Projekt edukacyjny pod kierunkiem pani Teresy Ziniewicz - Tur
Gimnazjum Nr 1 im. Jana Pawła II w Sejnach


2008

 

07 października zaprezentowaliśmy naszą pracę na szczeblu wojewódzkim w IPN Białystok. Uczestniczyły  trzy gimnazja i sześć szkół ponadgimnazjalnych. Zostaliśmy zaproszeni na przedstawienie naszego kilkumiesięcznego dorobku do Warszawy
27 listopada na etap ogólnopolski.

 

 

Ślady po miejscach zbrodni komunistycznych znikają. Wzięliśmy się do pomocy w dokumentowaniu takich miejsc. Niech miejsca te zostaną na powrót odkryte dla lokalnych społeczności jako miejsca pamięci.

Cel badań
Głównym celem Programu badawczo - dokumentacyjno – edukacyjnego jest właśnie zachowanie i upublicznienie wiedzy o „śladach zbrodni” komunistycznego aparatu represji z lat 1944-1989 (w pierwszym etapie dotyczy on okresu 1944-1956). Program zakłada sporządzenie dokumentacji fotograficznej, filmowej obiektów wykorzystywanych przez „bezpiekę” – tj. siedzib urzędów bezpieczeństwa (powiatowych i wojewódzkich), aresztów, więzień, zidentyfikowanych miejsc zbrodni popełnionych przez: funkcjonariuszy UBP, Informację Wojskową, MO, KBW, ORMO, agenturę resortu bezpieczeństwa, ludowe WP - np. miejsc egzekucji. Szczególną wagę pragniemy zwrócić na zachowane jeszcze w wielu miejscach ślady „substancji zabytkowej” pozostałej w wyżej wspomnianych obiektach - np. na inskrypcje sporządzone przez aresztowanych na ścianach (w tym charakterystyczne kalendarze), pamiątki materialne – np. znalezione przy ekshumacjach itp. Naszym celem jest także zebranie materiałów dotyczących zarówno osób z kręgu aparatu bezpieczeństwa – związanych z konkretnymi – prezentowanymi miejscami, jak i o ich ofiarach. Mając to na uwadze, tam gdzie będzie to możliwe, będziemy starali się uzupełnić ww. dokumentację o szczególnie istotne w tym kontekście relacje świadków, i materiał wspomnieniowy, czy wreszcie materiał dokumentacyjny wytworzony przez samą „bezpiekę”.

Uczestnicy Projektu - Poszukiwacze Prawdy

Beata Palewicz- fotoreporterka
Joanna Siebert - fotoreporterka
Marcin Ogurkis - dziennikarz
Olivier Januszko - fotoreporter
Aleksandra Kamińska - fotoreporterka
Ewelina Jarzębowicz - fotoreporterka
Monika Ludorf- wykonawczyni prezentacji
Bartek Nieszczerzewski - wykonawca prezentacji
Żaneta Pojawis - fotoreporterka
Tomek Zabłocki- fotoreporter
Żaneta Kuźnicka -  fotoreporterka
Mateusz Polkowski - główny fotograf
Marcin Fiedorowicz - programy komputerowe


Plan prezentacji


I. Historia

a) historia Sejn
b) krótki kurs historii "bezpieki"
 II. Fotografie
a) fotografie miejsc kaźni NKWD, UB i MO
III. Wywiady
a) z panem Józefem Ogurkisem
b) z panem Piotrem Szyryńskim
c) z panem Jarosławem Domosławskim
e) z panią Urszulą Pogorzelską
IV. Nasze refleksje

 

I. Historia


>>Historia Sejn

>>Krótki kurs historii "bezpieki"


>>Rozmowa Beaty i Tomka

II. Miejsca zbrodni i prześladowań

Rysunki pana Marka Karpowicza na podstawie wspomnień

  Brama więzienna przy Ratuszu Miejskim. To tutaj, pod gołym niebem przetrzymywano więźniów aresztowanych przez UB.

 

 Budynek UB przy ul. Piłsudskiego (wówczas Armii Czerwonej).


 

 Budynek UB od strony podwórka.

 

 Kolejna siedziba UB.

 

Stary dom przy ulicy Parkowej (d. Lenina), w którym mieściło się NKWD zimą ok. 1944

Na miejscu siedziby NKWD dzisiaj mamy parking.

W pobliżu wybudowano osiedle i aptekę.

Prawe wejście do Ratusza Miejskiego, w którym był areszt milicji i UB.

Pomiędzy ratuszem a domem państwa Gryszkiewiczów przy ul. Piłsudskiego znajdowała się brama, za którą przetrzymywano tymczasowo więźniów.

Ratusz Miejski na pocz. XX w.

W Ratuszu przed II wojną światową znajdował się posterunek policji, za okupacji było gestapo, a po wojnie milicja i UB w lewym skrzydle budynku.

Ratuszowe korytarze po remoncie - widok obecny.

Klatka schodowa.

Krata prowadząca do dawnego karceru.

Nieistniejący dom przy ul. Piłsudskiego (d. Armii czerwonej), w którym mieszkała pani Urszula Pogorzelska z Kasprzyckich - po wojnie siedziba MO i najprawdopodobniej przez kródki czas UB.

W tm miejscu wybudowano nową pocztę.

Widok Urzędu Pocztowego od strony ulicy Piłsudskiego.

Wejście na pocztę.

Urząd Pocztowy z drugiej strony.

Sąsiedni budynek przy poczcie

W sąsiedztwie drewnianego domu mieścił się Urząd Bezpieczeństwa.

Najprawdopodobniej od 1948 r. biuro Urzędu Bezpieczeństwa mieściło się w drewnianym domu gdzie są teraz bloki.

ul. Piłsudskiego w kierunku Bazyliki - w budynku na końcu po lewej stronie do 1956 r. była siedziba UB.

Wejście od podwórka.

Sąsiednie budynki.

Od tej strony wjeżdżały samochody z aresztowanymi.

Miejsce UB tuż po wojnie do 1956 r. Kiedy Sejny zostały miastem powiatowym a UB przeniesiono do Suwałk, wtedy budynek przeadaptowano na mieszkania milicjantów.

W miejscu małego okienka dawniej były drzwi wejściowe.

Wejściedo piwnicy na parterze.

Dziś miejsce na narzędzia.

Klatka schodowa.

Klatka schodowa.

Wnętrze mieszkania.

Wejście do jednego z mieszkań na piętrze.

Mała piwniczka w kuchni.

Dziś miejsce na konfitury o wysokości niespełna metr.

III. Wywiady - Świadkowie

Pani Urszula Pogorzelska >>audio - wywiad
Pan Piotr Szyryński  >>film - wywiad
Pan Jarosław Domosławski >>film - wywiad
P
an Józef Ogurkis >>film - wywiad
 

Pan Jarosław Domosławski opowiada nam o swoich wspomnieniach z lat 1944 - 56

Mówił nam o aresztowaniu przez NKWD jego ojca.

Małżonka pana Jarosława Domosławskiego i ich Przyjaciólka.

Dowiedzieliśmy się, że w Sejnach miała miejsce tzw. zimowa obława w 1944 r., która poprzedziła Obławę augustowska z lata 1945.

Rodzinna pamiątka pana Jarosława Domosławskiego, jest to zaświadczenie o powrocie do Polski jego ojca, który przez 6 lat był więziony w Rosji

Ojciec pana Domosławskiego, przed więzieniem

Podczas wywiadów z pp. Urszulą Pogorzelską i Henrykiem Sylwistą dowiedzieliśmy się, że wspomnienia z dzieciństwa pozostają w pamieci na całe życie, chociaż długo nie można było o tym mówić głośno.

W domu pani Pogorzelskiej przed wojną mieszkał sejneński rabin.

Pani Pogorzelska rozmawia o działalności Urzędu Bezpieczeństwa na terenach Sejneńszczyzny z panią Teresą Ziniewicz - Tur.

Pan Henryk Sylwista pamięta, że trzecia siedziba UB była po wojnie mocno zniszczona. Jego kolega, którego ojciec wspólpracował z UB, opowiadał mu, iż od podwórka nocą zajeżdżały samochody z więźniami.

IV. Nasze refleksje

>>posłuchaj

Rodzaje represji
(archiwa IPN)

Pacyfikacje – operacje wojskowe mające na celu zastraszenie lud-
ności (na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej) – połączone
najczęściej z niszczeniem zabudowań (paleniem, rozbieraniem),
aresztowaniami i morderstwami – dokonywane przez KBW, 1. Armię WP oraz grupy operacyjne UB i MO.
Filtracje ludności – masowe aresztowania połączone z wstępnymi
przesłuchaniami i torturami.
Domiary – niszczenie ekonomiczne osób związanych z działalno-
ścią niepodległościową polegające na nieuzasadnionym zwiększaniu obciążeń podatkowych, kontyngentowych.
Wysiedlenia – zmuszanie drogą administracyjną do opuszczenia dotychczasowych miejsc pobytu, połączone najczęściej
z częściową koni skatą pozostawionego mienia.
Zbrodnie sądowe – wyroki będące wynikiem si ngowanych
procesów, w tym procesy pokazowe.
Publiczne egzekucje – będące wynikiem „pracy” sądów doraźnych.
Morderstwa na zlecenie – działania o charakterze pozaprawnym
dokonywane przez agenturę, lub też samych funkcjonariuszy UB,
MO, a także żołnierzy KBW i 1. Armii WP.
Tortury – przemoc i zyczna stosowana przez funkcjonariuszy
UB, i innych pracowników, żołnierzy organów bezpieczeństwa
państwa:
mała i duża konstytucja – bicie krótszym lub dłuższym prętem
stalowym oblanym gumą,
robienie ptaka – więzień stoi na jednej nodze, z rękami wyciągnięty-
mi do przodu, jeśli odpowiedź na pytanie jest zadowalająca śledczy pozwalał przerzucić ciężar ciała na drugą nogę,
zabawa w jazz – polegała na wygrywaniu na końcach palców nóg
przesłuchiwanego „konstytucją” i na rytmicznym nadeptywaniu
jego stóp podkutymi butami,
wiązanie w kij – tzw. młócka po zakuciu rąk kajdankami do
przodu, usadawia się przesłuchiwanego na podłodze, z pod-
ciągniętymi pod brodę kolanami. W szczelinę jaka powstawała
między kolanami a łokciami wsuwało się kij od szczotki. Tak związanego przewracało się na plecy, obwiązywało głowę grubym
kocem, po czym okładało „konstytucjami”,
osadzanie na kołku – zmuszanie do siadania na nodze odwróconego taboretu połączone z koniecznością podrywania do góry
nóg,
zawieszanie na kości ogonowej – dokonywano na brzegu biurka
(nogi wyciągnięte oparte końcami obcasów o podłogę, ręce podniesione do góry, bicie po stawach),
jazda do Andersa – klęczenie na małym stołku ustawionym na
krześle, ręce wyrzucone na boki, chwianie nazywano jazdą,
podkuwanie konia – bicie w pięty,
pompowanie rozumu z tyłka do głowy – przysiady głową do
ściany – alias „dawanie na przeczyszczenie”,
przypalanie ogniem – przypalanie ogniem kącików oczu i warg,
podskubywanie gęsi – wyrywanie włosów,
wiatraczek – ciąganie przesłuchiwanego za włosy po gabinecie,
loczki – wyrywanie całych pukli włosów,
konwejer – wielogodzinne przesłuchania, połączone z trwającym
często wiele dni całkowitym pozbawieniem snu,
tusz, zakopane – trzymanie nago w celi w zimie polewanie wodą
przy otwartym oknie,
poziomka – wznoszenie wyprężonego ciała w oparciu o końce stóp
i dłoni połączone z biciem,
myślenie – stójka na jednej nodze z głową wspartą na ręce pod-
partej kolanem drugiej nogi, pozostawanie przez dłuższy czas
w pozycji skośnej z podparciem głowy o mur, a rękoma założonymi na plecach,
różne techniki bicia – prętami metalowymi obciągniętymi gumą
lub skórą, nogami od krzesła, pięściami,
przypalanie palnikami, prądem,
topienie, wlewanie wody do nosa,
gwałty,
stójki – trwające do kilku dni.
– Tortury psychiczne
naszepty – wielogodzinne powtarzanie kwestii dotyczących wyglądu/zachowania przesłuchiwanego
obelgi – poniżanie zatrzymanych

Współpraca z IPN w Białymstoku

Spotkanie z Panem Andrzejem Muczyńskim 16.IX.2008

Panu Andrzejowi Muczyńskiemu z IPN przedstawiliśmy zebrane materiały. W dyskusji zastanawialiśmy się wspólnie nad ich uporządkowaniem i historycznym komentarzem.

Ciepłe słowa Pan Andrzej dodały nam otuchy.

Uwierzyliśmy w siebie i postanowiliśmy nie zatrzymywać się w miejscu ale nadal kontynuować swoją prace.

Dziś jesteśmy świadomi, że nadal historia UB w naszych Sejnach jest jeszcze nie dokończona.

Mamy wiele do zrobienia, wciąż będziemy drążyć ten temat.