|
Teresa Ziniewicz – Tur ZARYS DZIEJÓW PARAFII SEJNEŃSKIEJ
I. WSTĘP
II. RYS HISTORYCZNY
1. Historia Sejn i regionu Ziemia Sejneńska to obszar o dużej ilości lasów i jezior. Stanowi niewielką część dawnej Jaćwieży. Kraj Jaćwingów wyniszczony został najazdami Krzyżaków w XIII wieku. Większość Jaćwingów zginęła w czasie walk, część Krzyżacy przesiedlili w głąb Prus a część z nich zbiegła na Litwę, Ruś i Mazowsze. Ziemie pojaćwieskie pokryła puszcza. Jednak resztki ludności pojaćwieskiej pozostały w swej ojczyźnie. Warunki terenowe (lasy, bagna, wyspy jezior) stwarzały możliwości bezpiecznego ukrycia przed najeźdźcami. Taką resztką ludności jaćwieskiej mogli być Wigranie. Z rejestru jezior z 1569 roku wynika, że na jednej z wysp jeziora Wigry przed założeniem dworu myśliwskiego (książęcego lub królewskiego) mieszkali jacyś Wigranie. Na tym jeziorze ostrowów 16, między któremi jeden, na którym dwór KJM i gdzie ludzie przed tym siedzieli Wigranie – zapisano we wspomnianym źródle. Zostali oni wysiedleni na początku XV wieku aby można było założyć dwór. Być może śladem tych wysiedlonych Wigran są wsie: Wigrańce (dawniej Łympia) położone niedaleko Berżnik i Smolany (dawniej Czarne Wigrańce) w pobliżu Sejn. Ziemia Sejnańska jeszcze na początku XVI wieku była porośnięta puszczą. Wyprawy krzyżackie na Litwę i Ruś przechodziły przez te tereny. Krzyżacy sporządzali opisy dróg, którymi wędrowali, aby nie błądzić. Podawali nazwy rzecz i jezior, używając jeszcze nazw jaćwieskich. Jedna z takich dróg wiodła od zamku w Lecu (dziś Giżycko) do Merecza. Po przejściu obok niezidentyfikowanego jeziora Glummes Assern i wzgórz, po przebyciu 5 mil od tego jeziora, w trudnym do ustalenia miejscu przekraczała rzekę Seynyn ( Sejna). Ta wzmianka źródłowa, pochodząca z około 1385 roku jest pierwszym użyciem nazwy Sejny. Do puszcz pojaćwieskich, a wiec i do ziem bezpośrednio nas interesujących pretensje zgłaszało Wielkie Księstwo Litewskie i Krzyżacy. Traktatem na wyspie Salin w 1389 roku, a zwłaszcza porozumieniem zawartym w 1422 roku nad jeziorem Melno dokonano ostatecznego podziału tych ziem. Ziemia Sejneńska weszła w posiadanie książąt litewskich. litewskich drugiej połowie XV wieku przebito przez puszczę pierwsze stałe drogi. Przez te tereny przebiegały dwie drogi: przełomska – biegła od dworu książęcego Przełomie nad Niemnem i merezka - z Merecza. Obie drogi zbiegały się w Wigrach. W puszczach tych chętnie polowali książęta litewscy królowie polscy. Wiadomo, że na tych terenach polował wielokrotnie Władysław Jagiełło. Odnotował to dwukrotnie Jan Długosz. Pod rokiem 1418 zapisał, iż Król Władysław Jagiełło (…) przybył do Trok, gdzie obchodził święta Bożego narodzenia. Po nich wybrał się na teren łowów zwany Wingri, za Niemnem położony. Pod rokiem 1422 informował, że (…) król Władysław spędziwszy święta Bożego Narodzenia w Trokach udał się na łowy In Wingri. Te wyprawy myśliwskie książąt litewskich króla, spowodowały powstanie kilku dworów myśliwskich okolicach Sejn. Obok wspomnianego dworu na Wigrach, powstał dwór Worczysko nad Hańczą niedaleko Strzelcowizny. W XV wieku podzielono puszcze miedzy dwory książęce, aby intensywniej eksploatować ich bogactwa ( drewno, zwierzyna, miód, łąki). Ziemię Sejneńską przydzielono do dworu Przełomskiego, leżącego po wschodniej stronie Niemna. Stąd tą część puszczańską nazwano Puszczą Przełomską. Utworzono służbę leśną tzw. osoczników. Ich zdaniem było strzeżenie puszczy i jej bogactw. Powołano ich spośród tych poddanych, którzy brali udział w polowaniach przy osaczaniu zwierzyny. Stąd ich nazwa. Dalej pomagali oni przy polowaniach, ale przede wszystkim strzegli puszczy przed szkodą ze strony obcych. Prowadzili też właściwą gospodarkę leśną w imieniu swych właścicieli. Na podstawie spisu osoczników przełomskich z 1523 i 1538 roku można stwierdzić, iż nazwy niektórych wsi wywodzą się od osad osoczników. Osocznicy stale przebywając w puszczy zakładali małe osady, które później dały początek nowym wsiom. Do puszczy przybyli też chłopi ze wsi książęcych, mających prawo wchodów do puszczy. Obejmowało ono prawo do posiadania barci i zbierania siana. Stosunkowo dużo wchodów było w obrębie rzecz Hańcz i Marycha (Sejna) Dużo większe znaczenie gospodarcze miało nadawanie jezior. Znaczna ich część na Ziemi Sejneńskiej znalazła się we władaniu magnatów. Nastąpiło to w XV i na początku XVI wieku. Tak znane jeziora jak Sejny, Klejwy, Łopuchowo, Sumowo, Dzimitrowo, Orzechówka i Białowierśnie były własnością Iwana Wiśniowieckiego, później Hrehorego Chodkiewicza. Przechodziły one z rąk do rąk, często zmieniając właścicieli. Z początkiem XVI wieku w pobliżu rzeki Sejna pojawia się stałe osadnictwo. Związane ono było z powstaniem i rozwojem dóbr Iwana i Michała Glińskich. Otrzymali oni w latach 1495-1501 nadania w puszczy i rozpoczęli intensywne osadnictwo. Osadnictwo we włościach Glińskich jest najstarszym w pobliżu Sejn. Przyszło ono ze strony Merecza. Część tych dóbr przeszła potem w ręce książąt słuckich. Słuckich lat 1558-1562 pochodzi pierwsza wzmianka o dworze Hołny. Znajdował się on na obszarze dzisiejszej wsi Ogrodniki nad jeziorem Hołny. Około 1524 roku powstał dwór Berżniki w ramach kolonizacji Puszczy Przełomskiej. Założył go Mikołaj Jurewicz Pac, namiestnik przełomski i późniejszy wojewoda podlaski. Był tam budynek murowany z kamienia i cegły. Oprócz funkcji gospodarczych służył on też celom obronnym. Obok dworu zbudowano pierwszy w okolicach Sejn kościół i nadano mu 4 włóki ziemi. W tym czasie Bona otrzymała od Zygmunta I duży pas puszcz, ciągnący się od Narwi po Niemen. Stała się, więc właścicielem wszystkich puszcz pojaćwieskich. Wśród nadania znalazł się też dwór Berżniki, z zaludnioną okolica. Oficjalnie Bona przejęła Berżniki dopiero w 1546 roku. W dobrach berżnickich tzw. pomiarę włóczną przeprowadzono w latach 1547- 1561. Wtedy to powstały wsie: Berżniki, Olszynka, Półkowy, kukle, Poćkuny, Posejnele, Krejwińce i Bose. Większość chłopów z tych wsi odrabiała pańszczyznę w folwarku w Berżnikach. Równocześnie tym czasie powstało pierwsze miasto na terenie Ziemi Sejneńskiej – Berżniki. Nastąpiło to w latach 1547-1557. W dokumencie z 1565 roku czytamy, iż królowa Bona wzięła zamek gospodarski z owym dworem berżnickim i kazała sadzić miasteczko berżnickie. Założyli je Polacy z Mazowsza, ze Stanisławem Gutowskim na czele. Został on pierwszym wójtem. Miasto miało trójkątny rynek i cztery ulice; Grodzieńską, Kościelną, Stebińską i Łoździejską. Mieszczanie otrzymali place pod domy i ogrody oraz 18 włók ziemi. Do Berżnik należały tez łąki, jezioro Kulig i 30 włók puszczy. W 1560 roku w mieście było już 70 domów i duża ilość rzemieślników, najwięcej rzeźników – 10 oraz piekarzy i szewców – 5. Miasteczko pełniło funkcje usługową wobec dróg przechodzących przez Berżniki i okolicznych wsi. Odbywały się tu targi, na które zjeżdżała się ludność z pobliskich wsi i dalszych miejscowości. W mieście mieszkali przede wszystkim Polacy wywodzący się z drobnej szlachty mazowieckiej, ale byli tez Rusini i Tatarzy. Berżniki miały samorząd miejski oparty na prawie magdeburskim i burmistrza. Obok kościoła z plebanią miejscowy proboszcz założył folwark plebański, osiedlając tu swoich poddanych do pracy na tym folwarku. Powstało osiedle, zwane Poświętnem ( Poświątnem), które podlegało wyłącznie władzy proboszcza. Dalej na południe wznosił się dwór zbudowany jeszcze przez Paca, będący siedzibą urzędników królewskich, a potem starostów berżnickich. W sumie Berżniki składały się z trzech osad położonych obok siebie, ale podlegających trzem różnym władzom: Miasto, Poświstne i dwór. Przed 1520 rokiem nad jeziorem Sztabinki Kopc Wasilewicz, pisarz i marszałek królewski wybudował dwór Sztabinki, obok którego osiedlił przybyszów znad Niemna. W 1522 roku król Zygmunt I nadał mu ten dwór na własność. W ten sposób zaczęły się tworzyć znane dobra Sztabinki. W 1538 roku w pobliżu istniała już wieś Żegary. W 1522 roku Zygmunt I nadał w Puszczy Przełomskiej nad rzeką Sejną ( dziś Marycha) pół mili kwadratowej ziemi dworzaninowi hetmanowi wojsk królewskich, kniaziowi Iwanowi Michajłowiczowi Wiśniowieckiemu. Było to zadośćuczynienie za jego zasługi wojenne. Ten zbudował tu dwór Sejny ( zwany później Wysokimi Sejnami lub Wysokim Dworem). Umieścił go na wzgórzu, w miejscu gdzie z jeziora Sejny wypływa rzeka Sejna. Dało to początek przyszłym Sejnom. Z jednej strony dworu był sad, a z drugiej zabudowania folwarczne. Siedlisko miało charakter obronny, otoczone było wodą i bagnami. Zaczęto ściągać pierwszych osadników. Dobrom sejneńskim brakowało sianożęci, dlatego Wiśniowiecki w 1534 roku dokupił stoiła i sianożęci niżej Sejny reki za 200 kóp groszy. Po śmierci Iwana dobra te przeszły w ręce jego najstarszego syna Dymitra. Po nim objął je jego brat Andrzej. Zygmunt August przywilejom nadanym w Bielsku w 1564 roku te posiadłości potwierdził. Andrzej Wiśniowiecki zaczął zakładać w pobliżu wsie do obsługi dworu. W 1593 roku w 7 wsiach było 66 gospodarzy na 66 włókach. Powstały wówczas m.in. Posejny, Babańce, Radziuszki i Zaleski. Dobra sejneńskie liczyły ponad 500 mieszkańców. Nazwy wsi najczęściej wywodziły się z rodów chłopskich je zamieszkujących. Następnym właścicielem Sejn była córka Andrzeja Wiśniowieckiego, a wnuczka Iwana – Anna, żona Mikołaja Sapiehy wojewody witebskiego. W 1593 roku całe dobra sprzedała za 10.000 kóp groszy leśniczemu przełomskiemu Jerzemu Grodzińskiemu, staroście przeroślskiemu i płotelskiemu. Centrum dóbr stanowił dwór w Sejnach. Obejmował on wielki dom kryty gontami, mały domek, piekarnię, łaźnię, browar, gumno i stodołę. Przy dworze na rzece Sejnie był młyn. W latach 1593-1602 Jerzy Grodziński założył miasto Sejny. Miało ono pierwotnie nosić nazwę Juriewo, od imienia założyciela. Nazwa ta nie przyjęła się i miasto nazwano Sejnami. Założenie na południe od dworu Wiśniowieckich- Grodzińskich, na prawach brzegu rzeki Sejna, zajęło ziemie wsi Bujewicze, którą zlikwidowano. Jerzy Grodziński był znany na tych terenach jako wieloletni leśniczy lasów królewskich. Królewskich 1579 roku król Stefan Batory szykując się do wojny z Moskwą pożyczył u niego 1800 kóp groszy. W zastaw otrzymał dzierżawę leśnictwa przełomskiego i starostwo przeroślskie. Grodziński własnym kosztem wzniósł dla miasta drewniany kościół parafialny pod wezwaniem Św. Jerzego, który był jego patronem. Powstała nowa parafia wydzielona z berżnickiej. Objęła ona dobra i pobliskie wsie królewskie. Kościół postawiono obok miasta na niedużym wzgórzu. Obecnie w tym miejscu stoi budynek Straży Pożarnej. Przez cały czas był to budynek drewniany. Kościół był z drzewa ciosanego, ośmiokanciasty i miał dużo okien. Były trzy ołtarze w tym jeden z obrazem Św. Jerzego zwróconym ku wschodowi słońca. Dach kryty gontami wieńczył żelazny krzyż. Pod drewnianą podłogą były miejsca dla zmarłych, dobrodziejów świątyni. Przy kościele działała dzwonnica. Fundator wyposażył kościół we wszystkie niezbędne przedmioty, złote i srebrne naczynia. Przekazał później dominikanom kościół ze wszystkimi aparaty, złotem, srebrem i ze wszelkimi rzeczami kościołowi i służbie bożej należącymi. 10 czerwca 1602 roku nowymi właścicielami Sejn zostali dominikanie z Wilna, którym to miasto zapisał Grodziński. Rozpoczęli oni budowę murowanego kościoła klasztornego. Należy zauważyć, że istnieje kilka wersji etymologii Sejn. Jedna z nich wiąże się z legendarnymi początkami miasta. Po pokonaniu Krzyżaków pod Grunwaldem król Władysław Jagiełło nadał część puszczy trzem swoim, zasłużonym rycerzom. A byli już w starszym wieku i mieli dość rzemiosła wojennego. Pragnęli w spokoju dokonać żywota i założyli tu osadę. Nazwali ją – Sieniai – Starcy. Nazwa ta miała później przekształcić się w Sejny. Inne wyjaśnienie wywodzi Sejny od rosyjskiego wyrazu sieno ( sianożęcia lub łąki). Wyjaśnienia te należy traktować w kategorii ciekawostek historycznych. Niewątpliwie nazwa Sejny pochodzi od rzeki Sejna, inaczej zwanej Sejnianka ( obecnie niewłaściwie Marycha). Trzeba pamiętać, że w roku 1565 nazwana Sejnami była osada w pobliżu miasta, którą otrzymał Andrzej Bujwid od królowej Bony. Trzecim miastem na Ziemi Sejneńksiej, początkami sięgającym końca XVI wieku jest Puńsk. Pierwsze osadnictwo na tym terenie wiązało się z działalnością osadniczą w leśnictwie sejwejskim. W 1597 roku istniała wieś Nowe Puńsko, obok której stał dwór wzniesiony na północnym brzegu jeziora Punie. Stanowił on siedzibę wspomnianego leśnictwa. Jednym z pierwszych leśniczych sejwejskich był Stanisław Zaliwski, który zapragnął przekształcić Puńsk w ośrodek miejski. Wybudował on w pobliżu swego dworu kościół parafialny, bogato wyposażony. Postarał się też o to by w czasie niedziel i świąt odbywały się w Puńsku targi. W ten sposób Puńsk zaczął przemieniać się w niewielki ośrodek miejski. W 1606 roku są już wymieniani mieszczanie puńscy, a w 1612 roku Puńsk nazwany jest miastem. Trzeba uznać, iż na przełomie XVI/XVII wieku Ziemia Sejneńska posiadała rozwiniętą sieć osadniczą, była zagospodarowana i dalej rozwijała się. Istniały trzy miasta i kilkadziesiąt wsi, zarówno w dobrach prywatnych jak i kościelnych. kościelnych chwilą przybycia tu dominikanów rozpoczął się nowy rozdział w dziejach miasta i regionu.
Duże straty poniosły Sejny w czasie
potopu szwedzkiego (1655-1660). Miasto zostało spalone i zniszczone. Mimo
tego w drugiej połowie XVII wieku dominikanie sejneńscy starali się
odbudować i ożywić ośrodek miejski w Sejnach. W 1670 roku uzyskali oni od
króla Michała Korybuta Wiśniowieckigo przywilej przywracający w Sejnach
targi tygodniowe i zwalniający kupców sejneńskich od opłat. Według danych z
1690 roku Sejny liczyły10 dymów.
W 1794 roku we wrześniu w czasie powstania
kościuszkowskiego Sejny zostały zajęte przez wojska pruskie. Władze pruskie
przejęły dobra dominikanów i przekształciły Sejny na miasto królewskie. W
1804 roku nastąpiła kasacja klasztoru w Sejnach.Miasto pod panowaniem
pruskim było do 1807 roku. Przez cały czas funkcjonował sąd, posterunek
wojskowy i poczta. Decyzja o organizacji powstania zapadła 16 sierpnia 1919 roku. Została ona podjęta przez dowództwo Suwalskiego Okręgu Polskiej Organizacji Wojskowej w osobach komendanta por. Adama Rudnickiego i jego zastępcy ppor. Wacława Zawadzkiego. Celem powstania było odzyskanie Sejn i okolic z rąk litewskich. Po dramatycznych walkach powstanie sejneńskie zakończyło się zwycięstwem Polaków. W czasie II wojny światowej Sejny miały dwóch okupantów. 24 września 1939 roku do miasta weszły wojska sowieckie. Po opuszczeniu przez Rosjan Ziemi Sejneńskiej 13 października tego roku wkroczyły do Sejn oddziały niemieckie. 31 lipca 1944 roku do Sejn ponownie weszli Rosjanie. Po wojnie w 1956 roku Sejny ponownie zostały siedzibą powiatu. Miastem powiatowym były do 1975 roku. Przeżywały wówczas równomierny rozwój. Po likwidacji powiatu w Sejnach nastąpiła ponowna stagnacja rozwojowa.
W chwili obecnej społeczność Sejn liczy
około 6,5 tys. mieszkańców. Od 1 stycznia 1999 roku miasto ponownie jest
siedzibą powiatu. 2. DZIEJE PARAFII A. DOMINIKANIE Litewska prowincja Zakonu Kaznodziejskiego pod wezwaniem św. Anioła Stróża została erygowana w 1646 r. Pierwsi misjonarze dominikańscy pojawili się na tych terenach już w II połowie XIII w. Jednak pierwszą trwałą placówką był założony w 1501 r. klasztor w Wilnie. Drugi okres w dziejach zakonu na Litwie obejmuje lata 1501 - 1646, czyli do momentu erygowania się prowincji litewskiej. Trzeci trwa do początku rozbiorów, w którym zakon dominikański stał się jednym z najliczniejszych w Wielkim Księstwie. Czwarty okres to dzieje prowincji litewskiej pod zaborami, które zakończyły się całkowitą likwidacją zakonu na Litwie. Pierwsze dziesięciolecia istnienia zakonu to okres tworzenia sieci klasztorów obejmujących całą ówczesną Europę chrześcijańską, ale również pracy misyjnej. Terytoria nadbałtyckie w połowie XIII wieku zostały podzielone pomiędzy trzy prowincje: duńską, niemiecką oraz polską, które podjęły również pracę misyjną pośród Bałtów i Finów. Od samego początku działalność misyjna polskiej prowincji szła w dwu kierunkach: na Ruś oraz do ludów nadbałtyckich. W latach 40 - tych XIII w. misjonarze dominikańscy objęli swoją działalnością ziemie Jadźwingów, a około 1250 r. pojawili się na Litwie. Koronacji Mendoga w 1253 r. dokonał delegat papieża Innocentego IV, biskup chełmiński Henryk, dominikanin. Z jego inicjatywy w 1253 r. dominikanin - Wit został wyświęcony na pierwszego biskupa misyjnego Litwy. Około 1321 r. Wielki Książe Giedymin wybudował w Wilnie kościoły dominikanom i franciszkanom. Z tego okresu z imienia znany jest tylko jeden dominikanin - Mikołaj, który wchodził nawet w skład rady książęcej. W tym czasie w misję litewską prowadziła prowincja saksońska, a w szczególności należący do niej klasztor w Rydze. Po chrzcie Litwy w 1387 r. prowincja polska przez ponad sto lat prawie nie zaznaczyła swojej obecności w Wielkim Księstwie. W tym okresie cały wysiłek misyjny prowincji skierowany był na Ruś. Do poł. XVI wieku na ziemiach ruskich powstało 19 klasztorów, gdy na Litwie tylko jeden. Dopiero od poł. XV wieku zaczęło wzrastać zainteresowanie dominikanów polskich Litwą, co zaowocowało powstaniem w 1501 r. z fundacji Wielkiego Księcia Aleksandra klasztoru w Wilnie. Na przeszkodzie w dalszym rozwoju zakonu na tych ziemiach stanęła reformacja i kryzys życia zakonnego w Kościele. W 1603 r. w Sejnach powstał drugi klasztor dominikański na ziemiach litewskich, a w następnych latach XVII w. powstawały kolejne fundacje klasztorów na ziemiach Wielkiego Księstwa. Widać, jak tutaj krzyżowały się interesy prowincji polskiej, ruskiej i kontraty litewskiej. Do 1642 r. na ziemiach litewskich powstały dwa klasztory prowincji polskiej, 8 prowincji ruskiej oraz 11 kontraty litewskiej. Po odłączeniu i ukształtowaniu się prowincji ruskiej w 1622 r., również na Litwie zaczęły pojawiać się tendencje do usamodzielnienia się tamtejszych klasztorów. Pierwsze projekty wyodrębnienia klasztorów litewskich z prowincji polskiej przesłano do Rzymu w 1613 i 1637 r. Ponadto dominikanie litewscy przy tworzeniu swojej prowincji zwrócili się z prośbą o pomoc do króla Władysława IV oraz możnych rodów litewskich. W 1644 r. odbyła się w Rzymie kapituła generalna zakonu, która dwanaście klasztorów kontraty litewskiej prowincji polskiej, podniosła do rangi kongregacji p. w. Anioła Stróża. Wikariuszem powstałej kongregacji, liczącej ok. 155 zakonników, został o. Petroniusz Kamieński. Nową kongregację wyłoniono tylko z domów litewskich prowincji polskiej i nie naruszono stanu posiadania prowincji ruskiej, chociaż posiadała ona na Litwie w tym czasie osiem konwentów. Już po powstaniu prowincji litewskiej, aż do rozbiorów toczył się spór o granice i swoista "wojna o ziemię" z prowincją ruską, zwłaszcza na Ziemiach Połockiej, Witebskiej i Nowogródzkiej. Kolejna kapituła generalna, która odbyła się z 1647 r. w Walencji w Hiszpanii podtrzymała decyzję kapituły w Rzymie i na bazie dotychczasowego wikariatu została erygowana prowincja litewska. Jej pierwszym prowincjałem został mianowany dotychczasowy wikariusz o. Petroniusz Kamieński. W następnych latach trwał proces formowania się struktur nowej prowincji. Jednak jej rozwój przerwały wojna i okupacja moskiewska w latach 1655 - 1661. W czasie wojny spalono dwa klasztory dominikańskie w Wilnie, a także w Ostrowcu i w Orszy. W tym okresie 15 dominikanów poniosło śmierć z ręki żołnierzy moskiewskich, a dalszych 27 zmarło na skutek panujących w kraju epidemii. Pomimo tych doświadczeń dominikanie starali się prowadzić normalną działalność. Na obszarze nieokupowanym odbywały się regularnie kapituły prowincjalne, w Dereczynie kontynuowało swoją działalność, przeniesione na czas wojny z Wilna, Studium Generalne, a także powstały dwa kolejne klasztory. Koniec lat sześćdziesiątych XVII w. można określić jako zakończenie odbudowy prowincji litewskiej ze zniszczeń wojennych. Od tego momentu regularnie co kilka lat powstawały nowe klasztory. W przededniu pierwszego rozbioru prowincja litewska posiadała 43 placówki. Powstawanie nowych klasztorów było odzwierciedleniem wzrostu liczebności członków prowincji. Ten proces w okresie przedrozbiorowym został w prowincji litewskiej dwukrotnie gwałtownie zahamowany. Po raz pierwszy nastąpiło to, jak już wspomniano, w latach 1655 - 1661 w skutek wojny z Rosją i towarzyszących jej epidemii, prowincja utraciła ok. 40 osób. Wyrównanie tych strat nastąpiło dopiero pod koniec XVII wieku. Jednak w 1711 r. Litwa przeżyła kolejną epidemię. Tym razem w ciągu w okresie od 6 sierpnia do 17 września w prowincji zmarło 125 zakonników. Szczyt liczebności prowincja osiągnęła w przededniu rozbiorów. W 1772 r. w 43 klasztorach żyło 679 zakonników. Działalność duszpasterską prowadzili dominikanie przede wszystkim przy swoich kościołach klasztornych. W 1772 r. przy ogólnej liczbie 43 placówek - 18 z nich prowadziło parafie. Inną z form działalności duszpasterskiej charakterystycznej dla dominikanów było prowadzenie przez nich sanktuariów maryjnych. Prawie wszystkie klasztory prowincji litewskiej były ośrodkami kultu maryjnego. Spośród nich największą sławą cieszyły się sanktuaria w: Sejnach, Różanymstoku, Agłonie i na Łukiszkach w Wilnie. Na Litwy istniały także dwie kalwarie i obie prowadzone były przez dominikanów: w miasteczku Gorody koło Żmudzi, nazywanej również Kalwarią Żmudzką i w podwileńskich Werkach. Ponadto w prowincji litewskiej istniał prawny zespół misjonarzy ludowych, który prowadził działalność na terenach niemal całej Rzeczpospolitej. Na ziemiach zabranych przez Rosję po pierwszym rozbiorze w 1773 r. znalazło się 7 klasztorów prowincji litewskiej, w których przebywało łącznie 142 zakonników. Władze carskie od samego początku dążyły do oderwanie klasztorów od macierzystych prowincji w Rzeczpospolitej, co w przypadku dominikanów pod berłem carskim zrealizowało się przez powstanie nowej prowincji nazywanej białoruską, która nigdy jednak nie uzyskała kanonicznego potwierdzenia ze strony władz zakonu. Została ona utworzona w 1782 r. z 7 dotychczasowych klasztorów prowincji litewskiej i 9 prowincji ruskiej. W 1801 r. wszystkie jej dotychczasowe konwenty powróciły pod jurysdykcję prowincji ruskiej i litewskiej. Po trzecim rozbiorze w 1795 r. niemal cała prowincja litewska znalazła się pod berłem carskim. Sześć jej dotychczasowych klasztorów: m. in. Sejny, Różanystok, Choroszcz, znalazło się na terenie zaboru pruskiego. Władze pruskie nie tolerując kontaktów zakonników "z zagranicą" wymusiły powstanie odrębnej kongregacji dla tych klasztorów pod wezwaniem Matki Bożej Sejneńskiej, którą w 1797 r. potwierdził generał zakonu oraz przyłączył do niej klasztor prowincji polskiej w Płocku. Jednak kongregacja nie istniała długo. W 1804 r. władze pruskie skasowały największy i najważniejszy klasztor w Sejnach, a w następnych latach pozostałe klasztory. Natomiast po pokoju w Tylży w 1807 r. i przyłączeniu obwodu białostockiego do Rosji dwa klasztory kongregacji: Różanystok i Choroszcz, powróciły do prowincji litewskiej. Kasaty pruskie i zmiany granic po pokoju w Tylży doprowadziły ostatecznie do likwidacji kongregacji Matki Bożej Sejneńskiej. W okresie 1815 - 1832 prowincja litewska, mimo pewnych ograniczeń władz carskich, wykazywała się dużą żywotnością i największym rozwojem spośród wszystkich prowincji dominikańskich z terenów dawnej Rzeczpospolitej. Do momentu upadku powstania listopadowego zaborca rosyjski nie prowadził tak restrykcyjnej polityki wobec zakonów jak Prusy czy Austria. Dominikanie w tym okresie cieszyli się nawet życzliwością cara Aleksandra I. Dopiero po 1832 r. rozpoczął się proces bezwzględnego i systematycznego zamykania klasztorów. Do tego czasu w prowincji litewskiej co roku do nowicjatu zgłaszało się ok. 30 osób. W 1826 r. liczyła już 520 zakonników, a średnia ich wieku wynosiła 34,8 lat Jedną z ważnych form działalności dominikanów prowincji litewskiej, rozwiniętej dopiero w okresie porozbiorowym, było prowadzenie przez nich szkół publicznych. W latach dwudziestych XIX wieku dominikanie litewscy nauczali w 9 szkołach publicznych. W szkole prowadzonej przez dominikanów w Nowogródku uczył się wtedy jeszcze nikomu nieznany Adam Mickiewicz. Dynamizm prowincji wyrażał się także w działalności duszpasterskiej daleko poza dawnymi granicami Rzeczpospolitej na terenach Imperium Rosyjskiego. W tym okresie dominikanie podjęli pracę duszpasterską w Petersburgu i Rydze. Ponadto posiadali szereg 2 - 3 osobowych placówek na terenie Rosji, które otaczały opieką duszpasterską przebywających tam katolików. Były to m.in. placówki w: Tallinie, Wyborgu, Carskim Siole, Odessie, Saratowie, Gruzji, Tomsku, a także kapelanie przy koszarach wojskowych w Połtawie, Tambowie. Po powstaniu listopadowym nastąpiła wyraźna zmiana w postępowaniu władz carskich wobec zakonów. Na mocy ukazu cara Mikołaja I z lutego 1832 r. skasowano na terytorium Rosji 196 klasztorów katolickich. Dominikanie z prowincji litewskiej utracili wtedy 23 klasztory, natomiast z prowincji ruskiej 35. Skutkiem tych kasat było połączenie się w 1839 r. obu zdziesiątkowanych prowincji w jedną prowincję litewsko - ruską. Kolejne ukazy carskie ograniczały działalność zakonów w Imperium. W 1843 r. wprowadzono całkowity zakaz przyjmowania nowicjuszy, skazując zakony na wymarcie. Na początku lat czterdziestych XIX wieku władze carskie skierowały swoją uwagę na duże skupisko zakonów, jakim było Wilno i w 1844 r. równocześnie skasowano oba klasztory dominikańskie w Wilnie. Następnie na mocy ukazu z 6 lipca 1850 r. zamknięto kolejnych 9 klasztorów prowincji litewskiej. W kolejnych latach systematycznie likwidowano klasztory. Ostatnim klasztorem prowincji litewskiej, który prawnie nigdy nie został przez władze carskie skasowany była Agłona. Niemniej jednak opustoszał on po śmierci ostatniego dominikanina prowincji litewskiej o. Benedykta Sarosieka, która nastąpiła po 1893 r. B. BISKUPI WIGIERSCY I SEJNEŃSCY Michał Franciszek Karpowicz Był pierwszym biskupem wigierskim. Pochodził z rodziny litewskiej znanej już w XV wieku. Urodził się 4 października 1744 roku w Kamieńcu Litewskim, w rodzinie drobnoszlacheckiej herbu Korab. W 1861 roku ukończył kolegium jezuickie w Brześciu Litewskim, po czym wstąpił do Zgromadzenia Księży Misjonarzy w Warszawie, gdzie wykazał się wielkim talentem oratorskim. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1767 roku. Wykładał filozofię w warszawskim seminarium duchownym, potem teologię i historię kościoła w seminarium diecezjalnym w Wilnie. W 1774 roku wystąpił ze zgromadzenia i objął probostwo Grażyszki na Suwalszczyźnie ( dziś na Litwie). Zasłynął wówczas jako autor kazań, przemówień, i wierszy okolicznościowych oraz dedykacji na cześć możnych protektorów, między innymi Tyszkiewiczów, Czrtoryskich i rodziny królewskiej. Największy rozgłos zyskał dzięki tzw. kazaniom trybunalskim i jubileuszowym, wygłaszanym w Grodnie ( z okazji otwarcia kolejnych sesji trybunału) i w Wilnie. Poruszał w nich aktualne problemy społeczno – polityczne, w duchu zgodnym z ideami Oświecenia i polityką dworu królewskiego. W serii kazań wileńskich ( 1776) podniósł sprawę chłopską, domagając się zniesienia pańszczyzny i wprowadzenia oświaty elementarnej na wsi, co wywołało – jak pisze E. Rabowicz – „ istną burzę wśród reakcyjnej części szlachty i kleru”. Za zasługi otrzymał szereg tytułów i godności kościelnych ( m. In. Probostwo preńskie ) oraz medal „ Merentibus”. Od 1783 roku był profesorem teologii w szkole Głównej w Wilnie; ograniczało to jego działalność kaznodziejską tylko do najważniejszych rocznic i wydarzeń. Szczególną aktywność jako kaznodzieja wykazał w okresie Sejmu Wielkiego; z entuzjazmem witał Konstytucję 3 maja, wygłaszając kazanie trybunalskie w Grodnie i Grażyszkach. W 1792 roku, ścigany przez wojska rosyjskie i targowiczan, schronił się w swojej parafii. Po wybuchu powstania w 1794 roku na Litwie wszedł w skład rządu powstańczego. Przez Kościuszkę został powołany na zastępcę radcy w Wydziale Instrukcji. Jego kazanie wygłoszone na nabożeństwie żałobnym za poległych 20 maja w Wilnie, wydane drukiem w języku polskim i litewskim, oraz Mowa kaznodziejska przy poświęceniu broni i chorągwi... (25 czerwca) pełniły wówczas rolę ulotek agitacyjnych. Po klęsce powstania i trzecim rozbiorze chory Karpowicz ukrywał się w Warszawie. Zagrożony aresztowaniem, gdyby przekroczył granicę rosyjską, zdecydował się na poparcie władz pruskich. Zyskał ich sympatię kazaniem w Gąbinie (1796), wygłoszonym z okazji składania przez obywateli polskich przysięgi wierności królowi pruskiemu. Pomogło mu to w otrzymaniu w 1797 roku biskupstwa w nowo tworzonej diecezji wigierskiej, wówczas w zaborze pruskim. Diecezja erygowana została przez papieża w 1799 roku, a konsekracji pierwszego biskupstwa wigierskiego dokonał 30 marca 1800 roku w Warszawie Jan Albertrandy, znany działacz oświeceniowy, historyk i lingwista. Biskup Karpowicz przybył do Węgier w lipcu i przejął jako uposażenie biskupstwa zaledwie ponad cztery włóki z dawnej posiadłości kamedułów wraz z zabudowaniami klasztornymi. „ Mimo szczupłych dochodów Karpowicz szybko przebudował kościół na katedrę, zorganizował kapitułę, założył seminarium duchowne, w którym sam także dorywczo prowadził wykłady, opracował statuty kapitulne (...). W ciągu trzech lat wystosował do proboszczów i dziekanów kilkanaście listów okólnych, które miały na celu podniesienie moralności i oświaty chłopów” ( E. Rabowicz). Zmarł 5 listopada 1803 roku w Berżnikach koło Sejn; pochowany został 12 grudnia w podziemiach kościoła wigierskiego. Pośmiertnie ukazały się: Kazania w różnych okolicznościach miane. Kraków 1806 t. 1 – 3, Kazania i inne dzieła. Warszawa 1807 – 1808 t. 1 – 3, Kazania. Warszawa 1808 – 1814 t. 1 – 8, Kazania postne... ( Przemyśl 1830), a także Wybór kazań w języku czeskim (Praga 1875). Na późniejszych tradycyjnych ocenach tego wybitnego kaznodziei polskiego (porównywanego często z Piotrem Skargą) i postępowego działacza oświeceniowego niekorzystnie zaciążyły dwie sprawy: przejście na stronę zaborcy pruskiego i współudział w wypędzeniu kamedułów z Wigier. Jedno z podań miejscowych mówi: Kameduli, opuszczając klasztor; na klęczkach posuwają się w stron Magdalenowa; tam w zamkniętej karecie biskup Karpowicz oczekuje na ich wyjście z klasztoru. Chcą mu oznajmić, że erem oddano, że objąć go może nowy pan. Otwarto drzwiczki karety i – ujrzano biskupa martwego.
Jan Klemens Gołaszewski
Był drugim (ostatnim) biskupem wigierskim i pierwszym biskupem diecezji sejneńskiej albo augustowskiej. Urodził się 23 listopada 1748 roku w Kowalewszczyźnie koło Suraża na Podlasiu, w rodzinie oficjalisty dworskiego. Ukończył szkołę pijarów Szczuczynie, guwernerem w województwie lubelskim, po czym w 1764 roku wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy w Warszawie, gdzie po siedmiu latach otrzymał święcenia kapłańskie, następnie stanowisko profesora i kaznodziei . Potem był m.in. proboszczem w rodzinnej parafii Waniewo, następnie dziekanem w Bielsku Podlaskim. Po trzecim rozbiorze powołany został przez biskupa płockiego Szembeka na wikariusza i administratora części diecezji łuckiej. W 1800 roku mianowany został przez biskupa wigierskiego Michała Karpowicza oficjałem konsystorza diecezjalnego, a 24 marca 1804 roku – przez Fyderyka Wilhelma III, króla pruskiego – biskupem wigierskim po zmarłym poprzedniku. Prekonizacja nastąpiła w Rzymie w 1805 roku, a konsekracja dopiero w 1809. Jako senator Księstwa Warszawskiego przebywał biskup Gołaszewski przeważnie w stolicy. Diecezją kierowali jego zastępcy. W 1809 roku wydał znany list pasterski do duchowieństwa o miłości ojczyzny. W 1813 roku, po klęsce Napoleona, znalazł się w Krakowie. Nie przyjąwszy godności biskupa krakowskiego, przez rok przebywał w klasztorze. Wrócił następnie do swej diecezji i osiadł w Sejnach. Starał się odtąd pozyskać życzliwość władz rosyjskich; w 1814 roku witał w Terespolu Aleksandra I, w 1816 – wielkiego księcia Konstantego. Działał w Komisji Oświecenia i Wyznań Religijnych Królestwa Polskiego. W 1816 roku otrzymał order św. Stanisława. Po zlikwidowaniu diecezji wigierskiej został pierwszym biskupem ordynariuszem nowo utworzonej diecezji sejneńskiej, zwanej też augustowską. Pod koniec życia stracił wzrok; diecezją kierował przy pomocy księdza Marciejewskiego. Zmarł 8 marca 1820 roku w Warszawie; pochowany został w podziemiach kościoła św. Krzyża. Ignacy Stanisław Czyżewski Urodził się w Kaliszu w 1752 lub 1753 roku. Od piętnastego roku życia przebywał w zakonie jezuickim, a po jego kasacie został kapłanem świeckim w szkołach Komisji Edukacji Narodowej. Doktoryzował się na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie pełnił szereg godności kościelnych w diecezji kujawskiej. Od 1809 roku był prałatem warszawskim i sędzią prosynodalnym trzeciej instancji. W 1819 roku powołany został przez pozbawionego wzroku biskupa augustowskiego ( sejneńskiego), Jana Klemensa Gołaszewskiego, został biskupem ( prekonizowanym w Rzymie w lipcu, konsekrowanym w Warszawie w sierpniu). W tymże roku został senatorem Królestwa Polskiego. W 1822 roku przeniósł z Wigier siedzibę diecezji do Sejn, otrzymawszy na ten cel od rządu 20 tysięcy złotych rocznej dotacji. Ustanowił też kapitułę sejneńską. Katedrę w Sejnach wyposażył bogato w sprzęt liturgiczny po zniesionych zakonach. Ingres do katedry odbył 10 sierpnia 1823 roku. Krotko potem, 11 grudnia, zmarł w Warszawie; pochowany został w kościele św. Jana. Mikołaj Manugiewicz Urodził się 21 kwietnia 1754 roku w Kamieńcu Podolskim (?); jego ojciec był z pochodzenia Ormianinem. Uczęszczał do szkoły jezuickiej w Złoczowie, studiował w akademii Zamoyskiej, gdzie otrzymał w 1774 roku stopień bakałarza artium. Po zdobyciu kolejnych stopni opuścił akademię w 1782 roku i wyjechał na studia do Rzymu. W trzy lata później otrzymał święcenia kapłańskie, wrócił do kraju i objął probostwo w Kaskach. Dziki protekcji wiceadministratora diecezji warszawskiej, ks. Grzegorza Zacharyaszewicza, Ormianina z pochodzenia, Manugiewicz awansował szybko w hierarchii kościelnej ( kolejno był m.in. kanonikiem katedralnym warszawskim, potem także gnieźnieńskim, kanonikiem kolegiaty łowickiej, sędzią surogatem diecezji warszawskiej). Od 1815 roku zamieszkał na stałe w Warszawie, od 1821 roku był referentem w sekcji spraw duchowych Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Otrzymał także doktorat obojga praw od księcia Sforzy we Włoszech. W 1822 roku mianowany został przez papieża biskupem sufraganem warszawskim, w 1825 zaś biskupem sejneńskim. W opinii o kandydacie na to ostatnie stanowisko, zasięgniętej przez nuncjusza papieskiego, tak po M. Manugiewiczu napisał jeden z biskupów: „ Manugiewicz jako sufragan warszawski pracuje bardzo dobrze. Posiada także dojrzały sąd, ma odpowiedzialną naukę i pięknie przemawia”. I dalej: „ (...) po tej nominacji można oczekiwać wszystkiego najlepszego. W 1826 roku Manugiewicz mianowany został biskupem sejneńskim przez cara; miał wtedy 72 lata. W jego imieniu katedrę i diecezję objął biskup Polikarp Augustyn Marciejewski, a po jego śmierci ( w 1827 r.) kierował nią biskup Stanisław Choromański. „ Sam Manugiewicz – pisze W. Jemielity – przybył ( do Sejn – J.K) dopiero w lipcu ( 1826 r. – J.K.) i 9 tego miesiąca odbył uroczy ingres do katedry. Po ingresie wybrał się na wizytacje na wizytacje parafii od strony Niemna. Nowy biskup był nie tylko podeszły wiekiem, ale i chory. Po krótkiej wizycie powrócił do Warszawy, a wszelkie sprawy diecezjalne załatwiał korespondencyjnie. Miał chyba świadomość nieprzydatności do powierzonej mu pracy, bowiem w 1827 roku pisał do konsystorza: << Widzę się podobnym do komara, który siedząc na jarzmie ciągnionego pługa, zawołał: et nos aramus >>. W związku z długą nieobecnością biskupa Rada Obywatelska Województwa Augustowskiego zażądała od komisji rządowej jego powrotu do diecezji i zamieszkania tu. W wyjaśnianiu Manugiewicz tłumaczył się chorobą oraz zajęciami publicznymi w stolicy. „ Gdyby jednak – pisał – nie zachodziła żadna z podanych przyczyn, to i tak nie mieszkałby na stałe w diecezji. W bulli papieskiej wyraźnie było zastrzeżone, że komisja rządowa miała dać biskupowi pomieszczenie przy katedrze. Przypomniał już o tym trzykrotnie. Chcą chyba – tłumaczył dalej – by ordynariusz został tłumaczem i przenosił się z jednej parafii do drugiej. W Sejnach nie ma nawet trzech wygodnych pokoi dla biskupa, a cóż mówić o umieszczeniu kancelarii, kuchni itd.” ( W.Jemielity). Na kolejne pismo ministra Grabowskiego, przypominające mu prawo kanoniczne, Manugiewicz odpowiedział podobnie, powołując się przy tym na poprzedników ( Gołaszewski, Czyżewski). Którzy nie mieszkali w diecezji; zapewniał jednak, że wkrótce odwiedzi diecezję. W 1830 roku przyjechał do Sejn, by po dwóch dniach stwierdzić, że „ (...) wilgotne mury bardzo szkodzą zdrowiu. Niepodobna jest wystawiać własne życie na niebezpieczeństwo”, zwłaszcza że – jak potem napisał – w Sejnach brak dobrego doktora i apteki. Wyjechał do Suwałk, a stąd do Warszawy. W diecezji zalecono modły za zdrowie biskupa. Na kolejne żądanie rady obywatelskiej odpowiedział, że trwa wojna ( polsko – rosyjska 1831 r. – J.K), grożąc mu niebezpieczeństwem zwłaszcza w pobliżu granicy rosyjskiej. Zmarł 25 czerwca 1834 roku w Warszawie. Stanisław Jamiołkowski, ksiądz, autor Opisania kościoła sejneńskiego ... pisał tak o nim: „ (...) poza troskliwością o seminarium biskup ten niczym się w Sejnach nie odznaczył. Słynny był wprawdzie jako lingwista, ale nie znał języka litewskiego, tak potrzebnego w omawianej diecezji. Otaczał się rodziną, czym zrażał do siebie duchowieństwo. Jako zgrzybiały starzec, powolny intrygom krewnych i oficjała Butkiewicza, a przy tym uparty,, mało miał szacunku w swojej diecezji”. Manugiewicz założył w 1826 roku seminarium duchowne w Sejnach, „opracował dlań regulamin, organizował bibliotekę, osobiście pilnując wysyłki książek” ( M. Żywczyński). Podczas powstania listopadowego podpisał akt detronizacyjny cara, co przysporzyło mu potem kłopotów. Ale – dzięki protekcji – darowano mu te „błąd”. Stanisław Henryk Choromański Urodził się 20 listopada 1769 roku w Niedźwiedzku po Łomżą. Ukończył seminarium duchowne w Pułtusku, na Uniwersytecie Jagiellońskim uzyskał doktorat obojga praw. Od 1809 roku był proboszczem parafii Rajgród, skąd – po otrzymaniu tytułu kanonika katedry płockiej – przeniósł się do Zambrowa. Jako proboszcz zambrowski znalazł się w 1818 roku w nowo utworzonej diecezji augustowskiej, czyi sejneńskiej. Wkrótce ( w 1822 roku) otrzymał godność archidiakona katedry augustowskiej, a następnie ( w 1824 roku) – oficjała repartycji łomżyńskiej. W 1828 roku został biskupem sufraganem augustowskim ( sejneńskim), z pozostawieniem tytułu archidiakona i probostwa w Zambrowie. Musiały być jakieś nieporozumienia miedzy nim a biskupem Manugiewiczem, który – wyjeżdżając na leczenie za granicę w 1830 roku – powierzył kierownictwo diecezji oficjałowi Butkiewiczowi. Po śmierci Manugiewicza, w latach 1834 – 1836 zarządzał – jako wikariusz kapitulny – diecezją sejneńską, ale mieszkał w Zambrowie. W 1836 roku mianowany został arcybiskupem metropolita warszawskim. Zmarł 21 lutego 1838 roku na apopleksję. Pochowano go w warszawskim kościele św. Jana. Lojalny wobec władz carskich, ceniony przez Paskiewicza, odznaczony przez cara Orderem św. Anny, był Choromański przeciwnikiem walki narodowowyzwoleńczej. Zamanifestował to w 1833 roku, kiedy to znalazł się w delegacji polskiej, która złożyła hołd carowi w Petersburgu. Próbował także nawiązywać kontakty z władzami rosyjskiego kościoła prawosławnego. Taka postawą naraził się polskim środowiskom patriotycznym. Niewątpliwie jednak ta lojalność wobec władz rosyjskich najbardziej pomogła mu w awansie. Konstanty Ireneusz Łubieński Jest to jedna z najciekawszych postaci w galerii biskupów sejneńskich. Urodził się 19 lutego 1825 roku w Warszawie jako syn Henryka, właściciela ziemskiego przemysłowca, oraz Ireny z Potockich, wnuczki Szczęsnego. Uczył się najpierw w domu, potem ( w latach 1839 – 1843) w kolegium jezuickim we Fryburgu w Szwajcarii, Szkole głównej Sztuk i Rzemiosła w Paryżu ( 1843 – 1844); uczęszczał tez na wykłady prawa i filozofii na uniwersytecie w Berlinie ( 1844- 1845). Następnie znalazł się w seminarium duchownym w Kielcach, skąd przeniesiony został do seminarium księży misjonarzy w Warszawie, gdzie 15 lipca 1849 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Krótko był wikariuszem parafii św. Krzyża w Warszawie, potem – w podwarszawskich Wiskitkach. Od 1850 roku towarzyszył ojcu przebywającemu na trzyletnim wygnaniu w Kursku ( w międzyczasie, przez kilka miesięcy 1852 roku, przebywał w Warszawie, gdzie pracował jako ochotnik w szpitalu podczas epidemii cholery). W 1854 roku przeniósł się do Petersburga. Jako wikariusz parafii św. Katarzyny i kaznodzieja katolicki dla Francuzów, potem kapelan kaplicy Zakonu Maltańskiego rozwinął tutaj aktywna działalność religijną. Podejmował szereg akcji; był między innymi założycielem stowarzyszenia charytatywnego imienia św. Wincentego, zgromadzenia sióstr franciszkanek Rodziny Maryi, inicjatorem zgromadzenia księży misjonarzy. W 18589 roku – na skutek intrygi doradców arcybiskupa mohylewskiego, W. Żylińskiego – zesłany został do Charkowa za niepodporządkowanie się władzy duchownej. Wkrótce jednak odwołano go stamtąd 1860 roku mianowano proboszczem w Rewlu ( dziś Tallin), gdzie zbliżył się do hrabiego Thedora Berga ( był spowiednikiem jego żony i córki), późniejszego namiestnika Królestwa Polskiego. Zbliżeniu sprzyjało zajmowane od dawna przez łubieńskiego ugodowe stanowisko wobec Rosji i caratu. W sierpniu 1861 roku odbył podróż do Rzymu, gdzie prowadził rozmowy z przedstawicielami Watykanu ( przyjęty został przez papieża) na temat ułożenia na nowych zasadach stosunków między caratem a kościołem katolickim. Po powrocie do Petersburga odmówił margrabiemu Aleksandrowi Wielkopolskiemu przyjęcia stanowiska arcybiskupa warszawskiego ( według. Popiela, „ iżby niezdolnym był pasterzem w diecezji, w której taką niechęć ku sobie obudził”), proponując na nie swojego przyjaciela Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. Felińskiego 1862 roku znalazł się w Warszawie; występując zdecydowanie przeciw powstaniu, bywał jednocześnie często – jako jeden z nielicznych duchownych Polaków – zapraszany na dwór wielkoksiążęcy i namiestnikowski. Otrzymawszy propozycję objęcia biskupstwa płockiego i sejneńskiego, wybrał to drugie (gorsze), pierwszego ustępując Wincentemu Popielcowi. 16 marca 1863 roku mianowany został przez cesarza, 2 czerwca prekonizowały przez papieża, 3 października odbył ingres do Sejn. Konsekracja jednak – ze względu na niechęć do niego duchowieństwa polskiego – odbyła się później, 20 grudnia, w Janowie Podlaskim. Lojalny wobec cara, rozwijał aktywną działalność duszpasterską w diecezji, mimo trudnych dla kościoła katolickiego po powstaniu styczniowym warunków. Często podróżował po diecezji ( w Sejnach czuł się podobno źle), wizytował wszystkie parafie, podjął próby zreformowania seminarium duchownego w Sejnach. W 1868 roku stał się aktywnym uczestnikiem konfliktu miedzy duchowieństwem polskim a caratem, związanego z utworzeniem w Petersburgu Kolegium Duchownego Rzymsko – Katolickiego i próbą podporządkowania mu diecezji polskich. Łubieński najpierw wysłał swego pełnomocnika do Petersburga, potem – na polecenie Watykanu – odwołał, wysyłając jednocześnie kopie listu w tej sprawie do wszystkich biskupów kraju. Skazany został za to na zesłanie do Permu. Z Sejn wywieziono go 31 maja do Grodna, następnie Dyneburga, Moskwy, a 16 czerwca 1869 roku zmarł w drodze ( prawdopodobnie na tyfus), w Niżnym Nowogrodzie, gdzie go pochowano. Był Łubieński – Łubieński świetle zebranej literatury – postacią kontrowersyjną. Posiadał interesującą osobowość jako człowiek wykształcony, dobrze ustosunkowany ( hrabiowskie pochodzenie oraz – przez Potockich – koligacje ze znakomitymi wówczas rodami rosyjskimi), a przy tym żywa i niespokojna natura. Jakom kapłan wykazywał gorliwość i gotowość do najwyższych poświęceń. Poświęceń sprawach politycznych był konserwatystą, zwolennikiem ugody z caratem, wyznawcą idei autonomii Polski pod berłem rosyjskim w Warszawie i wystąpień przeciwko powstaniu, był bardzo źle widziany przez Rząd Narodowy i patriotyczne duchowieństwo polskie ( przykładem – kłopoty ze znalezieniem biskupów konserwatystów). W sprawach kościoła był przykładem wierności zasadom, o czym świadczył jego opór wobec decyzji władz carskich, ograniczających działalnośc kościoła po powstaniu, co przypłacił – mimo swoich rusofilskich poglądów i lojalności wobec cara – zesłaniem i, w konsekwencji , życiem. III. MIEJSCA KULTU RELIGIJNEGO BAZYLIKA
PRZEBUDOWA KOŚCIOŁA W LATACH SZEŚĆDZIESIĄTYCH XVIII WIEKU Dwuwieżowa fasada kościoła sejneńskiego jest charakterystycznym elementem krajobrazu miasta. Została wzniesiona w drugiej połowie XVIII wieku w stylu określanym „ barokiem wileńskim”. Wydarzenia, jakie doprowadziły do tej przebudowy, stanowią interesujący rys epoki. Według księdza Kłapkowskiego, w roku 1760 nastąpiła przebudowa kościoła z fundacji Róży z Platerów Strutyńskiej, starościny sejwejskiej, i jej córki Teresy Druckiej – Lubeckiej, kasztelanowej pińskiej Po Kłapowskim informacja ta została powtórzona w kolejnych opracowaniach dotyczących kościoła i klasztoru. Losy rodziny Strutyńskich były burzliwe i dzięki temu można uzupełnić wiedzę o kulisach przebudowy kościoła. Wątpliwości budzi jej data oraz to, która z córek pani Strutyńskiej wniosła swój wkład do fundacji. Róża Strutyńska miała syna i dwie córki – Jadwigę i Teresę. Jadwiga stała się znaną postacią, a jej losy trafiły nawet na karty powieści. Dwukrotnie wychodziła za mąż – po raz pierwszy za Jana Ciechanowieckiego, a po raz drugi za głośnego w owym czasie awanturnika włoskiego, Mikołaja Manuzziego. Oba małżeństwa nie należały do najszczęśliwszych. Następstwa wywołane przez pierwsze z nich przyczyniły się do fundacji przebudowy kościoła sejneńskiego. Ojciec Jadwigi, Józef Strutyński, nie miał łatwego charakteru. Jeszcze w sto lat po śmierci starosty mieszkańcy Sejn i okolic powtarzali dwie anegdoty z jego życia. Obie historie świadczą nie tylko o charakterze tej postaci, ale jednocześnie stanowią ciekawy rys obyczajowy tamtych czasów. Jedna z nich opowiada o tym, jak Strutyński przewrócił wóz żydowskiego smolarza Za rozlaną smołę zapłacił. Żyd jednak usiłował zebrać utracone dobro. Rozeźliło to starostę, uważał bowiem, że smoła stanowiła jego własność. Kazał więc chciwca wytarzać w lepkiej mazi. Natomiast druga historia mówi o zastrzeleniu przez Strutyńskiego Cyganki, która w lesie naśladowała głos kukułki. Trudny charakter Strutyńskiego doprowadził szybko do konfliktu z mężem córki, Janem Ciechanowieckim. Konflikt przerodził się w otwartą wojnę, prowadzoną „ prawem i lewem”. W czasie sejmiku szlacheckiego, 13 czerwca 1761 roku, ludzie Ciechanowieckiego zastrzelili Józefa Strutyńskiego. Wkrótce Ciechanowiecki został zabity przez stronników pokrzywdzonej rodziny. Wojna ta poważnie nadszarpnęła majątek Strutyńskich. Jadwiga ze Strutyńskich Ciechanowiecka poznała w czasie trwania zatargu Stanisława Augusta Poniatowskiego, przyszłego króla Polski. Znajomość przerodziła się w burzliwy romans. Z pewnością dzięki wstawiennictwu króla w 1764 roku została wypłacona obu wdowom pokaźna główszczyzna. Jadwiga otrzymała 409 000 złotych, Róża z Platerów Strutyńska 207 975 złotych. Przyznanie główszczyzny umożliwiło tej drugiej sfinansowanie przebudowy kościoła, która nastąpiła dopiero w roku 1764.Ciekawe jest to, że jako drugą fundatorkę podaje się inną córkę Strutyńskiej – księżnę Drucką – Lubecką. Księżną Teresa Strutyńska została dopiero wtedy, gdy wyszła za mąż za Franciszka Druckiego – Lubeckiego w roku 1787. Musiało więc nastąpić tu świadome lub nieświadome przekłamanie. Wydaje się bowiem, że to właśnie Jadwiga współfundowała przebudowę. Jednak nie pasowała ona zdecydowanie do wizerunku fundatorki przebudowy świątyni. Obyczaje osiemnastowiecznej Polski nie przypominały francuskich. W Rzeczypospolitej rola królewskiej metresy nie dodawała splendoru. Podobną za sprawą króla Stasia Jadwiga stała się brzemienna. Dla uniknięcia skandalu Stanisław August Poniatowski oddalił starościnę opeską i nakazał jej wziąć ślub z bawiącym wówczas w Warszawie włoskim awanturnikiem, Mikołajem Manuzzim. Sprzeciwiała się temu jej matka. Drugie małżeństwo Jadwigi nie należało do udanych. Zmarła w tajemniczych okolicznościach, a ówczesne plotki głosiły, że to małżonek przyczynił się do jej śmierci.Przechowywany w kościele portret Róży Strutyńskiej pokazuje, że była to niewiasta o silnej osobowości. Malarz umieścił w jej dłoni wachlarz, jednak znając jej burzliwe życie i walkę z przeciwnościami losu, powinien dłoń starościny oprzeć na rękojeści szabli. Być może, iż to na jej polecenie dokonane zostały pewne korekty w określeniu tego, kto powinien być fundatorem. A może przyczynili się do tego zakonnicy? Dominikanie, zgodnie z wolą Róży z Platerów Strutyńskiej, pochowali ją w krypcie pod jedną z wież. Spoczywała tam do roku 1846, kiedy to zwłoki zostały przeniesione ostatecznie do krypty pod nazwą kościoła. Prawdopodobnie ci, którzy to zrobili, nie wiedzieli, czyje były szczątki.W czasie przebudowy zmieniono orientację kościoła. W miejscu poprzedniego prezbiterium zbudowano monumentalną, dwuwieżową fasadę oraz przedłużono wnętrze o dwa przęsła. W trakcie prac likwidacji uległy przybudówki połączone z korpusem nawowym i prezbiterium; rozebrana została wieża stojąca po północnej stronie kościoła. Elewacje boczne uzyskały okna w zmienionej, barokowej formie. Prace prowadzono jednak niestarannie. Muratorzy nie przywiązywali starego muru z nowym, dzięki czemu na ich styku zachował się – pokryty różową farbą – fragment dawnego tynku. Stąd wiemy, że przed przebudową kościół był malowany podobnie jak obecnie fasada. W jego wnętrzu wprowadzono ujednolicony stylistycznie wystrój ołtarzy, obudowy chóru muzycznego i organów. Stożkowe dachy, wieńczące cylindryczne wieże klasztoru, zostały zastąpione hełmami o formach późnobarokowych. Nastąpiło to prawdopodobnie w latach 1777 i 1779, o czym świadczyły daty wycięte na wieńczących wieże, blaszanych chorągiewkach.Dominikanie, podejmując się przebudowy fasady, zamierzali zapewne uporządkować pod względem urbanistycznym plan miasteczka Sejny. Dowodem na to jest zbudowanie w roku 1789 kaplicy pod wezwaniem świętej Agaty, która stała się głównym elementem placu przed kościołem. Niestety, zmienne koleje losu Sejn nie pozwoliły doprowadzić do chwili obecnej do pełnego uporządkowania urbanistycznego centrum miasta. Po trzecim rozbiorze Rzeczypospolitej Sejny zostały włączone do zaboru pruskiego. Rząd pruski skonfiskował majątek dominikanów w 1796 roku. Klasztor znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Jednakże nowe władze nie mogły poradzić sobie organizacyjnie z zarządzaniem skonfiskowanymi dobrami i postanowiły je wydzierżawić na drodze przetargu. Stanął do niego – jako jedyny kontrahent – przeor Tomasz Piłsudski. Dotrzymał warunków dzierżawy i dzięki temu klasztor miał zapewniony byt przez kolejny rok. Następca Piłsudskiego – przeor Piotr Markowski – uznał czynsz dzierżawny za zbyt wysoki i starał się – bezskutecznie jednak – o jego obniżenie. Sądził on, że nikt nie stanie do następnego przetargu, sam również nie zgłosił w nim udziału. Tymczasem do przetargu stanął Franciszek Drucki – Lubecki i majątek klasztorny został mu wydzierżawiony. Doprowadziło to do prawdziwie dramatycznej sytuacji konwentu. Nawiązując do wcześniejszych rozwiązań, warto zauważyć, że postawa księcia Druckiego – Lubeckiego ukazuje w innym świetle ewentualną fundację jego żony na rzecz budowy nowej fasady. Trudno bowiem pogodzić szczodrobliwość dla zakonu z działaniem przyczyniającym się do jego upadku. Brak podstaw ekonomicznych do utrzymania klasztoru spowodował zmniejszenie liczby zakonników. W roku 1797 było ich 37,a w roku 1802 jedynie trzech. Dominikanie w roku 1796, na żądanie władz pruskich, sporządzili spis ludności oraz wsi do nich należących. Z tego zestawienia statystycznego wiadomo, że parafia liczyła 758 mężczyzn i 758 kobiet. Ponadto znalazły się w nim dane dotyczące ludności żydowskiej , której liczba wynosiła: 145 mężczyzn i 151 kobiet. Zabór dóbr beneficjalnych podciął ekonomiczne podstawy materialnej egzystencji klasztoru. Prusacy zmierzali konsekwentnie do zmniejszenia wpływu polskiego kościoła katolickiego na społeczeństwo. W ramach tej polityki zaczęli stosować szykany administracyjne, które miały regulować działalność parafii i zgromadzeń duchownych. Dotknęły one także konwentu sejneńskiego. Po rezygnacji z przeorstwa przez Tomasza Piłsudskiego, w 1797 roku jego miejsce zajął Piotr Markowski. Obiór odbył się jednak bez wymaganej obecności komisarza – przedstawiciela władz pruskich. Kamera Białostocka zwróciła uwagę na tę nieformalną procedurę i wybór następnego przeora w roku 1800 odbył się już w obecności landrata powiatu węgorzewskiego. Pomimo trudnej sytuacji materialnej zakonnicy podjęli się powołania szkoły dla chłopców. Być może mieli nadzieję, że dzięki temu zyskają uznanie strony pruskiej. Może liczyli też na zwiększenie uposażenia dla konwentu, który znajdował się w tragicznej sytuacji materialnej. Tak się jednak nie stało; Prusacy postanowili przejąć klasztor na swoją szkołę. W roku 1804 nastąpiła kasata konwentu; pozostali jeszcze w nim zakonnicy przenieśli się do Różanegostoku. Kościół przekształcono na parafialny, a pierwszym proboszczem został ksiądz Tomasz Piłsudski. Okres działalności dominikanów w Sejnach został definitywnie zamknięty.
IV. DUSZPASTERSTWO DZIEJE I FORMY KULTU RELIGIJNEGO 1. Odpusty Dominikanie uzyskiwali w Rzymie dla kościoła w Sejnach kolejne odpusty. Dnia 14 września 1730 r. papież Klemens XII erygował bractwo polskiej opatrzności i nadał odpusty. Z czasem bractwo upadło i nie korzystano z przywilejów. W 1750 r. i 1753 r. papież Benedykt XVI obdarzył na dziesięć lat odpustami uroczystości św. Dominika i św. Jerzego. Dnia 3 grudnia 1784 r. papież Pius VI udzielił trzema brewami na wieczne czasy odpustu dla nawiedzających kościół przez trzy dni bezpośrednio przed świętem Nawiedzenia Matki Boskiej oraz przez oktawę po Nawiedzeniu. W odrębnym, czwartym brewe z tegoż dnia i roku, nadał po wieczne czasy odpusty w dni św. Jerzego i św. Anny. Dnia 7 kwietnia 1789 r. papież Pius VI udzielił po wieczne czasy odpustu na św. Agatę w dniu 24 kwietnia, poczynając od nieszporów, oraz w święto Matki Boskiej z góry Karmelu z przeniesieniem uroczystości na najbliższą niedzielę. W 1819 roku wymieniono następujące odpusty: św. Jerzego, św. Agaty, Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, Matki Boskiej Szkaplerznej, Matki Boskiej Różańcowej i na Nowy Rok. W 1873 r. wyliczono odpusty nie według kolejnych miesięcy, ale według ich znaczenia w parafii: Nawiedzenie, Matki Boskiej Różańcowej, Matki Boskiej z góry Karmel z przeniesieniem na niedzielę, św. Jerzego oraz św. Agaty w dniu 24 kwietnia. Wyróżniono ponadto święta maryjne: Oczyszczenia, Wniebowzięcia, Narodzenia, Imienia Maryi i Niepokalanego Poczęcia. W te dni, podobnie jak podczas odpustów, odbywano procesje z Najświętszym Sakramentem. Również w 1912 r. odprawiano uroczystą mszę świętą i nieszpory z wystawianiem Najświętszego Sakramentu w Nawiedzenie, Matki Boskiej Różańcowej oraz w święta: Obrzezania Pańskiego, Niepokalanego Poczęcia, Oczyszczenia NMP, Zwiastowania w niedzielę poi święcie Matki Boskiej z góry Karmel, Wniebowzięcia, Narodzenia NMP, w uroczystość św. Józefa Oblubieńca i w niedzielę po św. Annie. Najliczniejsze były dwa odpusty: Nawiedzenia i Matki Boskiej Różańcowej. W 1819 r. biskup J. Gołaszewski pisał, iż „ w dniu drugiego lipca corocznie odbywa się odpust, na który lud wierny licznie zgromadzać się zwykł”. Podobnie w 1826 r. pisano, że „lud licznie się zbiera na przypadającą w niedzielę uroczystość Różańcowej Najświętszej Maryi Panny podług dawnego zwyczaju”. W 1873 r. uznano te dwa odpusty jako główne. Obecnie w parafii Sejny są, w ścisłym znaczeniu, tylko odpusty: Nawiedzenia i Matki Boskiej Różańcowej. Pierwszy odpust łączy się dzisiaj z tytułem kościoła. Ale tak nie było zawsze. Fundator Jerzy Grodziński wzniósł pierwszy drewniany kościół pod wezwaniem św. Jerzego. Aż do zburzenia go w 1842 r. kościół zawsze posiadał tę nazwę. Również przy murowanym kościele w 1822 r. podano „tytuł kościoła św. Jerzy męczennik”. Podobnie w protokóle wizytacji biskupiej w 1873 r. „ patron albo tytuł kościoła św. Jerzy i uroczystości obchodzi się 23 kwietnia” Pod koniec wieku XIX za głównego patrona kościoła uznano Nawiedzenie Maryi Panny i tak jest do dzisiaj. Stało się to zapewne od momentu umieszczenia w głównym ołtarzu obrazu Nawiedzenia w związku z przeniesieniem Figury do kaplicy Matki Boskiej. 2. Pielgrzymki W dziejach sanktuarium można wyróżnić trzy okresy: od 1602 do 1804 r. – czas pobytu dominikanów; od 1818 r. do 1925 r., gdy Sejny były stolicą biskupią; okres międzywojenny i po drugiej wojnie światowej. Duża ilość zakonników, bogata liturgia, piękny kościół i klasztor przyciągały wiernych z okolicznych parafii wiejskich. Dominikanie od początku swojego istnienia, jako zakon, szczególnie czcili Matkę Boską. W Sejnach wiązało się to dodatkowo z kultem łaskami słynącej Figury. Rozgłaszano dziejące się tutaj cuda. W 1656 r. wojsko moskiewskie zajęło blisko położone miasteczko Łoździeje. Przeor klasztoru w Sejnach obawiał się napadu nieprzyjaciół i nakazał wywieźć Figurę. Przygotowano wóz i Figurę umieszczono na miękkim posłaniu. Jednak konie nie potrafiły ruszyć pojazdu, połamały się osie. Obca armia rzeczywiście wyruszyła na Sejny, ale na widok białego wojska ( aniołów) uciekła w popłochu. Felicjan Mosalski miał ożyć w świątyni sejneńskiej, a kaleka Ludwik Tyszkiewicz odzyskał zdrowie. Obaj wstąpili do zakonu dominikanów. O dziejących się cudach zakonnicy informowali pobożnego króla Jan III Sobieskiego (1674 – 1696). Na uroczystości ściągały do Sejn tysięczne tłumy. W 1800 r. urzędnik pruski stwierdził, że dwa razy do roku przybywa tutaj do dziesięciu tysięcy wiernych. Można sądzić, że w latach wcześniejszych było znacznie więcej pątników. Okupacja pruska i stopniowe likwidowanie klasztoru sejneńskiego wytwarzały stan zagrożenia. Odpust Nawiedzenia trwał cały tydzień. Mniejszy odpust Matki Boskiej Szkaplerznej gromadził zwłaszcza szlachtę. Po nabożeństwie dominikanie podejmowali zamożniejszych w stołowym, a dla biedniejszych ustawiano stoły na korytarzach klasztoru. Przyjęcie umilała orkiestra, trębacze wygrywali hejnały z czterech baszt, w ogrodzie grzmiały moździerze. W 1801 r. przyjechał do Sejn pierwszy biskup wigierski, Michał Franciszek Karpowicz. Przebywał od drugiego do piątego lipca. W protokóle wizytacji stwierdził, iż na odpust przybyło bardzo wiele ludzi z odległych okolic i ponad trzystu księży. Biskup wybierzmował 2157 osób. W cztery lat potem w Sejnach nie było już dominikanów. Pozostali jedynie księża do obsługi parafii. Proboszcz stwierdził, iż pielgrzymi przybyli tłumnie. W 1818 roku Sejny awansowały do godności stolicy biskupiej. W tymże roku przeprowadzono tutaj misje. Odbywały się w dniach od trzydziestego czerwca do dziewiątego lipca, czyli w związku z odpustem Nawiedzenia. Urzędnik państwowy stwierdził, że „lud z odległych zbierał się okolic tak dalece, iż co dzień do kilku tysięcy pobożnych liczyć by można”. Księży było około sześćdziesięciu. Wkrótce potem zamknięto katedrę, by przeprowadzić konieczny remont. W 1819 roku biskup J. Gołaszewski zwrócił się do nadrzędnych władz świeckich , by otworzono kościół na drugiego lipca, „ na który lud wierny licznie zgromadzać się zwykł”. W protokóle wizytacji z 1822 r. zaznaczono, iż do Matki Boskiej przybywają „ bardzo liczni” pątnicy. Podobnie w czasie wizytacji w 1873 r. podano, że na dwa główne odpusty „ wierni zbierają się z dalekich okolic”. Przybywali wówczas i członkowie kapituły. Kanonicy nosili odznakę z wizerunkiem Matki Boskiej Nawiedzenia. Odpust Nawiedzenia trwał wówczas do tygodnia czasu. Nie wymieniono miejscowości, skąd przybywali pielgrzymi. Jednak w 1827 r. biskup A. Marciejewski informował ordynariusza M. J. Manugiewicza, że do parafii sejneńskiej „ tak licznej w odpusty, gdzie bywa wielki zbiór samych Litwinów” potrzeba przynajmniej dwóch wikariuszów znających język litewski. W 1873 r. miejscowy podkustosz chwalił ofiarność „pobożnych przybyszów na odpusty zwłaszcza Rusinów”. Rusinami nazywano grekokatolików, zwanych inaczej unitami. Mieszkali oni w powiecie augustowskim w okolicach Grodna. Do Sejn mieli kilkadziesiąt kilometrów. W 1875 r. rząd carski przepisał unitów na prawosławie. Odtąd księża łacińscy nie mogli ich obsługiwać. W 1876 r. warszawski generał gubernator oskarżył trzech księży z Sejn, że wyspowiadali siedmiu wymienionych z nazwiska byłych unitów. Stwierdził, że powinien wysłać księży w głąb Rosji. Biskup P. Wierzbowski wystąpił w obronie i pozostali na stanowiskach, tylko zapłacili po 50 rubli kary. Unici przybywali więc do Sejn na odpusty i po kasacie unii. Nie wspomniano o sposobie podróżowania do sanktuarium. Suwalszczyzna i ziemia sejneńska obfituje w jeziora i lasy. Stanowiło to dodatkowe utrudnienie dla pielgrzymujących. Pątnicy przybywali zapewne w grupach i prywatnie, końmi i pieszo. Od pierwszej wojny światowej datuje się trzeci okres w dziejach sanktuarium. Blisko Sejn przebiegała granica państwowa z Litwą. Stolicę biskupią przeniesiono do Łomży. Nadgraniczne miasteczko wiele straciło na znaczeniu. Ujawniły się konflikty narodowościowe. Odpusty były nadal, ale o charakterze raczej wewnątrzparafialnym. Zmniejszała się świadomość o wyjątkowym znaczeniu religijnym Figury. Kult ożył na fali religijności Maryjnej w Polsce w związku z 1000 – leciem chrztu i wędrówką obrazu z Jasnej Góry. Duża w tym zasługa proboszcza St. Rogowskiego. Dzięki jego usilnym zabiegom i przy poparciu kurii biskupiej dokonano w 1975 r. koronacji papieskiej. Od tego czasu do Sejn przybywa znacznie więcej pielgrzymów. Rocznica koronacji w pierwszą niedzielę września stała się niejako nowym odpustem. Uroczystość Nawiedzenia od wieków przypadała na dzień drugiego lipca. W 1791 r. Kościół zmienił częściowo kalendarz liturgiczny. Święto Nawiedzenia Matki Boskiej przeniesiono na 31 maja. Naruszono wiekową tradycję odpustu w Sejnach. W maju przychodzi znacznie mniej wiernych. Uroczystość koronacji była niedawno i głęboko pozostała w pamięci wiernych.
3. Służba Boża i życie sakramentalne.
Dominikanie sprawowali modły zgodnie z przepisami własnej reguły. Miejscowa ludność i pielgrzymi uczestniczyli w bogatej liturgii. W 1818 r. miejscowy kościół stał się katedrą. Pomimo niewielkiej liczby parafian, pracowało tutaj sześciu księży. Jednym z głównych ich zadań było zastępowanie kanoników w chórowym odmawianiu brewiarza. Czynili to w dni tygodnia i w niedziele, rano i popołudniu. Aż do pierwszej wojny światowej wierni mogli nadal brać udział w pięknych uroczystościach. Przed odpustem Nawiedzenia i Matki Boskiej Różańcowej w sobotę we mszy świętej o godzinie dziesiątej uczestniczyli alumni. Po południu w sobotę śpiewano nieszpory i wyruszała procesja z Najświętszym Sakramentem. W inne odpusty i święta maryjne procesji w przeddzień nie było. Dopóki istniał kościół św. Jerzego, w nim obchodzono odpust. W wigilię uroczystości procesjonalnie udawano się do starego kościoła i śpiewano nieszpory. W sam dzień odprawiano tam sumę. Pod koniec ubiegłego stulecia w dni zwykłe przez cały maj, mszę świętą konwentualną o godzinie dziesiątej, sprawowano w kaplicy Matki Boskiej, zaś w czerwcu – w kaplicy Serca Jezusowego. Pielgrzymi przystępowali do spowiedzi i komunii świętej. Liczni ojcowie z klasztoru zapewniali obsługę w konfesjonale. Przybywali także księża z okolicznych parafii. W 1801 r. podczas wizytacji i zarazem odpustu Nawiedzenia było ich ponad trzydziestu W 1818 r. około sześćdziesięciu księży pracowało w czasie misji, które zbiegły się z odpustem Nawiedzenia. W 1873 r. podano, iż na odpusty Nawiedzenia i Matki Boskiej Różańcowej przybywali z pomocą obcy kapłani i reformaci ze Smolan. Podobnie jest dzisiaj. Kościół sejneński posiadał wiele przedmiotów i szat liturgicznych. Dominikanie, odchodząc, część z nich zabrali. Po ustanowieniu biskupstwa, katedra otrzymała monstrancje, kielichy i ornaty po zlikwidowanych klasztorach, także od kamedułów z Wigier. Po pierwszej wojnie światowej część przedmiotów wzięto na Litwę i trochę do Łomży.
4. Wota
Wspomniano już o szacie i koronach. W 1755 r. jeden z dominikanów pisał, iż szyję Matki Boskiej zdobiły perły, korale, bogate klejnoty i naszyjniki. W 1712 r. Anna Mirska Żemlina przekazała zakonnikom rubinowy naszyjnik. W nieokreślonym bliżej czasie Mosalcy złożyli wota, podobnie uczyniła rodzina Tyszkiewiczów. Z okresu pobytu dominikanów nie zachował się spis wotów. Sporządzono takowy już po zniesieniu klasztoru przez rząd pruski. W 1806 r. przed Figurą było 31 tabliczek srebrnych, 2 tabliczki miedziane i 2 tabliczki szklane, 4 aniołki srebrne, korony, szata, po sześć starych i nowych lichtarzyków miedzianych. W sumie pozostało niewiele. Dominikanie w końcu XVIII wieku mogli sprzedać cześć wotów i pieniądze przeznaczyć na odnowienie klasztoru. Najwięcej jednak spustoszenia w zbiorach wotów tabliczkowych. A przecież w kolejnym spisie z 1819 r. nadal przy wielkim ołtarzu było 31 tabliczek srebrnych. Nowy proboszcz wracał więc pamięcią do pobytu w Sejnach dominikanów. W 1855 r. podano, iż „ na piersiach i na koronach tak Matki boskiej, jak i Dziecięcia, znajduje się mnóstwo pereł i kilkadziesiąt drogich kamieni, z których sześć sztuk jest znacznej wartości”. W niszy obok statuy umieszczono ręce, nogi, serce itp. razem 43 wrota. W 1866 r. sprzedano dawną srebrną koronę i srebro z uszkodzonych wotów, wszystkie dawne, „bo już od pięćdziesięciu lat nic tu nie przybyło”. Najstarsze wota pochodziły od bractwa różańcowego wileńskiego i grodzieńskiego ( po 1670) oraz z daru pojedynczych osób. W 1873 r. podano: „ 77 – pamiątek w wotach srebrnych rozmaitego kształtu i wielkości”. Część wotów znajdowała się przy Figurze, inne w skarbcu kościoła. Z korony i szat Matki Boskiej zdjęto brylanty, perły, rubiny; w sumie 67 sztuk. Ponadto w naramienniku szaty oraz w pudełeczku było 3159 pereł różnej wielkości. W 1871 r. użyto do dwóch monstrancji brylanty, rubiny, jeden szafir i 2419 pereł, inne drobne i małej wartości umieszczono w zakrystii. Część wotów tabliczkowych przetrwało do dzisiaj. W związku z koronacją Figury napłynęły nowe. Ofiarowali je dwaj obecni wówczas kardynałowie, miejscowi biskupi, kapituła, seminarium, duchowieństwo i wierni. Pielgrzymi zostawiają i obecnie różne pamiątki, jak: różańce, korale, tarcze szkolne itp.
5. Kopie wizerunku
Figura Matki Boskiej Sejnańskiej jest jedyna w swoim rodzaju. Żaden artysta nie usiłował wyrzeźbić drugiej podobnej. Figura nie posiada więc, w sensie ścisłym , swojej kopii. (Można to jedynie odnieść do podobieństw malarskich). Istnieją tylko malowidła z jej widokiem. W 1806 r. podano: „ Ponad drzwiami frontonu kościoła obraz malowany na murze Najświętszej Maryi Panny podobny w figurze i postawie obrazowi w wielkim ołtarzu będącemu”. Podobne zdanie przytaczano w spisach z lat następnych. Dzisiaj również obraz znajduje się w tym samym miejscu. Świadczy to o szczególnym wyróżnieniu statuy. Parafianie i pielgrzymi jeszcze przed wejściem do kościoła spotykali się z wizerunkiem słynącym łaskami. Należy też wspomnieć o dawnej monstrancji. W 1806 r. zaznaczono, iż jest „ monstrancja srebrna cała pozłacana z wyrażonymi statuami św. Dominika i św. Katarzyny, ozdobiona srebrnymi kwiatami, nad nimi statua Najświętszej Panny i cztery aniołki po bokach”. Niestety, brak opisu dokładnego wyglądu owej statuy. Wielokrotnie wymieniono w źródłach dwa drewniane ołtarzyki procesyjne z obrazami Matki boskiej Różańcowej i Szkaplerznej. Oba posiadały srebrną szatę. Jeden obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem malowano na blasze; po drugiej stronie był wizerunek Pana Jezusa w Ogrójcu. Ten feretron przetrwał niezmieniony do dzisiaj. Drugi obraz na płótnie przedstawiał też Matkę Boską z Dzieciątkiem. W 1872 r. dano nowe obrazy, zachowując drewniany feretron. W XIX wieku na chorągwiach nie było żadnych.
6. Bractwa
W 1730 r. papież Klemens XII erygował dla Sejn bractwo Opatrzności Bożej i nadał członkom odpowiednie odpusty. Jeszcze za pobytu dominikanów bractwo to przestało istnieć. W 1789 r. papież Pius VI nadał przywileje bractwu Szkaplerza Karmelitańskiego. Wiele osób należało do tego bractwa. Kapelanem był dominikanin. Po odejściu zakonników bractwo nie posiadało już dawnych przywilejów. W dalszym ciągu wierni zapisywali się do księgi. W 1873 r. stwierdzono, iż członkami bractwa opiekował się podkustosz. Akta dotyczące bractwa zaginęły. Dominikanie szczególnie rozszerzali nabożeństwo różańcowe. Posiadali uprawnienia do nadawania przywilejów bractwa różańcowego w poszczególnych parafiach. Oczywiście takie bractwo zakładali i pielęgnowali przy swoich klasztorach. Istniało ono także w Sejnach. Posiadało własne statuty i skarbonę przy ołtarzu różańcowym. Opiekę nad bractwem przejęli księża diecezjalni. W 1842 r. na prośbę biskupa P. Straszyńskiego prowincjał dominikanów odnowił przywileje i promotorem ustanowił „raz na zawsze” podkustosza katedry. W każdą niedzielę i święto członkowie bractwa oraz parafianie śpiewali różaniec. W kościele sejneńskim nie było specjalnych modlitw i pieśni odnoszących się wprost do matki Boskiej Sejneńskiej.
7. Koronacja
Uwieńczeniem dotychczasowego kultu i niejako zapowiedzią dalszego trwania była koronacja Figury. W 1967 r. zabiegi o to podjął miejscowy proboszcz, St. Rogowski. Uzyskał błogosławieństwo kardynała Stefana Wyszyńskiego dla swoich poczynań. Rozpoczęto kompletowanie potrzebnych dokumentów. Zabiegi te poparł biskup M. Sasinowski. Opowiadał się za koronacją ze względu na : trwający od ponad trzech wieków kult oraz rolę sanktuarium maryjnego na północnych rubieżach kraju i własnej diecezji. W Rzymie czyniono zastrzeżenia ze względu na typ szafkowy i wystrój wewnętrzny Figury. Dano nawet odpowiedź odmowną. Po wyjaśnieniach i zabiegach, Święta Kongregacja Kultu Bożego przychyliła się do prośby. Oto odnośny dekret: „Na wieczna rzeczy pamiątkę. O pobożności narodu polskiego do Najświętszej bożej Rodzicielki i publicznej czci Jej okazywanej świadczą liczne świątynie wzniesione w całym kraju na Jej cześć oraz niezliczone figury i obrazy. A wśród nich d dawna jest czczona w diecezji łomżyńskiej przez lud w Sejnach, a nawet w całej Polsce i sąsiednich krajach słynna figura Matki Bożej, artystycznie w drewnie wykonana. Mając to na względzie czcigodny brat Mikołaj Sasinowski biskup łomżyński we własnym imieniu, duchowieństwa i wiernych zwrócił się do nas z uprzejmą prośbą o pozwolenie uwieńczenia tej figury drogocenną koroną. Po naradzie z czcigodnym bratem naszym kardynałem Arturem Taberą, prefektem Świętej Kongregacji do Spraw Kultu, chętnie postanowiliśmy tę prośbę uwzględnić. Niniejszym więc pismem i naszą powagą zlecamy tę powinność drogiemu Ordynariuszowi, aby w czasie mszy świętej i według przepisanego obrzędu, w Naszym imieniu i powagą ukoronował drogocenną figurę najświętszej Maryi Panny, najwyższa czcią w świątyni sejneńskiej poważaną. Jednocześnie jak najbardziej spodziewamy się, że te uroczystości wyjdą na korzyść wiary naszej i przyniosą pożytek duszom ludzkim oraz pobudzą lud Jej miasta, a nawet całej diecezji łomżyńskiej i Polski do coraz większej miłości i czci Królowej niebios. Powyższe obowiązuje niezależnie od jakichkolwiek przeciwnych postanowień. Wydano w Rzymie u św. Piotra z wyciśnięciem pieczęci Rybaka, dnia trzeciego miesiąca lutego, roku pańskiego 1973 dziesiątego naszego pontyfikatu. Alojzy kardynał Traglia kanclerz świętego Rzymskiego Kościoła”. Na samą koronację czekano jeszcze ponad dwa lata. Połączono ją w czasie z uroczystościami 50 – lecia diecezji łomżyńskiej. W dniu 5 września 1975 r. zebrał się w łomży Episkopat Polski na 149 konferencji plenarnej. W następnym dniu obchodzono w katedrze uroczystości rocznicowe. W samych Sejnach trwały kilkudniowe modlitwy przed koronacją. W sobotę 6 września przewodniczył im kardynał K. Wojtyła. W dniu następnym przybyli liczni biskupi. Główne uroczystości rozpoczęły się o 10.45. Figurę przeniesiono w procesji do ołtarza koronacyjnego na zewnątrz kościoła. Mszę świętą odprawiał kardynał Karol Wojtyła z udziałem trzech biskupów, proboszczów sanktuariów maryjnych diecezji łomżyńskiej i kilku prowincjałów zakonnych między innymi dominikanów. Homilię wygłosił kardynał Stefan Wyszyński. Samego aktu koronacji dokonali obaj kardynałowie i biskup M. Sasinowski. Po mszy świętej również procesjonalnie odniesiono Figurę do kaplicy. Odczytano wówczas brewe papieskie o nadaniu kościołowi sejneńskiemu tytułu Bazyliki Mniejszej. Odnośny dokument podpisał 26 września 1973 r. papież Paweł VI. Uroczystość koronacyjna zgromadziła około pięćdziesiąt tysięcy wiernych. Parafia sejneńska była nieliczna. Odpusty zaś gromadziły wiele tysięcy osób. Przybywali ludzie z odległych stron. Wspólnie modlili się, przystępowali do sakramentów świętych, uczestniczyli w bogatej liturgii i słuchali wytrawnych kaznodziejów. Wzbogaceni duchowo i pełni przeżyć wracali do wiosek zagubionych wśród jezior i lasów. Obecnie duszpasterze w Sejnach ustalają program pracy w żywym powiązaniu z kultem Matki Boskiej. Nadal głównym odpustem jest Nawiedzenie. W sposób uroczysty obchodzi się inne święta maryjne. Wierni nadal śpiewają przed sumą różaniec, a rano grupka starszych i młodzieży gromadzi się w kaplicy na godzinki. Rozwijają się nowe formy kultu. Każdego roku w maju są nabożeństwa dla młodych małżeństw. Do Sejn przybywają ministranci na swoje spotkania. Młodzież po ukończeniu ósmej klasy i szkoły średniej dziękuje w kaplicy za lata nauki i prosi o łaski na dalsze życie. Narzeczeni niekiedy biorą ślub w kaplicy, a jeśli przy głównym ołtarzu, to udają się na modlitwę przed Figurę. Matki niosą tam nowo ochrzczone dzieci. Po pierwszej komunii w kaplicy następuje wpisanie do różańca. W pierwszą niedzielę września odbywają się uroczystości dożynkowe i rocznica koronacji. W procesji niesie się Figurę. W kaplicy można spotkać modlących się ludzi. Niektórzy zapalają przed ołtarzem świece i zostawiają karteczki z prośbą lub podziękowaniem. W 1983 r. – roku jubileuszowym – kościół w Sejnach ogłoszono miejscem pielgrzymkowym dla zyskania odpustu. Uczyniono to ze względu na sanktuarium. W 1988 r. – roku maryjnym – zgromadzili się tutaj wierni z okolicznych parafii. 3.Wymiar społeczny W Sejnach i okolicy zawsze mieszkali Polacy i Litwini. Pod koniec XIX wieku miasto stało się ośrodkiem kultury litewskiej, wydawano kilka czasopism w tym języku. Tym chętniej przybywała tutaj ludność z odległych stron. Po pierwszej wojnie światowej granica zamknęła dostęp pielgrzymom do Sejn. Litwini i dzisiaj modlą się przed Figurą w swoim języku. Wzajemne kontakty obu narodowości nie zawsze były przyjazne. Wspólna obecność na modlitwie łagodziła różnice i skłaniała do właściwych zachowań. W Sejnach mieszkali również filiponi, ewangelicy i żydzi. Obecnie istnieją świątynia i synagoga, w których modlili się wyznawcy dwóch ostatnich grup; samych wyznawców nie ma. Napływ katolików na odpusty nie zakłócał ustalonego w mieście porządku. Okolica wiele zyskała poprzez obecność w niej dominikanów. Wśród lasów wyrosło miasteczko. Zakonnicy uczyli własnych kleryków i miejscową młodzież. Z racji zabudowań podominikańskich, w 1818 r. ustanowiono tutaj siedzibę biskupią. Autor celowo nie uwypukla roli figury, bowiem trudno jest ustalić oddziaływanie sanktuarium. Jednakże wpływ ośrodka kultu Matki Boskiej też odegrał pewne znaczenie. Na odpusty przychodziło dawniej do dziesięciu tysięcy osób. Tak liczną grupę stworzyli mieszkańcy małych i rozrzuconych wiosek. Jedynie coś nadzwyczajnego mogło ich spowodować do wyruszenia w dalszą drogę. W porównaniu do wielkich parafii, w Sejnach imponująco przedstawiała się liturgia i procesja. Wygląd świątyni, piękno szat i sprzętów, udział duchowieństwa i bractwa ze świecami, śpiew chóru i dźwięk orkiestry zakonnej powodowały wzmożone przeżycia, także estetyczne. Po odpuście matki Boskiej Szkaplerznej dominikanie podejmowali w klasztorze okoliczną szlachtę. Jednoczyli to ową grupę społeczną. Wielkie wrażenie, także poza granicą, wywarła koronacja Figury. Pobudziło to wiernych do częstszych kontaktów z sanktuarium i między sobą. Miejsce to licznie odwiedzają turyści, kierując się także motywami religijnymi. 4.Cechy ludowe W 1873 r. zaznaczono, iż w czasie odpustów nie odbywały się tłumne jarmarki. Ludzie kupowali jedynie sprzęty gospodarskie żywność, różańce, szkaplerze itp. Do dzisiaj tradycja przetrwała w formie stoisk z dewocjonaliami i zabawkami. W ostatnich latach wprowadzono nabożeństwo dożynkowe i połączono je z rocznica koronaci. Mieszkańcy wiosek stroją urozmaicone wieńce. W uroczystej procesji idą z nimi wokół kościoła i tworzą szpaler w głównej nawie świątyni. Trud i spełnienie swojej pracy przedstawiają Bogu za pośrednictwem Maryi.
|