
|
Ostatnie
Pożegnanie |
|
W głębokim
smutku i żalu uczestniczyliśmy dziś w ostatniej drodze Naszego Kolegi –
Nauczyciela i Wychowawcy. Stojąc nad trumną człowieka, który przekroczył
próg i już poznał odwieczną tajemnicę, Wielką Tajemnicę życia i Śmierci,
sami popadamy w zadumę i rozważania nad istotą istnienia. Zawsze śmierć
człowieka, a szczególnie człowieka bliskiego, rodzi w nas takie refleksje.
Żegnamy bowiem Kogoś niezwykłego, niepospolitego, uwielbianego przez
młodzież, który tej młodzieży poświęcił całe swoje zawodowe życie
przekazując wielką wiedzę, którą posiadał. A życie Pana Piotra
Jasionowskiego nie było łatwe. Nie brakowało w nim dramatów i tragedii. Jego
życiorys to jak wielka Odyseja, zanim dotarł do swej Itaki. Urodził się 5
sierpnia 1919 roku w Kijowie, skąd w r. 1921 rodzina Jasionowskich
sprowadziła się do Sejn. Ojciec Piotra, Bronisław Jasionowski był znakomitym
organistą, który przy kościele sejneńskim prowadził szkołę organistową. W
takiej to atmosferze inteligenckiego, kulturalnego domu wzrastał młody
Piotr. W roku 1937 otrzymał świadectwo dojrzałości po ukończeniu Gimnazjum
Sejneńskiego. W tym samym roku wstąpił na Uniwersytet im. Józefa
Piłsudskiego w Warszawie i studiował na wydziale teologicznym w sekcji prawa
kanonicznego. Studia przerwała wojna. W 1939 roku wraz z cofającym się
wojskiem polskim znalazł się na Litwie. Tam studiował przez dwa lata
teologię i filozofię. W 1944r. został na Litwie aresztowany i deportowany na
przymusowe roboty do Niemiec, Niemiec później do Austrii. Po wyzwoleniu tych
ziem przez wojska amerykańskie w 1945 roku wyjechał do Włoch. Na
Uniwersytecie Rzymskim przez rok studiował filozofię. We Włoszech poznał
swoją pierwszą żonę, z którą do Polski i do Sejn przybył w 1947 roku. Od
tego czasu nieprzerwanie pracował nauczyciel. Początkowo w Szkole Zawodowej,
której był przez kilka lat dyrektorem, później aż do emerytury pracował jako
nauczyciel geografii i astronomii w Liceum Sejneńskim. Za swoją sumienną
pracę pedagogiczną został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi oraz nagrodą I
stopnia wręczoną mu przez Ministra Oświaty. Wiele osobistych tragedii, które
przeżył, a więc i śmierć pierwszej żony i śmierć matki i rodzeństwa, nie
załamały Go. Samotnie wychowywał dwie córki i poświęcał się pracy
pedagogicznej. Zawsze głęboko wierzył w życie. Przez kilkanaście ostatnich
lat ciężka choroba przykuła Go do łóżka. Optymizm, wiara i pogoda ducha nie
opuściły Go jednak do ostatnich dni. Dzięki jego Wielkiej Przyjaciółce
Przyjaciółce zarazem drugiej żonie, Czesławie, potrafił znosić cierpienia
choroby i zachować radość życia. Odwiedzali Go dawni kochający Go uczniowie
i przyjaciele, których zawsze zadziwiał swoją postawą wobec świata i ludzi.
A na ludzi był otwarty. Żegnając dziś Pana Piotra Jasionowskiego pamiętajmy
też, że był to człowiek, który ukochał Sejny. To On przecież był autorem tak
bardzo popularnych piosenek o Sejnach. Żegnamy Cię Panie Piotrze. W naszej
pamięci pozostaniesz jako ten, który hołdował maksymę: „Ognia mea mecum
porte” co znaczy, że prawdziwym bogactwem człowieka jest jego wartość
wewnętrzna. W imieniu Szkoły, zebranych tutaj i swoich własnych pragnę
złożyć Żonie, Córkom Renacie i Laurze, Rodzinie i najbliższym Zmarłego
wyrazy najgłębszego współczucia. |