitet honorowy uroczystości tworzą:
W.P. Emma Domosławska, W.P Marja Heybowiczówna, W.P Stanisława Wiśniewska,
W.P Kamilla Kuleszówna, W.P Franciszek Myszczyński, burmistrz, W.P. mjr Jan
Wójcik, dowódca K.O. P-u. W.P. Józef Klimko – kier. szk.
[Zdjęcie] „Młody Las” Aktorzy z ks. Dz. Wł. Kłapkowskim po przedstawieniu
20. II. 1935 Kradzież
Dnia 20.II b.r skonstatowano kradzież kilku atlasów historycznych na terenie
szkoły. W klasie V zginęło 5, w klasie II – 2. Atlasy były nowe po 15.50 zł
za egzemplarz. Ponadto w kl. V zginął słownik wyrazów obcych. Złodzieja nie
wykryto.
23.II.1935 Zabawa harcerska
W sobotę dnia 23.II. 1935 odbyła się tradycyjna zabawa harcerska pod
kierunkiem i opieką p. prof. W. Kowalskiego. Wywołała ona dysonans
szczególnie na terenie klasy VII, która czuła się pokrzywdzona tam, że
harcerze zaprosili kl. VIII, a kl. VII nie. Dla uleczenia zbolałej ambicji
postanowili prosić ks. Dyrektora o pozwolenie urządzenia zabawy, na którą
chcą zaprosić wszystkich, a dochód przeznaczyć na szkołę powszechną w
Lasance. Kuratorjum poleciło tego roku, by każda z klas gimnazjum otoczyła
opieką i zawiązała bliższy kontakt z najbiedniejszą szkołą powszechną w
okolicy. Klasie VII dostała się szkoła w Lasance. Personel z takiego obrotu
sprawy jest niezadowolony, bo to przeszkadza w normalnej pracy, a co gorsza
po każdej zabawie pozostaje – jak powiada ks. Dyrektor – niepożądane
pokłosie.
27.II.1935 Zabawa Gimnazjalna
Zabawa odbyła się Domu Ludowym. Organizowała ją kl. VII. Ks. prof. K.
Roszkowski miał w związku z nią dość dużo przykrości, bo niektórzy
profesorowie ustosunkowali się do niej negatywnie, uważając ją - i to
słusznie - za akt wymierzony przeciw ograniczeniu, jakie wprowadził na
zabawie harcerskiej p . prof. Kowalski, nie prosząc kl. VII. Zabawa udała
się i była na dużym poziomie. Tancmistrzem był Andrzej Świetlicki, ucz. Kl.
VII. Zaproszone były wszystkie klasy z wyjątkiem I – szej i II – giej.
W związku z obydwiema zabawami zastanawiano się 1.III (marca) nad sposobem
organizowania tych atrakcyj na przyszłość. Ogólnie przyjęto zasadę ks.
Kłapkowskiego, że zabawa może być czynnikiem wychowawczym na terenie szkoły,
ale musi odpowiadać pewnym warunkom.
1.Organizować ją winna szkoła a nie ta czy inna organizacja mogąca
pozostawać w złych stosunkach z jakąś drugą. 2 muszą byś wykluczone tańce o
niskiej ideologji moralnej, a w programie należy natomiast uwzględnić takie
jak: polonez, krakowiak, mazur, polka, kujawiak, walc. 3 dobierać odpowiedni
zespół panien, najlepiej byłoby, gdyby to była młodzież szkoły średniej. Na
terenie sejneńskim jest to jednak problem najtrudniejszy, gdyż na zabawę
przychodzą czasami panie ubrane nagannie.
LICZNE ATRAKCJE
Klasa VII Gimnazjum im. Św. Kazimierza w Sejnach ma zaszczyt prosić Ks. dr.
Wł. Kłapkowskiego na WIECZÓR TANECZNY, który odbędzie się w Sali Domu
Ludowego. Całkowity dochód przeznacza się na szkołę powszechną w LASANCE
ZARZĄD klasy siódmej
Wstęp dla Pań 49 gr, dla Panów 74 gr. POCZĄTEK o godz. 18 – tej
28.II.35 tłusty czwartek
Od rana na korytarzach ruch wyjątkowy. Przed godz. 8 uczniowie zamknęli
woźnego, który jak się później okazało przesiedział parę godzin w sypialni 1
– szej. Następnie ustawili klasę na korytarzu, p. U. Bittnera wnieśli do
kancelarii na ramionach ks. Władysław Kłapkowski dwa razy szedł do klasy i
dwa razy odnosili go uczniowie. Rozpoczynało się od śpiewu „Sto lat ...”,
potem grała muzyka i tak opanowywali sytuację uczniowie. Ks. Dyrektor wezwał
senjora, nakazał mu, by do następnej godziny wszystkie klasy były w porządku
i oświadczył, że po trzeciej lekcji nauka się skończy. Na lekcji drugiej
uczniowie pozmieniali klasy: I-sza w drugiej, II-ga w I-szej, VIII-ma w
siódmej, siódma w VI-tej, szósta w VII-mej, Tylko V była na miejscu. To
wprowadziło duże zamieszanie wśród profesorów. P. U. Bittner trafił w klasie
siódmej na uczniów kl. ósmej, w której w ogóle nie wykłada. Na kolacji
zrobili sobie muzykę. Orkiestra składała się z harmonji, skrzypiec i trąbki.
Orkiestra zbierała niemilknące oklaski refektarz się trzęsł. Obok muzyki
były chóralne śpiewy. Skład: Harmonja, Jacewicz H, kl. VIII, - skrzypce,
Gromadzki H. Kl. VIII, -Trąbka, Zemło H., do chóru prócz powyższych
wchodzili: Miziniak Zygm., kl. VIII, Werezyński St., kl. VII.
Potwierdzenie dla wpłacającego 120zł.0gr. Nr.21.895 Właściciel konta:
Fundusz Szkolnictwa Polskiego Zagranicą.
4.III.35 Święto Patrona Szkoły
W myśl ustalonego z początkiem roku programu uroczystość patrona Szkoły. Św.
Kazimierza, zorganizował ks. prof. St. Cybulski. Na te uroczystość kl. VI,
której jest wychowawcą odegrała sztukę Zofii Glosówny: Serca Czarnych. W
sobotę 2.III. odegrano tę sztukę dla młodzieży szkolnej a 4.III. w
poniedziełek dla gości z miasta. Frekwencja na przedstawieniu w poniedziałek
była dość słaba, gdyż zbiegły się ostatki i imieniny na mieście. Dopisali
jednakowoż wojskowi. Przedstawienie było opracowane zupełnie dobrze i udało
się ks. Cybulskiemu wyjść z trudnej sytuacji, wytworzonej
...................... . Przekopa, aktora w roli Kanchy: Grał tę rolę Zemło
z kl. VIII i pomimo iż nie znał nie tylko roli, ale nawet treści sztuki,
zorientował się szybko. W sobotę był bardzo zależny od suflera, lecz w
poniedziałek grał dobrze i swobodnie. Szczególnie piękne były dekoracje.
6-9.III. Rekolekcje
Wieczorem w środę popielcową rozpoczęły się rekolekcje. Młodzież została
podzielona na dwie grupy: starszych i młodszych. Do starszych zaliczono całe
gimnazjum dawnego typu, do młodszych dwie klasy typu nowego. Dla starszych
nauki głosił ks. Dyrektor, dla młodszych ks. Wł. Młynarczyk, prefekt szkoły
powszechnej w Sejnach. Według zeszłorocznego wzoru urządzono czytelnię w
Sali rekreacyjnej. Na dwóch długich stołach ułożono pisma i książki
religijne młodzież korzysta z czytelni gremjalnie i przed chwilą, zwiedzając
panujący tam porządek, nie znalazłem ani jednego wolnego miejsca.
15.III.1935 Samorząd kl. II-giej
Już od dłuższego czasu w śród uczniów kl. II dały się słyszeć głosy o
wprowadzeniu samorządu. Wychowawca klasy, ks. Wł. Kłapkowski, objaśnił im na
kilku pogadankach, co to jest samorząd, a następnie wybrano komisję do
ułożenia statutu. Do komisji weszli: Milewski Zbigniew, Leszczyński
Stanisław, Kuszarski Edward i Kuźma Kazimierz. Poprawki i uzupełnienia
trwały dość długo, z trzech czytań statutu, na każdem coś dodawano, lub
zmieniano. W pierwszych dniach marca praca była b. intensywna. Po przyjęciu
statutu przystąpiono do wyborów. Agitacja przedwyborcza była bardzo gorąca.
Na zebraniu wyborczem nieobecny był Kruczewski z powodu choroby, a z 23
obecnych uczniów 12 głosów na prezesa otrzymał Tylkowski Wacław, 11
Barciński Zdzisław. Walka rozgorzała tak namiętnie, że niektórzy, jak np.
Milewski Zb., widząc, że ich kandydat nie przechodzi, chcieli z całego
zarządu zrobić parodię i proponowali do zarządu najsłabszych uczniów.
Zebranie przerwałem i odłożyłem na kilka dni. 15 marca, po uspokojeniu,
odbyło się zebranie, na którem stronnictwo Zb. Milewskiego spodziewało się
mieć teraz przewagę. Wziąłem od chłopców słowo, że będą głosować zgodnie ze
swojem imieniem. Przeszedł i tym razem na prezesa Tylkowski Wacław. Opozycja
przyjęła już obecnie ten fakt spokojnie. Pracę rozpoczęto od urządzenie Sali
szkolnej i pomocy koleżeńskiej słabszym uczniom.
Kradzież
W tych dniach miały miejsce dwa wypadki kradzieży: jeden do szafki
Rachalewskiego z kl. VI, w której trzymał prowiant przysłany z domu, drugi w
domu kapitulnym, skąd zabrano walizkę Sosińskiego z kl. V.
9 luty 1935 Samowolne opuszczenie lekcji
We wtorek 9 lutego opuścili samowolnie lekcję greki dwaj uczniowie kl. VI.:
Napiórkowski i Gerwel, przez co, stosownie do niedawno wydanego przepisu
wystąpili „ipso facto” ze szkoły. Za Gerwelem wstawiał się 11/4. Burmistrz
p. Myszczyński (chrzestny ojciec), a 12/4 był u ks. Dyrektora ojciec.
25/4.1935 Wyjazd ks. Kłapkowskiego
K. prof. Wł. Kłapkowski wyjechał na pogrzeb swojego proboszcza ks. Jakuba
Jazosza prob. w Komborni (diec. przemyska). Wrócił 2 maja.
5/5.1935. wycieczka
Dnia 5/5 B.R. wyjechała pod przewodnictwem p. prof. J. Wojtycha wycieczka
złożona z 22 uczniów do Warszawy – Górny Śląsk – Kraków – Częstochowa –
Warszawa – Sejny. Z profesorów wyjechał obok p. J. Wojtycha ks. K.
Roszkowski i ks. prof. St. Wierzbowski. Najwięcej, bo około 50% wyjechało
uczniów z kl. II.
13/5.1935. zgon marsz. Józefa Piłsudskiego
Rano przed lekcjami przyszła hiobowa wiadomość o zgonie pierwszego marszałka
Polski, Józefa Piłsudskiego. Ks. Dyrektor zarządził na pierwszej lekcji
krótką pogadankę w klasach o zasługach zmarłego i dwuminutowe milczenie. Na
boisku powiewa sztandar, wywieszony do połowy masztu. Marszałek umarł 12-go
maja o 20.45. Uczniowie ubrali portret Marszałka w Sali rekreacyjnej w
czarną krepę, a niektóre klasy, jak np. II w swej sali czarną krepą
udekorowali portret. W środę odbyło się uroczyste nabożeństwo w kolegjacie
za duszę Zmarłego, na którem byli obecni uczniowie, wojsko, urzędnicy i
publiczność. W całej Polsce nakazano uroczyste modły w piątek, gdy w
Warszawie odbędą się nabożeństwa żałobne. Dzień ten był wolny od nauki
szkolnej. O godz. 11-tej 17.V. ks. Dyrektor odprawił uroczystą Mszę św. a
ks. prof. St. Cybulski powiedział krótkie, ale podniosłe kazanie do wojska.
W kolegjacie prześlicznie ubrany był katafalk, wokoło którego trzymali wartę
oficerowie, podoficerowie i żołnierze. Po nabożeństwie odbył się pochód do
domu ludowego, gdzie złożono wieńce. Wieczorem w tym domu odbyła się
uroczysta akademja.
18.V.1935. Przyjazd J. Eks. Ks. bpa. St. Łukomskiego
Deszcz padał od rana. Nastrój w mieście był ciężki. Z jednej strony była
nakazana żałoba przez cały dzień, gdy na Wawelu składano zwłoki Marszałka, z
drugiej przyjazd Jego Ekscelencji ks. bpa. Ł ukomskiego pierwotnych planach
miał być wielką manifestacją a ks. Dyrektorowi bardzo na tem zależało.
Przyjazd nastąpił koło godz. 16-tej. Powitanie odbyło się stosownie do
życzenia ks. Biskupa, ze względu na żałobę narodową, przy bramie kościelnej,
a nie przy tryumfalnej. Z władz państwowych i wojskowych nie było nikogo.
Młodzież gimnazjum ustawiła się szpalerem od bramy kościelnej do wielkiego
ołtarza. W kazaniu J. Ekscelencja bardzo pięknie i ku wielkiemu zdumieniu
tych, którzy obawiali się wziąć udział w powitaniu przemówił o śp. Marszałku
Polski, zachęcając wiernych do modłów o spokój jego duszy.
19.V.1935 Wprowadzenie relikwij Św. Jana Bosko
W niedzielę, dnia 19 maja, przy pięknej pogodzie po nieszporach miała
miejsce podniosła uroczystość wprowadzenia relikwij św. Jana Bosko do
kaplicy gimnazjalnej z kolegjatu. W kolegjacie wygłosił bardzo ładne kazanie
okolicznościowe jeden z salezjanów z Różanegostoku, następnie J. Ekscelencja
pod baldachimem procesjonalnie przeniósł relikwie do kaplicy. Tu chór
gimnazjalny odśpiewał kilka okolicznościowych pieśni i wszyscy przytąpili do
ucałowania relikwij które później umieszczono na specjalnie urządzonym
ołtarzyku pod obrazem św. Jana Bosko. Wieczorem na cześć tego świętego
odbyłasię uroczysta akademia, na której przemawiał ks. dyrektor St. Pardo,
referat wygłosił p. prof. Józef Mraczewski, a na zakończenie przemówił J.
Ekscelencja, zaznaczając, że oddając relikwje świętego, wielkiego wychowawcy
do tego zakładu chce bardzo oddać wychowawców jak i młodzież, pod jego
szczególną opiekę.
20.V.1935. Matury piśmienne
W poniedziałek, 20 maja, rozpoczęły się pisemne egzaminy dojrzałości. Jako
delegat przyjechał tego roku p. Marian Pęczalski, prof. gimn. Mickiewicza w
Grodnie.
Kontakt poszczególnych klas ze szkołami powszechnymi
Pod koniec maja poszczególne klasy odwiedziły przydzielone im szkoły. Kl. II
była 28 i 29 w Głębokim Brodzie, kl. V 29 w Kuklach, kl. VI w Skustelach,
ponadto na wycieczce parodniowej była kl. I w Wigrach lekcje w tym czasie
szły bardzo kulawo.
25 – 26 maja Zawody lekkoatletyczne międzyszkolne
Tego roku na zawody lekkoatletyczne międzyszkolne przyjechali tylko
uczniowie z Augustowa. Na ogół siły były równe. Sejny miały przeważnie
miejsce pierwsze i czwarte, Augustów drugie i trzecie. Zwycięstwo Sejny
zawdzięczają koszykówce, którą wygrana z druzgocącą przewagą 50:5 Augustów w
tej konkurencji nie miał treningu.
Uroczystości w Sejnach
Z powodu śmierci pierwszego marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego,
honorowego obywatela miasta Sejn, odbyły się tutaj podniosłe uroczystości
żałobne. Rada miasta Sejn po uroczystym posiedzeniu wysłała do Prezesa Rady
Ministrów kondolencyjny telegram. W środę, 15 maja, zostało odprawione o
godz. 8-smej żałobne nabożeństwo, na którem uczestniczyły szkoły, wojsko i
urzędnicy. W piątek o godz. 11-tej, 17-go maja odbyło się drugie bardzo
uroczyste nabożeństwo żałobne. Po nabożeństwie odbył się żałobny pochód z
wieńcami przez ulicę miasta do domu Ludowego im. Józefa Piłsudskiego.
Wieczorem w przepełnionej po brzegi sali Domu Ludowego urządzono uroczystą
akademiję. Dnia 18 maja rozpoczęła się kanoniczna wizytacja parafji przez J.
Eksc. Ks. biskupa Dr. Stanisława Łukomskiego. Już od dłuższego czasu Sejny
przygotowywały się na tę uroczystość. Tak się niepomyślnie złożyły, że
termin przyjazdu był jeszcze objęty żałobą po śmierci marszałka Polski
Józefa Piłsudskiego. Z tej racji J. Ekscelencja zarządziłby powitania
uroczystego przy bramie nie było. W kolegjacie od ołtarza powitał
Arcypasterza miejscowy proboszcz ks. kan. W. Astasiewicz, J. Ekscelencja w
dłuższem przemówieniu, wygłoszonem z ambony do zebranych tłumów, zachęcił
wiernych do sumiennego spełnienia obowiązków religijnych, a nawiązując do
uroczystości żałobnych w kraju, podkreślił, iż przykład narodu polskiego
wielką wdzięczność śp. Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu za jego miłość i
pracę do Ojczyzny winien nas zachęcić do ofiarnej pracy dla
ojczyzny-królestwa niebieskiego. Polecił by wieczorem, w chwili składania
ciała Zmarłego na Wawelu uderzono w dzwony kolegjaty i zachęcił wiernych, by
w czasie modłów za zmarłego pomodlili się o spokój duszy, śp. Marszałka.
Następnie udzielił J. Ekscelencja Sakramentu Bierzmowania. W niedzielę,
19-go maja, odprawił uroczystą Mszę św. i udzielał w dalszym ciągu
Sakramentu Bierzmowania. Po majowym nabożeństwie odbyła się podniosła
uroczystość wprowadzenie do kaplicy zakładu św. Kazimierza relikwij św. Jana
Bosko. Podniosłe kazanie wygłosił ks. Marian Kubrycht salezjanin z
Różanegostoku. O godz. 20-tej odbyła się w zakładzie uroczysta akademja na
cześć św. Jana Bosko. Słowo wstępne wygłosił dyrektor gimnazjum ks. Dr. St.
Pardo, kilka pieśni wykonał chór gimnazjalny pod kierunkiem p. Bronisława
Jasionowskiego, referat p. T. „Metody wychowawcze św. Jana Bosko”
wypowiedział p. prof. Józef Moraczewski. Na zakończenie przemówił Jego
Ekscelencja, stawiając Świętego za wzór wychowawcom i młodzieży i oddając
cały Zakład po Jego szczególna opiekę. W poniedziałek 20 maja, rozpoczęły
się egzaminy dojrzałości. Do matury zasiadło 29 abiturjentów. Jako delegat
Kuratorjum przyjechał p. Marjan Pęczalski, profesor gimnazjum państwowego
im. A. Mickiewicza w Grodnie. Jego Ekscelencja złożył abiturjentom życzenia
pomyślnych wyników i cały dzień przeznaczył na wizytację szkoły W. K.
„Życie i praca” z dnia 2 czerw. 1935
Matura Ustna 3-6.VI.
Matura ustna rozpoczęła się w poniedziałek 3-go czerwca. Z 29 dopuszczonych
do egzaminów zdali wszyscy. Było trochę kłopotu z trzema: Burgielem,
Jacewiczem i Przestrzelskim, jednak wizytator przewodniczący nie był za
ścinaniem i mimo braków przeszli. Wielu zdało b. dobrze i chyba takiej
matury jeszcze nie było, a długo trzeba czekać na drugą taką. Najlepsi
uczniowie wybierają się przeważnie do Seminarjum duchownego. P. Mraczewski
pojechał do Wilna opieczętować matury. Rozdanie nastąpi w tych dniach.
10.VI.35 Rozdanie matur
W niedzielę dnia 10 czerwca odbyło się uroczyste rozdanie świadectw
dojrzałości. O piątej godzinie w sali teatralnej zebrali się absolwenci w
liczbie 27, bo dwóch wyjechało wcześniej: Zb. Zemło i W. Gołaszewski,
publiczność sejneńska, szczególnie sztab K.O.P.u. i młodzież gimnzjalna.
Uroczystość otworzył dłuższem przemówieniem do absolwentów ks. dyr. Dr. St.
Pardo. Poczem orkiestra odegrała hymn narodowy. W imieniu K.O.P.u. i
publiczności sejneńskiej przemawiał p. major Jan Wójcik gdy skończył
orkiestra odegrała pierwszą brygadę. Przemówienie p. Majora było,
nacechowane uznaniem dla absolwentów za ich pracę społeczną i wiarą, iż w
przyszłości potrafią tak pracować, by mogli oddać, „co cesarskiego
cesarzowi, a co boskiego Bogu”. W imieniu absolwentów bardzo ładnie
przemówił Paweł Olędzki. Po swoim przemówieniu ks. Dyrektor wręczył
świadectwa dojrzałości każdemu z absolwentów.
15.VI.35 koniec roku
13 czerwca odbyła się sesja klasyfikacyjna. Profesorowie przyszli na sesję w
wielu wypadkach z uzgodnioną opinią na specjalnym zebraniu. To znacznie
ułatwiło orientację. Na trudności natrafiono dopiero przy klasie VII, gdzie
procent uczniów słabych był bardzo wielki. Wiele przykrości miał również od
tej klasy p. Kowalski na gimnastyce, szczególnie brak karności wykazywał
Grabowski i Zienkiewicz. Nad Grabowskim debatowano coś z godzinę i
ostatecznie p. Kowalski ustąpił, lecz zaraz na drugi dzień spotkał się z
niesubordynacją. W sobotę 15 czerwca, o godz. 9-tej odbyło się nabożeństwo,
odprawiane przez ks. dyrektora St. Pardę. Po nabożeństwie i nauce w kaplicy
ks. Dyrektor zebrał uczniów na Sali i tam ich pożegnał. Następnie każdy
wychowawca klasowy udał się do swej klasy na rozdanie świadectw. Stosunkowo
mały procent otrzymał świadectwa, gdyż z powodu zaległości w spłatach wiele
świadectw zostało u ks. Prokuratora. Większość uczniów wyjechała zaraz do
Suwałk furmankami. W ten sposób odbył się cichy bojkot Żydów z okazji
wypadków grodzieńskich i suwalskich. Klasyfikacja najłagodniej przeszła w
kl. II i V. Najsurowiej w kl. VI i VII. Zakład oczyszczono również z
elementu gorszego i wielu uczniów dostało świadectw odejścia. To
„oczyszczanie ze śmieci” objęło nie tylko klasy niższe, lecz również VI i
VII. Opierając się również na dotychczasowym doświadczeniu postanowiono z
jak największą ostrożnością przyjmować uczniów do klas wyższych. Przekonano
się bowiem, że mało jest pociechy z tego wędrującego narodu. Przeważnie
wnoszą ferment i oddziaływują ujemnie, a pod względem naukowym maja ogromne
braki. Jeśli przychodzi chłopiec do klasy I powoli się wyrabia i wyniki są
dobre.
Sejny, „Życie i Praca”16.VI.35
Egzaminy maturalne w biskupim gimnazjum w Sejnach.
W biskupiem Seminarjum mniejszem i gimnazjum pod wezwaniem św. Kazimierza w
Sejnach w diecezji Łomżyńskiej odbyły się egzaminy maturalne. Stanęło do
nich 29 kandydatów i wszyscy egzamin zdali, większa część z wynikiem dobrym.
Egzaminom przewodniczył delegat Kuratorjum Wileńskiego. Gimnazjum Sejneńskie
na pograniczu litewskiem położone, uwzględniające wszystkie dziedziny
wychowania duchowego i fizycznego cieszy się wielkiem uznaniem władz
szkolnych i jak najlepszą opinią w całej Polsce, dzięki wytrawnemu
kierownictwu ks. Prałata Pardy, oddanej pracy profesorów pedagogów i
wysokiemu poziomowi naukowemu tego gimnazjum.
16.VI.1935. Ziemia na Kopiec Marszałka
Staraniem K.O.P. odbyła się w niedziele 16 czerwca uroczystość podjęcia
ziemi z pobojowisk o niepodległość Polski na kopiec Marszałka na Sowińcu pod
Krakowem. Równocześnie wieczorem miały być rozpalone ogniska na całej
granicy polskiej i odbyte odpowiednio okolicznościowe pogadanki do ludności.
W Sejnach ustawiło się wojsko i ludność w formie czworoboku na placu św.
Agaty koło godz. 8 wieczorem. Wszystkie organizacje zjawiły się ze
sztandarami. Z trybuny przygotowanej specjalnie przemówił ks. prof. Wł.
Kłapkowski, podkreślając znaczenie tej uroczystości jako faktu, mającego z
jednej strony wykazanie wdzięczności dla wodza narodu, a z drugiej
symboliczne wzięcie udziału w sypaniu kopca, który będzie miał dla
przyszłych pokoleń taką wartość historyczną, jaka ma dla nas kopiec Krakusa
i Wandy i Tadeusza Kościuszki. Pierwszy mówi nam o początkach Polski, drugi
oddaje cześć ostatniemu bojownikowi dawnej Polski, a ten stwarza epokę
Polski oswobodzonej. Następnie pochód udał się na ulicę Zawadzkiego, gdzie
podjęto ziemie z tego miejsca, w którem w r. 1919, w czasie powstania
sejneńskiego padł ugodzony litewską kulą por. Zawadzki. Stąd pochód udał się
pod las, gdzie przy palącym się stosie p. major Wójcik odczytał orędzie
Prezydenta Rzeczpospolitej o śmierci Marszałka i rozkaz dowódcy Korpusu
Ochrony Pogranicza. Tam odbyło się dalsze podjęcie ziemi z miejsca, gdzie
ginęli na szubienicy powstańcy 1863r. Ziemie zawiozła do Krakowa specjalna
delegacja z p. kapt. Jamką na czele.
Wakacje
Na wakacje rozjechali się częściowo profesorowie gimnazjum z Sejn. Ks.
Dyrektor wyjechał na kurację do Ciechocinka. Daj Boże, by wrócił zupełnie
zdrów, bo dużo jego zdrowia potrzebuje szkoła i społeczeństwo miejscowe. W
Sejnach pozostał p. prof. J. Wojtych, ks. prof. St. Cybulski i ks. prof. W.
Kłapkowski.
[Zdjęcie] klasa I 1934/5 z częścią personelu naucz. Siedzą: p. Dziubacki,
ks. Kłapkowski, p. Moraczewski, ks. Roszkowski.
[Zdjęcie] klasa II w r. 1934/35 Siedzą: p. Bittner, p. Moraczewski, ks.
Cybulski, p. Dziubacki, ks. Dyrektor St. Pardo, ks. Kłapkowski, ks.
Roszkowski, p. Wojtych, p. Kowalski.
9.VII.1935. Wyjazd Siostry Przełożonej
Dziś wyjechała siostra Aniela Stabryłówna, przełożona tutejszych sióstr od
dwóch lat. Po niej pozostaje w Zakładzie trochę zmian na lepsze. Ona bowiem
wywalczyła talerze do refektarza, gdyż przedtem chłopcy jedli zupę z misek,
wprowadziła wazy na zupę i zmieniła na lepsze wydawanie potraw. Przedtem
wydawano każdemu na talerz z kotła, który wnoszono do refektarza, ona
poleciła nakrywać stoły w ten sposób, że uczniowie wchodząc zastawali już na
stole wazy z zupą, mięso zaś w sosie w większych miskach, a dodatki na
półmiskach. To przyspieszyło znacznie obiad. Drugą sprawą, będącą również
zasługą tej siostry jest urządzenie szpitalika. Kupiono odpowiednia ilość
łóżek i nakryć i w ten sposób chorzy nie muszą przynosić ze sobą pościeli.
Mimo tych zasług uczniowie jej nie lubili, gdyż była nierówna i często
dawała się unosić nerwom.
Z objazdu Ziemi Suwalskiej przy opracowaniu „Ilustrowanego Przewodnika po
Suwalszczyźnie”. Jestem zachwycony urokiem prześlicznym tutejszego
krajobrazu i gościnności mieszkańców Suwalszczyzny. Przyszłość tej ziemi
leży w rozwoju turystyki i niewątpliwie każdy Polak powinien ją poznać i
poznawszy – pokochać.
30.VII.1935 Sukces Przysposobienia Wojskowego
Na obóz P. W. Wyjechało tego roku z naszego gimnazjum 19 uczniów. W obozie
P. W. Znajdowali się uczniowie całego pogranicza od Litwy aż na południe po
Zbrucz. Na zawodach w wieloboju największą konkurencje Sejnom, bo tylko
nasza szkoła reprezentowała rejon brygady Grodno, robili Podolacy, lecz mimo
tej walki udało się naszym uczniom zdobyć pierwsze miejsce. Dyplom otrzymany
brzmi „Zespół Junaków Hufców szkolnych Rej. P. W. Bryg. Grodno – zdobył w
międzyrejonowym wieloboju P. W. Pierwsze miejsce (10 punktów). Racki – Bur
30.VII.1935 W koszykówce zdobyli miejsce IV, w siatkówce V.
Rok [szkolny]1935/36
Początek tego roku przyniósł pewne innowacje, z których do najważniejszych
należy ta, iż przyjechał na prefekta do gimnazjum ks. Dr. Józef Wądołowski,
świeżo po studiach na wydz. Teol. W Warszawie. Początkowo jako dodatkowe
zajęcie otrzymał kaplicę, lecz po miesiącu nastąpiła zmiana. Ks. Wł.
Kłapkowski wziął kaplicę, a ks. Wądołowski dyżury podczas silentium w
internacie. Przez miesiąc brakowało ks. Wł. Kłapkowskiego i ks. St.
Wierzbowskiego, prokuratora, którzy wyjechali na miesięczną wycieczkę do
Ziemi Świętej. Wychowawstwo na terenie internatu sprawował przez ten miesiąc
p. prof. M. Dziubacki. Panowała wszędzie dyscyplina wojskowa. Szkoła
powiększyła się o jedną klasę przez stworzenie dwóch oddziałów klasy
pierwszej: „A” i „B”. Liczba ogólna uczniów wynosi 205, w internacie 130. P
prof. Wojtycha spotkał ciężki krzyż – dnia 14 paźdz. umarła mu w Warszawie
żona. Cios ten przeżyliśmy wszyscy bardzo dotkliwie. P. Wojtychowa znana
była nam od dziewczynki, odznaczała się zawsze wyjątkowa uprzejmością i
uczynnością; umarła niespodziewanie w chwili, gdy nowe życie miało przyjść
na świat. Dziecko żyje. R. in. P.
11/XI.35. Akademja
Uroczystość niepodległości na terenie Sejn wypadła tego roku poważnie. W
niedzielę dnia 10 list. Po sumie odbył się poranek dla ludu, po południu o
czwartej akademja w gimnazjum, a o 7.30 w koszarach dla wojska. W gimnazjum
uczniowie grali sztukę teatralną Andrzeja Oracza: „Szlakiem kompanii
kadrowej”. W sam dzień uroczystości tj. w poniedziałek uroczysta akademja
odbyła się w Domu Ludowym. Uczniowie grali tam znowu wspomniana sztukę,
żeńska drużyna harcerska dała dwie inscenizacje, śpiew chór Stowarzyszenia
Młodzieży Polskiej, a orkiestra K.O.P.u. Referat miał J. Moraczewski. Na
akademji w gimnazjum dobry referat p.t. „Udział młodzieży w walce o wolność”
wygłosił ucz. Kl. VIII. Kaź. Burakiewicz. Na początku roku szkolnego szkoła
miała dostojnych gości. W towarzystwie biskupa ordynarjusza przyjechał
nuncjusz apostolski F. Marniaggi. Oto ich podpisy.
20/XI.35.
W szkole nastrój bardzo miły. Młodzież pracuje z zapałem personel uczęszcza
nawzajem sobie na lekcje. Urządza się wiele lekcyj pokazowych. Zapał ogarną
wszystkich. Ksiądz Dyrektor wizytuje dość często i jest zadowolony, powiada
że jeszcze tak dobrego nastroju w szkole nie pamięta i boi się, by nie była
to cisza przed jakąś burzą. Wielu uczniów wykorzystuje wolny czas na pracę
ponadprogramową. Vol 1-XI został otwarty kurs języka francuskiego. Zebrał
się komplet tworzący jedną klasę. Uczęszczają uczniowie vol. II – VIII
klasy, tylko zdolni. Kurs prowadzi ks. Wł. Kłapkowski.
22 i 23/XI.36 Wizytacja szkoły
Wieczorem dnia 21 listopada przyjechał do Zakładu p. Wizytator E.
Rzeszowski. Jak każda wizytacja E. Rzeszowskiego, wielkiego przyjaciela
naszej szkoły tak i ta została powitana z dużą radością. P. Wizytator
Rzeszowski ma ten system, iż nie przyjeżdża, by kogoś na czymś „przyłapać”,
lecz nauczycielowi doradzić. Najwięcej też czasu poświęca nauczycielom
młodym. Obecnie interesował się wszystkimi, lecz szczególnie p. J.
Moraczewskim. Z klas wizytował przede wszystkim ósmą. Po skończonej
wizytacji zebrał całą rade pedagogiczną na konferencję, którą rozpoczął
słowami, iż z wielką przyjemnością bywa zawsze w Sejnach, gdzie młodzież
pracuje w specjalnych warunkach, mieszkając, bowiem w internacie, jest
poddana cały dzień wpływowi szkoły, a położenie w jakim znajduje się szkoła,
prawie wieś, sprawia to, że szkoła jest dla młodzieży największą atrakcją.
Podkreślił również wielką korzyść z systemu pracy nauczycielstwa na terenie
szkoły. Nauczyciel nie zrywa z końcem lekcji ze szkołą, lecz pod jego
kierunkiem uczniowie pracują, odrabiając lekcje. Na zakończenie Ks. Dyrektor
podziękował p. Wizytatorowi za rady i serdeczną życzliwość z jaką odnosi się
do szkoły.
1/XII.1935 Akademja listopadowa
Wieczorem o godz. 5-tej odbyła się akademia ku czci powstania listopadowego,
urządzona staraniem Kółka historycznego z następującym programem 1)słowo
wstępne X.Wł. Kłapkowski, 2)referat „Noc listopadowa w Warszawie wg. M.
Mochnackiego opr. K. Burakiewicz, kl. VIII. 3)deklamacja „Śmierć pułkownika”
A. Mickiewicza – Kościk kl. VII. 4)deklamacja „29 listopad” – Namiatkiewocz,
kl. VII. 5)Echo powstania listopadowego listopadowego sejneńszczyźnie – Ks.
Wł. Kłapkowski, 6)Przezrocza (..).
15.VII.35. Św. Mikołaj
W niedziele dnia 15 grudnia odbył się w Zakładzie tradycyjny św. Mikołaj.
Rodzice nadesłali dla wielu uczniów okazyjne podarunki. Zatrzymano również z
poza kurii pocztę. P. Dominet Warszawy, ojciec dwóch chłopców, przysłał
prócz podarunków dla swych synów 10zł. dla biednych uczniów dekoracje na
choinkę. Mikołajem był Przekop A. z kl. VII, senjor. Całość wypadła dobrze.
Rego roku jak i zeszłego uniknięto bolesnych wycieczek pod obozem niektórych
kolegów. Wiersz, jakkolwiek nie dokładnie ofiarowany miał w sobie parę
momentów dowcipnych. Odczytano również list kleryka Falkowskiego, absolwenta
Zakładu, z życzeniami okolicznościowemi. Dowcipne było ogłoszenie magistratu
w formie listy do mieszkańców pokoju nr. 4, w którem magistrat donosi, iż
robi prezent lokatorom tego pokoju w rocznem bezpłatnem dawaniu
elektryczności. Dowcip ten miał swe tło w tem, iż ks. Prokurator zażądał od
uczniów tej sypialni opłaty za elektryczność, ponieważ korzystają z
przywileju uczenia się w sypialni przy specjalnie większej żarówce i w
czasie, gdy wszyscy pracują w klasach.
21.XII.1935 Rozjazd na Święta
Dnia 21 grudnia zakończono pierwsze półrocze. Z powodu trudności
komunikacyjnych była tylko pierwsza lekcja. Początkowo uczniowie mieli
korzystać z autobusów miejscowych i auta ciężarowego K.O.P.u. W ostatniej
jednak chwili z otrzymaniem auta wojskowego powstały trudności. Trzeba więc
było zwolnić uczniów wcześniej, by autobus komunikacyjny mógł ich odwieść
między normalną jazdą. Część uczniów pojechała wprost na Grodno, część
autobusem o godz. 10 do Suwałk, a potem dalej na Łomżę, reszta wieczorem o
godz. 4 na stację kolejową w Suwałkach i z stamtąd dalej. Na kolacji zostało
już tylko trzech. Klasyfikacja tego roku wypadła dość łagodnie. W niektórych
klasach jest duży procent uczniów bez dwój. Do takich należy kl. VIII i III.
Najgorzej jest w kl. II, lecz praca tam jest bardzo trudna z powodu
przepełnienia. Klasy I-sze są dobre. Klasa I A. lepsza.
27-31/12.35 Rekolekcje dla S.M.P.
Podczas feryj świątecznych odbyły się w Zakładzie rekolekcje zamknięte dla
żeńskiego Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, zorganizowane staraniem ks. A.
Bargielskiego, wikariusza z Suwałk, dla dekanatu suwalskiego i sejneńskiego.
Dekanat suwalski przysłał druhny z następujących parafii. Pawłówka 2,
Jeleniewo 4, Filipów 4, Suwałki 11, Prudziszki 2, Biała Woda 1, Raczki 5.
Wszystkie te druhny mieszkały w Zakładzie, razem 29. Dekanat sejneński
reprezentowało stowarzyszenie miejscowe, z którego przychodziło na
rekolekcje 31. z Berżnik była również 1, mieszkająca na mieście. W zakładzie
prócz wymienionych mieszkała jedna panienka z Sejn, nienależąca do
Stowarzyszenia. Razem brało udział w rekolekcjach 62. Nastrój panował bardzo
dobry, milczenie było obserwowane wzorowo. Większą część czasu spędzały w
kaplicy. Po ćwiczeniach tylko wyjątki wychodziły. Dużo w pracy pomagała
siostra Marja. Ona prowadziła czytania duchowne i opiekowała się gorliwie
dziewczętami, mieszkającymi w Zakładzie. Kierownikiem rekolekcji był ks. Wł.
Kłapkowski.
Rok 1936
Wieczorem dnia 1-I-1936r. miały się rozpocząć rekolekcje dla Stowarzyszeń
męskich. Niedoszły jednak do skutku z powodu zbyt małej ilości zgłoszeń.
[Zdjęcie] Uczestniczki rekolekcji zamkniętych.
Zjazd po ferjach
9/I już od godziny 10-tej rano zjeżdżali się uczniowie z feryj świątecznych.
Jedni przyjeżdżali z Suwałk samochodami inni wozami. Za każdym transportem
coraz to gwarniej w Zakładzie. Przybyło również 3 nowych uczniów: Januszko
do kl. III, Przydacki i Świderski do kl. I Dziś w klasach nie brak było
nikogo, prócz tych, którzy są chorzy. Jest jednak obawa, że może wkraść się
jakaś epidemia do Zakładu. Powietrze jest niezdrowe, gęste mgły, pochmurno i
deszcze. Takiej zimy nikt nie pamięta.
Z personelu nauczycielskiego przyjechali wszyscy prócz p. Wojtycha, który ma
wrócić 12 – go b.m.
18-I-36 Uroczystość harcerska
Wieczorem o godz. 19.30 odbyła się miła uroczystość harcerska z okazji
złożenia przyrzeczenia harcerskiego nowych kandydatów drużyny gimnazjalnej i
szkoły powszechnej. Na uroczystość przybył p.prof. Pacyński z Suwałk. Sala
domu ludowego była przepełniona publicznością. Po przyrzeczeniu drużyna Tad.
Kościuszki (gimnazjalna) wykonała kilka obrazków scenicznych (skeczów),
przeplatanych śpiewami. Przygrywała orkiestra K.O.P.u.
19-I-1936 Z opieki nad szkołami powszechnymi
Klasa III, która ma sobie powierzoną opiekę nad szkołą w Głębokim Brodzie
(Frąckach), urządziła do tej szkoły wycieczkę. Wyjazd nastąpił o 12 – tej na
4 – cch saniach. Sanna była dobra. Niektórzy uczniowie jechali na nartach za
saniami. Kolo Frącek w lesie, w czasie gdy padał gęsty śnieg, spotkało nas
kilku chłopców szkolnych, którzy wyszli naprzeciwko. Na miejscu uczniowie
gimnazjum przygotowali w bocznej izbie choinkę udekorowaną ołówkami,
piórami, gumkami, zeszytami i słodyczami, poczem przy śpiewie kolęd wznieśli
ją uroczyście do sali szkolnej, gdzie zebrała się długo przedtem młodzież
szkolna. Choinkę powitano oklaskami. Rozpoczęły się wspólne kolędy. Potem
fotografia. Stoły były nakryte obficie pączkami. To było przyjęcie dla
gości. Uczniowie dzielili się własnemi zapasami z dziećmi. Następnie
gimnazjaliści wykonali dla dzieci i ludności zgromadzonej kilka wesołych
skeczów, a dziewczynki popisywały się deklamacjami i śpiewami. Ludność brała
udział w chóralnym śpiewaniu kolend. Rozstanie było serdeczne i miłe. P.
Dymosławska, kierowniczka szkoły, pracuje w szkole i poza szkołą z
nadzwyczajnem poświęceniem. Jest to nauczycielka pełna ideału.
[Zdjęcie] Piętnastka internistów klasy VIII na spacerze w borku 12-I-1936
Akademia w rocznicę powstania styczniowego 26/I 1936
W sobotę dnia 25/I 36 uczniowie gimnazjum grali dla żołnierzy w koszarach z
okazji rocznicy powstania styczniowego sztukę teatralną Adama Staszczyka:
„Dziesiąty Pawilon”. W niedzielę odbyła się z tejże okazij akademja o godz.
17 –tej dla uczniów, a o 19.30 dla zaproszonych gości. Na akademję złożyły
się: 1) słowo wstępne ks. prof. Wł. Kłapkowskiego, 2) chór gimnazjalny
odśpiewał kilka pieśni obozowych z czasów powstania, 3) Święcicki Eug, ucz.
Kl. VIII wygłaszał referat pt. Marszałek Piłsudski a rok 1863, 4)
wyświetlenie klisz powstania podczas odczytywania mowy Mamczta Wandalli o
śmierci Romualda Traugutta (gazeta Polska 23/I 36 nr 23, str. 3), 5)
odegranie Dziewiątego Pawilonu. W rolach występowali: Konrad – Przekop Aut,
kl. VIII, Ludwika – Paciubanisówna Janina, Żandarm – Burewski Kazim.VII,
Kryłow – Waczyński Stan. VIII, Oficer – Poobroza Jan. Kl. VIII, Żołnierz -
Szymborski Jerzy VII. Uroczystość była urządzona staraniem kółka
historycznego. (...)
26/I/II 36 Stos. pol – lit.
W niedzielę dnia 26/I 36 odbył się po nabożeństwie (sumie) na placu św.
Agaty wiec protestacyjny przeciwko prześladowaniu Polaków na Litwie.
Przemawiał p. prof. J. Moraczewski. Echa tego wiecu dały się zauważyć w
tygodniu. Ludność miejscowa polska .....................stale na
„uprzywilejowaniu” stanowisko litwinów w kościele. Niepodobna się wielu, iż
w czasie prześladowania polaków na Litwie, tutaj mają kazanie po litewsku,
nabożeństwa dodatkowe i co niedzielę o 7 – mej Mszę św. Na której śpiewają w
swoim języku religijne pieśni. Wskutek poruszenia na wspomnianym wiecu
ucisku litewskiego, gorętsi patrioci postanowili demonstrować w kościele 2
lutego w niedzielę w czasie nabożeństwa litewskiego śpiewać po polsku. Ks.
Dyrektor wzywał 31/I prowodyrów i zobowiązał ich, by podobnych awantur nie
wszczynano.
Kółko klasyczne
Tego roku powstało kółko klasyczne pod opieką ks. prof. Roszkowskiego.
Zebrania są urozmaicane odczytami, deklamacjami i obrazami. Do kółka
zapisało się b. Dużo uczniów z różnych klas. Opiekun kółka oddaje się tej
pracy z zapałem.
2/II 36 Zawiedzione zawody
Zapowiedziane zawody hokeyowe na lodowisku gimnazjalnem nie odbyły się z
powodu odwilży. Czas dobry na zawody kajakowe. W kościele żadnych awantur
nie tylko; posterunki żandarmenji i policji stały w pogotowiu.
9/II 36
Rocznica odzyskania morza. Zawody
Celem uczczenia rocznicy odzyskania morza harcerze wyjechali z akademją
wczoraj tj. w sobotę, do Gib, a dziś zaraz po sumie odbył się poranek dla
ludu, na którym słowo wstępne wygłosił p. mjr. Jan Wójcik, a dalsze części
zapełniły śpiewy, deklamacje itp. harcerskie. O 3.15 po poł. harcerze dawali
w rozszerzonym programie akademję dla żołnierzy w koszarach. Wieczorem
odbyła się podobna uroczystość zorganizowana staraniem koła historycznego.
Wczoraj wyjechali również uczniowie w liczbie 10 do Suwałk na zawody ping
pongowe z tamtejszem gimnazjum. Na miejscu odbył się na lodowisku
gimnazjalnem mecz hokejowy między KL. III i VI z wynikiem 3:2 na korzyść kl.
VI. W Suwałkach przegrana. Ping Pong 4:3 na korzyść Suwałk, siatkówka 16:14
również na korzyść Suwałk.
14-15 II 36 Wizytacja szkoły
W czwartek 13 lutego w południe przyjechał do szkoły p. wizytator E.
Rzeczowski. Wizytował szkołę przez dwa dni: 14 i 15 zwracając uwagę
przeważnie na pierwszą klasę. Zauważył szczególne braki w wypracowaniach
piśmiennych z jęz. Polskiego i łacińskiego. W sobotę na szóstej lekcji do
uczniów miał pogadankę o współdzielczości p. kpt. Cz. Janika. Na ten temat
przemówił również p. Wizytator. Po obiedzie odbyły się popisy łyżwiarskie na
lodowisku gimnazjalnem. Po tej imprezie o godz. 4 – tej p. Wizytator
odjechał.
15-16 lut.1936 Uroczystość papieska
Ku uczczeniu 14 –tej rocznicy koronacji papieża Piusa XI uczniowie gimnazjum
przygotowali przedstawienie na podstawie sztuki Omarisa: „ Za Boskiego
Króla”, dramat w IV aktach osnuty na tle prześladowania Kościoła w Meksyku.
W sobotę dnia 15 lutego wieczorem grano tę sztukę dla gimnazjum: wojska, w
niedzielę po obiedzie wystawiano jeden, czwarty akt dla ludności wiejskiej
na poranku w domu ludowym, a wieczorem o 19.30 odegrano całość dla gości z
miasta za biletami. Tu spotkał artystów wielki zawód – gości było bardzo
mało, kasa wynosiła 59 zł, ledwie na pokrycie kosztów. Dochód był
przeznaczony na biedne szkoły powszechne. W okolicy, niestety cały trud, a
był to trud bardzo ciężki, na darmo. Nie możem wytłumaczyć tej abstynencji
społeczeństwa. Może było mało reklamy, gdyż nie rozesłano imiennych
zaproszeń, do czego tu się przyzwyczajeni, może bilety były zbyt drogie od
50 gr. – 2 zł, a może religijna treść nie była zbyt nęcąca. Żal mi było
uczniów, którzy włożyli dużo pracy i grali dobrze.
16.II/36 Mecz hockeyowy
W niedzielę popołud. Odbył się na lodowisku gimnazjalnem mecz hockeyowy
między kl. III a reprezentacja gimnazjum, uwieńczony zwycięstwem kl. VIII
4:2
20.II.36 Tłusty czwartek
Podobnie jak w latach poprzednich tłusty czwartek uczczono „bałaganem”. Na
korytarzu rano zrobiono barykady, a w klasach uczniowie porozumiewali się
klasa z klasą. Wieczorem przy kolacji grała orkiestra K.O.P.u, uczniowie
gościli profesorów i tak przy muzyce i śpiewie spędzono przyjemnie tłusty
czwartek.
[Zdjęcie] „Pączek”
fragment zabawy tłustoczwartkowej
Zakończeniem zabawy tłustoczwartkowej była fotografia przy stole kl. VIII z
ks. Dyrektorem i profesorem p. Wojtyckim, Wędołowskim i Wł. Kłapkowskim.
Inni zaproszeni z personelu nie chcieli wziąć udziału.Ks. prof. K.
Roszkowski urządził dla całej klasy (VIII) ostatki 25/II w tłusty wtorek.
Całe przyjęcie z „pączkiem” odbyło się w wieczornych godzinach w sali kl.
VIII.
[Autograf] Ks. Roszkowski 29/II 36r
27-29/36 Rekolekcje
W środę popielcową dnia 26/II rozpoczęły się nabożeństwem wieczornem i nauką
wstępną rekolekcje wielkopostne. Prowadził je ks. J. Roszkowski, prefekt
gimnazjum w Suwałkach. Zakończono je w sobotę uroczestem „Te Deum”
5-7/III 36 Awantura kl. VII
W środę dnia t marca p. prof. J. Mraczewski kazał wyjść z klasy za
aroganckie zachowanie się Przekopowi. W czwartek, gdy się to powtórzyło za
Przekopem wyszła cała klasa. Była to demonstracja bardzo przykra dla szkoły
i profesora. W sobotę ks. Dyrektor zwołał na omówienie tej sprawy sesję, na
której postanowiono dać Przekopowi świadectwo odejścia. W niedzielę po
nabożeństwie zebrał ks. Dyrektor klasy wyższe III-VIII w sali rekolekcyjnej
i tam wyraził wobec wszystkich swój żal gorszącego się zachowania klasy III.
Przypomniał im, iż naturalnym pośrednikiem pomiędzy uczniami i profesorem w
chwili niepowodzeń jest wychowawca klasy lub dyrektor. Cała demonstracja
zrobiła ogromne wrażenie. Ks. Dyrektor był bardzo przejęty, kiedy fizycznie
i duchowo i ogół uczniów okazał mu bardzo dużo współczucia. Klasa VII
zrozumiała również, iż ten w ich zrozumieniu demonstracyjny dowcip wywołał
takie dla nich i dla ks. Dyrektora przykre momenty.
7-8.III 36 Zawody ping pongowe Sejny – Suwałki
Na zawody ping – pongowe (rewanż) przyjechali uczniowie z Suwałk z
nauczycielem wychowania fizycznego. Pierwsze rozgrywki były w sobotę,
podwójne w niedzielę. W obydwóch nasi uczniowie przegrali.
Chlebus Edw. swnjorem
Po wyjeździe Przekopa Aut. senjorem został Chlebus Edward, uczeń kl. VII.
Jest to dobry uczeń i bardzo solidny. Jest nadzieja, że będzie umiał dobrze
reprezentować Zakład. Przekopa zamianowano senjorem w nadziei, że ten dowód
zaufania podniesie go wewnętrznie i zmusi do rygoru względem siebie.
18/3/36 Wyjazd kl. IA do Macharc
W środę wyjechała kl. IA ze swoim wychowawcą p. prof. J. Wojtychem do
Macharc z odwiedzinami do szkoły, którą się kl. IA opiekuje. Zabrano na
prezenty: piłkę, siatkówkę, 20 m perkalu na sukienki dla dziewcząt i
cukierki. Wrócili pod wielkim wrażeniem nędzy, panującej wśród ludności tych
leśnych wsi. Dzieci bose, obdarte, zgłodniałe, bułka byłaby dla nich wielkim
prezentem.
27/3 1936 antysemityzm
Wśród uczniów atmosfera antyżydowska. Wytworzyła ją sprawa uboju rytualnego
w sejmie. Od kilku już dni uczniowie zaczęli reagować na kupowanie mięsa od
Żyda dla zakładowej kuchni. Wczoraj wieczorem odbili specjalne ulotki. Jedna
z nich przedstawia u góry zakład, a u dołu dwóch żydów: żeraka sejneńskiego
Szymańskiego i Icka z dorżniętym cielęciem. Podpis: Szumeński: „ Nu, Icek
zaniesz ta padlina do klasztor dla pan ksiądz, żeby te chlapaki miały cze
jeszcz”. Druga przedstawia granice Polski objęte pajęczyną, na której siedzi
tłusty pająk z głową żyda. Napis: „Polacy! Uwolniliście z pajęczej sieci
swój kraj! .....................sklepy i firmy”
[Autograf] Ze szczerą wdzięcznością za niezwykle miłą i serdeczną gościnność
Trzecia ulotka przestawia Polskę w postaci niewiasty w koronie królewskiej
oplecioną pazurami mątwy – żyda. Podpis: „Polacy! żydowska mątwa wysysa
naszą krew. Niech każdy z nas walczy z nią wytrwale, kupując u Polaków. Swój
do swego po swoje” Ksiądz dyrektor wydał w związku z tem kurendę, w której
potępił szerzenie szowinizmu mniejszościowego, a zachęcił uczniów do
okazania zrozumienia dla naszej niezależności gospodarczej w popieraniu
organizującej się na terenie szkoły spółdzielni uczniowskiej.
[Rysunek] Polacy Żydowska Mątwa Wysysa Naszą Krew Niech Każdy Z Nas Walczy Z
Nią Wytrwale, Kupując U Polaków. „ Swój Do Swego Po Swoje” Jedna z ulotek
uczniowskich
Konferencja okresowa 2/4 1936
Obecna konferencja okresowa odbyła się w atmosferze wzmocnionych wymagań. W
niektórych klasach liczba dwój z jednego przedmiotu przekroczyła 50%. Do
takich należy szczególnie język łaciński i niemiecki. Chłopcy nie mają zbyt
wielkiej ochoty jechać na święta.
Powiększanie boiska
P. prof. Kowalski wysunął potrzebę powiększenia obecnego boiska szkolnego.
Postanowiono przedłużyć je przez zajęcie trawnika aż do ścieżki koło samego
zakładu. Drzewka owocowe przeniesiono, a uczniowie przeprowadzają plantacje
terenu.
[Zdjęcie] Ping pong Sejny-Suwałki 7-8/3 1936
[Zdjęcie] 5/4 1936 Grupa małych gości – szkolne dzieci z Lasanki u uczniów
klasy ósmej
15/4 36 Wyjazd ks. Dyrektora na kurację
Dziś rano wyjechał na kurację ks. Dyrektor. W Warszawie ma się dowiedzieć o
terminie matur. Jeżeli matury będą przyspieszone, wróci zaraz oddając
kurację, jeśli termin matur nie ulegnie zmianie w stosunku lat poprzednich,
przeprowadzi sobie kurację 3 tygodniową.
Początek kwartału 16/4 36
Początek 4-go kwartału rozpoczyna się po świętach kulawo. Ks. Dyr. wyjechał,
p. Moraczewski ma urlop, p. Dziubacki przedłużył sobie, p. Kowalski wyjechał
na kurs do Grodna. Nie ma kto prowadzić łata jak można. Dyrektora zastępuje
ks. Wł. Kłapkowski. Kwartał rozpoczęto po świętach z jednodniowem
opóźnieniem spowodowanym zbyt krótkich feryj świątecznych i dużego procentu
chłopców (...) z dalekich stron.
22/4 36 manifestacja antyżydowska
Nad wieczorem, dnia, 22/4 36 gdy uczniowie zobaczyli żyda z mięsem na
dziedzińcu Zakładu zaczęli w niego rzucać z piętra staremi książkami,
butami, czem kto mógł. Przestraszony koń uciekł w stronę lodowni wozem, mały
żydek coś oberwał i zaczął wrzeszczeć, a stary nie wiedział co robić, a w
końcu wsiadł na wóz i uciekł do miasta. Gromady uczniów z okien wołały
„zabierz ze sobą tę padlinę”
[Zdjęcie] Wielki przyjaciel szkoły Dr. H. Sienkiewicz z Rodziną u nas
[Zdjęcie] kontemplacje z ogrodu
[Zdjęcie] Tu się modlimy „kaplica” z (...)
Antysemityzm
W kilka dni po obrzuceniu żyda Szymańskiego staremi książkami, gdy znowu
zobaczyli go uczniowie na podwórzu z mięsem, posypały się na niego kamienie.
W tym wypadku demonstrowała kl. III, a szczególnie Milewski Zbigniew,
Bielecki Tadeusz i Laskus Andrzej. Celem stępienia ostrza temu źle
zrozumianemu antysemityzmowi dyrekcja gimnazjum wezwała rodziców więcej
winnych uczniów. Ogromnie strapił się ojciec Milewskiego.
Kort tenisowy i boisko gimn.
P. prof. Kowalski prowadzi bardzo intensywne roboty przy budowie kortu
tenisowego i rozszerzenia boiska. Sprowadzono do kortu specjalistów z
Grodna, którzy mają ukończyć pracę do 12 maja. Dużo trudu włożono w
wykarczowanie drzew i zrównaniu terenu.
2.5.1936 Sejny – Macharce
W sobotę dnia 2 maja p.prof. Wojtych urządził z kl. I A wycieczkę do
Macharc. Chłopcy zawieźli „gościńca” z bułek zaoszczędzonych na drugim
śniadaniu. Zrobiono też przy tej okazji kilka zdjęć fotograficznych.
[Zdjęcie] Szkoła powsz. w Macharcach
[Zdjęcie] kl. IA z dziećmi szkoły w Macharcach
3.5.36
W święto narodowe 3 – go maja po nabożeństwie w kościele młodzież wzięła
udział w defiladzie, po której zaproszeni goście przybyli na uroczystą
akademję, urządzoną staraniem sodalicji marjańskiej ku czci Królowej Korony
Polskiej.
Po południu odbyły się biegi. Zwycięzcą został Tomkiewicz z kl. II o 3 –
ciej
( 15 – tej) G.K.S rozgrywało mecz w piłkę nożną z klubem sportowym K.O.P.
Wynik 5:3 na korzyść K.O.P.u
św. Stanisław 8.5.36
W uroczystość św. Stanisława pod nieobecność ks. Dyrektora – solenizanta
lekcje odbywały się normalnie, tylko na drugiej lekcji cała szkoła wzięła
udział w nabożeństwie w intencji ks. Dyrektora. Do Tuskowca wysłano przedtem
listy i depesze tak od poszczególnych klas (...) od całej Rady
Pedagogicznej. Uroczyste powinszowanie odbędzie się w niedzielę 10b.r. po
przyjeździe ks. Dyrektora.
[Zdjęcie] 3. V. 1936
9.5.1936 Wyjazd delegacji do Wilna
Na uroczystości przeniesienia serca marszałka Józefa Piłsudskiego i zwłok
jego matki z kościoła św. Teresy w Wilnie na cmentarz na Rossie jako
reprezentacja szkoły wyjechali: ks. Wł. Kłapkowski z 3 uczniami Adolfem
Pogorzelskim, Gosiewskim Janem i Wmótowskim Bolesławem. Delegacja udała się
do Wilna 9 maja ze sztandarem szkolnym i wróciła 14 t.m. w przejeździe przez
Grodno zwiedzono zamek, wykopaliska koło zamku, kościół garnizonowy, fosę i
dom E. Orzeszkowej. W Wilnie otrzymała zakwaterowania w Seminarium
nauczycielskiem na ul. Ostrobramskiej. Dnia 10 maja razem z delegacjami
innych szkół brała udział w nabożeństwie odprawianym w Żuławie, 11 złożyła
kwiaty na grobach poległych o Wilno wr. Spoczywających na Rossie, a 12
przyglądała się z sąsiedniego wzgórza, vis. a vis Rossy całej uroczystości.
Miejsce miała b. dobre i każdy szczegół mógł być dobrze widoczny. Dokładnie
chłopcy widzieli msze, trumnę, biskupa Giwlinę, arcybiskupa
Jałbrzykowskiego, Prezydenta, żonę marszałka z córkami i przedstawicieli
rządu. Dziwili się niektórzy, że ci wielcy ludzie podobni do innych. W
wolnych chwilach chłopcy zwiedzali Wilno pod kierunkiem specjalnych
przewodników. Pogoda dopisywała przez cały czas, a wiosna prześlicznie
ustroiła. (...).
16-17.5.36 Zawody sportowe międzyszkolne
16 maja rozpoczęły się na boisku gimnazjalnem międzyszkolne zawody sportowe,
w których wzięli udział uczniowie trzech gimnazjów: Augustowa, Sejn, Suwałk.
W pierwszym dniu zawodów prowadzą Sejny, za Sejnami Augustów, Augustów na
trzecim miejscu Suwałki. W drugim dniu zawodów okazało się, iż walka o
miejsce pierwsze będzie miedzy Augustowem a Sejnami ponieważ Suwałki zostały
daleko w tyle. Po przegranej w siatkówkę nauczyciel wychowania fizycznego z
Suwałk p. Sypała chciał już swoich zawodników wycofać. Uległ jednak
perswazjom i brali udział do końca. Zwyciężyły Sejny przewagą 3 punktów nad
Augustowem, zdobywając statuetkę po raz trzeci.
[Zdjęcie] Skok wzwyż 17/V.36.
18/V.36. Kurpiowskie Wesele
Wczoraj przybyła do Sejn trupa aktorów kurpiowskich, która odegrała 19/V.36.
w sali K.O.P.u. sztukę teatralną: ”Wesele na Kurpiach”. Uczniowie zobaczyli
piękny obraz zwyczajów regionalnych. Nadzwyczajnie pięknie prezentowały się
stroje kurpianek. Dużo uroku miały w sobie również tańce i pieśni. W
melodiach pieśni przebija się smutek wschodni, tańce są pełne temperamentu.
Z trzech części: swaty, wesele i oczepiny, najpiękniejszą była ta trzecia.
Ganianie w koło stołu przywoływało burzę oklasków. Na zakończenie odśpiewano
pieśń „Co widziano na pogrzebie Marszałka”.
[Zdjęcie] Wesele na Kurpiach.
[Zdjęcie] Z wycieczki do Macharc
[Zdjęcie] Drużyna sejneńska i augustowska 17/V.1936.
[Zdjęcie] Z wycieczki kl. I A do Macharc
18.19.20/5.36. Piśmienny egzamin dojrzałości
Podobnie jak w latach poprzednich, tego roku wyznaczono dla naszej szkoły
drugi termin do egzaminu dojrzałości. Do egzaminu piśmiennego zasiadło 19
abiturientów. Przewodniczącym jest p. W. Pelc, dyrektor Sem. Naucz. Z
Grodna. Prace piśmienne z historji wypadły dość dobrze, tematy były dogodne.
Z historii pisze 12, z jęz. Pol. 7. jęz. Niemiecki obrało 3, łaciński 16.
podobne rozbicie nastąpiło również między matematyka i fizyką na korzyść
fizyki. Najsłabiej wypadły prace z jęz. Łacińskiego. Test był trudny i
niejasny. Czy wszyscy pójdą do egz. ustnego, jeszcze nie wiadomo. Pewne
decyzje zależeć będą od Przewodniczącego.
Z opieki nad szkołami. Kl. I B 2.V.36. odwiedza szkołę w Lasance
[Zdjęcie] Szkoła w Lasance
[Zdjęcie] kl. I B w drodze do Lasanki
[Zdjęcie] Zbratanie w Lasance
18 maja 3-go czerw. Egzamin dojrzałości
Początek egzaminów dojrzałości w terminie drugim wyznaczono tego roku na 18
maja. W tym dniu pisano z historji i jęz. pol., 19-go z łaciny i niem., a 20
z matematyki i fizyki. Przewodniczącym egzaminów był p. Wacław Pelc,
dyrektor seminarium nauczycielskiego w Grodnie. Z 24 uczniów w kl. VIII do
egzaminu dojrzałości dopuszczono 19-tu. Po piśmiennym odpadło 5-ciu, a na
ustnym 1. w ten sposób matury otrzymało 13-tu. Przewodniczący nie pozostawił
miłych wspomnień po sobie. Człowiek młody, arbitralny. Zwracało uwagę jego
negatywne ustosunkowanie do praktyk i zagadnień religijnych.
7-12 czerw. Wycieczka kl. III do Wilna
X. prof. Wł. Kłapkowski urządził tego roku wycieczkę do Wilna i Trok z kl.
III. Wyjazd nastąpił 7 tj. w niedziele rano po mszy św. Autobusem do Suwałk,
a z stąd już pociągiem już pociągiem do Grodna, gdzie była 3 godzinna
przerwa, i do Wilna. W Grodnie zwiedzono dom Orzeszkowej, zamek, kościoły i
ogólnie zleciały trzy godziny wykorzystano bardzo dobrze. Przyjazd do Wilna
nastąpił o 17 wieczorem. Zakwaterowanie było na ul. Ostrobramskiej 9 w gim.
białoruskiem. Śniadania i kolacje urządzano sobie w schronisku, a z obiadów
korzystano w mensie akademickiej na ulicy Wakszta. Przewodniczył wycieczce i
oprowadzał po Wilnie ks. Wł. Kłapkowski.
Zdjęcie: Grupa maturzystów z ks. prof. Roszkowskim
Całość wycieczki wypadła bardzo dobrze. Cały program wyczerpano w 100%. Na
………………….. o kościele miał wykład ks. Dr. Śledziewski. W Ostrej Bramie
uczniowie 8-go czerw. Przystąpili w czasie Mszy św. do Komunji św. Zapoznali
się z najważnieszemi Kościołami, miastem, uniwersytetem, muzeum Tow. Przyj.
Nauk, byli 2 razy w teatrze, raz na komedii: „świerszcz za kamieniem”, drugi
raz na operze: „Hrabina Marica”. Większe uznanie uzyskała ta druga. Podobały
się też na ogół Werki i Kalwaria a szczególnie Troki. Do Trok wyjechali
uczniowie już w drodze powrotnej w ten sposób, że w czwartek po procesji
Bożego Ciała odjechano Lux Torpedą do Laudwarowa a z stąd na na piechotę do
Trok 8 km.W Trokach podziw wywołały śliczne jeziora i stare zamki, po
których oprowadzał nas stary, oryginalny dozorca, dyskutujący stale z
teoriami uczonych. Głównie nie mógł się pogodzić z tem, że przewodniki
podają 4 baszty, gdy jest tylko trzy i o jednej od zamku obstawał, że to
jest wędzarnia a nie, jak twierdzą uczeni inżynierowie, łazienka. Na
poparcie swych twierdzeń pokazywał znalezione w tej sali kosteczki różnych
ptaków tam znalezione.
[Zdjęcie] W drodze do Werek.
Na „Panu Tadeuszu” fot. Rozemblicki kl. III.
Z Trok późnym wieczorem wypłynęli uczniowie łodziami do Żydziszek (6 km), a
stąd piechota do Landwarowa. Zwiedzenie stacji hydrobiologicznej kościoła i
wylęgarni. W Wigrach wyczerpano program wycieczki. Chłopcy skorzystali b.
dużo pod wieloma względami i czas na wycieczkę był wybrany szczęśliwie.
Pogoda dopisywała nam przez cały czas, dopiero na odcinku Wigry-Sejny
skropił nas deszcz.
[Zdjęcie] Wycieczka z Sejn i Suwałk. W oczekiwaniu na ks. Dz.
Śledziewskiego.
[Zdjęcie] Z ks. Śledziewskim przed kościołem.
Rok szkolny 1936/37.
Dnia 3 września rozpoczął się rok szkolny uroczystym nabożeństwem w kaplicy
gimnazjalnej. Obecni byli wszyscy profesorowie z wyjątkiem ks. Wł.
Kłapkowskiego, którego prace naukowe zatrzymały jeszcze na dzień w
Warszawie. Po nabożeństwie ks. Dyrektor miał wstępną konferencję do
wszystkich uczniów na Sali teatralnej, w której zachęcił do pracy i
zapowiedział, iż tego roku nie będzie się zostawiać w klasie na drugi rok,
ale niedbali uczniowie będą usuwani w ciągu roku ze szkoły. Wykreślił też
program prac, między którymi znalazła się również budowa basenu kąpielowego.
Rok szkolny otwarto przy 250 uczniach rozmieszczonych w klasach: I A, I B,
II A, II B, III, IV, VII i VIII. Wychowawstwa rozdzielono I A ks.
Wędołowski, I B p. Bittner, II A p. Wojtych, II B ks. Roszkowski, III p.
Moraczewski, IV ks. Kłapkowski, VII p. Dziubacki, VIII ks. Cybulski. Przybył
tego roku nowy nauczyciel do robót p. Kononowicz. Cały zakład jest
odmalowany wewnątrz, korytarze olejną farbą. Zrobiono też nowe klasy przez
wyjęcie kilku ścian. Całą tą pracą kierował przez wakacje Ks. Dyrektor,
który z tego względu nie wyjeżdżał nigdzie z Sejn. Budowano też ubikacje i
natryski z umywalniami. Te jednak z początkiem roku nie zostały ukończone i
dla uczniów wybudowano tym czasem w ogrodzie „Pohulankę”. Pogoda panuje
piękną, więc niewygoda nie daje się odezwać.
17/IX 36. wycieczka do Gib
Korzystając z pięknej, jesiennej pogody urządzono jednodniową wycieczkę
całej szkoły do Gib nad jezioro. Pluton rowerzystów pojechał szosą.
Piechurzy przez Posejankę krótszymi drogami. Obiad przywiózł woźny.
Wieczorem, w radosnym nastroju odbył się powrót.
[Zdjęcie] Fotografia przedstawia grupę personelu nauczycielskiego na
polanie: ks. Cybulski, p. Bittner, X. Wędołowski, p. Kowalski, X.
Roszkowski, stoją X. Kłapkowski i p. Moraczewski.
Pełen głębokiego podziwu dla pracy gimnazjum sejneńskiego Ludomir Rubenf
Red. Expresu Porannego z Warszawy 21/IX 1936r.
Wycieczka na wystawę 6-9/ X.
We wtorek rano, dnia 6 pazdź. wyjechała wycieczka złożona z 80 uczniów pod
przewodnictwem p. prof. Wojtycha, ks. Wędołowskiego i p. prof. Koronowicza
na wystawę metalową i elektrotechniczna do Warszawy. Równocześnie wyjechał
również na pogrzeb swojego ojca p. prof. Kowalski, a p. prof. Moraczewski
zachorował. W zdekompletowanych klasach zorganizowano lekcje w ten sposób,
iż połączono kl. I A i I B, II A i II B, III i IV, VII i VIII, i ułożono na
te dni specjalny czterogodzinny rozkład lekcyj.
Kłopot z ubikacjami
W październiku zostały ukończone nowe ubikacje i rozpoczęto je
wykorzystywać, jednak wynikła nowa trudność – zabrakło wody. Studnia w
wirydarzu okazuje się niewystarczająca. Na drzwiach wejściowych do ubikacji
wisi karta: „Korzystanie z ubikacji, aż do odwołania surowo wzbronione”. Ks.
Prokurator myśli o (budowaniu) wierceniu nowej, głębokiej studni, lub
pompowaniu wody z rzeki. W związku z tym stoi również trudność utrzymania
czystości w gmachu, chłopcy biegają po błocie do „Pokulanki” noszą błoto na
butach do zakładu, a butów im zdjąć nie można, gdyż wychodzenie w pantoflach
jest niemożliwe.
1/X 36.
Dziś kaplica zakładu otrzymała piękne chodniki sznurkowe. Wyglądają bardzo
efektownie.
Kursy dla nauczycieli
W październiku był na kursie dla nauczycieli geografii p. prof. Wojtych w
Wilnie, dziś (1/XI) wyjechał na podobny kurs nauczycieli robót ręcznych p.
Kononowicz również do Wilna na cztery dni.
Ucieczka uczniów z internatu na miasto.
Dość dużo uczniów od początku roku do początku listopada wyprowadziła się na
miasto. Jedni mówią, że teraz będą mieli więcej czasu do pracy, drudzy
obliczają na większe oszczędności finansowe, że „wyjdzie im taniej”, a są
również tacy, którzy, jak twierdzą, nie mogą wytrzymać w regionie
.................. przez ks. Wędołowskiego.
11/XI. 1936 r. Akademja w Rocznicę Niepodległości
Dnia 10/XI 36 W wigilię rocznicy odbyła się uroczysta akademia w Domu
Ludowym, w której wzięli udział również uczniowie. W dniu następnym po
defiladzie odbył się w gimnazjum na sali teatralnej, dekorowanej przez p.
prof. Koronkiewicza, uroczysty poranek, na który przybyło dużo gości:
rodziców młodzieży z rodzin oficerskich, leśnictwa i mieszczan. Odczyt o
Śmigłym – Rydzu miał z kl.(...) Klukowski, dano kilka deklamacji, z których
najlepiej wypadła Chlebusa z kl. VII chór śpiewał na 4 głosy, na zakończenie
odegrano inscenizację: „Polska zmartwychwstająca”. Publiczność wyszła b.
zadowolona.
Zdjęcie: Widok spod muru nad sadzawką „Jesienią”
Radio w klasach
Ks. Dyrektor polecił na początku roku zaprowadzić głośnik w każdej klasie do
korzystania auducyj szkolnych. Technicy wojskowi mieli przeprowadzić
instalację i rzeczywiście zrobili, lecz źle i odbiór jest tak słaby, że
odczytu słuchać nie można; muzyka tylko coś nie cos wychodzi.
Uroczystość św. St. Kostki
Dnia 13./XI. Młodzież uczciła swego patrona św. Stanisława Kostkę. Komunią
św. lekcji pierwszej nie było. Ze względu na imieniny właściciela szkoły J.
E. Ks. bp. Łukomskiego, zwolniono również uczniów z szóstej lekcji.
22/XI 1936. Poświęcenie sztandaru drużyny harcerskiej
O godzinie 10,30 ks. Dyrektor dokonał uroczystego poświęcenia sztandaru
drużyny harcerskiej im. T. Kościuszki przy gimnazjum. Chrzestna matką była
p. ................................. i p. major J. Wójcik, którego
zastępował kpt. Tijałek. Po poświęceniu odbyło się wbijanie gwoździ w
drzewie sztandaru. Składki przy tej okazji dały 150zł. po południu harcerze
pojechali z uroczystą akademią do Berznik. Publiczności mięli dużo, dochód z
niej, w sumie 12 zł. przekazali berznickiemu komitetowi pomocy dla
bezdomnych. Wieczorem ks. Wł. Kłpkowski miał odczyt pt. „Śladami
działalności Chrystusa Pana” ilustrowany przezroczami miejsc
historyczno-religijnych z Ziemi Świętej. Dochód z tego odczytu, w sumie
15zł. Przekazano Komitetowi pomocy zimowej dla bezrobotnych. Słowo wstępne
wypowiedział p. kpt. Cze. Jamka.
[Zdjęcie] kl. IV pauza koszykówki 16/XI 1936.
2/XII 1936. Wyjazd do Truskawca ks. Dyrektora
Ks. Dyrektor wyjechał na urlop wypoczynkowy do Truskawca na sześć tygodni.
Ma wrócić dopiero na początek lekcji dopiero po świętach B. Narodzenia tj.
na 11 stycznia.
Choroby
7/XII zachorował ks. J. Wędołowski na grypę. 9/XII dostał grypy P. M.
Bittner. Zastępstwa trudno jest organizować, gdyż równocześnie J.P.
Moraczewski doczekał się córki i dom odrywa go od szkoły.
Wiele wolnych lekcji poświęca się obecnie na śpiew, gdyż P.B Jasionowski z
kapelmistrzem wojskowym organizują koncert muzykalno – chóralny 12 grudnia.
Mówiąc o uroczystościach trzeba również wymienić bardzo pożyteczny i pięknie
zorganizowany odczyt p. pułkownika ...............o potrzebie kolonii dla
Polski, odbyty 5/XII na Sali Kopu.
11/XII jest Woda! Światło!
Dziś ostatecznie odbito się od wody źródlanej w studni wirydarzowej. Teraz
nie ma już obawy o brak wody. Wkrótce też otrzymamy światło z Suwałk.
Będziemy mieli elektryczność cały dzień. Szkoła na tym dużo zyska,
szczególnie lekcje przy epidiaskopie.
15/XII.36. Pogrzeb Kopczyńskiego
Dnia 14 grudnia wprowadzono uroczyście ciało zmarłego ucznia. Śp. Stefana
Kopczyńskiego z domu do kościoła. W tej żałobnej uroczystości wzięli udział
wszyscy uczniowie i personel nauczycielski gimnazjum. Eksportacja rozpoczęła
się o godz. 15.30. Jutro o godz. 8 Msza św. i eksportacja na cmentarz.
Weźmie w niej równie ż cała szkoła. Kopczyński był uczniem tutejszego
gimnazjum od kl. IV. W zeszłym roku szkolnym miał przystąpić do egzaminu
dojrzałości, lecz zapadł na płuca, a rozwijająca się choroba podcinała mu
siły, aż zgasł. W chorobie dużo pomocy materialnej, obok personelu gimnazjum
użyczyła mu pani inspektorowa Przyrowska, Pani Pieńczykowska; ta pierwsza z
prawdziwie chrześcijańską miłością i wzruszającą czułością, od początku
września p. prof. Kononowicz razem z Panią Przyrowską.
[Zdjęcie] By lód na sadzawce był gładki p. prof Kowalski organizuje
zmiatanie śniegu. Oto klasa VIII przy pracy na lodzie. Łopaty i miotły na
ramieniu.
Aby gimnazjum na kresowej placówce było zawsze krzewicielem wiary i
pobożnymi, nie tylko broniąc się, lecz zdobywając nowe dla Polski placówki,
szerząc wiedzę i formując silne, prawe charaktery.
Św. Mikołaj 20/XII.36.
Tegoroczna uroczystość św. Mikołaja miała początkowa odbyć się wcześniej,
lecz uczniowie nie przygotowali na czas swoich części i nadeszłe od rodziców
prezenty zostały prywatnie rozdzielone. Na program tej uroczystości złożyły
się: 1) przemówienie ks. Kłapkowskiego 2) Mowa św. Mikołaja – Łęgiewicz kl.
VII, 3) Choinka, opłatek wspólny, kolędy. Na uroczystość byli zaproszeni
goście i ci, którzy z zaproszenia skorzystali,. Wrócili zadowoleni. P. prof.
Kononowicz ubrał bardzo pięknie salę i scenę. To kosztowało b. pracy, lecz
efekt był wspaniały. Między gośćmi widziano byłych uczniów szkoły, studentów
uniwersytetu, którzy wcześniej przyjechali na święta. Niektórzy z nich np.
Józef Jasionowski, brali nawet czynny udział w dekoracji sali.
Zakończenie półrocza 22/XII.36.
Dnia 22 zamknięto pierwsze półrocze w ten sposób, że po dwóch lekcjach
odbyła się ogólna konferencja na Sali teatralnej, w której ks. Kłapkowski
zwrócił uczniom uwagę na sposób zachowania się w drodze, na stosunek ucznia
do rodziców i rodziny oraz na konieczność zajęcia obywatelskiego stanowiska
wobec polskiego handlu. Później odbyło się rozdanie świadectw przez każdego
z wychowawców w swojej klasie i rozjazd. W ciągu paru godzin zakład
opustoszał.
Odesłanie ks. Wędołowskiego
Rozjechali się też prawie wszyscy profesorowie. Pozostał tylko p. Dziubacki
i ks. Kłapkowski.
Rok 1937
W czasie ferii decydowała się w Kurii Biskupiej sprawa ks. Wędołowskiego,
wynikła na skutek uderzenia Wysokiego z kl. VIII. ks. Wędołowski został z
Sejn odwołany pismem z dnia 26/XII 1936. Na jego miejsce przybył od początku
drugiego półrocza ks. mgr Henryk Kulbat, dotychczasowy kapelan ks. Biskupa w
Łomży.
Kuracja ks. Dyrektora
W grudniu wyjechał na kurację do Truskowca ks. Dyrektor, powierzając
obowiązki na terenie szkoły w okresie swej nieobecności ks. Wł.
Kłapkowskiemu. Część pierwszą kuracji odbył ks. Dyrektor w Truskowcu,
następnie przyjechał do Iwonicza, gdzie przebywał do 20 stycznia. Dnia 22 t.
m. wrócił do Sejn, witany owacyjnie przez młodzież i objął obowiązki na
terenie szkoły.
Zabawa harcerska 30/I 37.
W sobotę 30 stycznia p. prof. W. Kowalski urządził ze swoją drużyną
harcerską zabawę taneczną, połączoną z rewią w Sali domu katolickiego. Na
zabawę zaproszono uczniów klas wyższych i wszystkich harcerzy. Koło
przyjaciół harcerzy zorganizowało bufet.
Imieniny Prezydenta i dzień szkoły pol. zagranicą 1/II 37.
W dniu imienin Prezydenta Rzeczpospolitej, prof. Ignacego Mościckiego
uczniowie byli na wspólnym nabożeństwie w kościele ze sztandarami i
gimnazjalnym i harcerskim. Po nabożeństwie na Sali teatralnej odbył się
poranek, którego cześć pierwsza była poświęcona imieninom dostojnego
Solenizanta, druga Polonii polskiej zagranicą. Życiorys i zasługi prof. Ign.
Kościckiego przedstawił w swoim referacie brzózka z kl. VIII, władzę
prezydenta w ujęciu Nowej Konstytucji Burakiewicz Kaz. z kl. VIII. Referat
P.T. „Jesteśmy jednej krwi” o Polonii za granicą wypowiedział ustnie
Klukowski z kl. VII, drugi o Polakach poza granicami państwa opracował
Chlebus z kl. VIII, lecz z powodu jego nieobecności, odczytał go Sobolewski
z kl. VII. Lekcji szkolnych w tym dniu nie było.
Wizytacja szkoły 13-16 stycz.1937.
Dnia 13 stycznia o godz. 12 – tej przyjechał p. wizytator Balicki na
wizytację szkoły. Wizytację rozpoczął tegoż dnia od kl.
IIA, gdzie był na lekcji matematyki. Po obiedzie przeglądał zadania
piśmienne z różnych przedmiotów. W czwartek, piątek i sobotę wizytował w
dalszym ciągu lekcje przed południem, a popołudniu pracował długo w noc,
orientując się o stanie naukowym i wychowawczym zakładu wg materiałów
piśmiennych. W czasie urzędowania zamieszkał w hotelu u Tliegeltanbowej. Nie
chciał korzystać z mieszkania w szkole. Nauczył się też porządnie, bo hotel
ma urządzenie zupełnie prymitywne. Na wszystkich nauczycieli zrobił wrażenie
nadzwyczajnie miłe. Uczniowie też wszyscy przylgnęli do niego. Zapoznał się
również z urządzeniem zakładu, zwiedził sypialnię, refektarz i kuchnię.
Księdza Dyrektora w czasie wizytacji nie było, bawił jeszcze na kuracji w
Iwoniczu.
Zdjęcie: P. wizytator Balicki z ks. Wł. Kłapkowskim na tle zakładu
Epidemia grypy
Z nastaniem mrozów pojawiła się w Zakładzie epidemia grypy. W internacie
leży dziś 5 stycznia przeszło 40 chorych, z pośród eksternistów też tyle
mniej więcej. Klasy obydwie drugie połączono w jedną, podobnie 3 i 4. Jest
nadzieja, że to jednak potrwa niedługo. Zachorował również ks. H. Kulbat i
p. W. Kowalski.
Zbiórki na szkołę polską zagranicą
Uczniowie po informacyjnych referatach w dniu1.II, otrzymali do każdej klasy
osobne listy, na które składali ofiary. Wyniki są następujące: kl.IA.1.40zł,
IB. 1,60zł, IIA 5,55 zł, IIB 1,30zł, III. 4,00zł, IV 5,00zł, VII 3,90zł,
VIII 3,40zł, nauczycielstwo 12,75zł, razem 38,90gr
Uczniowie kl. IV przygotowali ponadto reklamowe programy na koncert
orkiestry K.O.P.u. na szkołę pol. zagranicę. Niektóre z tych programów były
bardzo efektowne. Oto jeden z nich. Akcja zbiórki w mieście dała bardzo małe
rezultaty. Raz przeszkadzał mróz, potem znowu śnieg i deszcz. Publiczność na
koncert nie dopisała.
[Rysunek] ZŁÓŻ GROSZ NA BUDOWĘ SZKÓŁ W POLSCE I ZAGRANICĄ, J. Tarnowski
Rekolekcje 10-13 luty
Tradycyjnym zwyczajem odbyły się tego roku rekolekcje zaraz na początku W.
Postu od środy popielcowej począwszy. Rekolekcje prowadził Ksiądz Dyrektor i
włożył w głoszenie nauki dużo serca. Na uczniach znać było przeżywane
prawdy. Komunia św. odbyła się w sobotę 13 lutego. Niech Bóg błogosławi
wszystkie dobre postanowienia!
[Zdjęcie] Nad trumną ucznia St. Kopczyńskiego 15/XII.1936
28/II. 1937 Z opieki nad szkołami powsz.
W niedzielę 28 lutego klasa IV urządziła kulig do Frącek (Głęboki Bród),
szkoły powszechnej, którą się opiekuję. Kulig miał dużo poezji. Chłopcy
jechali pod opieką ks. Wł. Kłapkowskiego. Częściowo na saniach, a częściowo
na nartach. Dzieciom zawieziono w prezencie zabawki, książeczki, cukierki i
bułki. Radości było bardzo dużo. Najwięcej sprawiła mechaniczna żabka.
Chłopcy pokazali parę wesołych skeczów dzieciom, urządzono wspólne zabawy i
śpiewy. P. Kozłowska zrobiła sobie zupełnie niepotrzebnie duży wydatek,
przyjmując wszystkich uczniów z obiadem. Powrót był trudniejszy, gdyż silna
odwilż popsuła sannę. Równocześnie kl. IIA urządziła wycieczkę złożoną z
ośmiu uczniów do Macharc. Ta grupa wyjechała znacznie wcześniej zastała
Macharce jeszcze śpiące.
[Zdjęcie] Kl. IV z dziećmi szkoły w Głębokim Brodzie 27/II1937.
4 marzec św. Kazimierz
Św. Kazimierza, Patrona szkoły, uczczono w ten sposób, że Mszę św. rano
odprawił ks. Dyrektor i powiedział uczniom okolicznościową naukę. W czasie
nabożeństwa obydwa sztandary, szkolne i harcerski stały po bokach. Po
południu o godz. 17.Sodalicja marjańska urządziła akademię, na której
program złożyły się: słowo wstępne ks. Wł. Kłapkowskiego, śpiewy chóru
gimnazjalnego, referat W. Zęgiewicza, ucznia z kl. VII, deklamacja
Błańskiego z kl. I, śpiew solo, Kostanka z kl. VIII i gra na skrzypcach
Krochmalskiego. Akompaniował p. Jasionowski.
Urlop p. prof. Dziubackiego
P. prof Dziubacki czuł się w drugim półroczu przepracowanym, a nie mając
apetytu opadał na siłach. Dla przetrwania zdrowia otrzymał na dwa tygodnie
przed świętami wielkanocnymi urlop i wyjechał do Krynicy.
Wyjazd ks. K. Roszkowskiego i Wierzbowskiego do Rzymu
Dnia 18 marca wyjechał do Rzymu Ks. prof.K. Roszkowski i Ks. prok.
Wierzbowski.
16/41937 p. Kurator Grodecki w Zakładzie
................................................................................................
[Zdjęcie] Pan kurator Grodecki (w środku) przed zakładem
[Zdjęcie] Pan kurator Grodecki (drugi od lewej) na tle Zakładu
....................................Sejny, 18/5.37 z red. „.....” i z
ramienia prasy wojska
Dnia 16 kwietnia odwiedził szkołę p. kurator Grodecki. Był na kilku
lekcjach, a następnie zapoznał się z młodzieżą na sali teatralnej. Tam
powitał go ks. Dyrektor, a w imieniu uczniów przemówił E. Chlebus z kl.
VIII. P. Kurator dziękując za powitanie, opowiedział uczniom o swej pracy w
Łomży, gdy jako młody nauczyciel pracował z ks. Dyrektorem i doznawał z jego
strony dużo serdeczności. Wspomniał również, jak pracowano w czasie wojny,
gdy nad Łomżą krążyły niemieckie samoloty, a uczniowie słuchali lekcji
siedząc pod ławkami. Zachęcił uczniów na pięknym przykładzie z czasów wojny
by byli zawsze surowi i wiele wymagający od siebie, a wyrozumiali i życzliwi
dla innych. Przed wyjazdem zrobiono wspólną fotografię.
Zbiórka na Dar Narodowy 3- go maja
Zbiórka na Dar Narodowy 3 – go maja wyniosła tego roku w szkole 103 zł 91
gr. Rada Pedag. 62 zł, kl. VIII 4.00zł, kl. VII 4.47 zł, kl. IV 4.35, kl.
III 4.27, kl. IIA 16.40zł. Wysłano 103 zł 51 gr.
POTWIERDZENIE DLA WPŁACAJĄCEGO NA WPŁATĘ zł 103 gr 51 na konto czekowe w
Pocztowej Kasie Oszczędności. Właściciel konta: Komitet Zbiórki na Dar
Narodowy 3 – go Maja. WARSZAWA. Konto czekowe Nr.21.121.Sejny 11 V 37
3-ci maj
Uroczystość 3 – go maja wypadła tego roku bardzo pięknie. Przy jasnej
pogodzie odbyła się defilada wojska i organizacji, którą przyjął p.
ppułkownik J. Wójcik. Nabożeństwo celebrował Ks. Pardo, kazanie wygłosił ks.
W. Astasiewicz, proboszcz. Dnia 2 – go maja w wigilię uroczystości odbyła
się uroczysta akademia w Domu Ludowym, urządzona przez K.O.P. z
przemówieniem ks. Wł. Kłapkowskiego i udziałem chóru gimnazjalnego. W
gimnazjum Sodalicja mariańska urządziła wewnętrzną akademię, na której
program złożyły się: przemówienie (słowo wstępne) ks. Wł. Kłapkowskiego,
odczyt J. Brzózki, kl. VIII, deklamacje Błońskiego z kl. I i Klukowskiego z
kl. VIII, oraz śpiew solowy Kostanka z kl. VIII. Salę udekorował pięknie p.
prof. Kononowicz. 3/V po obiedzie odbyły się zawody sportowe: bieg na
przełaj i mecz piłki nożnej conta drużyna K.O.P.u. Zwycięstwo przypadło
drużynie wojskowej. Rano 3/V odbyło się również uroczyste przyjęcie nowych
członków do Sodalicji mariańskiej. Przyjęcia dokonał ks. Kłapkowski,
moderator Sodalicji. Nigdy prawie na jedną uroczystość nie złożyło się tyle
różnych imprez, co na to święto. Uczniowie też niektórzy byli tak zajęci, że
chwili wolnego czasu nie mieli.
[Zdjęcie] Hufiec i drużyna harcerska po defiladzie 3/V 1937.
29-30.V Zawody w Augustowie
Na zawody międzyszkolne: Augustów, Grajewo, Różanystok, Sejny, Suwałki
wyjechali zawodnicy z zakładu specjalnym autobusem pod opieką p. prof.
Kononowicza, który umiał zastąpił nieobecnego p. prof Kowalskiego bawiącego
w Wilnie na egzaminie nauczycielskim. Nowy typ gimnazjum zdobył trzecie
miejsce, stary drugie.
1.VI.37 Matury ustne
Dnia 1 czerwca rozpoczęły się egzaminy ustne. Do piśmiennych dopuszczono
wszystkich uczniów klasy VIII, po piśmiennej odpadł jeden Godlewski Albin,
do ustnych dopuszczono 26. w pierwszym dniu (1.VI) na 7 składających zdali
wszyscy.
Wizyta ks. Biskupa
W tym dniu odwiedził również szkołę J. Eksc.ks. bp. St.Łukomski. Powitanie
odbyło się najpierw na Sali teatralnej, pięknie dekorowanej przez p .prof.
Romonowicza, następnie Ekscelencja był chwilę na egzaminie maturalnym i
zwiedził zakład, szczególnie nowe higieniczne urządzenia. Wieczorem, po
kolacji odjechał do Suwałk. W drugim dniu matury na 8 składających padł 1 –
Krawczyk. W następnym 3 czerwca, na 7 składających padło dwóch: Archacki Wł.
i Winiewicz Witold. Z dużymi trudnościami dostał również maturę Grabowski
St. W piątek 4 marca, złożyli wszyscy. Razem, więc na 27 dopuszczonych do
matury złożyło 23.
Egzamin p. prof. Kowalskiego
Dnia 5 czerwca wrócił z Wilna po egzaminie nauczycielskim p. prof. Kowalski,
który na okres przygotowania się do egzaminu korzysta ł z kilkutygodniowego
urlopu. Do Wilna po ostemplowaniu matur wyjechał 4 czerwca ks. Wł.
Kłapkowski. Powrócił 8/VI. Uroczyste rozdanie matur nastąpiło 9/czerwca w
środę na sali teatralnej. Wieczorem maturzyści urządzili sobie tańczącą
herbatkę w basenie oficerskim.
[Zdjęcie] klasa III z p. prof. Moraczewskim 26/V 1937
[Zdjęcie] klasa I B z p. prof. Bittnerem i ks. Wł. Kłapkowskim 28/maja 1937.
Wycieczki wiosenne
Dnia 5 czerwca klas III pod przewodnictwem p. prof. J. Moraczewskiego do
Grodna. Dnia 14 czerwca udał się p. prof. Wojtych z klasą IIA do Krasnogrudy
na zaproszenie Państwa Lipskich, rodziców ucznia tejże klasy. Chłopcy kapali
się w jeziorze i łapali ryby. 15 czerwca klasa IV z ks. Wł. Kłapkowskim
urządziła rowerową wycieczkę do Państwa Leszczyńskich w Berżnikach, rodziców
ucznia tejże klasy, gdzie uczniowie byli podejmowani kwaśnym mlekiem i
otrzymali pozwolenie na połów ryb. Kąpiel w jeziorze w lesie sprawiła
ogromnie miłą przyjemność. Wieczorem na stancji jednego z uczniów była uczta
rybna.
Koniec roku
Dnia 12 czerwca Rada Pedagogiczna omówiła uczniów klasy IV. W poniedziałek
dnia 14 t.m maja Rady Pedagogicznej objęła inne klasy od I – VII.
Postanowiono również dla drużyny harcerskiej wyznaczyć subsydium 250 zł na
obóz nad jez. Narocz. Ponieważ bardzo dużo uczniów nie uiściły jeszcze
wszystkich opłat, zadecydowano nie wydawać im świadectw, dopóki nie
wyrównają zaległości. Dnia 16 czerwca nabożeństwo odprawił ks. Kłapkowski i
powiedział okolicznościową naukę. Na zakończenie odśpiewano „TeDeum
laudamus” i Boże coś Polskę. O godz. 10 na Sali teatralnej maił do uczniów
konferencje ks. Dyrektor po czym wychowawcy klasowi rozdali świadectwa lub
zakomunikowali jakie są wyniki końcowej klasyfikacji. Najgorsza rzecz
rozpoczęła się teraz; płacz i błagania o złagodzenie stopni. Ks. Dyrektor
podobno miał 30 płaczących. Zakład powoli zaczął się wyludniać. Wyjechali na
Suwałki i na Grodno. Okropnie zmordowała się taksówka Nadolnego.
Nie wiem czy kiedykolwiek przy końcu roku nagromadziło się tyle różnych
spraw co obecnie. P. prof. Kowalski składał podanie na zwrot kosztów o
wyjazd na konferencję do Suwałk; ks. J. Wędołowski, który wrócił do Sejn na
poprzednie stanowisko walczy o wysokość wyposażenia i mieszkanie. Ks.
Prokurator zdenerwowany postanawia prosić o translokatę. Atmosfera ciężka w
te upalne dni.
[wpis]
Zachwycone Sejnami i niezwykłą uprzejmością, o prowadzących nas po ich
zabytkach ks. Prof. Kłapkowskiego i p. Prof. Wojtycha wyrażamy tutaj swoje
serdeczne podziękowania uczestniczki inst. Kursu krajoznawczego w Gibach
3 VII – 26 VII 1937
Wycieczka kursu krajoznawczego w Sejnach 29/VII 37.
19 lipca przybyło kilka uczestniczek kursu krajoznawczego bawiącego w Gibach
na zwiedzanie Zakładu naszego. Informacji fachowych udzielił im p. prof.
Wojtych i ks. Wł. Kłapkowski. Uczestniczki zapoznały się z historią Sejn i
całego Zakładu od czasów dominikańskich do chwili obecnej. W zakrychstii
kościoła oglądały mszał wojska polskiego z czasów Królestwa, obraz z ołtarza
polskiego, a w kościele statuę M.B, portrety fundatorów oraz rzeźbę
świątyni. Na zakończenie weszły na wieżę kościelna skąd obserwowały okolicę.
Wieczorem odbyła się cieniutka herbatka. Miłe wspomnienia pozostaną dla nas,
a może i dla nich.
Ognisko harcerskie w Posejnelach 18/VII 37.
Obóz harcerski drużyny łomżyńskiej urządził w niedzielę w dn. 18.VII ognisko
na które przybyło b. dużo gości z Sejn i całej okolicy. Widziało się nie
tylko młodzież lecz i wiejskie stare kobiety. Pięknie dobrane miejsce w
głębokim borze nad jeziorem stanowiło tło nastroju. Do późnego wieczora
trwały popisy harcerzy – gospodarzy, harcerzy obozu warszawskiego i piękne
tańce uczestniczek kursu krajoznawczego z Gib. Wróciliśmy, po trudach
wyjechania w ciemna noc z lasu, i pod wielkim wrażeniem przeżytych wspólnie
chwil.
Od 10/VII – 24/VII 1937
Mając do wyboru bliskie nam Podhale lub …………… zdecydowaliśmy się jednak na
uciążliwą podróż, by spędzić wczasy letnie w Sejnach, z którym wiąże nas
nigdy niewygasający sentyment. Dnia 26 sierpnia 1937 roku przywiozłem tu do
Sejn swoich bratanków z poznania, którzy w swej podróży poślubnej zwiedzając
te strony, zachwyceni zostali nie tylko krainą wielkich jezior i lasów, ale
też olśnieni placówką kultury gimnazjum św. Kazimierza w Sejnach, szerzących
dowolnie oświatę na kresach Polski.
W dowód wdzięczności i na pamiątkę Przewielebnemu Ks. Prałatowi –
Dyrektorowi kulturalnej placówki na płn rubieszach R.P najserdeczniejsze
podziękowanie za tyle wrażeń odmierzonych w czasie grzecznego przyjęcia w
odwiecznej krainie jezior i lasów.
[Zdjęcie] Gibiański kurs krajoznawczy w Sejnach.
POTWIERDZENIE DLA WPŁACAJĄCEGO na wpłatę zł 51 gr 65 na konto czekowe w
Pocztowej Kasie Oszczędności Nr. 146.190
Gimnazjum na samolot złożyło 51, 65 zł.
Rok [szkolny]1937/38
Remont
Przez całe poprzedzające wakacje trwała praca przy Zakładzie. Ksiądz p.
prokurator St. Wierzbowski postanowił wybudować nową kuchnię i w tym celu
zerwano całe sklepienie półokrągłe na starą kuchnię i postanowiono dać nowe
płaskie, by w ten sposób zyskać więcej powietrza. W czasie łamania
sklepienia pokazało się z jaką sumiennością były robione mury. Rozbić było
trudno, a gruzu, raczej dobrej cegły jeszcze wyrzucono tak dużo, że
zbudowano z niej mur od strony północnej posesji, a gruzem zasypano
.........................w ogrodzie. Praca przy tej inwestycji przedłużyła
się, bo firma mająca przysłać żelazne belki na sklepienie opóźniła
przysłanie o sześć tygodni i na początek roku ani kuchnia, ani znajdujący
się nad nią refektarz nie były gotowe.
Ksiądz Dyrektor odłożył z tych powodów rozpoczęcie roku szkolnego o tydzień,
z 3 na 10 września. I to jeszcze nie rozwiązało sprawy, gdyż na 10 września
kuchnia nie była gotowa i trzeba było postawić kuchnie polową w ogrodzie, a
obok stoły dla młodzieży. Dopiero 13 t. m. nastąpiło pierwsze wejście do
refektarza. Zmiana sklepienia praktycznie rozwiązała dużą trudność, lecz jak
każda zmiana w zabytkowym domu, przyniosła również szkodę, ponieważ nie
można było ograniczyć się do samej zmiany sklepienia, lecz trzeba było
równocześnie podnieść znacznie podłogę w refektarzu przez co ta
najpiękniejsza sala zakładu została obniżona i straciła dużo na swym
wyglądzie. Równocześnie z przebudową kuchni wstawiono również motor do
pompowania wody. Firma, licząc na naiwność odbiorców, przysłała motor stary.
Na telefoniczną interwencję przyobiecano wymienić. Wszystko to sprawia dużo
kłopotu ks. Dyrektorowi, gdyż ks. Prokurator zostawił mu rozpoczęte roboty,
a sam wyjechał na kurację do Buska.
Początek roku
Dnia 8 i 9 września odbyły się wstępne egzaminy do klasy I. Napływ był dość
duży. Ponieważ razem z kandydatami przedwakacyjnymi jest przyjętych przeszło
60, postanowiono zorganizować dwie klasy równoległe. Wychowawcą I A został
ks. Stanst. Roszkowski, I B ks. St. Cybulski: opieka nad klasami następnymi
ks. Dyrektor powierzył: II A ks. J. Wędołowski, II B p. M. Bittner, III p.
J. Wojtych, IV p. J. Moraczewski, I lic. Ks. Wł. Kłapkowski, VIII p. M.
Dziubacki. Nabożeństwo uroczyste odbyło się w kaplicy gimnazjalnej dnia 10 o
godz. 9. Mszę św. odprawił i powiedział wstępną egzortę ks. Wł. Kłapkowski,
następnie na Sali ogólnej powitał uczniów dłuższym przemówieniem ks.
Dyrektor. Na samym początku dużo kłopotu sprawił niepomyślny wynik egzaminu
poprawnego trzech uczniów: Kościka Mariana, Szymborskiego Jerzego i
Ropelewskiego Bolesława. Ponieważ kl. VII nie można ich było zostawić, bo
jej już nie ma, a do Liceum nie chciano ich przesuwać, postanowiono dać im
promocje do kl. VIII ze świadectwem odejścia. Rodzice zaczęli jednak używać
wszystkich sposobów, by zostali przyjęci do kl. VIII. Wielkie demonstracje
Landowskich po którym wszystkim się odbija. Ostatecznie profesorowie
Urzędy
Seniorem tego roku został Klukowski Stan. Z kl. VIII zakrystianem w dalszym
ciągu Jarmutowski Bolesław z kl. V, organistą po Krupce, który nie
przyjechał, Grakarski Edward z kl. IV.
[Zdjęcie] Sielanka z musu. Uczniowie przy obiedzie w ogrodzie.
Wizytacja szkoły 25/9 1937.
Dnia 25 września południowym autobusem przyjechał do gimnazjum wizytator
szkolny p. dz. Balicki. Zaraz po przyjeździe zwizytował lekcje śpiewu i
robót ręcznych, a po obiedzie odbył konferencje z nauczycielami
humanistycznych przedmiotów: p. Moraczewskim, ks. Kłapkowskim, ks.
Roszkowskim, p. Dziubackim i p. Wojtychem. Tematem konferencji, odbytej z
każdym z nauczycieli z osobna była przedewszystkim możliwość realizacji
programu w I kl. licealnej. P. Wizytator zwrócił uwagę na konieczność
zrobienia w kl. I lic. pułki z książkami do przedmiotów humanistycznych,
która by zastąpiła tymczasowo pracownię. Zwiedził również dokładnie
inwestycje tegoroczne, kuchnie i refektarz oraz elektryczny motor do
pompowania wody. Kuchnia i refektarz bardzo mu się podobały. Odjechał tegoż
dnia wieczorem autem wojskowym wprost na stancję do Suwałk, zdążając na
pociąg idący do Wilna. Ta pierwsza konferencja wniosła wiele optymizmu do
szkoły.
[Zdjęcie] Na pierwszym planie prowizoryczna kuchnia, dalej uczniowie przy
stołach.
Ciekawe zjawisko niebieskie 30/9. 1937 Zorza Polarna
Dnia 30 września w czwartek o godz. na północnej stronie nieba panowała
długi czas czerwień zmieniająca się chwilami w obejmującą bardzo szeroko
przestrzeń. Słupy czerwieni wychodziły na znaczną wysokość nieba i robiły
silne wrażenie. Jedna ze służących gdy wyszła na podwórze zemdlała. Woźny,
Kazik wpadł do mnie o godz. 9-tej blady i przestraszony, mówiący urywanym
głosem, że na niebie coś się dzieje. Obserwowaliśmy to zjawisko do 11-tej.
Czerwień raz występowała silniej, to znowu bladła, raz była w okolicach
tylnych kół wielkiego wozu, to znowu słup jej obejmował ostatnią gwiazdę
dyszla. Uczniowie z wielkim zainteresowaniem śledzili to zjawisko. Na drugi
dzień radio wyjaśniło, iż była to zorza polarna.
Kółko Klasyczne
Podobnie jak w latach ubiegłych rozpoczęło tego roku pracę kółko klasyczne.
Pierwszym występem kółka była wycieczka do Klejw, do kapliczki Borewiczów,
zbudowanej w stylu doryckim. Kółkiem kieruje ks. Romat. Roszkowski. Patronem
kółka jest ks. Maciej Sarbiewski. Sekcja starszych liczy 38 członków,
młodszych więcej. Prezesem jest Sobolewski z kl. VIII, sekretarzem Milewski
Zb. z I Lic., viceprez. Ruszewski z I Lic. Zebrania odbywają się regularnie
z programem urozmaiconym.
[Zdjęcie] Wystawa rolnicza w Kranopolu 14./X. 1937.
Dnia 14.X.1937. przysposobienie rolnicze urządziło w Kranopolu wystawę
rolniczą połączoną z dożynkami. Na wystawę poszły z gimnazjum dwie klasy I
lic. i IV gimn. Uczniowie skorzystali dużo. Niektórzy po raz pierwszy
zetknęli się bezpośrednio z tego rodzaju pracą. Szczególnie było to dobre
uzupełnienie do zagadnień życia współczesnego wsi.
Kino
Tego roku Sejny mają szczęście do filmów kinowych. W październiku dawane
były dobre dźwiękowe filmu jak: „Dzień wielkiej przygody” przedstawiający
życie harcerzy na tle ślicznej przyrody polskich gór, „Antek Policmajster”
ośmieszający stosunki rosyjskie, lub „Rapsodia Bałtyku”, przedstawiający
dobre obrazy z rosnącej naszej floty morskiej. W listopadzie wyświetlano
również dobre obraz. Dziś (5.XI) byli uczniowie na filmie „Młody Las”. Dużo
z niego skorzystali, poznali warunki w jakich uczyli się wówczas chłopcy w
szkole rosyjskiej. Zadowolenie było ogólne.
Przedstawienie 4/XI 37.
Wczoraj byli nie wszyscy, lecz większość, na przedstawieniu w Domu
Katolickim „Dla Chrystusa Króla” – sztuce przygotowanej przez St. Młodź. Na
uroczystość Chrystusa Króla. Dekoracje i stroje były dobre, gra również na
ogół stała na dobrym poziomie.
Pożegnanie p. pp. J. Wójcik 4.XI. 1937.
Na szóstej godzinie lekcyjnej w dniu 4.XI b.r. zgromadzili się uczniowie
wszystkich klas na Sali teatralnej. Na salę w otoczeniu ks. Dyrektora i
wszystkich Profesorów wszedł p. ppułkownik Wójcik Jan, doradca tutejszego
baonu K.O.P.u. W imieniu uczniów pożegnał go Klukowski z kl. VIII, w imieniu
hufca Jasiński z I lic. Następnie w serdecznych słowach pełnych szczerej
przyjaźni przeniósł ks. Dyrektor. P. Pułkownik w dłuższym przemówieniu
podniósł znaczenie zakładu i dodatnie strony uczniów kształcących się w nim.
Na zakończenie zaśpiewano „sto lat”... Szkoła traci w p. ppułk. J. Wójciku
wielkiego i szczerego przyjaciela, wszyscy też szczerze życzą mu pomyślności
na nowym stanowisku w Jarosławiu.
Uroczystość 11/XI 37.
Obchód 19 lecia odzyskania niepodległości obchodziła szkoła w ten sposób, że
p. prof. Moraczewski rozdał 3 uczniom z kl. VIII tematy okolicznościowe:
Rapolewski – Walka o odzyskanie wolności, Szumowski – Co zrobiono w Polsce
odrodzonej? Klukowski – nasze potrzeby gospodarcze. P. prof. Kononowicz
udekorował pięknie salę i opracował krótką inscenizację, a p. prof. śpiewy.
Po nabożeństwie w kolegiacie i defiladzie odbył się na Sali teatralnej
poranek, na którego program złożyły się wyżej wymienione części.
Akademia ku czci św. St. Kostki 13 i 14/XI 37.
[Zdjęcie] Aktorzy i organizatorzy akademii ku czci św. St. Kostki.
Staraniem Sodalicji Marjańskiej została zorganizowana akademia ku czci jej
Patrona – św. St. Kostk. Hur przygotował p. prof. Jasionowski, przemówienie
Gromadzki, ucz. Kl. VIII, a przedstawienie sztuki teatralnej p.t. „Do
większych ja rzeczy stworzony” ks. prof. Wł. Kłapkowski. W sobotę dnia 13
list. odegrano przedstawienie dla dzieci szkoły powszechnej i niższych klas
gimnazjum. W niedziele odbyła się uroczysta akademia dla zaproszonych gości
i wyższych klas gimn. W czasie akademii ks. Dyrektor odczytał treść depeszy
wysłanej J. Eksc. z okazji Imienin.
Św. Mikołaj w szkole powsz. 6.12. 1937.
W dniu św. Mikołaja uczniowie wszystkich klas byli zwolnieni z lekcji celem
urządzenia uroczystości w szkołach powszechnych. Kl. I A i B. udała się do
Daniłowiec, kl. II A i B do Kukli, kl. III do Kleje, kl. IV do Żłobina, I
Lic. Do Gib i Froncek, kl. VIII do Skustel (jako Sodalicja Mariańska).
Wszędzie uroczystość odbyła się pięknie, dzieci otrzymały prezenty,
biedniejsze cos z ubrania, a wszystkie choć po parę słodyczy. We Fronckach
na uroczystości był obecny p. inspektor Przyrowski.
Łyżwiarze w Sejnach 15-16.12.37
Dnia 15 grudnia autobusem wieczornym przyjechali z Suwałk najlepsi polscy
łyżwiarze: p. Janusz Kalbarczyk vice – mistrz świata, p. Ż. Zofia
Nehringowa, mistrzyni świata i p. Lisiecki. Wieczorem na Sali teatralnej
odbyła się b. miła pogadanka, w której młodzież dowiedziała się o karierze
łyżwiarskiej gości, po czem p. Kalbarczyk wyświetlił swe zdjęcia z zawodów
zorganizowanych w kraju.
[Rysunek] J. Kalbarczyk
Z okazji pobytu szybkobiegaczy na lodzie, t. zwanych „łyżwiarzy” w gimnazjum
i liceum św. Kazimierza w Sejnach w dniu 16.XII.1937ro. Wpisują się...
Dnia 16 grudnia mili goście zwiedzili gimnazjum i kościół, a bawiąc u
piszącego p. Janusz Kalbarczyk skreślił podobizny powyższe: p. Sykuły, p.
Lisieckiego i gospodarza ks. Wł. Kłapkowskiego. Po obiedzie o godź. 2 przy
zupełnej odwilży na jeziorze odbył się pokaz stylowej szybkiej jazdy na
łyżwach startował p. Kalbarczyk z p. Lisieckim, p. Nehringowa z Krzesickim
ucz. Kl. III , następnie Kościk ucz. Kl. VIII z Ostrowskim, a na zakończenie
trójka miłych łyżwiarzy p. Nehringowa, p. Kalbarczyk i p. Lisiecki. Dużo
....................... dowcipu włożył p. Kalbarczyk pomagając głową, p.
Nehringowej czyniąc z niej niebezpieczną konkurentkę p. Lisickiego.
[Zdjęcie] p. Zofia Nehringowa
[Zdjęcie] Start p. J. Kalbarczyka
[Zdjęcie] „Łyżwiarze” wśród nas. 16.12.1937.
Rok 1938
2. półrocze [roku szkolnego] 1937/38
Półrocze drugie rozpoczęło się regularnie 10 stycznia. Na trudności
natrafiło wielu uczniów w drodze powrotnej z ferii, ponieważ w sobotę i
niedzielę t. j. 8 i 9 padała śnieg, do leżącego już przeszedł nowy, drogi w
wielu miejscach zostały tak kurhanami zawalone, że komunikację autobusową
przerwało. Ci więc uczniowie, którzy chcieli wrócić w ostatniej chwili przed
rozpoczęciem nauki, musieli z Suwałk jechać sankami. Liczba uczniów w drugim
półroczu uległa też zmniejszeniu, gdyż nierokujący nadziei szczególnie z
klas pierwszych, nie wrócili: Pawrek I B, Budaj, Popowski, i Pawełek I A., a
Wojziechowski z kl. II B. już po przyjeździe został usunięty za wykroczenia.
Praca rozpoczęła się b. systematycznie, rozkład lekcji wisiał gotowy na parę
dni przed 10 i każdy mógł zrobić sobie rozkład zajęć na cały tydzień.
Profesorowie wrócili wszyscy zdrowi, tylko p. Kononowicz przeziębił się
mocno, gdy dorożka ugrzęzła się w śniegi i w półbucikach i jedwabnych
skarpetkach musiał ją popychać. Dnia 16 stycznia wyjechał do Wilna na
konferencje nauczycielską jęz. starożytnych ks. K. Roszkowski. Wrócił 19-go.
Wilki w Borku.
Dnia 25 stycznia pojawiło się w miejscowym borku stado wilków. Ludność
została tym poruszona. Nad wieczorem zrobiono obławę, wypędzono 7 sztuk,
ubito jednego. Bohaterem polowania był p. Borewicz, sztuka ubita jest
olbrzymia. 6 innych wróciło na nagonkę. 26 była znowu obława, podobno jakiś
wojskowy zabił znowu jednego.
1.II.38. Imieniny Prezydenta
W dniu imienin Prezydenta Ignacego Mościckiego był dzień wolny od nauki
szkolnej. Po nabożeństwie w kościele odbyła się uroczysta akademia w Domu
Ludowym, na której przemawiał ks. prof. K. Roszkowski. Następnie o godz. 12
odbył się poranek w szkole. słowo wstępne miał p. prof. Józef Moraczewski,
następnie chór odśpiewał kilka pieśni, a dwóch uczniów, Grygo Czesław z kl.
IV. I Szumowski Marian z kl. VIII. wygłosili okolicznościowe przemówienia.
Szczególnie pięknie i rzeczowo było opracowane przemówienie Grygi o pracy
naukowej dostojnego Solenizanta.
(..) 2.II 1938. (...) Święto Sodalicyjne St. (...) 13 (..)
W Święto M. B. Gromnicznej, Patronki tutejszej Sodalicji, miała miejsce
podniosła uroczystość. Wieczorem o godz. 16.30 ks. moderator przyjął nowych
sodalistów i kandydatów. Chwila to była tak podniosła, że pozostawiła
głębokie wspomnienie nie tylko u przyjętych, lecz również wywarła wielkie
wrażenia na świadków tej uroczystości. Później odbyło się plenarne zebranie,
na którym powitał wszys. przyjętych Gromadzki Jan ucz. Kl. VIII., prefekt
Sodalicji, składając im życzenia owocnej pracy nad sobą i dla idei
sodalicyjnej.
23.I.1938. Rocznica powstania
Rocznicę powstania styczniowego zorganizowało koło historyczne w dniu 23
stycznia w ten sposób: Prezes koła Milewski Jan i Klukowski, kl. VIII
przygotowali okolicznościowe przemówienia J. Jasionowski powtórzył pieśni
powstańcze. W niedzielę po południu udali się wszyscy uczniowie do krzyża w
Borku, stojącego według tradycji miejscowej na grobie powstańca gdzie
wygłaszano przemówienia i odśpiewano pieśni. (...)
Istnieje projekt uczczenia 75 rocznicy powstania na większą skalę przy
współudziale miejscowego społeczeństwa i wojska. Na obecnym nowym krzyżu
trzeba też przybić pamiątkową tablicę. Krzyż miał na sobie wyszytą date
1864. był, więc postawiony albo w czasie powstania, lub tuż po nim. Obecnie
wiele takich historycznych miejsc jest już upamiętnionych w lasach krzyżami
taki postawiono też ubiegłego roku w lesie koło Sarnetek, gdzie stał obóz
powstańczy, na miejscu polowego ołtarza. (...)
[Zdjęcie] Fragment z uroczystości ku uczczeniu 75 rocznicy powstania. Pod
krzyżem w Borku 23. I. 1938
Dnia 10.II.1938 doszło do nieprzyjemnego zajścia w czasie gry hokejowej kl.
VIII między uczniem a p. Kowalskim. Ks. Dyrektor zajście załagodził.
Zawody hokejowe 15.II.-16.II.
P. prof. Kowalski urządził tego roku rozgrywki hokejowe między klasami.
Brały w nich udział wszystkie klasy z wyjątkiem pierwszych. Rywalizacja o
puchar była szczególnie ostra między kl. III, II A i VIII. ostatecznie kl.
VIII pokonała najpierw w dniu 15.II. kl. III, a następnie w dniu 16.II.kl.
II A 3:2. Zanosiło się początkowo że wynik meczu VIII – III będzie
rozstrzygnięty na korzyść kl. III, gdyż atak tej kl. był bardzo dobry i
szybki. Z gwizdkiem wynik był remisowy 3:3, po przedłużeniu zwycięską bramkę
zdobyła kl. VIII.
[Zdjęcie] Fragment meczu VIII contra III. Krzywiński (VIII) w przeboju
między graczami z kl. III.
Tego roku zaczyna się również więcej młodzież interesować jazdą na nartach.
Potworzyły się grupki amatorów, spędzających na nartach, przy sprzyjających
warunkach, wolny czas, szczególnie w niedzielę.
[Zdjęcie] Kandydaci Sodalicji przyjęci w dniu 2 lutego 1938.
20.II.1938. Akademia papieska
Staraniem Sodalicji odbyła się w niedzielę dnia 20.II. na sali teatralnej
uroczysta akademia papieska ku uczczeniu 16-letniej rocznicy koronacji Jego
Świątobliwości papieża Piusa XI, na którą złożyły się: Przemówienie
Grabarskiego z kl. II p.t. „Papież Pius XI” Szumowskiego z kl. VIII
„Znaczenie papiestwa”, reprodukcje chóru gimnazjalnego, oraz deklamacja
Namiotkiewicza z kl. VIII wiersza Stafa „Idą gościńcem”. Całość wypadła b.
dobrze, chór śpiewał jak rzadko, a występ czwórki śpiewnej był mile przyjętą
nowością.
Kl. VIII a gimnastyka
Uczniowie kl. VIII 18.II wysłali do ks. Dyrektora delegację, która
oświadczyła, iż na lekcję gimnastyki nie pójdą, choćby cała klasa miała być
zawieszona Jako powód podawali surowe potraktowanie ich na grach i zabawach.
Przed paroma dniami miał p. Kowalski incydent powodu nieopanowania nerwów z
Budzyńskim (kl. VIII) na lodzie, dawniej wyprosił z sali rezerwistów kilku
uczniów z kl. VIII, za co poczuli się bardzo dotknięci. To w sumie były,
zdaje się powody takiego stanowiska kl. VIII. Ksiądz Dyrektor bardzo się
całą sprawą zmartwił, odłożył ją jednak na później. Dziś (22.II.) zaczyna
już wygasać.
[Zdjęcie] Fragment meczu VIII contra III. Krzywiński (VIII) w przeboju
między graczami z kl. III.
Rekolekcje 2-5 lut.
Dnia 2 lutego wieczorem rozpoczęły się rekolekcje prowadzone przez ks. Wład.
Kąkowskiego, prefekta gimnazjum w Augustowie. Nauki rekolekcyjne były bardzo
dobrze dostosowane do młodzieży i dużo z nich uczniowie skorzystali. Prócz
nauk było codziennie rozmyślanie i czytanie duchowne. To czytanie odbyło się
w klasach. Ta pierwsza próba czytania duchownego może być uważana za udana i
na przyszłość trzeba ją zawsze w rozkładzie ćwiczeń rekolekcyjnych
uwzględniać. Każda msza św. była słuchana inaczej. W czwartek śpiewano
pieśni religijne, w piątek śpiewał chór Mszę „de angelis”, a w sobotę
recytowano wspólnie tekst polski. Pożegnanie ks. Kąkowskiego odbyło się na
Sali teatralnej, gdzie w imieniu uczniów podziękował uczeń Baczyński Zdz. Z
I lic., a Trytko z kl. I A wręczył laurkę.
[Zdjęcie] Po komunii św. rekolekcyjnej, 5. III 1938.
Wizytacja 16-17 marca
Dnia 15 marca wieczorem przyjechał do Sejn p. wizytator J. Balicki.
Wizytację przeprowadzał przez dwa dni, zwracając szczególną uwagę na I Lic.
Zapoznał się również z wszystkimi organizacjami szkoły przez bezpośrednie
zetkniecie się z uczniami pracującymi w zarządzie poszczególnych
organizacji. Pobyt p. Wizytatora pozostawił w szkole u personelu
nauczycielskiego i uczniów miłe wrażenie.
Nastroje antylitewskie 18/III
Z powodu zajść granicznych w Marcinkańczach , gdzie zastrzelony został
polski żołnierz Serafin, w całym kraju doszło do manifestacji
antylitewskich, szczególnie od chwili posłania Litwie ultimatum. W Sejnach
podniecenie doszło do punktu kulminacyjnego w dniu 18 marca. W szkole
uczniowie tylko myśleli o ewentualnej wojnie z Litwą, czego większość
życzyła sobie z całego serca. Wrażenia i oderwanie się od książki nęciły.
Wieczorem tegoż dnia odbył się caprzyk z okazji rocznicy im. Józefa
Piłsudskiego, w czasie którego młodzież i publiczność idąca z tyłu znosiła
okrzyki antylitewskie. 19 w południe fala się odwróciła, gdy doszła radiowa
wiadomość o przyjęciu przez Litwę warunków polskich.
Koniec pierwszego półrocznego kwartału
Dnia 12 kwietnia zakończono pracę trzeciego kwartału uroczystym nabożeństwem
w kaplicy, na którym byli obecni wszyscy uczniowie i nauczyciele z wyjątkiem
ks. Wł. Kłapkowskiego, który wyjechał 8 t. m. z rekolekcjami do Augustowa do
gimnazjum. Ks. Dyrektor zarządził, iż zjazd poświąteczny będzie o jeden
dzień później aniżeli w szkołach państwowych, by uczniowie mieli w ten
sposób rekompensatę za czas, jaki muszą zużyć na podróż do odległych domów
rodzinnych. W internacie nie pozostaje nikt, wszyscy wyjeżdżają.
Czwarty kwartał
Rozpoczął się normalnie. Personel nauczycielski w zdrowiu, nauka idzie
normalnie. Dnia 17 kwietnia wyjechał na kurs księży moderatorów Sadalicji, w
Warszawie ks. Wł. Kłapkowski, z tego powodu przez trzy dni nie było lekcji
historii. Przy tej okazji miał poszukać na przyszły rok nauczyciela
historii, gdyż J. Eks. Ks. Biskup zawiadomił ks. Dyrektora, iż od przyszłego
roku ks. Kłapkowski ma być przeniesiony do Łomży.
Poranek ku uczczeniu 3. maja
Po nabożeństwie i defiladzie zebrali się uczniowie na sali teatralnej na
Uroczysty Poranek, urządzony staraniem Sodalicji Marjańskiej, ku uczczeniu
Królowej Korony Polskiej i rocznicy Konstytucji 3 maja. Akademję zagaił
prezes Sodalicji Gromadzki Jan kl. VIII, chór gimnazjalny pod kierunkiem p.
Jasionowskiego odśpiewał kilka pieśni, Barydło, kl. I A, wygłosił
deklamację, napisaną przez Kruszewskiego z I Lic. „O Kazio”, Grygo Czesław
kl. IV. Miał okolicznościowe przemówienie, a Kłapkowski Wł. Kl. IV zaśpiewał
przy akompaniamencie fortepianu „Trzej grenadierzy”. Hymnem „Błękitne
rozwińmy sztandary” zakończono uroczystość.
Imieniny ks. Dyrektora 8. 5. 38
Dnia 7 maja młodzież szkoły złożyła życzenia imieninowe ks. Dyrektorowi dr.
Stan. Pardo uroczystą akademie na sali teatralnej. Życzenia imieniem
młodzieży złożył senior Barciński Zdzisław z I Lic. Następnie składały
życzenia poszczególne organizacje. Szczególnie pięknie wystąpiło koło
klasyczne, które przez Kuźmę Kazim. z I Lic. wyraziło życzenia po łacinie i
złożyło piękną laurkę. Redakcja głosu z Baszty ofiarowała okolicznościowy
numer z fotografiami profesorów i poszczególnych klas. Następnie chór
wykonał kilka pieśni a Kłapkowski Wł. Z kl. IV odśpiewał kilka pieśni przy
akompaniamencie pianina. Ks. Dyrektor podziękował młodzieży za życzenia i ze
swej strony przypomniał uczniom, by w dążeniu do celu miała zawsze na uwadze
dobro Kościoła, państwa i swe własne szczęście. W dniu następnym (8.5.) na
Mszy św. w kaplicy, udekorowanej witrażami zrobionymi przez uczniów po
kierunkiem p. prof. Kanonowicza, uczniowie śpiewali mszę „De angelis” Mszę
św. celebrował ks. Dyrektor.
Matura piśmienna 9-10 maja
Egzamin dojrzałości rozpoczął się tego roku po przewodnictwem ks. Dyrektora
9 maja: zwyczajne kolejności szły w dniach następnych poszczególne
przedmioty tylko 12.V., w rocznicę śmierci Marszałka, był wolny dzień od
nauki i pracy w szkole. Matury też przerwano. Prace piśmienne napisali
abiturienci dobrze i wszyscy zostali dopuszczeni do egzaminu ustnego na
sesji w dniu 19. t. m. Egzamin ustny rozpocznie się we wtorek dn. 24 maja.
Egzamin dojrzałości składa 22 abiturientów, cała klasa ósma w komplecie,
tylko Winiewicz nie był uczniem i do matury zasiada drugi raz. Godlewski
Albin zasiada również po raz drugi, lecz on (...) kl. VIII tego roku.
[wpis] Placówce kultury polskiej na granicy narodowych obszarów polskiego i
litewskiego, - służącej sprawie pojednania dwu bratnich narodów, serdeczne
życzenia jak najpomyślniejszego rozwoju składają przybyli z Białegostoku
dziennikarze.
Sejny, 27 marca 1938 r.
[Zdjęcie] Rada Pedagogiczna wz. 1937/38
Prymicje
Dnia 22 maja odbyły się uroczyste Prymicje dwóch wychowanków tutejszego
zakładu: ks. Józefa Biniewskiego i ks. Pawła Tawrel. Ks. Biniewski odprawił
Mszę św. o godz. 9 w asystem ks. Dyrektora, kazanie wygłosił ks. Wł.
Kłapkowski. W czasie sumy, odprawianej przez ks. Tawrela kazanie
okolicznościowe wygłosił ks. Ruklewicz, proboszcz z Wąsosza, archidiakonował
neoprałatowi ks. dziekan Astasiewicz.
[Zdjęcie] Defilada hufca w dniu 3 maja 1938.
[Zdjęcie] Rada Pedagogiczna na wz. 1937/38
Matura ustna
Egzamin ustny złożyło 21 abiturientów, odpadł Marian Kościk. Maturzyści
urządzili na pożegnanie zabawę w kasynie, której dochód przeznaczyli na
Fundusz Obrony Narodowej. Rozdanie matur odbyło się tego roku skromnie,
gości z miasta na tej uroczystości nie było. Stało się to z powodu
nietaktownych wystąpień maturzystów, czym poczuł się dotknięty personel
nauczycielski.: Ksiądz Dyrektor miał też dużo kłopotu ze strony matki
Kościka, która pojechała do Kuratorium Wileńskiego, oczerniała szkołę, a
potem przyjechała do Sejn i nie panując nad nerwami, gadała głupstwa. Był to
uczeń b. słaby i często mało obowiązkowy, przy promocjach w latach
poprzednich zawsze były z nim trudności. Wykazywał jednak dużo sprytu
życiowego.
Kłopoty internackie
Maturzyści wyjechali. Rozluźnienie wprowadzone przejściowym okresem i
warunkami na mieście, jak przyjazd flirciarek, odbiły się na zachowanie się
chłopców w internacie. Niedozwolone eskapady doprowadziły do usunięcia
Milewskiego Zbigniewa z I lic. ze szkoły w dniu 7 czerwca. Był to chłopiec
zdolny i dziecko b. porządne rodziców, lecz ostra forma zmian wieku
dojrzewania tak dalece obniżała jego etykę że pozostawanie dłużej w szkole
groziło rozluźnieniem dyscypliny w szkole i w internacie.
Pożegnanie mjra. Cz. Janki 7.VI.38
Z miejscowego Bomu Kopu został przeniesiony do Klocka wielki przyjaciel
szkoły p. major Czesław Janka. Szkoła urządziła mu oficjalne pożegnanie na
wspólnej kolacji, na której byli miejscowi profesorowie szkoły i
przedstawiciele Kopu: pp. Major Swaczyna, dowódca Kopu i major Mickaniewski
lekarz. P. Jamka pozostawia po sobie najpiękniejsze wspomnienia.
Wycieczka do Wilna 2-6.VI.
Klasa IV urządziła w bieżącym roku szkolnym wycieczkę do Wilna pod
kierunkiem p. prof. Moraczewskiego. Wycieczka trwała od 2-6 czerwca. Chłopcy
wrócili zadowoleni i jak wynika ze sprawozdań, skorzystali b. dużo.
Kl. III.
Z dwóch klas II powstała tego roku jedna kl. III. Pamiętam jak w roku
zeszłym na ostatniej sesji, dawano dość obficie dwójki, chciano mieć
porządną klasę trzecią. Nawiasem mówiąc kl. II A była zupełnie dobra. Tego
roku okazało się że wybrańcy z dwóch klas II stworzyli słabą kl. III.
Dlaczego? Po pierwsze jest ich w klasie za dużo, pytani są rzadko, a po
drugie dostali b. marny lokal klasowy – sala wąska i długa w tyle zimna.
Uczniowie zupełnie dobrzy w kl. I i II teraz zeszli do rzędu ledwie
dostatecznych. Obniżyła się również etyka klasy. Klasyfikacja wypadnie też
dla niej prawdopodobnie źle.
[Zdjęcie] Kl. III najliczniejsza kl. w z. 1937/38.
[Zdjęcie] Komitet redakcyjny „Głosu z Baszty”
Tego roku uczniowie wydali gazetkę ścienną „Głos z Baszty”. Miała ona
charakter tygodnika ilustrowanego. Wydano 33 numery. Komitet składał się z
uczniów kl. IV, współpracowali uczniowie wszystkich klas. Najwięcej
zasłużonym ułamkiem komitetu jest Grafowski Edward,, który był duszą (...).
[Zdjęcie] Komitet Redakcyjny „Głos Z Baszty”
9.VII.1938 Zatonięcie żyda na jeziorze
Dziś utopił się na pierwszym jeziorze żyd, właściciel magazynu gotowych
ubrań, pochodzący z Suwałk. Jest to pierwszy dotąd znany wypadek zatonięcia
śmiertelnego na jez. Sejny. Wrażenie ten wypadek zrobił ogromne, żydów pełno
było przy nieboszczyku leżącym na brzegu do późnego wieczora, bo aż tak
długo czekano na komisję lekarską. Pomimo upalnego dnia nie widać było ani
jednego żyda kąpiącego się. Gdy przechodziłem koło nieboszczyka o godz.
19,30 stała wokoło gromada żydów słychać było płacz rodziców. Utoną przy
brzegu, prawdopodobnie w skutek wady serca. Żydzi mówią, że go wziął diabeł
bo kąpał się w sobotę.
Zmiany personalne lipiec 1938.
J. Eksc. Ks. Biskup odwołał z Sejn ks. Wł. Kłapkowskiego, na którego miejsce
przyjdzie p. Marek Kubiczek Kubeczek Warszawy na prof. historii, a na ojca
duchownego jest zamianowany ks. Wł. Samolewicz, obecny wikariusz w
Ostrołęce. Ks. Wł. Kłapkowski przechodzi na profesora historii Kościoła do
Seminarium Duchownego w Łomży i ma przystąpić do organizacji archiwum i
muzeum djecezjalnego. Na tej też wiadomości zamyka odchodzący ks. Wł.
Kłapkowski kronikę szkolną. Dnia 11 lipca 1938 roku.
Powrót |