Biwak szkolny, halloween, rozpoczął się w piątek 28 października a zakończył nad ranem 29.

Wszyscy mieliśmy się spotkać o 19:00 przed szkołą. Po sprawdzeniu obecności ruszyliśmy na cmentarz. Gdzie tam niektórzy nabrali się strachu… Ponieważ wyznaczone wcześniej osoby schowały się, a potem wyskakiwały znienacka wydając dziwne okrzyki. A, że było ciemno, zrobiło to wrażenie. Następnie było ognisko i coś z kategorii sportu. Kto jak chciał, mógł posiedzieć, pogadać przy ognisku lub zagrać w siatkówkę czy piłkę nożną. Paru osobom było mało atrakcji więc zorganizowaliśmy na dodatek dyskotekę! Gdzie świetnie się bawiliśmy, tańcząc i śpiewając. Oczywiście parę osób nie korzystało z żadnych propozycji, ale w swoich grupkach też się bardzo dobrze bawili. Po tych rozrywkach przyszedł czas na filmy z dreszczykiem. Wszyscy się wygodnie rozłożyli i zaczęliśmy oglądać… Czy te filmy były z dreszczykiem? To każdy inaczej sądził. Wiadomo w tak dużej grupie można horror zamienić w komedię. Ale grunt, że bawiliśmy się dobrze. Jeszcze nad samym rankiem, rozegraliśmy mecz siatkówki. Można sobie wyobrazić jak graliśmy po nie przespanej nocy. Na sam koniec posprzątaliśmy i ruszyliśmy do domu. Z całą pewnością stwierdzam, że ten biwak zostanie mi na długo w pamięci, w sensie pozytywnym! J