Festiwal Młodzieży Kultur Pogranicza
Cisna 26 - 30 kwietnia 2007
>>Bieszczady.net.pl
Dzień I
Spotkanie z Bieszczadami
rozpoczęliśmy od Tamy w Solinie.
Dzień II
W Cisnej, rozpoczął się Festiwal
Młodzieży Kultur Pogranicza. W festiwalu bierze udział młodzież z Czeczeni,
Ukrainy, Sejn i Cisnej. Na początek zorganizowano wyprawę na najwyższy szczyt
Bieszczadów – Tarnicę. Młodzież została podzielona na dwie grupy i pod opieką
ratowników GOPR wyruszyła w góry. Jedna grupa wyruszyła z Ustrzyk Górnych a
druga z Wołowatego, by spotkać się na Tarnicy. Pogoda była piękna ale na górze
gdzieniegdzie leżały jeszcze łachy śniegu, który sprawił dzieciakom dużo
radości, mogły jeszcze w maju porzucać się śnieżkami. Jak to z dziećmi bywa nie
obyło się bez drobnego wypadku w postaci stłuczonego kolana. Na szczęście nad
bezpieczeństwem czuwał GOPR, który w końcowej fazie zejścia musiał zwieść Quadem
opiekunkę grupy Czeczeńskiej, ponieważ od wysiłku odnowiła się jej kontuzja
nogi.
Następnym punktem dzisiejszego dnia był Przysłup. Właściciel smażalni pstrąga
przygotował ognisko i przystąpiono do pieczenia kiełbasek. Posiłek przerwały
strzały i zbliżający się jeźdźcy na koniach. To była słynna w całych
Bieszczadach banda Krzycha znana z napadów na Bieszczadzką Kolejkę Leśną. Zbóje
Następnym punktem dnia był Przysłup. Właściciel smażalni pstrąga przygotował
ognisko i przystąpiono do pieczenia kiełbasek. Posiłek przerwały strzały i
zbliżający się jeźdźcy na koniach. To była słynna w całych Bieszczadach banda
Krzycha, znana z napadów na Bieszczadzką Kolejkę Leśną. Zbóje trochę
postraszyli, pohałasowali ale zamiast rabować zaczęli rozdawać lizaki i wozić
konno zaskoczonych uczestników festiwalu. Na koniec dnia wszyscy zasiedli do
zasłużonej obiado-kolacji a po posiłku przystąpiono do prezentacji gości.
Pierwsza wystąpiła młodzież z Sejn, pokazała własnego autorstwa film o ich małej
ojczyźnie. Z racji sąsiedztwa z Litwą zaprezentowane zostały tamtejsze stroje
ludowe i przepyszne potrawy. Jako drudzy zaprezentowali się młodzi Ukraińcy, po
nich szkoła z Myczkowa a na koniec gospodarze festiwalu czyli Cisna.
Dzień III
Drugi dzień Festiwalu Młodzieży
Kultur Pogranicza upłynął bardzo pracowicie, choć zakończył się bardzo
rozrywkowo. Od rana uczestnicy zostali podzieleni na kilka grup, każda z nich
uczestniczyła w innych warsztatach. Warsztaty ceramiczne odbywały się w Gminnym
Ośrodku Kultury w Cisnej pod opieką znanych w Bieszczadach artystów, właścicieli
Galerii „Barak” w Czarnej - państwa Franczaków. Z gliny powstawały przeróżne
cudeńka, od serduszek po „Bieszczadzkie Anioły”. Ci, którzy mieli szczęście
załapać się do grupy rzeźbiarskiej, mieli okazję poznać prawdziwego „Zakapiora
Bieszczadzkiego” Ryśka Denisiuka, który nauczył ich wyczarować z kawałka drewna
przeróżne biesy i czady. Krywulki to cudeńka z koralików, które zainteresowały
nawet chłopców, pod czujnym okiem Pani Matusiak, tworzyli naszyjniki i inne
ozdoby. Makramy to takie plecionki ze sznurka, warsztaty te poprowadziła Ola
Rózga. Tomasz Berkowicz uczył w GOK-u najbardziej popularnych odmian tańca.
Gdy pod szkołę w Cisnej podjechał samochód GOPR-u i ratownicy zaczęli pompować
jakieś dziwne urządzenie, wszyscy zastanawiali się co to jest?
Rosnący pod wpływam wdmuchiwanego powietrza twór, okazał się być ścianką
wspinaczkową. Z dołu, wspięcie na sam szczyt wydawało się łatwe ale w praktyce
mało kto docierał do końca trasy wspinaczkowej.
Po obiedzie, w GOK-u rozpoczęły się artystyczne prezentacje i pokazy gości oraz
gospodarzy. Ukraina zabawiała wszystkich przepiękną muzyką , na koniec koncertu
wszyscy pośpiewywali ‘hej sokoły…’. Czeczenia zaprezentowała swoje tańce a nawet
pieśni rodem z Indii. Sejny przygotowały ciekawy spektakl teatralny a Cisna
recital gitarowy.
Po kolacji, wszyscy szaleli w rytmie bluesa przy kapeli Pegaza – Max Band.
Dzień IV
Niedziela była ostatnim dniem
Festiwalu Młodzieży Kultur Pogranicza, choć dla grupy z Czeczeni, Fundacja
Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej przygotowała jeszcze atrakcje w poniedziałek, w
postaci przejażdżki kolejką.
W niedzielne przedpołudnie miał miejsce dalszy ciąg warsztatów. Z nowych zajęć,
można było nauczyć się pisania ikon, pod okiem Pani Jadwigi Denysiuk. Zajęcia
teatralne poprowadził Marek Pyś a muzyczne Maciej Harna. Po obiedzie, wszyscy
wybrali się do Cerkwii w Łopience na mszę świętą. Po powrocie z Łopienki,
przyszła pora na podsumowanie festiwalu, jego ocenę przez dzieci, nagrody i
podziękowania.
Pan Grzegorz Sitko z BdPN, przybliżył uczestnikom walory Bieszczadzkiego Parku
Narodowego i pokazał przepiękne slajdy.
Cisna przygotowała prezentację multimedialną z pierwszych dwóch dni festiwalu.
Panie ze szkolnej kuchni przygotowały suty poczęstunek z potraw regionalnych.
Pozostało tylko oczekiwać aż zrobi się zupełnie ciemno by podziwiać, specjalnie
przygotowany pokaz sztucznych ogni. Pierwsze wybuchy nad wzgórzem Betlejemka
zwabiły również turystów przebywających w Cisnej. Gdy wszyscy uczestnicy
Festiwalu wrócili do szkoły, czekała na nich jeszcze jedna atrakcja w postaci
dyskoteki.
W czasie festiwalu zawiązały się tak wielkie przyjaźnie, że gdy pierwsi goście
po godz. 4 rano opuszczali szkołę, Cieśniańska młodzież, mimo wczesnej pory,
przyszła by ich pożegnać. Były uściski, wymiana adresów, telefonów i dużo łez.
Gdy już wszyscy się rozjechali, koordynatorzy projektu rzekli – co my będziemy
teraz robić…
Całą imprezę utrwaliliśmy na siedmiuset zdjęciach, z najciekawszych zrobimy
niebawem galerię oraz podziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że
festiwal się odbył.
Dzień V
Zwiedzaliśmy lubelską starówkę.